27/02/2026
Jem mało, dużo ćwiczę, a mimo to nie chudnę ‼️
To częste odczucie. I bardzo często problem nie polega na tym, że robisz za mało. Chodzi raczej o to, że całkowita ilość energii, którą dostarczasz w ciągu tygodnia, nie jest niższa niż Twoje zapotrzebowanie.🤷🏻♀️
Możesz trenować kilka razy w tygodniu. To bardzo dobrze.💪🏼
Ale jeśli poza treningami większość dnia spędzasz w pozycji siedzącej, robisz mało kroków, a wieczorem dochodzą dodatkowe przekąski, całkowity wydatek energetyczny wcale nie musi być wysoki. Wtedy różnica między tym, ile jesz, a ile spalasz, jest zbyt mała, aby masa ciała zaczęła spadać.
Możesz też wybierać produkty uznawane za zdrowe.
Jednak zdrowe jedzenie nadal dostarcza kalorii. 🥞Orzechy, masło orzechowe, suszone owoce, granola, gorzka czekolada czy domowe „fit” wypieki są wartościowe, ale jednocześnie kaloryczne. Niewielkie porcje takich produktów, jedzone codziennie, mogą znacząco zwiększyć całkowitą ilość energii w diecie.
Częstą sytuacją jest także duża kontrola w dni robocze i mniejsza kontrola w weekend.🥳
Jeśli przez pięć dni jesz mniej, ale w dwa dni jesz znacznie więcej, to w skali tygodnia bilans może wyjść na zero. A bez ujemnego bilansu masa ciała nie będzie się obniżać.
Warto też zwrócić uwagę na sen i regenerację.🙃
Zbyt mała ilość snu oraz brak dni odpoczynku mogą zwiększać apetyt i utrudniać kontrolę nad jedzeniem. Przemęczony organizm silniej domaga się energii.
Trzeba również pamiętać, że zdrowe tempo redukcji jest stosunkowo niewielkie.
Utrata około 0,5–1% masy ciała tygodniowo oznacza czasem zaledwie kilkaset gramów‼️. Takiej zmiany nie zawsze widać od razu w lustrze.
Jeżeli masa ciała nie spada, nie zawsze rozwiązaniem jest jeszcze więcej ćwiczeń i jeszcze mniej jedzenia. Czasem potrzebna jest spokojna analiza całego tygodnia: rzeczywistej ilości jedzenia, poziomu codziennej aktywności, snu i regeneracji.👍🏽
Bo aby schudnąć, organizm musi przez dłuższy czas otrzymywać mniej energii, niż zużywa.🫡