02/06/2026
Dostałam od Córki na urodziny książki Ewy Woydyłło … uwielbiam tą kobietę i jej spostrzeżenia.
Zaczęłam czytać i trafiam na takie słowa „Samotność najgorsza bywa wtedy, gdy coś boli, lecz nikogo to nie obchodzi. A może jeszcze gorsza jest wówczas, gdy spływa na ciebie wielka radość i też nikogo to nie interesuje.”
Takie proste i takie prawdziwe. I takie smutne.
I tak wracam do tych słów. Wracam do przemyśleń o relacjach. Do tego w ilu wartościowych relacjach funkcjonujemy. W ilu relacjach dajemy coś od siebie ale też otrzymujemy? Jak często otwieramy się naprawdę na drugiego człowieka, a jak często skupiamy się tylko na sobie.
Wczoraj w radio słuchałam fragmentu reportażu o słuchaniu ptaków i przełożeniu tego na słuchanie drugiego człowieka ale nie takie zwykłe …. Na słuchanie, by USŁYSZEĆ….
Mam poczucie w ostatnim czasie, że coraz mniej jest DOBRYCH i PRAWDZIWYCH relacji ….
A Ty? Co o tym myślisz?