Etherica.pl

Etherica.pl Dane kontaktowe, mapa i wskazówki, formularz kontaktowy, godziny otwarcia, usługi, oceny, zdjęcia, filmy i ogłoszenia od Etherica.pl, Białystok.

✨ ️Terapia holistyczna, metoda własna ✨️
✅️ reiki / bioenergoterapia/ kroniki akaszy
✅️ harmonizacja energetyczna i oczyszczanie
✅️ praca nad świadomością
✅️ jasnowidzenie, słyszenie, czucie
🧠 praktyk Access Bars
🙅🏽‍♀️kobido
🌎online i stacjonarnie

18/02/2026

Jak dalej nie wiesz, co to życie, to podrzucę Ci nową perspektywę:
życie to proces.
Czy masz plan, czy nie masz — jedyna stała to zmiana.
Więc zamiast się z nim szarpać, zaakceptuj to, co jest.
Bo im bardziej się cisniesz, tym więcej energii tracisz.
Ja dziś wstałam z super humorem i ambitnym planem produktywności.
Miało być: książka, pisanie, ogarnianie życia.
A wyszło tak:
pojechałam na zakupy, bo zachciało mi się czegoś „nie wiem czego” — padło na sushi i croissanta.
Chciałam czytać — nie idzie.
Chciałam pisać — nie idzie.
Spacer? Szaro, ponuro… też nie.
Więc zrobiłam coś, czego zwykle sobie nie pozwalam:
nic.
Po prostu byłam.
I zgadnij co?
Wena wróciła sama.
Bo życie nie działa pod presją.
Działa w procesie.

I styczeń dobiega końca, pierwszy miesiąc nowego roku nie wiem jak wam ale mi zleciał bardzo szybko ! Jak zacząć od pocz...
31/01/2026

I styczeń dobiega końca, pierwszy miesiąc nowego roku nie wiem jak wam ale mi zleciał bardzo szybko ! Jak zacząć od początku, to było hasło przewodnie tego miesiąca a więc czas na małe podsumowanie w kilku zdaniach.. co wy na to ?

1. Zacznij od relacji ze sobą, ze swoim wnętrzem.
2. Pamiętaj, że na tej drodze są przeszkody – Twoje własne przeszkody.
3. Zobacz, kim jesteś naprawdę, także w relacjach z innymi.
4. Zrozum, połącz ciało, umysł i energię.
5. W drodze do siebie będziesz potrzebować nowych kompetencji - odporności psychicznej.
6. Wszystkiego można się nauczyć, ale to wymaga Twojej pracy, obecności, zaangażowania.
7. Drobnymi krokami wdrażaj nowe rzeczy, które pomogą Ci w tej drodze ( = nowe nawyki )
8. Nie zapomnij być dla siebie konsekwentnie czułym :)...

Nowy początek to nowa relacja ze sobą. Ona wymaga pracy, zdobycia nowych kompetencji, jak każda nowa rzecz, której się uczymy.
Jednak to, co chcę powiedzieć na koniec, z bardzo dużym naciskiem, to fakt, że praca ze sobą wymaga przede wszystkim konsekwentnej czulości i miłości do siebie. Nie ciśniemy, nie oceniamy, nie krytykujemy.

Czas to pojęcie względne, praca ze sobą to nie wyścig, lecz maraton – trzeba wytrzymać, a nie być pierwszym na mecie.
Z czulością więc pracujmy nad tym, żeby żyło nam się w sobie lepiej, a wtedy i innym będzie się żyło lepiej z nami. I właśnie w taki sposób wcale nie będziemy egoistami.

