Uważna Psycholog Dublin

Uważna Psycholog Dublin Zajmuję się terapią zaburzeń nastroju: depresją, traumą, lękami, trudnymi emocjami, wypaleniem. Obecnie przyjmuję młodzież i dorosłych on-line.

Specjalizuje się w pracy z dziećmi, młodzieżą i rodzicami, a także we wsparciu okołoporodowym kobiet.

📱 „Dlaczego nie mogę być taki jak oni?” – czyli o kulturze influencerów i presji, z którą mierzą się nasze dzieci.Każdy ...
03/06/2026

📱 „Dlaczego nie mogę być taki jak oni?” – czyli o kulturze influencerów i presji, z którą mierzą się nasze dzieci.

Każdy rodzic nastolatka wie, że media społecznościowe to dziś centrum wszechświata młodych ludzi. Jednak to, co kiedyś było niewinną rozrywką, dziś staje się potężnym narzędziem kształtującym tożsamość nastolatków. Niedawno opublikowany artykuł na łamach Psychology Today dotyka niezwykle ważnego problemu: zjawiska ukrytego „gaslightingu”, jakiego młodzi ludzie doświadczają ze strony internetowych twórców.

🧐Co tak naprawdę widzi Twój nastolatek?

Influencerzy – niezależnie od tego, czy mówimy o modzie, beauty, sporcie czy gamingu – sprzedają idealną wizję sukcesu i szczęścia. Pokazują życie jako bezwysiłkowe, pełne luksusu i wiecznego uśmiechu. Ukrywają natomiast to, co dzieje się za kulisami: sztab ludzi, filtry, umowy sponsorskie, pieniądze, przywileje czy po prostu zwykły przypadek.

W efekcie nastolatki zaczynają zadawać sobie bolesne pytania:

„Co ze mną jest nie tak?”
„Dlaczego ja tak nie wyglądam / nie mam tylu pieniędzy?”

😒Pozorna bliskość i prawdziwe manipulacje

Współczesna kultura internetowa opiera się na budowaniu tzw. relacji parasocjalnych – jednostronnych więzi, w których nastolatkowi wydaje się, że influencer jest jego bliskim przyjacielem, bo ten dzieli się „intymnymi momentami”. Ta pozorna autentyczność sprawia, że młodzi ludzie tracą czujność.
Kiedy influencer wmawia odbiorcom, że „każdy może być na jego miejscu, wystarczy tylko chcieć (lub kupić dany produkt)”, nieświadomie zaszczepia w nich poczucie winy i nieadekwatności. Nastolatki zaczynają wątpić we własny osąd rzeczywistości, a ich poczucie wartości zostaje drastycznie obniżone, co bezpośrednio przekłada się na stany lękowe czy obniżenie nastroju.

❤️Jak możemy pomóc jako rodzice i opiekunowie?

Nie odetniemy dzieci od internetu – to nierealne i nieskuteczne. Kluczem jest rozwijanie krytycznego myślenia.
Rozmawiajmy z dziećmi i uczmy je zadawać pytania:
1 Czy to, co widzisz, to prawdziwe życie, czy produkt?
2 Co ten influencer próbuje Ci „sprzedać” – dosłownie lub w przenośni (np. konkretną ideologię, styl życia)?
3 Jak się czujesz po obejrzeniu tych materiałów? Inspirują Cię, czy sprawiają, że czujesz się gorzej?

Pomóżmy naszym dzieciom zrozumieć, że lajki i filtry to nie są realne mierniki wartości człowieka. Pomóżmy im znaleźć to za co naprawdę mogą być docenieni przez innych. A przede wszystkim pokażmy im za co my, ich rodzice i opiekunowie - najwierniejsi kibice na świecie, ich doceniamy i co w nich podziwiamy.

💬 A jak to wygląda w Waszych domach? Rozmawiacie z dziećmi o tym, co widzą w sieci? Pokazujecie im prawdziwe wartości i demonstrujecie własnym zachowaniem co jest naprawdę w życiu cenne?

Większość z nas musi to dziś przeczytać💪🏻MAMO, przestań porównywać się do swojej mamy czy babci. Ich czasy były po prost...
26/05/2026

Większość z nas musi to dziś przeczytać💪🏻

MAMO, przestań porównywać się do swojej mamy czy babci. Ich czasy były po prostu INNE. 🛑

Jesteśmy pokoleniem niesamowicie świadomych mam. Czytamy o emocjach, granicach i rodzicielstwie bliskości. Chcemy wychowywać bez krzyku i kar. I to jest piękne! Ale z tą świadomością przyszło gigantyczne, psychiczne przeciążenie.

