17/03/2026
Ile razy w Twoim życiu (czytaj dzieciństwie) wartość była równa działaniu? Za co w dzieciństwie byłeś chwalony?
Za beztrosko spędzony czas na dobrej zabawie czy za pomoc w domu, przy rodzeństwie lub dobre wyniki w szkole? Za to co robiłeś dla siebie czy to co robiłeś dla innych? A słyszałeś może " Co tak bezczynnie siedzisz? Pomógłbyś może?'' czy ''Odpocznij sobie, należy Ci się.'' i nie pytam o te momenty gdy byłeś przeziębiony.
Kiedy robisz, działasz czujesz, że jesteś w porządku. Kiedy zwalniasz, pojawia się napięcie, wyrzuty sumienia, a w podświadomości pojawia się alarm „to niebezpieczne”. Więc Twój umysł dostając ten sygnał zaczyna podsyłać Ci myśli ''tak to do niczego nie dojdziesz'', ''zajmij się czymś'', '' tu masz listę rzeczy do zrobienia''. A nawet powiem więcej, sprawienie sobie przyjemności, takiej tylko dla siebie kojarzy się ze wstydem i jest czymś dziwnym do tego stopnia, że robisz to tylko wtedy gdy nikogo nie ma w domu lub nikt nie patrzy. I tak kiedy już miałeś odpocząć nagle wstajesz i składasz pranie i podlewasz kwiaty. A potem to już standard, padasz na twarz i idziesz spać. Rano wstajesz jak byś nie spał, zmęczony, bez sił ale z listą rzeczy do zrobienia i to Cię trzyma przy życiu. A Twoja umysł podsyła Ci cichą nadzieje w którą wierzysz - jak zrobię wszystko to w końcu odpocznę i będę szczęśliwy. Ale czy kiedyś ta lista się skończyła?
To program przetrwania, który kiedyś powstał w Twojej podświadomości.
Kiedy miłość, uwaga lub bezpieczeństwo były powiązane z tym, co robisz, jak się starasz, jak bardzo jesteś „dzielny/a”. I wtedy w ciele powstaje wzorzec: działanie = wartość = bezpieczeństwo
Dlatego odpoczynek potrafi wywoływać napięcie zamiast ulgi.
Bo układ nerwowy odczytuje go jak zagrożenie. A jeśli już ma do niego dojść to musisz mieć naprawdę dobry powód np. chorobę aby Ci odpuścił.
W hipnoterapii robimy coś zupełnie innego niż uświadamianie sobie, że odpoczynek jest potrzebny bo to by było jak byś pracownika prosił o rabat w sklepie, który nie ma wpływu na ceny.
Docieramy do pierwszych momentów, w których ten program powstał.
Twoja podświadomość pokazuje zdarzenia, emocje i wnioski, które wtedy zostały zapisane. I dopóki nie uwolnimy, nie rozpakujemy i nie pozwolimy sobie na poczucie wszystkich emocji tak długo wzorzec będzie trwał nienaruszony.
Kiedy znika? Zawsze wtedy, gdy uwolnisz całe zabarwienie emocjonalne ze zdarzeń, które wywołały skutek.
Potem to już ''kosmetyka'':
• aktualizujemy stare przekonania
• uczymy układ nerwowy, że odpoczynek też jest bezpieczeństwem
• kodujemy zdrowy wzorzec regeneracji
I ciało przestaje walczyć z odpoczynkiem. Układ nerwowy się regeneruje bo w końcu ma zgodę. Odpoczywasz szybciej i głębiej bo jest pozwolenie, dzięki czemu działasz sprawniej. Równoważysz pracę i odpoczynek. Przestajesz działać w trybie ''muszę'' a zaczynasz ''mogę, chcę''.
Jedna z moich klientek, kiedyś powiedziała: ''Czuję się jak bym w końcu ''mogła'', jak bym odzyskała autonomie, zdolność do samodzielnego decydowania o sobie dla dobra siebie samej. Tak po prostu bez napięcia.''
Bo za brak odpoczynku płacisz ciągłym zmęczeniem, napięciem w ciele, poczucie, że nigdy nie robisz wystarczająco, trudnością w zatrzymaniu się bez poczucia winy.
Jeśli czujesz, że Twój układ nerwowy działa w trybie „wartość = działanie” to znak, że to również Twój program przetrwania.
Bo Twoja wartość nigdy nie była zależna od tego, ile robisz. A prawdziwa zmiana zaczyna się tam, gdzie kończy się walka z samą sobą.
Jeśli chcesz zrozumieć i uwolnić ten schemat – zapraszam na bezpłatną konsultację telefoniczną - link do kalendarza znajdziesz w BIO lub napisz do mnie.