22/01/2026
Emilia, którą sama nazywam Ognistą Boginią 🔥 widzi przez obiektyw potencjał, który masz w sobie i wyciąga go na powierzchnię. To buduje niezwykłą pewności siebie i moc każdej fotografowanej kobiety.
Fotografia towarzyszy jej od dzieciństwa. Pierwszy aparat trzymała w ręku jako sześcioletnia dziewczynka — nie działał, dzięki czemu stał się idealnym narzędziem do wyobrażania sobie, że życie jest własnym filmem.
Na poważnie zaczęła w wieku 17 lat. Intuicyjnie, bez planu, ale z głębokim przeczuciem, że aparat stanie się czymś więcej niż narzędziem. Fotografowała i filmowała wszystko: ludzi, liście, światło, wschody słońca — to, co prawdziwe i poruszające.
Ukończyła Szkołę Fotografii w Katowicach oraz studia licencjackie na kierunku Grafika, zgłębiając fotografię, film, kompozycję i narrację wizualną. Jak sama mówi — studiowała przede wszystkim własną percepcję.
Przez lata podróżowała po świecie, a do 2020 roku mieszkała w Irlandii, gdzie fotografia po raz pierwszy stała się jej realnym źródłem utrzymania. To tam zrozumiała, że jej praca nie polega na robieniu zdjęć, lecz na prowadzeniu ludzi do zobaczenia siebie.
Po powrocie do Polski stworzyła autorskie studio fotograficzne na Stoczni Gdańskiej — w mieście, które żyje transformacją. To nie był przypadek. To była gotowość.
Od dziecka obserwuje ludzi: ich gesty, napięcia i historie zapisane w ciele. Aparat i kamera są przedłużeniem jej spojrzenia, ale najważniejszym narzędziem pozostaje intuicja — umiejętność widzenia potencjałów, tego co ukryte, niewypowiedziane, zapomniane.
Jednym z tematów, z którymi pracuje, jest kobiece piękno — rozumiane nie jako forma, lecz prawda, obecność i siła bycia sobą.