14/10/2025
Potraktuj to jak pożegnanie.
Zamykam ten rozdział.
Czasem przychodzi taki moment, kiedy wiesz, że czas iść przed siebie.
Dalej.
Nie drapać więcej starej rany.
Nie analizować, nie żałować.
Przyjąć jako część siebie.
Zobaczyć, gdzie dzięki temu jesteś i poczuć wdzięczność.
Jesteśmy już w innym momencie życia.
Spokojne, bezpieczne, z murem ochronnym w postaci rodziny, przyjaciół, adwokata i kuratorów.
Cieszymy się, śmiejemy.
Słyszę „mamo, dobrze jest z Tobą żyć”.
Każdego dnia czuję, że zrobiłam dla Niej dobrze.
Dla siebie też.
Że jestem w dobrym miejscu.
Wracam na swoją ścieżkę.
Że jestem zupełnie inna.
Tak inna, a jednocześnie odzyskałam siebie sprzed czasów przemocy.
Nie chcę już być jego ofiarą.
Chcę móc stać twarzą w twarz.
Nie bać się.
Nie podporządkowywać.
Nie zmieniać jego głowy.
Akceptuję sytuację taką, jaka jest.
Jego takim, jakim jest.
Bez współczucia, czysta akceptacja.
Przeczytałam od Was setki wiadomości.
Staliście mi się bliscy.
Wspólnie przebrnęliśmy przez różne sprawy i zmiany, jakie w Nas zachodziły.
Wynoszę stąd przyjaźnie i nadzieję, że nasza siła jest większa niż nam się wydaje.
Wygraliście jak ja.
Zawalczyliście.
Z wszystkich jestem dumna.
A jeśli trafiasz tu, gdy mnie już tu nie ma - wiedz, że dasz radę.
Będzie ciężko, ale będzie warto.
Z podziękowaniami dla Was za przebrnięcie ze mną przez tę historię,
Paula 🩶