Dobra Relacja - Gabinet Psychoterapii dla Dorosłych, Dzieci i Młodzieży

Dobra Relacja - Gabinet Psychoterapii dla Dorosłych, Dzieci i Młodzieży - Psychoterapia Dorosłych
- Psychoterapia Młodzieży
- Psychoterapia Dzieci
- Wsparcie dla Rodziców

23/03/2026

Nie zaczynamy terapii od emocji. Zaczynamy od tego, czy pacjent ma zdolność, by je unieść.

To subtelna, ale fundamentalna różnica. Bo zanim człowiek będzie mógł poczuć, nazwać i przetworzyć swoje doświadczenie, potrzebuje czegoś bardziej podstawowego: aparatu psychicznego, który jest w stanie to doświadczenie przyjąć, utrzymać i zrozumieć.

Nzywamy to zdolnością adaptacyjną ego. Nie jest to cecha stała. To proces – dynamiczny, zmieniający się z chwili na chwilę, nawet w trakcie jednej sesji. Każdy człowiek wchodzi do gabinetu z określonym poziomem zdolności adaptacyjnej ego – i to od niego zależy, jaką pracę możemy realnie podjąć.

Zdolność adaptacyjna ego to sprawność, z jaką ego pośredniczy między różnymi siłami: między uczuciami i impulsami płynącymi z wnętrza, między wymaganiami świata zewnętrznego oraz głosem superego – często surowym, wymagającym, czasem okrutnym. To właśnie ego decyduje, czy człowiek będzie w stanie powiedzieć: „czuję złość i rozumiem, skąd się bierze”, czy raczej: „coś jest nie tak… ale nie wiem co”. Albo – czy w ogóle zatrzyma się przy sobie.

W praktyce terapeutycznej oznacza to jedno: zanim zaprosimy pacjenta do kontaktu z uczuciem, musimy sprawdzić, czy jego ego ma zdolność, by to uczucie przyjąć bez rozpadu, zalania lub odcięcia.
Jeśli tej zdolności brakuje, praca z emocją nie tylko nie pomoże – może pogłębić chaos, lęk albo wzmocnić obrony. Dlatego pierwszym krokiem nie jest „pogłębianie”, ale budowanie zdolności.

To podejście zmienia sposób, w jaki patrzymy na wiele zjawisk w gabinecie. Pacjent, który mówi „nie wiem, co czuję”, być może nie unika – być może jego system percepcyjno-poznawczy nie jest w stanie tego uchwycić.
Pacjent, który intelektualizuje, niekoniecznie się broni – czasem to jedyny dostępny mu sposób organizowania doświadczenia.
A pacjent, który szybko się zgadza i „rozumie”, nie zawsze współpracuje – czasem jego ego nie jest jeszcze zdolne do realnej refleksji, a jedynie do dostosowania się.

Jednym z najbardziej użytecznych sposobów rozumienia tego procesu jest spojrzenie na stany, w jakich może znajdować się system percepcyjno-poznawczy ego.
Może być on w stanie śpiączki – całkowicie odcięty od wewnętrznego doświadczenia; w głębokim śnie – z minimalnym dostępem do tego, co się dzieje w środku; prawie obudzony – z przebłyskami świadomości, ale bez stabilności; obudzony – zdolny do refleksji, ale jeszcze wymagający wsparcia; lub aktywny i zaangażowany – ciekawy, obecny, gotowy do eksploracji. To nie jest teoria dla teorii. To mapa, która pozwala nam zobaczyć, gdzie naprawdę jest pacjent w danym momencie.

Dopiero gdy ego zaczyna być bardziej „obudzone” – kiedy pojawia się zdolność do zauważania, nazywania i łączenia doświadczeń – możemy stopniowo zapraszać pacjenta do kontaktu z uczuciami. Ale nawet wtedy nie chodzi tylko o samo czucie. Chodzi o to, czy pacjent potrafi zauważyć fizjologiczne przejawy uczucia w ciele, czy potrafi je nazwać, czy widzi związek między tym uczuciem a konkretnym wydarzeniem oraz czy rozumie, co się w nim uruchamia – i dlaczego właśnie teraz. To jest zdolność adaptacyjna ego w działaniu.