Wpadłyśmy w pułapkę „mitu silnej kobiety”. Mamy być obecne emocjonalnie, dbać o zdrowe posiłki i rozwój dzieci, a jednocześnie robić karierę, świetnie wyglądać i być samowystarczalne. Efekt?

Jedziemy na oparach, balansując na granicy wypalenia, a odpoczynek traktujemy jak nagrodę, na którą wiecznie „musimy zasłużyć”.

👉 Czas na najważniejszą prawdę, którą musisz dziś usłyszeć:

Jeśli jest Ci trudno – to po prostu JEST CI TRUDNO.

I masz prawo to głośno przyznać.

Macierzyństwo dzisiaj jest tak samo wymagające jak zawsze, tyle że czasy się zmieniły. Dzisiejszy system i społeczeństwo wokół nas NIE działają wspierająco. Często nie mamy obok siebie dawnej „wioski” i bliskich, za to mamy samotność w czterech ścianach i potężną presję z social mediów.

❤️ Puenta na dziś: Przestań traktować własne wyczerpanie jako dowód bycia dobrą matką. Aby być wystarczająco dobrą mamą – ciepłą, kochającą i życzliwą – musisz najpierw zaopiekować się SOBĄ.
Twoje dzieci nie potrzebują matki idealnej, która ze zmęczenia pada na twarz. Potrzebują matki, która potrafi odpuścić, odpocząć bez wyrzutów sumienia i poprosić o pomoc.

Zostaw to niezłożone pranie choć raz na jakiś czas. Pozwól sobie pomóc. Usiądź z kubkiem ciepłej kawy i po prostu odetchnij jak dziecko śpi. Robisz świetną robotę! ☕✨

👉🏻 Słuchawki z głów! A raczej z uszu! 👈🏻Chodzę sobie na te niezliczone spacery z młodym moim i gadam do niego, że aż chr...
18/05/2026

👉🏻 Słuchawki z głów! A raczej z uszu! 👈🏻

Chodzę sobie na te niezliczone spacery z młodym moim i gadam do niego, że aż chrypki dostaję, a wszędzie wokół widzę innych rodziców z ich młodymi, którzy wcale nie gadają! Ba, mają nawet słuchawki na uszach i sobie coś tam nucą pod nosem podczas gdy bobasy ze smokiem w buzi trenują mindfulness albo lepiej, żeby im się mózg nie przegrzał od tego stanu zen to oglądają bajeczkę w telefonie 🫪

Myślę sobie, że no w sumie racja! Po co marnować struny głosowe na kogoś, kto i tak odpowiada tylko „beee” albo „bulbul”? Tylko ja nawiedzona tłumaczę, że piesek robi hau, a przez ulicę przechodzimy na zielonym. 🤷‍♂️🫠🙃

🚨 Choć może się wydawać, że niemowlak to tylko bierny obserwator, jego mózg to w rzeczywistości najpotężniejszy superkomputer na planecie, który wymaga danych do działania i tymi danymi dokarmiania. Jak to zrobić?

👉🏻 Kąpiel słowna: Badania wykazują, że liczba słów, które dziecko usłyszy przed 3. rokiem życia, ma bezpośredni wpływ na jego późniejszy iloraz inteligencji, zasób słownictwa i sukcesy w szkole. Im więcej do dziecka mówisz, tym „gęstsza” staje się sieć neuronowa w jego ośrodkach mowy.

👉🏻 Statystyczne uczenie się: Niemowlęta nie uczą się słów ze słownika. Ich mózgi analizują statystykę dźwięków – wyłapują, które sylaby często występują obok siebie. Aby ten mechanizm działał, dziecko musi słyszeć żywy język, a nie tylko szum tła.

👉🏻 Słuchanie to budowanie więzi: Mówienie do dziecka, nawet jeśli ono nie odpowiada, wysyła mu sygnał: „Widzę cię, jesteś dla mnie ważny, jesteś częścią mojego świata”. To buduje poczucie bezpieczeństwa.

