17/06/2025
CICHY PERFEKCJONIZM. Dziecko, które wciąż błaga o miłość
Cichy perfekcjonizm nie zawsze widać na pierwszy rzut oka.
Nie krzyczy.
Nie obnosi się z kontrolą.
Nie wygląda jak „idealne życie z Instagrama".
Często mieszka w tych, którzy zawsze są pomocni, spokojni, odpowiedzialni.
W tych, którzy „nie sprawiali problemów".
W tych, którzy od dziecka wiedzieli, jak się zachować, by nie być ciężarem.
Bo cichy perfekcjonizm to nie potrzeba sukcesu.
To głęboka tęsknota za byciem kochanym bezwarunkowo.
To historia dziecka, które bardzo wcześnie poczuło, że żeby być zauważonym, trzeba coś sobą reprezentować.
Być grzeczne, posłuszne, samodzielne.
Nie płakać za dużo.
Nie złościć się.
Nie przeszkadzać.
Miłość rodzica - może niedostępnego, przeciążonego, emocjonalnie nieobecnego - staje się wtedy czymś, na co trzeba zasłużyć, zapracować.
A dziecko robi to, co potrafi najlepiej.
Przystosowuje się.
Czyta nastroje.
Przewiduje potrzeby innych.
Rezygnuje z siebie, żeby zostać przyjęte.
Z zewnątrz wygląda na idealne.
W środku ciągle czuje strach, że nie wystarczy.
To dziecko staje się dorosłym, który nie potrafi przestać się starać.
Który w każdej relacji - zawodowej, partnerskiej, społecznej - nosi w sobie nieustanne pytanie: "Czy teraz w końcu zasługuję na miłość?".
I stara się jeszcze bardziej.
Cichy perfekcjonizm to nie styl życia.
To mechanizm obronny, który uchronił nas przed odrzuceniem wtedy, kiedy byliśmy całkowicie zależni od dorosłych.
To sposób, w jaki nasze dziecięce serce próbowało przetrwać emocjonalną samotność.
To błaganie o miłość może przybierać dziś różne formy:
zgadzasz się na więcej, niż chcesz,
nie odmawiasz, gdy czujesz bunt,
wciąż udowadniasz swoją wartość - w pracy, w relacjach, nawet przed samą/samym sobą.
Ale w gruncie rzeczy - to wciąż ten sam głos.
To małe dziecko w Tobie, które kiedyś usłyszało, że musi zasłużyć, że miłość nie przychodzi za darmo.
To dziecko nie zniknęło.
Nadal w Tobie jest.
I być może dziś...
Nie chodzi już o to, żeby ktoś z zewnątrz je pokochał.
Tylko o to, byś to Ty - wreszcie - zechciał/a zobaczyć je i wysłuchać.
Z taką miłością, jakiej wtedy zabrakło.
Przytulam,
Martyna🩷