Dlatego odbudowa zdolności adaptacyjnej ego nie polega na „naprawianiu” pacjenta. Polega na tworzeniu warunków, w których jego ego może zacząć funkcjonować inaczej – bardziej świadomie, bardziej elastycznie, bardziej w kontakcie z tym, co naprawdę jego.

Jeśli chcesz pogłębić to rozumienie i zobaczyć, jak w praktyce oceniać oraz rozwijać zdolność adaptacyjną ego – nowe szkolenie Gorgonii Wróbel-Sucharskiej w Sentiotece ISTDP prowadzi Cię przez ten proces krok po kroku, z kliniczną precyzją i ogromną uważnością na człowieka.

Szkolenie zawiera 157 minut nagrania oraz prezentację, a dostęp otrzymujesz natychmiast i bezterminowo.

Przez pierwszy tydzień od premiery możesz skorzystać z ceny 299 zł zamiast 399 zł. (czyli do 26 marca)

Więcej o szkoleniu możesz przeczytać pod linkiem poniżej:
https://tinyurl.com/3cxat2xa

W ISTDP nie chodzi o pogłębioną analizę myśli, lecz o doświadczanie uczuć w bezpiecznym kontakcie - tak aby to, co kiedy...
22/10/2025

W ISTDP nie chodzi o pogłębioną analizę myśli, lecz o doświadczanie uczuć w bezpiecznym kontakcie - tak aby to, co kiedyś było zbyt trudne i zagrażające, mogło wreszcie zostać przeżyte do końca, uwolnione z ciała i nie wpływało już nieświadomie na nasze życie...

foto: Kelly Sikkema

Przeprowadzka!Od 27 maja zapraszam Was do nowego miejsca.Zmienia się lokalizacja mojego gabinetu i od tego dnia wszystki...
27/05/2025

Przeprowadzka!

Od 27 maja zapraszam Was do nowego miejsca.

Zmienia się lokalizacja mojego gabinetu i od tego dnia wszystkie spotkania będą odbywały się pod nowym adresem:
ul. Świętojańska 55/3 w Gdyni.

Wejście do budynku znajduje się od ul. Żwirki i Wigury. Po przejściu przez bramę proszę udać się do drzwi po prawej stronie, a następnie na pierwsze piętro.

Nowa przestrzeń jest przytulna, spokojna i mam nadzieję, że będziecie się w niej czuć równie dobrze.

Do zobaczenia w nowym miejscu!

22/04/2025

Jeden z moich pacjentów, dość trudny, miał ze mną bardzo dobrą sesję, podczas której udało mu się doświadczyć swoich uczuć głębiej niż kiedykolwiek wcześniej.

Zapytałem się go, czy uważa, że udało mu się skonfrontować ze swoimi uczuciami. Odpowiedział, że tak.

Kiedy powiedziałem, że również tak uważam, rozpłakał się.

Dlaczego płaczemy, kiedy czujemy się kochani?

Kiedy pozwalasz mi pokochać ciebie, część ciebie musi umrzeć.

Być może to część w której jest twoja nienawiść do siebie samego. Być może jest to twoje zaniedbywanie i ignorowanie siebie. Może jest to twoja bezwartościowość.

Wszystko to, co buduje twoje fałszywe ja, musi pęknąć i umrzeć, aby moja miłość i akceptacja mogła dotrzeć głębiej, do ciebie prawdziwego.
Każda fasada, fałszywa maska, każda obrona musi umrzeć, abyś mógł pozwolić sobie na bycie kochanym.
Kiedy to się dzieje, czujesz, że te obrony umierają, czujesz że je tracisz, czujesz również głęboki ból związany z tym, jak długo czekałeś na ten moment.

W tym momencie, w którym rodzisz się na nowo, jest zarówno radość narodzin, jak i smutek umierania.

Różne strategie obronne, które gwarantują nam bezpieczeństwo w dzieciństwie, budują naszą samotność w dorosłości. I te strategie muszą umrzeć, jeśli mamy sobie pozwolić na to aby dotykała nas miłość.

Kiedy ten moment następuje, kiedy czujesz się kochany, powracają wszystkie bolesne wspomnienia sytuacji, w których te obronne strategie były ci niezbędne, za tymi wspomnieniami podąża żałoba po wszystkim, co utraciłeś.