𝗪 𝗱𝗿𝗼𝗱𝘇𝗲 𝗱𝗼 𝘀𝗶𝗲𝗯𝗶𝗲, 𝘇𝗮𝗱𝗯𝗮𝗷 𝗼 𝗿𝗲𝗹𝗮𝗰𝗷𝗲 𝘇 𝗶𝗻𝗻𝘆𝗺𝗶O relacji ze sobą jest ten cały miesiąc, ale chciałam w tym ostatnim poście...
30/01/2026

𝗪 𝗱𝗿𝗼𝗱𝘇𝗲 𝗱𝗼 𝘀𝗶𝗲𝗯𝗶𝗲, 𝘇𝗮𝗱𝗯𝗮𝗷 𝗼 𝗿𝗲𝗹𝗮𝗰𝗷𝗲 𝘇 𝗶𝗻𝗻𝘆𝗺𝗶
O relacji ze sobą jest ten cały miesiąc, ale chciałam w tym ostatnim poście o nowych nawykach powiedzieć o innych.

Minął okres świąt, nowego roku, większość z nas widziała się z rodziną, znajomymi, ale ilu z nas było faktycznie obecnych dla tych relacji – zarówno przez ten okres świąt, jak i cały miniony rok?
Ilu z nas słuchało z uwagą, a nie z chęci pokazania swoich racji lub oceny?
Ilu z nas odłożyło telefon, spędzając czas z innymi?
Ilu z nas było naprawdę wdzięcznymi za to, że może podzielić się tym czasem przy wspólnym jedzeniu, piciu, rozmowie z tą lub tymi osobami, które są z nami?
Mogłabym tak w nieskończoność…

Ale celem tego posta jest zwrócenie uwagi, że większość rzeczy robimy na autopilocie, czyli bezmyślnie, po prostu z przyzwyczajenia/wyuczenia.
Żyjemy z motywacją: „Chcę być szczęśliwy/a!”.
A w tym wszystkim nie potrafimy dostrzegać, jak bardzo relacje z innymi nas budują, ile nam pokazują (nawet przez wkurzanie, zawiedzenie…) o nas, jak bardzo nas uczą, a jak mało jesteśmy za to wdzięczni i przy tym obecni.

Jestem typem samotnika, lubię być sama w swoich czterech ścianach, ale z czasem pracy nad sobą widzę i wiem, że bez innych wokoło nigdy nie nauczyłabym się o sobie tyle, ile mogę dzięki temu, że jest ktoś obok mnie.
Jeśli też zaczynasz coś nowego, daj sobie tę możliwość, żeby być bardziej obecnym w tym, co robisz, mówisz, czujesz ze sobą samym/samą i innymi. Relacje to nasz skarb, nawet kiedy są ciężkie i niewygodne.

Jeśli podejdziesz do życia z otwartością i wdzięcznością, z każdej sytuacji wyciągniesz ogrom nauki… o sobie.

𝗦𝗰𝗿𝗼𝗹𝗹𝗼𝘄𝗮𝗻𝗶𝗲, 𝗻𝗼𝘄𝗮 𝗰𝗵𝗼𝗿𝗼𝗯𝗮 𝗫𝗫𝗜 𝘄𝗶𝗲𝗸𝘂Dużo się mówi o złym wpływie ekranów, niebieskiego światła, treści w social mediach ...
28/01/2026

𝗦𝗰𝗿𝗼𝗹𝗹𝗼𝘄𝗮𝗻𝗶𝗲, 𝗻𝗼𝘄𝗮 𝗰𝗵𝗼𝗿𝗼𝗯𝗮 𝗫𝗫𝗜 𝘄𝗶𝗲𝗸𝘂
Dużo się mówi o złym wpływie ekranów, niebieskiego światła, treści w social mediach na nasze zdrowie psychiczne i to bez wątpienia racja. Chciałabym jednak podejść do tematu z trochę innej strony, która mnie otrzeźwiła, kiedy zwróciłam na nią uwagę.
Od dłuższego czasu zauważam, że kiedy po samym przebudzeniu sięgam po telefon, nie pamiętam swoich snów i jestem bardzo mało kreatywna tego dnia, wręcz staję się apatyczna i tracę sens.

