Misia Yogi

Misia Yogi Instagram: www.instagram.com/yogimisia


Poćwiczmy jogę razem :) Moja subiektywna jogiczna podróż.

Publikuję wszystko, co mnie inspiruje w tematyce jogi i harmonijnego życia.

Notes for myself from saturday:I wasn't very long on my mat today. I felt that going outside and connecing with nature w...
11/05/2020

Notes for myself from saturday:

I wasn't very long on my mat today. I felt that going outside and connecing with nature was a right thing to do after a busy week. I decided to be outside for a few hours and ride a bike with a pause for some good stretches. Feeling better now.

And I am glad that I did because today is raining!

These short but somehow also infinite moments when you are just before kapotasana... This is how my preparation for the ...
03/04/2020

These short but somehow also infinite moments when you are just before kapotasana... This is how my preparation for the pose looks like, somewhere between ustrasana and laghu vajrasana... For me kapotasana is exactly about a moment before it. When you decide to try the pose with a calm and steady mind, although you know how difficult it will be!
The wall helps me to remember that I need to lift up my hips. Maybe it will help you, too?

Dawno nie było tu żadnych postów, ale potrzebowałam przerwy. Teraz z nową energią wracam na matę! I takiej pozytywnej en...
07/03/2020

Dawno nie było tu żadnych postów, ale potrzebowałam przerwy. Teraz z nową energią wracam na matę! I takiej pozytywnej energii wszystkim Wam życzę, żebyście mieli siłę na spełnianie marzeń! I żeby to, co się długo wydaje niemożliwe, jak na przykład stanie na głowie, stało się możliwe dzięki temu, że uwierzycie w siebie :)

Jeśli jesteście na Instagramie, to zapraszam:
https://www.instagram.com/p/B9Wb2XxnOH0/?utm_source=ig_web_copy_link

31/12/2018

Wiele razy zwątpisz po drodze,
będziesz obwiniać siebie, swój wygląd, swój charakter.
Przebacz sobie na nowy rok.
Nie traktuj swojej praktyki śmiertelnie poważnie.
Umówmy się, to tylko joga.
Jeśli Ci na czymś zależy, nie ustawaj,
uśmiechaj się w najtrudniejszych chwilach,
pogratuluj sobie tego, że znajdujesz czas dla siebie,
aby zadbać o swoje zdrowie.
Buduj pozytywną relację z samym sobą,
obserwuj swoje myśli bez osądzania.
Nigdy nie zakładaj, że Ci się nie uda,
ale nie oczekuj, że zawsze będzie Ci się udawać.
Zbuduj przestrzeń, w której będziesz czuć się dobrze
każdego dnia.

Tego Wam życzę w roku 2019 🎉🙏

Send a message to learn more

01/10/2018

Po dwóch tygodniach prawie ciągłego siedzenia przy biurku np. z powodu sesji warto się trochę porozciągać. Z powodu długiego siedzenia bardzo cierpią m.in. barki, plecy i biodra, które na szczęście możemy rozciągnąć dzięki ćwiczeniom jogi. Można nawet rozciągać te trzy elementy jednocześnie, jak widać na zdjęciu 😃.

Jak zawsze przy zaplataniu dłoni w koszyczek można zamiast tego użyć p***a, trzymając go obiema dłońmi i regulując jego szerokość, co jest zazwyczaj wygodniejsze.

Ten rodzaj skłonu można wykonywać również na stojąco (z lekko ugiętymi nogami) z nogami połączonymi razem, z nogami na szerokość bioder lub z nogami na szerokość nogi (szeroki rozkrok). Zawsze jest przyjemnie 😍

Jeśli chcesz popracować mocniej nogami, wypróbuj ten skłon podczas wykonywania wojownika II, skłaniając się obok nogi z przodu po wewnętrznej stronie kolana.

Jeśli wolisz wariant spokojniejszy, wypróbuj to otwieranie ramion w pozycji dziecka. ❤️

Niektórzy z Was pytają, czy żyję i co u mnie słychać, co mnie bardzo cieszy :-) Jeszcze żyję (zdjęcie na dowód :-D ). Si...
03/08/2018

Niektórzy z Was pytają, czy żyję i co u mnie słychać, co mnie bardzo cieszy :-) Jeszcze żyję (zdjęcie na dowód :-D ). Sierpień oznacza dla mnie, że jestem po pierwszej fazie egzaminów i ten miesiąc mogę spędzić na pogłębianiu praktyki, co też czynię od wczoraj, idąc na mysore po roku (a może dwóch latach?) przerwy...

