Joanna Macioł

Joanna Macioł Kroniki Akaszy ⭐️ Wodór molekularny Anev💧Łóżka z podczerwienią Nire☀️ Współautorka 📖 o długowieczności.

Powiem Ci coś, czego większość osób mówiących o Kronikach Akaszy nie mówi.Ta nazwa nie jest starożytna, choć tak się wyd...
27/08/2026

Powiem Ci coś, czego większość osób mówiących o Kronikach Akaszy nie mówi.

Ta nazwa nie jest starożytna, choć tak się wydaje.

„Akasza" owszem, to sanskryt, słowo stare jak indyjska filozofia. Znaczy mniej więcej „przestrzeń" albo „eter", piąty żywioł, ta subtelna substancja, która przenika wszystko.

Ale samo połączenie „kroniki akaszy" powstało w dziewiętnastym wieku, na Zachodzie. W 1875 roku w Nowym Jorku powstało Towarzystwo Teozoficzne i to w tym środowisku pojęcie zaczęło żyć własnym życiem. Potem Rudolf Steiner, na początku dwudziestego wieku, opisał je jako narzędzie badania duchowego. Potem użył go Edgar Cayce, który mówił o Księdze Życia.

Czyli mówiąc „Kroniki Akaszy", używasz starego indyjskiego słowa w znaczeniu, które nadali mu Europejczycy i Amerykanie sto pięćdziesiąt lat temu.

Dlaczego o tym wspominam?

Bo mam dosyć duchowości, która buduje powagę na zmyślonej starożytności. Nie muszę udawać, że egipscy kapłani robili to samo co ja, żeby to, co robię, miało sens.

Kroniki Akaszy są dla mnie polem informacji o duszy, o drodze i o możliwych wyborach na dany moment. Narzędziem wglądu. Nie udowodnię Ci ich istnienia i nawet nie będę próbowała, bo to nie jest kwestia dowodu, tylko doświadczenia.

Ważne, że kiedy czytam swoje Kroniki czy wchodzę w czyjeś, za jego zgodą, nie da się zaprzeczyć, że przestrzeń się z nami komunikuje.

Jeśli czujesz, że do Ciebie też mówi, ale zbyt cicho, żeby usłyszeć, zapraszam na czytanie 💛

Z miłością,
Joanna (Boska)

Kiedyś liczyłam, ile składników ma mój krem a dzisiaj patrzę, ile i które z nich rozumiem.Przeciętny kosmetyk z drogerii...
26/08/2026

Kiedyś liczyłam, ile składników ma mój krem a dzisiaj patrzę, ile i które z nich rozumiem.

Przeciętny kosmetyk z drogerii ma kilkadziesiąt pozycji na etykiecie. Emulgatory, konserwanty, stabilizatory, silikony, kompozycje zapachowe, wypełniacze. Większość z nich nie jest tam dla mojej skóry tylko dla tekstury, trwałości i marży.

Od dłuższego czasu korzystam z kosmetyków i to, co mnie do nich przekonało, to nie było żadne hasło reklamowe. To było wewnętrzne czucie, rozmowa z twórcą marki i prosta lista składników.

Ich lanolina ma jeden składnik. Hydrolat aloesowy ma jeden składnik. Serum ma pięć. Balsam z filtrem, też pięć.

Marka BFF mówi o sobie „Beyond Labels. Beyond Trends." i faktycznie zachowuje się konsekwentnie: nie ma sezonowych limitowanych edycji, nie ma nachalnych promocji, nie ma agresywnego marketingu. Jest za to jasna deklaracja: każdy produkt ma swój cel, a każdy składnik konkretne zadanie.

Ich fundamentem jest podejście, które nazywają ancestral skincare. To taki powrót do rozwiązań znanych od pokoleń, ale zweryfikowanych współczesną wiedzą. Łój wołowy z hodowli grass-fed, lanolina z wełny owczej, hydrolaty destylowane ze świeżych roślin. Rzeczy, których nasze prababcie używały, zanim przemysł przekonał nas, że potrzebujemy czegoś bardziej skomplikowanego.

Nie twierdzę, że każdy syntetyk jest zły. Twierdzę, że moja skóra reaguje najlepiej wtedy, gdy dostaje mniej rzeczy naraz, i po miesiącach korzystania z tych czterech produktów po prostu nie mam powodu, chęci tym bardziej, wracać do „dwunastoetapowej" rutyny.