Wieczorami, kiedy nie mogłam zasnąć, telefon także mi towarzyszył, mówiłam sobie, że jak się zmęczę obrazkami, to szybciej zasnę. No nie, niekoniecznie…
Już wspominałam o tym, że do tej pory wycofałam się z pisania postów, malowania czy tworzenia czegokolwiek. Sądziłam, że to taki czas, ale kiedy odstawiłam telefon (czyli usunęłam aplikacje Insta, FB i TikToka z telefonu), raptem zaczęłam znowu malować, pisać i tworzyć nowe treści.
Dlaczego?

Jasne, że scrollowanie ma na nas nie za dobry wpływ, mimo że używane — jak wszystko — z umiarem, jest też bardzo fajnym źródłem inspiracji, jednak treść w większości nie jest POZYTYWNA. Konsumujemy śmieciowe treści albo negatywne: parodie gwiazd, śmieszne upadki, memy, albo tutaj kogoś okradli, tam zabili, tutaj kotka albo pieska porzucili, a tam malutkie dzieci chorują… To wszystko przeciąża nasz mózg, nasz układ nerwowy, czym zwiększa stres.

Myślisz, że scrollując odcinasz swoją głowę? NIE!
Ty napychasz ją śmieciowymi treściami, nad którymi się zastanawiasz, a to, co w Twojej głowie potrzebuje uporządkowania i rozwiązania, schodzi totalnie na dalszy plan. Iluzorycznie robi się przestrzeń, ale nie na CIEBIE, a na wszystko inne dookoła.

Ja nie mówię, żeby nie interesować się czyjąś krzywdą, wojną czy czymkolwiek, tylko żeby najpierw zająć się SOBĄ. Zajmijmy się sobą, bo to najlepiej zrobi przestrzeń, aby pomagać innym już nie z miejsca ratownika, a osoby, która dzieli się tym, co ma z serca.

𝗡𝗼𝘄𝗲 𝗻𝗮𝘄𝘆𝗸𝗶 – 𝗱𝗿𝗼𝗴𝗮 𝗱𝗼 𝗻𝗼𝘄𝗲𝗴𝗼 𝘀𝗶𝗲𝗯𝗶𝗲Jeśli robisz wciąż to samo, a chcesz otrzymać inny rezultat, uprzedzam: to nie tą dr...
26/01/2026

𝗡𝗼𝘄𝗲 𝗻𝗮𝘄𝘆𝗸𝗶 – 𝗱𝗿𝗼𝗴𝗮 𝗱𝗼 𝗻𝗼𝘄𝗲𝗴𝗼 𝘀𝗶𝗲𝗯𝗶𝗲
Jeśli robisz wciąż to samo, a chcesz otrzymać inny rezultat, uprzedzam: to nie tą drogą.
Zmień chociaż jedną, małą rzecz w swoim postępowaniu, a rezultaty też zaczną się zmieniać.
W kilku kolejnych postach opiszę nawyki, które mogą pomóc Ci w budowaniu nowej tożsamości.
Nowej wersji Ciebie.

Nie wiesz, jak zacząć być bardziej obecnym?
Polecam prowadzenie notatnika.
Po pierwsze : zamiast trzymać myśli w głowie, robisz w niej miejsce, przelewając je na papier.
Po drugie : zapisywanie tego, o czym myślisz, pozwala zobaczyć nowe perspektywy.
Po trzecie : notuj daty i wracaj do swoich zapisków, żeby zobaczyć progres i transformację.
Nie trzeba pisać codziennie.
Pisz wtedy, kiedy czujesz potrzebę albo chęć. Zobaczysz, jak zarówno umysł, jak i ciało zaczynają się rozluźniać. Podziękujesz sobie za to później.
Metaspokój to codzienna, konsekwentna praca.
Nowa kompetencja, jaką jest odporność psychiczna, wymaga Twojej inwestycji - czasu i intencji.
Uwierz mi : warto.

