12/05/2026
Miesiąc temu prowadziłam swój pierwszy webinar o wodorze. 110 osób się zapisało. Pięćdziesiąt kilka usiadło o 19:00 i posłuchało.
8 z nich oddzwoniło Jedna kupiła generator dla siebie i wnuczki. Druga do gabinetu kosmetologicznego.
To tyle „twardych liczb", ale nie o tym chcę dziś napisać.
Przez 15 lat zajmowałam się ciałem. Refleksologia, joga twarzy, warsztaty. Mówiłam ludziom, jak dbać o twarz i zdrowie.
Do gabinetu przychodzili bardzo różni pacjenci. Otwierali się dość szybko, opowiadali o swoim życiu i często po dwóch, trzech wizytach opowiadali o tym, co noszą w sobie od lat i czego nie umieją sobie wybaczyć.
O tym, co się dzieje w środku, kiedy wstają rano. O mężu, który nie patrzy. O matce, która ich nigdy nie chwaliła. O dziecku, które wyjechało i nie dzwoni.
„Robiłam" im twarz ale słuchałam czegoś zupełnie innego.
Pierwszy raz na tym webinarze poczułam, że MÓWIĘ wprost o tym, czym się naprawdę zajmuję. Wodór był tematem. Ale temat to nie wszystko.
Najgłębsza moja praca to praca z umysłem. Dopiero zaczynam o tym pisać i pozwalam sobie na to.
Z uśmiechem,
Joanna
Potrzebujesz się dowiedzieć więcej o wodorze molekularnym? Zapraszam do kontaktu 🙂