Czy sprawdzałaś kiedyś, co masz na etykietach swoich kosmetyków? To bywa ciekawa lektura.

Niedługo wrzesień. A po wakacjach wiele osób wraca ponownie do diety i postanowień (tak czytałam). Ja chcę Ci zaproponow...
25/08/2026

Niedługo wrzesień. A po wakacjach wiele osób wraca ponownie do diety i postanowień (tak czytałam). Ja chcę Ci zaproponować coś mniej efektownego.

Zacznij od snu.

Bo możesz mieć najlepszy plan treningowy świata, ale jeśli budzisz się zmęczona, nie zbudujesz na tym nic. Będziesz się tylko zmuszać, aż odpuścisz w połowie października i uznasz, że znowu Ci nie wyszło.

Zmęczenie po czterdziestce rzadko bierze się z lenistwa. Bierze się z tego, że ciało nie nadąża ze sprzątaniem i naprawianiem tego, co wymaga regeneracji. Za dużo bodźców, za dużo stresu, w tym tego oksydacyjnego, za mało prawdziwego odpoczynku odciążającego układ nerwowy. Śpisz siedem godzin i wstajesz, jakbyś w ogóle nie spała.

U mnie najwięcej wieczorem, oprócz okularów blokujących niebieskie światło, zmienił wodór. Po prostu sen zrobił się głębszy, a poranki przestały być walką.

To moje doświadczenie, nie recepta i nie obietnica. Wodór doskonale i bardzo szybko wspiera regenerację.

Ale jeśli chcesz we wrześniu zacząć od czegoś, co udźwignie całą resztę, zacznij od tego, jak śpisz.

Wszystko, co wiem o wodorze, spisałam w ebooku. 137 stron, 69 złotych. Napisz WODÓR, wyślę Ci szczegóły.

A Ty od czego zamierzasz zacząć wrzesień?

„Czy on wróci?"To jedno z najczęstszych pytań, jakie dostaję przed czytaniem. Zaraz obok: kiedy poznam swojego mężczyznę...
23/08/2026

„Czy on wróci?"

To jedno z najczęstszych pytań, jakie dostaję przed czytaniem. Zaraz obok: kiedy poznam swojego mężczyznę?

Nie śmieję się z nikogo. Rozumiem, skąd to się bierze. Chcemy pewności, bo niepewność boli.

Ale na to pytanie nie odpowiem i powiem Ci dlaczego.

Po pierwsze, ono dotyczy drugiego człowieka. Do jego zapisów nie zaglądam bez jego zgody, tak samo jak nie czytam cudzych wiadomości w telefonie.

Po drugie, Kroniki to nie wróżenie. Nie ma tam gotowej przyszłości czekającej na odczytanie. Jest zapis Twojej drogi i potencjały wynikające z tego, gdzie teraz stoisz. Zmienisz decyzję, zmienią się potencjały.

Dlatego pytanie „czy powinnam z nim zostać" zwykle zostaje bez odpowiedzi. A pytanie „czego uczy mnie ta relacja", „skąd bierze się wzorzec, w który wchodzę od piętnastu lat" albo „z czym mam pracować dzisiaj, żeby dojść tam, gdzie chcę" otwiera pole tak szeroko, że czasem sama się dziwię.

Widzisz różnicę? Pierwsze pytanie oddaje decyzję komuś innemu. Drugie ją odzyskuje.

I jeszcze jedno, bo to ważne. Czytanie nie zastępuje terapii ani lekarza. To praca duchowa i rozwojowa, nie leczenie. Jeśli ktoś obiecuje Ci co innego, uciekaj.

W pracy z Kronikami jestem jedynie medium. Przekazuję obrazy i zdania, których po wyjściu z Kronik w większości nawet nie pamiętam. Potem jedni idą i robią. A inni znowu się zakręcą. Jak to w życiu.

Jeśli czujesz, że to Twoje, przygotuj sobie o czym chciałabyś porozmawiać z Mistrzami i napisz KRONIKI.

Z miłością,
Joanna (Boska)

„To luksus." Słyszę to często i za każdym razem mam ochotę zapytać: a co według Ciebie luksusem nie jest?Bo zauważyłam c...
21/08/2026

„To luksus." Słyszę to często i za każdym razem mam ochotę zapytać: a co według Ciebie luksusem nie jest?