👉🏻Wspólne pole uwagi (Joint Attention): Kiedy pokazujesz dziecku drzewo i o nim opowiadasz, trenujesz jego zdolność do koncentracji i dzielenia uwagi z drugim człowiekiem - absolutny fundament inteligencji emocjonalnej i społecznej!

Twoja narracja o tym, że „właśnie kupujemy bułki”, to dla dziecka najciekawszy audiobook świata. ❤️✨

Psychologia? Prawa dziecka? Po co to komu! Przecież my, dzieci lat 80. i 90., to same „okazy zdrowia”. Nasze stany lękow...
07/05/2026

Psychologia? Prawa dziecka? Po co to komu! Przecież my, dzieci lat 80. i 90., to same „okazy zdrowia”. Nasze stany lękowe i problemy z emocjami to na pewno wina Czarnobyla, a nie metod typu:
1️⃣ Klaps: Czyli „bezprzewodowy transfer mądrości”. Nic tak nie uczy miłości, jak strach przed rodzicem.
2️⃣ Kąt i klęczenie: Genialny trening uważności. Uczy, jak skuteczniej kłamać, by uniknąć bólu i upokorzenia.
3️⃣ Szarpanie i krzyk: Świetne na krążenie i przewietrzenie. Przecież mózg to nie galaretka, można nim potrząsać, prawda? Skoro przeżyłeś, to znaczy, że było warto. Geniusze logiki. 👏

Powyższy ton jest obrzydliwy? Ale dokładnie tak brzmią argumenty osób, które próbują racjonalizować przemoc. Musimy to powiedzieć głośno i wyraźnie: Nie ma czegoś takiego jak „lekka kara fizyczna”.

👉🏻 Każdy klaps, każde upokarzające klęczenie czy szarpanie to sygnał wysłany dziecku: „Silniejszy ma rację, a ty na szacunek musisz sobie zasłużyć posłuszeństwem”. To budowanie kultury przyzwolenia, w której dorosły ma prawo naruszać nietykalność cielesną słabszego.

👉🏻 Przymykanie oczu zabija. Społeczne bagatelizowanie „niewinnych” klapsów sprawia, że tracimy czujność. Skoro „klaps to nic takiego”, to gdzie jest granica? Czy to jeszcze dyscyplina, czy już katowanie? To właśnie to przyzwolenie sprawia, że sąsiedzi za ścianą słyszą płacz i nie reagują, bo „nie chcą się wtrącać w cudze metody wychowawcze”.

Tragedie takie jak sprawa 8-letniego Kamilka z Częstochowy o której obecnie głośno w mediach nie biorą się z próżni. To działanie systemu, w którym dziecko traktuje się jak własność, a nie człowieka.

Przyzwolenie na „niewinne” karcenie otwiera drzwi do bestialstwa, na które społeczeństwo zbyt często przymyka oko.

Mówię kategoryczne NIE:
Klaps to przemoc.
Upokarzanie to przemoc.
Milczenie świadków to współudział.

Diecko nie potrzebuje „twardej ręki”, lecz bezpieczeństwa i miłości. Mit „wychowawczego lania” musi zniknąć raz na zawsze. To nasza wspólna odpowiedzialność.

Nosić czy nie nosić?Przytulać czy nie przytulać?Reagować czy niech sobie radzi?Oto są pytania! A ile mitów wokół nich kr...
13/04/2026

Nosić czy nie nosić?
Przytulać czy nie przytulać?
Reagować czy niech sobie radzi?

Oto są pytania! A ile mitów wokół nich krąży i ile "pomocnych" odpowiedzi to sami wiecie już z poprzedniego posta.

A teraz odpowiedzi ze strony naukowej🔬

Wbrew ludowym mądrościom, które sugerują, że zimny chów hartuje, badania psychologiczne od dekad pokazują coś dokładnie odwrotnego. To, co niektórzy nazywają „rozpieszczaniem” (czyli reagowanie na potrzeby i bliskość), jest fundamentem bezpiecznego stylu przywiązania, który jeśli jest utworzony za dzieciństwa to pozwala na odważną eksplorację i samodzielność dziecka, a później dorosłego.

Teoria Przywiązania mówi (John Bowlby i Mary Ainsworth): Dzieci, których opiekunowie są dostępni emocjonalnie i fizycznie, budują tzw. „bezpieczną bazę”. Dzięki temu, dzieci wiedzą, iż mogą zawsze wrócić w bezpieczne ramiona i mają więcej odwagi, by eksplorować świat i być bardziej samodzielnymi.