Aby pozwolić sobie na przyjęcie mojej akceptacji (miłości), musisz zrobić krok w nieznaną przestrzeń.

Tam, gdzie nie wiesz, co się wydarzy.

W przestrzeń, w której będziesz rozstawał się ze swoimi obronami, ścianami odgradzającymi cię od ludzi, historiami za którymi się ukrywasz - tak, abyśmy mogli razem zobaczyć kim naprawdę jesteś i jaki jest świat poza więzieniem zbudowanym z twoich obron.

Musisz pozwolić sobie na utratę wizerunku siebie jako niewiele wartego, niewystarczająco dobrego, wizerunku kogoś kto nie zasługuje na szacunek innych, kogoś kto wstydzi się sam siebie, kogoś kto zasługuje tylko na to, aby umrzeć.
Wszystkie te wizerunki nie dopuszczają do ciebie miłości.
Musisz pożegnać się z tymi, dotąd najlepszymi twoimi przyjaciółmi.
Musisz przestać być do nich przywiązany, bo tylko wtedy będziesz w stanie związać się z drugim człowiekiem (...).

Masz rację, że obawiasz się akceptacji i miłości twojego terapeuty. On przecież prosi cię, abyś odrzucił fałszywą tożsamość i pozwolił odejść dotychczasowym, nieprawdziwym wyobrażeniom na swój temat i pozwolił zobaczyć to, co jest pod spodem.

A kiedy na to pozwolisz, co zobaczycie razem?
Rzekę wściekłości, miłości, poczucia winy, żałoby, wstydu i wielu innych rzeczy, dotąd nie ubranych w słowa.

Tak, dotąd niewypowiedziana prawda, pozwoli urodzić się opisującym ją słowom, a przez to i tobie.

Jon Frederickson

Tłumaczenie: Anna Król - Kuczkowska.

Ilustracja: rzeźba Giovanni Strazza.

30/03/2025

"Na początku musimy postawić sobie fundamentalne pytanie: dlaczego cierpimy? Tylko wtedy, gdy zrozumiemy istotę cierpienia, uda nam się zbudować spójny model jego leczenia. By z kolei pojąć istotę cierpienia, trzeba najpierw zrozumieć różnicę między bólem a cierpieniem. Ból jest czymś, czego człowiek w swoim życiu nie zdoła uniknąć. Wszyscy, których kochamy, odejdą kiedyś do wieczności, a wszystko, co posiadamy, utracimy w momencie śmierci albo jeszcze za życia. Możemy zareagować na nieunikniony ból na dwa sposoby. Człowiek ze złamanym sercem, który postanawia już więcej nie kochać, staje się osobą o pustym sercu. Człowiek ze złamanym sercem, który nadal będzie potrafił kochać, zachowa serce przepełnione uczuciem. Choć wie przy tym, że wszystkich najbliższych kiedyś odbierze mu śmierć albo sami od niego odejdą. Dlatego na świecie są tylko dwa rodzaje serc: puste i kochające. Trzeba wiele odwagi, by stawić czoła nieuniknionym stratom i mimo to nadal kochać oraz pozostawać otwartym na życie."

Jon Frederickson "Współtworzenie zmiany"

foto Anna Judycka

18/03/2025

Dziś będzie poważnie.

Jednym z częściej zadawanych pytań, które słyszę w gabinecie i na szkoleniach, a czasem ktoś mnie po prostu pyta, jest to: "JAK TO SIĘ DZIEJE, ŻE JA JUŻ TO WSZYSTKO WIEM I NIC SIĘ NIE ZMIENIA?"
Ewentualnie: "przeczytałam/em już wszystkie książki, wiem skąd tak robię, dlaczego to robię, nawet co powinnam zrobić a i tak tego nie robię?"

Na prostą odpowiedź ułożyłam nawet hasztag, mianowicie:

I w tym kryje się prawda życiowa: o przeczytanych książkach, postach na instagramie, wiedzy na temat co się działo w dzieciństwie i jak to na mnie wpływa obecnie. Możemy połączyć wszystkie klocki i wiemy, że kiedy ktoś opuścił rodzinę, to my w zyciu dorosłym też możemy bać się opuszczenia. Ktoś nie przyjmował naszych uczuć, to my boimy się je wyrażać. Ktoś nas pochłaniał, to my uciekamy gdzie pieprz rośnie w przypływie bliskości, bo boimy się powtórzenia historii. I tak może być długo i długo. A potem sami często mowimy: ciągle wpadam w tę samą historię - dlaczego?