Bo zauważyłam ciekawą rzecz. Nikt nie mówi o luksusie, kiedy wydaje na leczenie albo na rehabilitację, bo kręgosłup w końcu dał o sobie znać. Nikt nie mówi też o luksusie, kiedy wydaje na kolejne badania, bo od pół roku nie ma na nic siły.

Luksusem nazywamy tylko to, co robimy ZANIM.

A to jest najtańsza część całej historii.

Daleka podczerwień nie jest ani nowa, ani ezoteryczna. Promieniowanie FIR (Far Infrared Radiation) to fragment widma elektromagnetycznego o długości fali 9,3–9,7 μm. Tę falę emituje zarówno ludzkie ciało, jak i wszystkie organizmy na ziemi. Dzięki temu organizm absorbuje je niemal w 100%.

Fale FIR przenikają do 4 cm w głąb tkanek, docierając do mięśni, stawów i naczyń krwionośnych, poprawiając mikrokrążenie. Na poziomie molekularnym wywołują zjawisko rezonansu a my czujemy rozgrzewanie tkanek od wewnątrz.

Ten mechanizm rozszerza naczynia krwionośne, przyspiesza mikrocyrkulację i stymuluje naturalną regenerację organizmu. Sportowcy korzystają z niej od dawna i nikt nie nazywa tego fanaberią. Mówią: regeneracja.

Kiedy leżysz na takim łóżku, nic nie musisz. Nie ma aplikacji, planu i licznika powtórzeń. Ciało robi swoje, a Ty przez godzinę wreszcie nikomu nie jesteś potrzebna.

Dla mnie to nie luksus, tylko profilaktyka. Trochę jak mycie zębów, tylko przyjemniejsze.

Jeśli chcesz wiedzieć, czy taki „mebel" ma sens u Ciebie w domu albo w gabinecie, napisz NIRE.

A powiedz mi: dbasz o siebie zanim boli, czy dopiero kiedy już boli?

Joanna

Twoje ciało mówi do Ciebie od miesięcy. A Ty tylko podkręcasz głośniej muzykę.Najpierw prosi cicho. Gorzej śpisz. Budzis...
19/08/2026

Twoje ciało mówi do Ciebie od miesięcy. A Ty tylko podkręcasz głośniej muzykę.

Najpierw prosi cicho. Gorzej śpisz. Budzisz się o trzeciej i myślisz o rzeczach, na które i tak nie masz wpływu. Pijesz kolejną kawę, bo bez niej nie ruszasz z miejsca.

Potem mówi głośniej. Bark, który boli od tygodni. Żołądek, który reaguje na każdą trudną rozmowę. Migrena. Coś, co w końcu nazywają nerwicą, bo badania wychodzą dobrze.

I nie chodzi o to, żeby nie iść do lekarza. Idź, sprawdź, wyklucz, to jest pierwsza rzecz do zrobienia. Chodzi o to, co robisz potem, kiedy lekarz mówi, że wszystko w normie, a Ty czujesz, że nie jest.

Bo najczęściej wtedy bierzesz coś na uspokojenie i lecisz dalej. Ja też tak robiłam.

Mamy to poukładane odwrotnie. Uczono nas, żeby przeć do przodu, nie marudzić, dać radę. Nikt nie uczył, że można się zatrzymać, kiedy coś w środku mówi „dość", zanim ciało zacznie krzyczeć.

Intuicja to nie jest magia ani odklejenie od życia. To ten pierwszy odruch, zanim głowa zdąży wymyślić trzy powody, żeby go zignorować. Ty ją masz. Po prostu nauczyłaś się jej nie ufać.

Zapytaj siebie dzisiaj raz: czego ja naprawdę teraz potrzebuję? I nie poprawiaj pierwszej odpowiedzi.

Co usłyszałaś?

Z miłością,
Joanna (Boska)

137 stron o jednej cząsteczce. Sama jestem zaskoczona.Nie planowałam pisać ebooka. Zaczęło się od tego, że dostawałam w ...
18/08/2026

137 stron o jednej cząsteczce. Sama jestem zaskoczona.