Badania na University of Notre Dame potwierdzają: Osoby, które były częściej przytulane i otaczane czułością w dzieciństwie, w dorosłym życiu są mniej lękowe, mają lepsze zdrowie psychiczne i wykazują wyższy poziom empatii oraz umiejętności społecznych.

A biologia tylko utwierdza: Chroniczny brak bliskości i pozostawianie dziecka „do wypłakania” albo bez pomocy w sytuacji dla niego trudnej zwiększa poziom kortyzolu (hormonu stresu), co może negatywnie wpływać na rozwój mózgu i zdolność do regulacji emocji w przyszłości.

Wniosek? Chcesz mieć silne, niezależne dziecko? Przytulaj je ile wlezie. Budowanie fundamentów rodziny z miłości nie sprawia, że dom jest słaby – wręcz przeciwnie, sprawia, że nie zawali się przy pierwszej lepszej wichurze. 🏠❤️

Uwaga, widziałam ostatnio na spacerze matkę, która przytuliła płaczące dziecko. Tak, dobrze czytacie. Nie dość, że je do...
10/04/2026

Uwaga, widziałam ostatnio na spacerze matkę, która przytuliła płaczące dziecko. Tak, dobrze czytacie. Nie dość, że je dotknęła, to jeszcze wzięła na ręce! Czy ona nie wie, że właśnie stworzyła emocjonalnego inwalidę? Że ten chłopaczek, zamiast twardnieć jak stal w hucie, właśnie nasiąka miłością niczym mięciutki biszkopcik herbatką? ☕️

Oto złote zasady „Prawdziwego Wychowania” (wg pani z ławeczki w parku):

Zasada 1: Nie bierz na ręce! Jak poczuje bicie serca, to pomyśli, że świat jest bezpieczny. A świat to przecież dżungla! Dziecko od 3. miesiąca życia powinno spać na podłodze, żeby wiedziało, że życie to ból i przeciągi. 🌬️

Zasada 2: Nie przytulaj. Płacze? Znaczy, że coś knuje. To czysta manipulacja! Ten mały terrorysta chce sprawdzić, czy masz uczucia. Nie daj się! Prawdziwy twardziel uspokaja się sam, patrząc w sufit i rozmyślając o podatkach, które będzie płacił za 20 lat.

Zasada 3: Bliskość to słabość. Jeśli będziesz reagować za każdym razem, to dziecko w wieku 30 lat nadal będzie prosiło Cię o zawiązanie butów. Chcesz mieć w domu „mięczaka"? No właśnie. Prawdziwy sukces osiągają tylko ci, którzy w dzieciństwie słyszeli wyłącznie: „nie rycz”, „bądź twardy” i „co ty tam znowu wymyślasz”.

Bo przecież wiadomo: im mniej miłości w dzieciństwie, tym więcej... no właśnie, czego? Frustracji? Wizyt u terapeuty? Ale przynajmniej nie jest „rozpuszczony”! 😉

🙈 Dziś nieco z przekorą, ale niestety te niezmiernie szkodliwe przekonania nadal funkcjonują, są powtarzane i co gorsza są często powielane w kolejnym pokoleniu. Później słyszymy,że to nowe pokolenie to takie słabe jest, ciągle coś z nim nie tak...

I usłyszymy to o kolejnych pokoleniach i kolejnych jeśli nie nauczymy się okazywać uczuć tym którzy na nie czekają od urodzenia (a i nie zaszkodzi innym ludziom, nawet tym całkiem dorosłym!).

Także do dzieła - przytulamy, kochamy i mówimy dobre rzeczy! ❤️❤️❤️

A w kolejnym poście już niedługo spojrzymy na to karygodne podejście z bardziej naukowej perspektywy 😁

Dziś moje szczęście to: poranne śniadanie z rodziną, brudna podłoga od pokruszonego żółtka z jajka, wielka miska utartyc...
27/03/2026

Dziś moje szczęście to: poranne śniadanie z rodziną, brudna podłoga od pokruszonego żółtka z jajka, wielka miska utartych warzyw na placki, stos naczyń do umycia w zlewie, ulubiona gorąca zbożowa w ulubionym kubku z krową i prześwitujące przez rolety słońce ☀️❤️

Tak często nie widzimy drobnych radości dnia codziennego! A życie to nie jest jedno wielkie pasmo szczęścia, a raczej to okruszki radości które możemy zauważać, zbierać i nadawać im wartość.

