08/06/2026
Mam do Ciebie jedno pytanie, które ostatnio nie daje mi spokoju:
Kiedy ostatnio zabrałaś siebie na randkę?
Nie metaforycznie. Dosłownie.
Bo ja niedawno poszłam sama na kawę. Bez telefonu w dłoni, bez listy zadań w głowie. Tylko ja, flat white, croissant i okno z widokiem na ulicę.
I było… dziwnie😂. A potem przepięknie.
Zaczęłam się zastanawiać, jak właściwie wygląda moja relacja ze sobą. Czy w ogóle ją mam? 😅
Bo przecież relację buduje się przez czas, uwagę i małe gesty. Z innymi to wiemy. Ze sobą , jakoś zapominamy.
A tymczasem można zacząć od takich drobiazgów:
☕ poranna kawa wypita na siedząco albo w ogrodzie (rewolucja)
🚿 prysznic bez myślenia o mailu do klientki
🍓 jedzenie truskawek bez pośpiechu, bo po prostu smakują
🎵 taniec w kuchni do jednej ulubionej piosenki Abby
📓 poranne strony albo wieczorny journaling
🚶♀️ spacer bez podcastu ( nie nudzisz być cały czas produkowana) tylko Ty i Twoje myśli
🎬 kino solo, restauracja solo, galeria solo i odkrycie, że własne towarzystwo jest całkiem niezłe 🤓
To nie jest lista rzeczy do zrobienia.
To tylko przypomnienie, że relacja z sobą buduje się dokładnie tak samo jak każda inna, przez obecność, przez uwagę, przez małe momenty, które mówią: hej, jesteś dla mnie ważna.
♥️ A Ty? Jak Ty to robisz?
Co sprawia, że czujesz się blisko siebie? Jak słuchasz swojej intuicji, jak ze sobą rozmawiasz?
Powiedz mi w komentarzu, naprawdę chcę wiedzieć. Bo myślę, że możemy się tu od siebie dużo nauczyć. 👇
O relacjach * tych z sobą i z innymi * rozmawiamy na naszej Gali [link w Bio] 🔗