Nie planowałam pisać ebooka. Zaczęło się od tego, że dostawałam w kółko te same pytania. Co to ten wodór molekularny?
Czy to bezpieczne?
Jak często się inhalować?
Jaki sprzęt kupić, żeby nie wyrzucić pieniędzy w błoto?
Czy to nie jest przypadkiem kolejna moda, która za rok zniknie?
Czy to rzeczywiście nie ma przeciwwskazań?

Odpowiadałam w wiadomościach wiele razy, aż w końcu pomyślałam, że mogę to zebrać wszystko w jednym miejsu.

Więc spisałam wszystko, co wiem, co sprawdziłam i o czym piszą w literaturze zagranicznej. Jak to działa i dlaczego akurat ta cząsteczka. Co mówią badania i gdzie są ich granice, bo są. Czego wodór NIE robi, i to jest chyba najważniejszy rozdział. Jak wybrać generator i na co zwracać uwagę. Oraz moje własne obserwacje.

Kosztuje 69 złotych. Ktoś zapytał, czemu nie oddaję tego za darmo, skoro tak mi zależy, żeby ludzie dowiedzieli się o wodorze.

Bo darmowe rzeczy lądują w folderze „pobrane" i nikt ich nie otwiera. Sześćdziesiąt dziewięć złotych to nie bariera tylko decyzja. Jeśli ją podejmiesz, przeczytasz.

A jeśli po lekturze uznasz, że to nie dla Ciebie, będziesz przynajmniej wiedziała dlaczego. To też jest warte pięniędzy.

Napisz WODÓR, wyślę Ci szczegóły.

Joanna 🩵

Kiedy pierwszy raz się na nim położyłam, wiedziałam, ile kosztuje.Dlatego moje pytanie a propos tego sprzętu brzmiało in...
17/08/2026

Kiedy pierwszy raz się na nim położyłam, wiedziałam, ile kosztuje.

Dlatego moje pytanie a propos tego sprzętu brzmiało inaczej. Czy to naprawdę robi robotę, czy to kolejny ładny sprzęt, który po miesiącu stoi i się kurzy.

Położyłam się. I od razu poczułam, co znaczy pozycja zero gravity. Błyskawiczne rozluźnienie stawów i mięśni, zwolnienie oddechu, otwarcie klatki piersiowej.
Do tego daleka podczerwień, która wchodzi w głąb, w mięśnie, w tkanki. Ciepło działa powoli i w pewnym momencie czujesz zmniejszenie napięcia, o którym nawet nie wiedziałaś, że je nosisz. Barki, kark, biodra, nogi. Ciało zaczyna się poddawać rozluźnieniu i zapada w półsen.

Po godzinie wstałam i przez chwilę nie chciało mi się nic mówić. Nie dlatego, że było źle. Dlatego, że w środku zrobiło się cicho.

Ten mebel został stworzony właśnie z taką myślą. Nie jako gadżet, tylko jako coś, co ma wspierać zdrowie i regenerację na co dzień.

Możesz mieć go w domu i korzystać z całą rodziną, kiedy masz ochotę. Możesz wstawić go do gabinetu i dać go swoim klientom. W obu przypadkach chodzi o to samo. Regenerację, profilaktykę i wsparcie tego, co już robisz.

Trenujesz? Szybciej wracasz do siebie. Siedzisz przy biurku po dziesięć godzin? Twój kark i kręgosłup to poczują.

Wspiera regenerację, rozluźnia, wycisza układ nerwowy, poprawia mikrokrążenie w tkankach i narządach. Prostota zamknięta w pięknym designie.

Widzisz to u siebie w gabinecie albo zaciszu domowym? Napisz w komentarzu Nire. Umówimy się na rozmowę :)

Joanna

Nie leczy. Powiem to od razu, żeby nie było niedomówień. Ale to co robi, jest dużo ciekawsze.Wodór nie jest lekiem, nie ...
15/08/2026

Nie leczy. Powiem to od razu, żeby nie było niedomówień. Ale to co robi, jest dużo ciekawsze.

Wodór nie jest lekiem, nie zastąpi lekarza i nie naprawi w ciągu tygodnia tego, co latami było odkładane. Jeśli ktoś Ci mówi inaczej, uciekaj.

