20/09/2026
Gdy słyszę 'profilaktyczny botoks' - robi mi się słabo ... Dlaczego? O tym w następnym wpisie 🌿
Nie dajmy się zwariować i zwieść marketingowym pułapkom ⛔️ PROFILAKTYKA mająca na celu spowolnienie procesu starzenia to: dieta, ruch, odpowiednia ilość snu, konstruktywne radzenie sobie ze stresem, kontrola stanu swojego zdrowia poprzez okresowe badania i - jak podają najnowsze badania - wartościowe relacje międzyludzkie 💙☯️🔥
ILE RAZY SŁYSZAŁAŚ, ŻE MUSISZ WYKONAĆ JAKIŚ ZABIEG PROFILAKTYCZNIE?
Otóż nie musisz. To czysty marketing.
„Zrób botoks, zanim pojawią się zmarszczki”.
„Podaj stymulator, zanim skóra zacznie się starzeć”.
„Uzupełnij objętość, zanim twarz opadnie”.
„Zacznij wcześniej, a później będziesz potrzebowała mniej zabiegów”.
Brzmi znajomo?
Słowo „profilaktyka” budzi zaufanie. Kojarzy się ze zdrowiem, odpowiedzialnością i zapobieganiem chorobom. W medycynie estetycznej coraz częściej służy jednak do przekonywania zdrowych, coraz młodszych osób, że powinny rozpocząć wykonywanie zabiegów, zanim w ogóle pojawi się problem.
To genialny mechanizm sprzedażowy.
Jeżeli nie ma jeszcze zmarszczki, trzeba sprzedać strach przed jej pojawieniem się.
Jeżeli nie ma utraty objętości, trzeba przekonać klientkę, że za chwilę ją straci.
Jeżeli twarz wygląda młodo, można wmówić jej, że właśnie dlatego należy zacząć działać już teraz.
Tylko gdzie są dowody?
Toksyna botulinowa czasowo osłabia pracę wybranych mięśni i zmniejsza widoczność zmarszczek mimicznych. Może również ograniczać utrwalanie konkretnej zmarszczki w okresie swojego działania.
Nie oznacza to jednak, że zatrzymuje biologiczne starzenie twarzy.
Nie zapobiega przebudowie kości, zmianom w przedziałach tłuszczowych, osłabieniu więzadeł, zmianom jakości skóry ani działaniu grawitacji. Starzenie twarzy jest procesem obejmującym wiele struktur, a nie wyłącznie aktywność mięśni mimicznych.
Jednym z najczęściej przywoływanych dowodów na „profilaktyczny botoks” jest publikacja opisująca jedną parę bliźniaczek. Jedna z nich przez wiele lat regularnie przyjmowała toksynę botulinową, druga wykonywała zabiegi sporadycznie.
To interesująca obserwacja, ale nadal opis pojedynczego przypadku. Nie jest to wieloletnie, randomizowane badanie potwierdzające, że rozpoczynanie iniekcji w młodym wieku zapobiega starzeniu twarzy.
Podobnie wygląda sytuacja z wypełniaczami i stymulatorami.
Wypełniacz może uzupełnić objętość, ale nie zapobiega jej dalszej utracie. Stymulator może wywołać określoną odpowiedź tkankową, ale nie daje gwarancji, że twarz będzie starzała się wolniej.
Skuteczność zabiegu w korygowaniu konkretnego problemu nie jest dowodem na jego działanie profilaktyczne.
FDA określa estetyczne zastosowanie toksyny botulinowej jako czasową poprawę wyglądu wybranych zmarszczek. Wskazania dla wypełniaczy dotyczą korygowania zmarszczek, uzupełniania objętości oraz modelowania tkanek.
Nie ma tam obietnicy zatrzymania starzenia.
Istnieje natomiast prawdziwa profilaktyka przedwczesnego starzenia skóry.
To przede wszystkim ochrona przed promieniowaniem UV. Czyli ochrona przed słońcem ale w sposób naturalny.
Czyli krótko mówiąc nie wystawianie się na słońce o 12 w południe .
W randomizowanym badaniu stosowanie ochrony przeciwsłonecznej i unikanie opalania skóry,przez ponad cztery lata wiązało się z około 24 procent mniejszym nasileniem cech starzenia skóry niż stosowanie jej według własnego uznania.
To jest profilaktyka oparta na badaniu.
Nie twierdzę, że każdy zabieg medycyny estetycznej jest zły.
Zabieg może mieć uzasadnienie, kiedy istnieje konkretne wskazanie, pacjent zna ograniczenia metody, a możliwa korzyść przewyższa ryzyko.
Sprzeciwiam się natomiast tworzeniu potrzeb, których wcześniej nie było, oraz nazywaniu profilaktyką regularnego wykonywania procedur u młodej, zdrowej osoby tylko dlatego, że być może kiedyś pojawi się u niej zmarszczka.
Zanim zgodzisz się na „zabieg profilaktyczny”, zapytaj:
Czemu dokładnie ma zapobiegać?Jakie badania potwierdzają taki efekt?
Jak długo obserwowano pacjentów?
Czy porównano ich z osobami, które nie wykonywały zabiegów?
Jakie jest ryzyko wieloletniego powtarzania procedury?
Jeżeli zamiast konkretnych odpowiedzi usłyszysz tylko: „lepiej zacząć wcześniej”, „na przyszłość” albo „żeby później nie było za późno”, prawdopodobnie słyszysz scenariusz sprzedażowy, a nie wniosek z badań.
Nie musisz wykonywać zabiegów na zapas.
Zmarszczka nie jest chorobą, a starzenie nie jest zaniedbaniem.
Czasem najlepszą profilaktyką jest ochrona skóry, rozsądna pielęgnacja i umiejętność powiedzenia: nie potrzebuję tego zabiegu.
Więc podchodźmy do tego rozsądnie a nie słuchajmy marketingu.
Bo profilaktycznie możemy zdrowo się odżywiać, uprawiać sport i ograniczać stres.
To wyjątkowo dobrze wpływa na sprawność fizyczną, umysłową i przedłuża naszą młodość.