04/09/2026
Czasami, aby pójść dalej, potrzebujemy po prostu przestać dostarczać sobie bodźców.
Przygotowałam dla Was mój plan takiego weekendowego resetu, dokładnie taki, jaki sama kiedyś robiłam.
Zanim zostałam mamą, zrobiłam kilkanaście takich weekendów. Pierwszy był wyjątkowy, bo zupełnie nie wiedziałam czego się spodziewać. W sobotę rano szukałam powodu, dla którego mogłabym włączyć telefon, później pół dnia przespałam, coś poczytałam, poruszałam się, wciąż próbowałam robić nic… A w niedzielę rano był „klik”. Wszystko zaczęło być bardziej wyraziste, zniknął mętlik w głowie i kłębiące się myśli, w zamian przyszła kreatywność i spokój.
W poniedziałek po uruchomieniu telefonu zorientowałam się, że świat kręcił się dalej, a mnie nic specjalnego nie ominęło. To wszystko sprawiło, ze weekendowe resety stały się stałym punktem mojego życia. 🥰
A Wy, jeśli na co dzień macie masę pracy, czujecie niepokój, nie możecie się skupić i czujecie, że potrzebujecie się zresetować, to ja Wam bardzo polecam spróbować. A z czasem pewnie wyrobicie sobie swój własny sposób na taki reset. Powodzenia 🫶🏼