Więc wyjaśniając głębiej:
samo rozumienie, interpretacja, pokazanie związków przyczynowo skutkowych nie wystarcza do zmiany. To są cenne i celne obserwacje, ale jak mawiał Jurek Mellibruda, "wgląd jest przeraklamowany".

I miał rację. Tylko że ja wyjaśnię dlaczego.

Od czego zależy to, czy my zaczniemy się zmieniać?
Tworzyć nowe wzorce relacji ze sobą, tworzyć nowe wzorce relacji z innymi osobami: np. nie uciekać, budować bliskość, nie reagować unikaniem lub impulsywnością, nie być podejrzliwym, zaborczym, podporządkowanym?

1. Potrzebujemy nowych EMOCJONALNYCH wzorców doświadczeń. Nasz układ nerwowy potrzebuje nowych doświadczeń - nowego doświadczenia w "TU I TERAZ", gdzie ktoś będzie PRZYJMUJĄCYM, uważnym, kojącym świadkiem naszych emocji.
Nasz układ nerwowy potrzebuje zmian w teraźniejszości (!) - uspokojenia lęku, neutralizacji, rozluźnienia, ulgi, spokoju - słowem: poczucia bezpieczeństwa. Kiedy nasze ciało DOŚWIADCZA poczucia bezpieczeństwa - czyli kiedy nasz lęk w relacji jest wyregulowany i możemy swobodnie mówić o różnych rzeczach - potem możliwa jest zmiana.

2. Bezpieczeństwo może się odbywać tylko w relacji.
I możemy się zatem zmieniać tylko w relacji, nigdy w samotności. Nasze style przywiązania, o ktorych niektórzy tak trąbią, ze nie da się ich zmienić (g***o prawda) mogą ulegać zmianom - nasze bolesne doświadczenia (odrzucenia, zaniedbania, etc) zadziały się w relacji - mogą zatem zostać leczone tylko w relacji, a nie w izolacji.

3. Czasem się wydaje, że ucieczka do starych schematów jest najlepszych wyjściem (wycofanie, nie mówienie, obrażenie się)- brzmi to czasem jak ulga. Tylko że ‚mechanizmy automatyzmy’ chroniły nas w dzieciństwie, pozwalając nam często przetrwać, a dziś nam szkodzą - podtrzymują ból, trzymają w matni. Zdrowienie to wychodzenie (z regulowaniem lęku)

4. Potrzebujemy obserwować siebie - żeby wychodzić ze starych kolein, nie wystarczy widzieć przeszłość - potrzebujemy obserwować: co robię, kiedy to robię? co się ze mna dzieje, kiedy to mówię? czy to mi służy, czy mi szkodzi? czy czuję rozluźnienie, czy czuję napięcie? czy czuję ulgę i radość, czy zwijam się z niechęci i oporu? co wtedy robię? czy widzę to i czy odsuwam? Więc chodzi o ZAUWAŻANIE I SMAKOWANIE. Badanie, sprawdzanie, wracanie, etc.

I jeszcze jedno. Mitem jest, że można się oduczuć starych rzeczy na zawsze. Najczęściej nie da się ich całkowicie oduczyć. Stare krzesełko będzie kusić znanym zapachem i materiałem, ale możemy ZAUWAŻYĆ "o, mogłbym usiąść, to znana mi sprawa, ale teraz już wiem bo DOŚWIADCZYŁEM innego i mogę próbować wybrać inaczej. Sprawdzę co mi to robi”. A potem jeszcze raz i jeszcze.

Więc mogę się odbijać do starego albo już jakiś czas później, po prostu widzieć stare, ale uczyć się dzięki doświadczeniu wybierać raz za razem nowe.