Z okazji piątku, bo czemu nie, życzę Wam wszystkim, abyście dziś i nie tylko, zauważali dużo takich okruszków radości. Bo smutki zawsze wychodzą przed szereg, a radości trzeba samemu wypatrywać.

🎨 Kiedy ostatnio zrobiliście coś twórczego albo poszliście do muzeum? 🤔Często traktujemy kontakt ze sztuką jako luksus, ...
20/03/2026

🎨 Kiedy ostatnio zrobiliście coś twórczego albo poszliście do muzeum? 🤔

Często traktujemy kontakt ze sztuką jako luksus, na który szkoda czasu w natłoku codziennych obowiązków. A naprawdę warto! Nowe badania (przeprowadzone m.in. we współpracy z WHO!) dowodzą, że kultura i sztuka to nie tylko rozrywka – to potężne narzędzie wspierające nasze zdrowie psychiczne. 🧠❤️

Oto co nauka mówi o wpływie sztuki na naszą psychikę:
✅ Redukuje stres i stany depresyjne: Kontakt ze sztukami performatywnymi (teatr, balet) i muzyką aktywuje ścieżki neurologiczne, które naturalnie obniżają poziom napięcia.
✅ Buduje poczucie sensu: Badania pokazują, że młodzi ludzie angażujący się twórczo częściej czują, że ich życie ma wartość i cel.
✅ Chroni umysł: Regularna aktywność twórcza wspiera sprawność intelektualną i może opóźniać procesy starzenia się mózgu.

Jako psycholog, w mojej pracy często widzę, że słowa to za mało, by wyrazić trudne emocje. Dlatego tak skuteczną metodą w leczeniu zaburzeń emocjonalnych jest ARTETERAPIA (terapia przez sztukę).

👉🎨 W arteterapii nie chodzi o to, by stworzyć arcydzieło. Chodzi o proces. Malowanie, rzeźbienie czy pisanie pozwala:
🔹 „Wydobyć” z siebie trudne emocje i spojrzeć na nie z dystansu.
🔹 Bezpiecznie przepracować traumy i lęki.
🔹 Odkryć zasoby, o których istnieniu nie wiedzieliśmy.

Nawet jeśli nie korzystacie z profesjonalnej terapii, możecie włączyć „mikrodawki sztuki” do swojego życia:
🎧 Posłuchajcie świadomie albumu muzycznego (bez robienia innych rzeczy).
🖍️ Kupcie kolorowankę antystresową (czasami nawet daję takie pacjentom w prezencie 😅).
📸 Idźcie do galerii sztuki w weekend.

Pamiętajcie: dbanie o dobrostan psychiczny to nie tylko gabinet terapeuty. To także danie sobie codziennej przestrzeni na piękno i twórczość.

👇 W jakiej formie najchętniej obcujecie ze sztuką? Chętnie poczytam o nowych inspiracjach😊

Po ostatnim poście kilka osób spytało mnie: "Ok, dobra, z małymi dzieciakami to jeszcze damy radę, ale co z nastolatkami...
12/03/2026

Po ostatnim poście kilka osób spytało mnie: "Ok, dobra, z małymi dzieciakami to jeszcze damy radę, ale co z nastolatkami? One to już rzadko widzą wzór w rodzicach, a raczej patrzą na kolegów albo influencerów 🙃"

Z nastatkami sprawa jest... inna. Jeśli podejdziemy do nich z kolorowym słoikiem i brokatem, prawdopodobnie zobaczymy tylko spektakularne wywrócenie oczami. 🙄
Dla nastolatka wdzięczność kojarzy się z „byciem grzecznym” albo – co gorsza – z toksyczną pozytywnością, którą dorośli próbują przykryć ich realne problemy. Żeby to zadziałało, musimy przejść z poziomu „słodkiego ćwiczenia” na poziom autentyczności i relacji.

Oto 3 sposoby jak „sprzedać” wdzięczność nastolatkowi, nie wychodząc na osobę totalnie odklejoną od ich rzeczywistości:

1. Zamień „Wdzięczność” na „Docenienie” 🙏🏻
Słowo „wdzięczność” brzmi dla nich jak z ambony. Spróbuj używać języka korzyści i konkretu. Zamiast „Bądź wdzięczny za obiad”, powiedz: „Doceniam, że zjadłeś z nami bez telefonu, to był fajny czas”. Zauważaj ich wysiłek, a nie tylko efekt.