𝗢𝗱𝗽𝗼𝗿𝗻𝗼𝘀𝗰𝗶 𝗽𝘀𝘆𝗰𝗵𝗶𝗰𝘇𝗻𝗲𝗷 𝗺𝗼𝘇𝗻𝗮 𝘀𝗶𝗲 𝗻𝗮𝘂𝗰𝘇𝘆𝗰.Skoro już wiemy, dlaczego nie jesteśmy tym, co myślimy, i do czego tak naprawdę...
23/01/2026

𝗢𝗱𝗽𝗼𝗿𝗻𝗼𝘀𝗰𝗶 𝗽𝘀𝘆𝗰𝗵𝗶𝗰𝘇𝗻𝗲𝗷 𝗺𝗼𝘇𝗻𝗮 𝘀𝗶𝗲 𝗻𝗮𝘂𝗰𝘇𝘆𝗰.
Skoro już wiemy, dlaczego nie jesteśmy tym, co myślimy, i do czego tak naprawdę służy mózg, to teraz przejdźmy do reakcji ciała na stres.
Zapewne wielu z Was słyszało już o mechanizmach, o których będę pisać albo gdzieś w social mediach albo od psychologów czy psychoterapeutów.
Ja jeszcze do niedawna byłam bardzo na „nie”, jeśli chodzi o jakiekolwiek kategoryzowanie. Nie chciałam się zamykać w szufladach.
Perspektywa jednak się zmieniła, i dobrze.
W tamtym roku nazywanie rzeczy i kategoryzowanie bardzo ułatwiło mi życie, ale nie po to, żeby się zdefiniować, tylko wręcz przeciwnie - żeby się odkodować.
Opowiem Wam o czterech mechanizmach reakcji ciała na stres i zapraszam do komentowania, jeśli chcecie, żebym rozwinęła ten temat.
I oczywiście - na drodze do poznania siebie - zachęcam Was, żebyście na chwilę pozwolili sobie „zaszufladkować się” w jednym lub kilku mechanizmach.
Z mojego doświadczenia wynika, że choć jeden z nich może być dominujący, to w różnych relacjach mogą uruchamiać się inne.
Pamiętajcie jednak: nazwanie ma tylko jeden cel : pomóc Wam zobaczyć, jak zachowujecie się w stresie i czym nie jesteście, bo to, co wtedy przemawia, to po prostu zestresowane ciało.
Opowiem o czterech mechanizmach obronnych na podstawie jednego bardzo ludzkiego przykładu:
jak zachowuje się osoba X, kiedy jest krytykowana przez osobę Y.

𝟭. 𝗪𝗮𝗹𝗸𝗮 (𝗳𝗶𝗴𝗵𝘁)
Ktoś Cię krytykuje, a Tobie automatycznie włącza się kontratak.
Nie zgadzasz się, nie odpuszczasz, nie dajesz „wygrać” drugiej osobie.
Towarzyszą temu: gniew, atak, agresja, szantaż, nadmierna kontrola sytuacji, obrona swoich opinii i racji za wszelką cenę.
Może pojawić się trzaskanie drzwiami, rzucanie przedmiotami, straszenie…

𝟮. 𝗨𝗰𝗶𝗲𝗰𝘇𝗸𝗮 (𝗳𝗹𝗶𝗴𝗵𝘁)
Ktoś Cię krytykuje, a Ty wycofujesz się jak najszybciej.
Brzmi mądrze, prawda? Bywa.
Ale jeśli w życiu masz tendencję do stanów lękowych, OCD, pracoholizmu, grania godzinami na komputerze, godzinnego oglądania seriali, ciągłej potrzeby wychodzenia do ludzi, a jednocześnie trudność z odpoczynkiem i wyciszeniem, bardzo możliwe że to właśnie ten mechanizm.