I raz za razem dzięki czyjejś obecności i świadkowaniu zbierać nowe wzorce doświadczeń i relacji, a potem tak pięknie świadkować sobie ❤

25/11/2024

👨‍👧‍👦 Rekrutacja do grupy warsztatowo-terapeutycznej online dla ojców dzieci do 6. roku życia, którzy w dzieciństwie doświadczyli zaniedbania i nie chcą powielać szkodliwych dla dzieci schematów otwarta ❤

Zapraszamy do programu „Rodzic jak latarnia morska”, jeśli chcesz:
✨ lepiej rozumieć i odpowiadać na potrzeby swojego dziecka przy użyciu mentalizacji,
✨ budować silne, bezpieczne więzi,
✨ zapewniać kochające i wspierające środowisko.

Będzie to wyjątkowa przestrzeń dla ojców, którzy pragną przyjrzeć się emocjonalnej stronie rodzicielstwa. W trakcie spotkań będziemy badać, jak własne doświadczenia z dzieciństwa wpływają na Wasze relacje z dziećmi oraz wspólnie szukać sposobów na jeszcze lepsze wsparcie Waszych pociech 💙

📌 Celem programu jest:
🔹 pomoc w rozpoznawaniu i nazywaniu potrzeb dziecka,
🔹 poprawa komunikacji i wzajemnego zrozumienia,
🔹 wspieranie bezpiecznego przywiązania,
🔹 redukowanie ryzyka przekazywania negatywnych wzorców.

📅 Start grupy: weekend 8-9 marca 2025, godz. 9.00-14.00
📍 Gdzie? Online na platformie ZOOM – dostępne dla ojców z całej Polski!
📄 Więcej informacji o datach spotkań, szczegółach i zgłoszenia: www.rodzice.fdds.pl/spotkanie/rodzic-jak-latarnia-morska-grupa-warsztatowo-terapeutyczna-online-dla-ojcow-dzieci-do-6-r-z/

Więcej informacji o działaniach dla rodziców małych dzieci: www.rodzice.fdds.pl/spotkania

💡 Projekt jest realizowany dzięki wsparciu Pru - Czas na przyszłość

Niech Twoje rodzicielstwo stanie się latarnią morską wskazującą dziecku bezpieczną drogę w dorosłość! 🌟

24/10/2024

Nienawiść to nie jest uczucie - to stan. Bardzo destrukcyjny dla człowieka, wypalający, niszczący dla relacji.
Wściekłość to uczucie - drapieżne i brutalne. Ale zrozumiałe. Bo wściekłość jest reakcją na traumę, na krzywdę.
Nienawiść to zamrożona wściekłość. Potrafi na długo utkwić w człowieku.
Powstaje wtedy, kiedy człowiek nie umie wykorzystać konstruktywnie energii zawartej we wściekłości, używając jej do ochrony siebie i swojego terytorium.
Żeby wypracować dojrzałą zdolność używania swojej złości - trzeba umieć uczciwie stawić czoła swojej wściekłości i jednocześnie mieć dostęp do współczucia, troski, miłości.

Tekst: Gorgonia Wróbel-Sucharska

www.empiro.wsg.pl

13/10/2024
O tym, jak ważna jest praca nad własnymi wątkami Rodzica dziecka doświadczającego trudności emocjonalnych. Istnieją dowo...
12/03/2024

O tym, jak ważna jest praca nad własnymi wątkami Rodzica dziecka doświadczającego trudności emocjonalnych.

Istnieją dowody naukowe na to, że "nawet rodzice pochodzący z najbardziej nieufnych, niebezpiecznych środowisk mogą "zyskać" ufność - dzięki ufnym relacjom nawiązanym w późniejszym okresie życia oraz procesom autorefleksji, które tworzą nowe wewnętrzne modele operacyjne i zawieszają działanie pierwotnie nabytej dziecięcej nieufności. Ta sama plastyczność staje się udziałem dzieci - kiedy rodzice zmieniają swój sposób reagowania na potrzeby opieki i pewności siebie u dziecka, ich nieufne czy nawet zdezorganizowane przywiązanie do dziecka może ulec przekształceniu."

B.Powell,G.Cooper, K.Hoffman, B. Marvin Krąg ufności. Interwencja wzmacniająca przywiązanie we wczesnych relacjach rodzic - dziecko.
fot. Jannis Lucas

Adres

Gdynia

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Dobra Relacja - Gabinet Psychoterapii dla Dorosłych, Dzieci i Młodzieży umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Dobra Relacja - Gabinet Psychoterapii dla Dorosłych, Dzieci i Młodzieży:

Udostępnij