Twoje komórki produkują energię, a przy okazji śmieci, tzw. wolne rodniki. To normalne, tak działa organizm. Problem zaczyna się wtedy, kiedy śmieci jest więcej, niż ciało zdąży posprzątać. Stres, który jest przewlekły. Zaburzony sen. Przetworzone jedzenie. Alkohol. Słońce bez umiaru. Ciągły hałas i nadmiar informacji.

I wtedy pojawia się to, co pewnie znasz. Budzisz się i już jesteś zmęczona. Wchodzisz do pokoju i nie wiesz po co. Skóra wygląda szaro, chociaż kremy najdroższe. Wieczorem opadasz z sił, a umysł nie zwalnia biegu.

Wodór jest najmniejszą cząsteczką, jaka istnieje. Dlatego dociera tam, gdzie większość rzeczy, które łykasz, nie dotrze. Do wnętrza komórki, do mitochondriów, przez barierę krew-mózg. I pomaga ciału uprzątnąć te śmieci, przy czym robi to selektywnie, nie ruszając tego, co jest organizmowi potrzebne.

Co ludzie zauważają najczęściej? Sen, który wreszcie naprawdę regeneruje. Energię rano, bez potrzeby kolejnej. Szybsze myślenie. Lepsze napięcie skóry. Szybszy powrót do formy po wysiłku.

U mnie po dwóch latach jest dokładnie to. I nie jest to żaden cud, tylko przemiana, która działa się w swoim tempie. Dzisiaj mam prostu więcej siły na własne życie.

To wsparcie organizmu. Codzienna profilaktyka, która w perspektywie czasu daje zauważalne efekty. A wiesz, kiedy wsparcie daje efekty? Kiedy dzieje się codziennie.

Chcesz wiedzieć, jak zacząć u siebie? Napisz WODÓR.

Joanna 🩵
____________________
E-book o wodorze jest już dostępny 😊 Z niego dowiesz się, jak wodór działa w kontekście zdrowia, urody i regeneracji. 137 stron, 69,00 zł. - również z odnośnikami do badań światowych. Napisz wiadomość 🩵

Zadzwoniła do mnie Agata (pół roku temu czytałam Kroniki jej koleżance), bo jest na rozdrożu. Padło jedno z częstszych p...
14/08/2026

Zadzwoniła do mnie Agata (pół roku temu czytałam Kroniki jej koleżance), bo jest na rozdrożu. Padło jedno z częstszych pytań: „Joanna, powiedz mi, co mam zrobić."

Znam to pytanie. Sama je zadawałam. Terapeutom, książkom, przyjaciółkom, każdemu, kto wyglądał, jakby wiedział lepiej ode mnie.

I wiesz, co jest w tym najzabawniejsze? Zwykle wiedziałam. Tylko odpowiedź, którą miałam w środku, była niewygodna, więc szukałam kogoś, kto da mi inną.

W Kronikach akurat to pytanie nie działa. „Co mam zrobić" zostaje bez odpowiedzi i przez długi czas nie rozumiałam dlaczego. Dziś rozumiem. Nikt Ci tam nie odbierze wolnej woli, nawet jeśli bardzo o to prosisz.

Mistrzowie i Nauczyciele na konkret odpowiadają konkretem, czasem tak prosto, że aż mnie to śmieszy. Ale nigdy nie mówią, co masz zrobić, w sensie, co wybrać. Pokazują, co jest. Skupiają się na faktach. Pokazują, co jest ważne w danym momencie i co wazne w perspektywie czasu, jeśli chcesz osiągnąć to, co chcesz osiągnąć. Reszta należy do Ciebie.

Prawdą jest, że Źródło o którym tak dużo się mówi dzisiaj, jest w Tobie i najczęściej mówi cicho, prawie szepce. Siedzi też w tym pierwszym odruchu, zanim głowa zdąży wymyślić trzy powody, żeby go nie posłuchać.

Kiedy jestem w Kronikach, tylko przekazuję to, co widzę i słyszę. Idę obok, nie przed Tobą. Słucham i przekazuję. Co z tym zrobisz, to już Twoja decyzja. Mistrzowie też nie mają na to wpływu.

A Ty? Kiedy ostatnio zapytałaś kogoś o coś, co już wiedziałaś?

Z miłością,
Joanna (Boska)

Adres

Katowice

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Joanna Macioł umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Joanna Macioł:

Skróty

Udostępnij