Moje refleksje:
Żyjąc aktualnie przez większość roku w małym Cottbus, w którym nie ma ashtangi ćwiczyłam sama, korzystając ze ściągawek i filmików z internetu. Na szczęście jeszcze w Poznaniu dotarłam do końca I serii, więc wystarczyło tylko szlifować ;) Może nie była to bardzo intensywna praktyka, ale starałam się jednak mobilizować do wejścia na matę parę razy w tygodniu, chociażby na 15 minut...

Idąc na mysore po tak długiej przerwie miałam przez chwilę pewne obawy, że coś robiłam źle, że zapomnę sekwencji lub że się po prostu wygłupię, wracając po tak długim czasie (nie mówiąc już o tym, że moja buzia robi się czerwona już po jednym powitaniu słońca w takim upale, a pociłam się już przy recytowaniu mantry :D )

Jednak przypomniałam sobie, dlaczego w ogóle zaczęłam ćwiczyć ashtangę i co dawała mi cały ten czas, gdy ćwiczyłam sama lub gdy byłam na warsztatach i wiedziałam, że mój umysł sobie ze mną pogrywa i próbuje mnie zniechęcić do podjęcia wysiłku wyjścia z domu i całej organizacji z tym związanej...

Gdy zaczęliśmy ćwiczyć poniosła mnie energia sali. Było cudownie. Pomocne asysty, które skręciły mi jelita xD (marichyasana D :-D ) wywołały we mnie stan głębokiego odprężenia.
Było gorąco, wszyscy błyszczeliśmy się od potu. Gdy chciałam zaplatać nogi dookoła ramion one po prostu zjechały jak na zjeżdżalni wodnej. I co z tego? Ten oddech, skupienie, energia i wspólne zmagania - to było to!

Po powrocie do domu jeszcze bardziej się sobie dziwiłam, że tak długo wytrzymałam bez zajęć mysore. Ćwiczenie w sali razem z innymi a samemu w domu to dwie zupełnie różne rzeczy. Gdy przychodzi się na mysore dostaje się nowych sił z sali. Gdy ćwiczy się samemu, trzeba te siły w sobie odkrywać wciąż na nowo.

Jednak obie rzeczy uczą bardzo wiele. Samodzielność i dyscyplina z praktyki własnej + wsparcie z zajęć mysore (czy też serii prowadzonej) są nie do przecenienia. Myślę, że taka sytuacja, kiedy na jakiś czas jesteśmy w ptaktyce pozostawieni samym sobie pozwala jeszcze bardziej zrozumieć i docenić rolę nauczyciela na naszej duchowej ścieżce.

Dlatego kiedy tylko można, warto uczestniczych w zajęciach prowadzonych! I nie wstydzić się nigdy. Wręcz przeciwnie - być dumnym z tego, że wciąż pozostało się na ścieżce jogi :)

Moi drodzy,już za mną cudowne warsztaty z Kino MacGregor w Berlinie. Dowiedziałam się bardzo dużo na temat filozofii ash...
14/05/2018

Moi drodzy,

już za mną cudowne warsztaty z Kino MacGregor w Berlinie. Dowiedziałam się bardzo dużo na temat filozofii ashtangi jogi. Bardzo chętnie przekażę Wam tę wiedzę, prędzej czy później... Moje studia sprowadziły mnie do parteru dwoma laboratoriami w tym tygodniu i zadaniami domowymi 😂 Jednak chciałam podzielić się z Wami pozytywną energią, jaką wyniosłam z warsztatów. Pamiętajcie o jednym:

nieważne, gdzie jesteśmy i gdzie ćwiczymy, pocimy się razem! ;)

I jeszcze o jednym:

nieważne, jak głęboko wchodzisz w pozycję, ważne, czego doświadczasz.

I jeszcze o jednym:

każde ciało jest dobre, żeby ćwiczyć skręty (patrz zdjęcie 😂)

I jeszcze o jednym:

nie zapomnij o oddechu!!! ;))) (Uśmiech też mile widziany!)

Warsztaty w Berlinie z Kino MacGregor!!! Jeszcze wychodzę z szoku ;)
10/05/2018

Warsztaty w Berlinie z Kino MacGregor!!! Jeszcze wychodzę z szoku ;)

Czego nie mogę powiedzieć o sobie dzisiaj :)
09/05/2018

Czego nie mogę powiedzieć o sobie dzisiaj :)

Address


Alerts

Be the first to know and let us send you an email when Misia Yogi posts news and promotions. Your email address will not be used for any other purpose, and you can unsubscribe at any time.

  • Want your business to be the top-listed Health & Beauty Business?

Share