𝟯. 𝗭𝗮𝗺𝗿𝗼𝘇̇𝗲𝗻𝗶𝗲 (𝗳𝗿𝗲𝗲𝘇𝗲)
Ktoś Cię krytykuje, a Ty… nie robisz nic.
Wiesz, że to nieprawda, że „powinnaś/powinieneś” zareagować, ale reakcja nie przychodzi.
Charakterystyczne są w tym mechanizmie : wycofanie z działania,/rozmów/ życia, izolacja, pozorne lenistwo, poczucie stania w miejscu, trudność w podejmowaniu decyzji, stany depresyjne, milczenie, frustracja…

𝟰. 𝗭𝗮𝗱𝗼𝘄𝗮𝗹𝗮𝗻𝗶𝗲 (𝗳𝗮𝘄𝗻)
Ktoś Cię krytykuje, a Ty przyznajesz mu rację, mimo że w środku wszystko krzyczy: NIEEE!
Celem tego mechanizmu jest unikanie konfliktu.
Nie wyrażasz siebie ani swoich opinii, za to przytakujesz innym, dbasz o ich potrzeby kosztem własnych.
Decyzje podejmujesz nie z pewności, lecz z lęku przed odrzuceniem tłu macząc że to „dla świętego spokoju”.
Towarzyszy temu obawa przed tym, co inni powiedzą.

Każdy z tych mechanizmów jest tylko mechanizmem – nie jest ani dobry ani zły.
To sposób, w jaki Twoje ciało nauczyło się radzić ze stresem i chronić Ciebie.

Problem pojawia się wtedy, gdy zaczynasz myśleć, że to jesteś Ty:
– „lubię dbać o innych” (= zadowalanie)
– „nie lubię się kłócić” (= ucieczka)
– „nie dam sobie wejść na głowę” (= walka)
– „z głupimi się nie kłócę” (= zamrożenie)

Kiedy uświadomisz sobie, że są to automatyczne reakcje zestresowanego układu nerwowego, możesz zacząć je obserwować i z nimi pracować.
A wtedy w Twoim życiu zaczynają pojawiać się: spokój i pewność siebie.
To wymaga pracy i obecności - nie kontroli, i oceny, bo jak już wiesz, kontrola i ocena bardzo często są walką, a nie świadomym podejściem.

To jak — zaczynamy?

22/01/2026

Połaczenie z naturą..

𝗗𝘇𝗶𝘀𝗶𝗮𝗷 𝘁𝗿𝗼𝗰𝗵𝗲̨ 𝗻𝗮𝘂𝗸𝗼𝘄𝗼…Lisa Feldman Barrett – neuronaukowczyni, psycholożka, profesor w USA – bada, jak naprawdę działa...
22/01/2026

𝗗𝘇𝗶𝘀𝗶𝗮𝗷 𝘁𝗿𝗼𝗰𝗵𝗲̨ 𝗻𝗮𝘂𝗸𝗼𝘄𝗼…
Lisa Feldman Barrett – neuronaukowczyni, psycholożka, profesor w USA – bada, jak naprawdę działa mózg i emocje. Sedno jej tezy jest takie:
mózg nie służy do myślenia, tylko do utrzymania ciała przy życiu przy jak najmniejszym koszcie energii. Mózg nie reaguje na rzeczywistość, on ją przewiduje, a myśli i emocje są narzędziami do przewidywania, a nie obiektywną prawdą.

I właśnie dlatego nie jesteś tym, co myślisz. Twoje JA, budowane od dzieciństwa, nie jest tym, co myślisz, że jest czyli Toba.
Emocje nie są wrodzone, mózg je konstruuje na podstawie sygnałów z ciała, doświadczeń i języka. Bez pojęć masz tylko pobudzenie ciała, a nie „konkretną emocję” typu strach, miłość, ból…

To trochę rozwaliło mi system, bo mimo że wiedziałam o tym teoretycznie, w energetycznym pojęciu wciąż mówiłam „głowa mnie blokuje”. Nieprawda.

Mózg mnie chroni, energetycznie trzymając się znanych schematów. Problem nie polega więc na tym, że myślę, tylko jak myślę, czyli jak kiedyś przewidywałam. Ty też.

Nie jest Ci lżej, kiedy to czytasz?

Adres

Białystok

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Etherica.pl umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij