06/01/2022
Dzisiaj chcemy obalić kilka stereotypów królujących w temacie diet 👑
Mit nr 1⃣: “Nie jeść po godzinie 18:00”
Wiedzieliście, że nasz organizm funkcjonuje trochę jak zegarek? Jeśli chodzimy spać w godzinach 23-24, a ostatni posiłek zjedliśmy o 18:00, to pozostajemy bez jedzenia około 5-6 godzin. Po kilku dniach takiego żywienia organizm "zapamiętuje " okresy głodu i zaczyna odkładać zapasy, czyli tkankę tłuszczową, a energię pobiera z mięśni. Może się więc zdarzyć, że paradoksalnie tracimy na wadze, ponieważ “spalane” mięśnie są cięższe. Czyli to jednak nie mit? Tylko pozorne!
Po powrocie do starych przyzwyczajeń waga zaczyna z powrotem rosnąć, a odłożona tkanka tłuszczowa zaczyna działać jak magnes chętniej zbierając kolejne warstwy. Tym samym objętościowo nasze ciało staje się dużo większe.
Czyli kiedy jeść? Najlepiej spożyć ostatni posiłek 2-3 godziny przed snem.
Mit nr 2⃣: “Zasada MŻ czyli mniej żreć” 😉 Powtarzana wszem i wobec!
Niewłaściwie dobrana dieta, z zaniżoną kalorycznością działa podobnie jak zasada “brak posiłków po 18”, z tym że czasem niektórzy zbyt poważnie do tego podchodzą i dosłownie, doprowadzają swój organizm do wycieńczenia 😨
Możliwe, że widzieliście kogoś kto zrzucił dużo kilogramów i przy tym nosił ślady osłabienia takie jak podkrążone oczy, zapadnięte policzki, czy szara cera. To następstwo braku odpowiedniej ilości makroskładników, witamin i minerałów. Niedobór białka powoduje uszkodzenia tkanek oraz niemożność ich regeneracji. Deficyt węglowodanów natomiast skutkuje m.in. brakiem koncentracji i energii. Tłuszcze również odgrywają ważna rolę i nie należy ich całkowicie niwelować, chociażby dlatego, że nasze ciało wykorzystuje je do funkcjonowania systemu nerwowego, czy w regulacji trawienia. Zaniżoną kaloryczność to również mniej witamin i minerałów.
W tym wypadku rozwiązanie jest proste - otóż powinno się stosować dietę o właściwej i indywidualnie dobranej kaloryczności, najlepiej przygotowaną przez profesjonalnego dietetyka 💪 Podobnie jak z samochodem, Tak jak z autem, gdy jeździmy wciąż na rezerwie, w końcu uszkodzimy niektóre podzespoły, a z czasem całe auto będzie wymagało generalnej naprawy.
Mit nr 3⃣: “Przecież ćwiczę, po co mi dieta”
Jeżeli zależy Ci na zrzuceniu kilogramów, to same ćwiczenia nie są na to dobrym sposobem. Nie bez powodu w tej kwestii powtarzana jest zasada, która mówi, że za sukcesem w zmianie sylwetki aż 70% stanowi dieta, a 30% to ćwiczenia. Połączenie takie jest idealne, gdyż zrzucając kilogramy często nasza skóra nie jest w stanie dostatecznie szybko się regenerować. Gdy w niektórych miejscach pojawia się jej nadmiar, w takiej sytuacji ćwiczenia pomagają nam wyrzeźbić sylwetkę, ale nie zrzucić kilogramy.
Ćwiczenia nakręcają nasz metabolizm, przez co szybciej trawimy i spalamy naszą tkankę tłuszczową. Zaniedbując dietę stracimy niewiele kilogramów, ale za to nasza sylwetka nabierze opływowych kształtów. Dzieje się tak, gdyż ćwicząc budujemy tkankę mięśniową, która jest cięższa, ale ma mniejszą objętość niż tkanka tłuszczowa 🙌
Czy znacie jakieś inne mity dotyczące diet i odchudzania? Jeśli tak, podzielcie się nimi w komentarzach ⤵