2. Wykorzystaj social media (skoro i tak tam są!) 📱
Zamiast pisać listy, stwórzcie rodzinną grupę na WhatsAppie/Messengerze czymkolwiek co używają tylko do wrzucania „dobrych momentów”: Zdjęcie ładnego zachodu słońca, screen zabawnego mema, info o wygranej w gierce. Bez zbędnej filozofii – po prostu wrzutka czegoś, co „nie było beznadziejne”.

3. Skup się na „Mikro-wygranych”
Nastolatki często czują przytłoczenie szkołą i oczekiwaniami. Naucz ich skanowania dnia pod kątem małych sukcesów (tzw. small wins). „Fajnie, że ta kartkówka z matmy już za tobą, co?” lub „Widziałem, że pies się ucieszył na twój widok, fajna chwila”. To buduje mechanizm wdzięczności bez nazywania go po imieniu.

Złota zasada: Nie zmuszaj. Jeśli Twój nastolatek mruknie tylko „nie wiem” albo „nic”, odpuść. Twoja konsekwencja w pokazywaniu własnej wdzięczności i tak wykona krecią robotę w jego głowie. Prędzej czy później. 😉

Ostatnio było o wdzięczności w domu i dlaczego jej rozwijanie i uczenie jej dzieci jest tak ważne.✨ W wielkim skrócie: W...
06/03/2026

Ostatnio było o wdzięczności w domu i dlaczego jej rozwijanie i uczenie jej dzieci jest tak ważne.

✨ W wielkim skrócie: Wdzięczność to supermoc. Badania pokazują, że dzieci kultywujące wdzięczność są szczęśliwsze, bardziej odporne psychicznie i... po prostu milej się z nimi spędza czas.

Dziś więc o tym jak przejść od teorii do codziennej praktyki! 🙏🏻 Oto 7 ciekawych i prostych sposobów, by wdzięczność stała się naturalnym rytmem Waszego domu:

1. Słoik Wdzięczności 🏺
Każdy członek rodziny zapisuje na małej karteczce jedną dobrą rzecz, która wydarzyła się danego dnia, i wrzuca ją do wspólnego słoika. Raz w tygodniu (np. podczas niedzielnego obiadu) odczytujcie je na głos. To świetna lekcja dostrzegania małych radości!

2. Pytania przy kolacji 🍽️
Zamiast standardowego „Jak było w szkole?”, spróbujcie zadać pytanie: „Co dzisiaj sprawiło, że poczułeś się dobrze?” lub „Kto dziś zrobił dla Ciebie coś miłego?”. To uczy dziecko skanowania dnia pod kątem pozytywów.

3. „Dziękuję” w akcji (Modelowanie) 👣
Dzieci są doskonałymi obserwatorami. Niech słyszą, jak dziękujesz partnerowi za zrobienie kawy, sąsiadowi za przytrzymanie drzwi, czy... właśnie dziecku za to, że odniosło talerz. Wdzięczność jest zaraźliwa!

4. Rytuał „Trzech Dobrych Rzeczy” 🌙
To idealny sposób na wyciszenie przed snem. Wymieńcie trzy rzeczy, za które jesteście wdzięczni z mijającego dnia. To programuje mózg na spokojny sen i pozytywne myślenie.

5. Zaangażowanie w pomoc innym ❤️
Wdzięczność rośnie, gdy widzimy, że mamy wpływ na innych. Wspólne przygotowanie paczki dla potrzebujących czy pomoc w schronisku pokazuje dziecku, jak wiele samo posiada i jak dużą wartość ma dzielenie się.

Pamiętajmy, że wdzięczność to nie „nakaz bycia radosnym” w trudnych chwilach. To umiejętność dostrzeżenia jasnych punktów na niebie nawet wtedy, gdy jest ono zachmurzone. ☁️☀️ To budowanie odporności psychicznej i zwiększanie zasobów na te trudne momenty.

A ty? Za co czujesz wdzięczność w ten piąteczek? ☺️

Address

Dublin

Opening Hours

Tuesday 9am - 8pm
Friday 9am - 8pm

Alerts

Be the first to know and let us send you an email when Uważna Psycholog Dublin posts news and promotions. Your email address will not be used for any other purpose, and you can unsubscribe at any time.

Share