Steph on Weights - Trening & Dieta

  • Home
  • Steph on Weights - Trening & Dieta

Steph on Weights - Trening & Dieta Trener personalny, dietetyk i zawodniczka CrossFit. Pracuję z osobami na każdym poziomie – od zera po sportowców.

Pomagam budować formę, wrócić do sprawności po kontuzjach oraz rozwijać umiejętności CrossFit krok po kroku.

12/08/2026

Kilka kadrów z ostatnich zawodów.

Trening i starty są dla mnie nie tylko sportem, ale też częścią pracy trenerskiej. Lubię wiedzieć z własnego doświadczenia, czego wymagam później od innych.

04/08/2026

Przez ostatnie tygodnie było tutaj trochę ciszej.

Nie dlatego, że nic się nie działo.

Wręcz przeciwnie.

Większość mojego czasu poświęcałam temu, co najważniejsze, czyli pracy z moimi podopiecznymi. To właśnie ich postępy są dla mnie najlepszą wizytówką i zawsze będą ważniejsze niż codzienne publikowanie postów.

Dzisiaj chcę pokazać Wam miejsce, w którym to wszystko się dzieje.

To nie jest kolejna siłownia.

To studio treningu personalnego stworzone z myślą o osobach, które chcą osiągnąć konkretny cel, ale nie wiedzą, od czego zacząć.

Tutaj nie musisz zastanawiać się, jakie ćwiczenie wykonać, czy robisz je poprawnie albo czy ktoś patrzy i ocenia.

Moim zadaniem jest zadbać o to, żebyś czuł(a) się bezpiecznie, komfortowo i miał(a) pewność, że każdy trening ma swój cel.

To miejsce powstało po to, żebyś nie był(a) z tym wszystkim sam(a).

✔️ Indywidualnie dopasowany trening.
✔️ Nauka poprawnej techniki.
✔️ Stała kontrola postępów.
✔️ Wsparcie na każdym etapie.
✔️ W razie potrzeby również dieta, bo sam trening nie zawsze wystarczy.

Chcę stworzyć miejsce, do którego ludzie będą przychodzić po efekty, wiedzę i poczucie, że ktoś naprawdę czuwa nad ich postępami.

To dopiero początek.

Mam mnóstwo pomysłów i planów na rozwój tego miejsca, aby z czasem stało się jeszcze lepszą przestrzenią dla moich obecnych i przyszłych podopiecznych.

Jeśli mieszkasz w Popielowie lub okolicy i od dawna odkładasz pierwszy krok, być może właśnie teraz jest dobry moment, żeby go zrobić.

A jeśli znasz kogoś, komu taki sposób pracy mógłby pomóc, będzie mi bardzo miło, jeśli przekażesz tej osobie ten post.

EFEKTY WSPÓŁPRACYPrzedstawiam Wam jedną z największych wojowniczek, jakie poznałam.Poznajcie Agnieszkę.Zgłosiła się do m...
24/05/2026

EFEKTY WSPÓŁPRACY

Przedstawiam Wam jedną z największych wojowniczek, jakie poznałam.

Poznajcie Agnieszkę.

Zgłosiła się do mnie w sierpniu zeszłego roku z chorobą, która odbierała jej radość z życia i zwykłej codzienności. Agnieszka choruje na ZZSK, czyli zesztywniające zapalenie stawów kręgosłupa. Choroba wpływała u niej również na stan oka, powodując silny stan zapalny i gromadzenie się ropy.

Pamiętam nasz pierwszy trening.

Proste ruchy, takie jak uniesienie nogi czy ramion, były dla niej ogromnym wyzwaniem. Ciało było sztywne, ograniczone, zmęczone bólem i stanem zapalnym.

Dzisiaj?

Dzisiaj Agnieszka ruchem zawstydziłaby niejedną 20-latkę.

Sztywność, która utrudniała jej codzienne funkcjonowanie, znacząco się zmniejszyła. Może normalnie się ubrać. I tak, właśnie takie rzeczy cieszą najbardziej, bo sprawność to nie tylko ciężary na siłowni. To możliwość normalnego życia.

Agnieszka czekała na lek, który miał jej pomóc. Ostatecznie jej stan poprawił się na tyle, że przestała kwalifikować się do tej terapii, ponieważ objawy zostały mocno wyciszone.

Do tego zrzuciła 6 kg, co przy terapii sterydowej wcale nie jest łatwe. Zmniejszył się również problem ze stanem zapalnym oka.

Dzisiaj Agnieszka ma więcej energii, więcej sprawności i więcej pewności siebie.

I właśnie dlatego robię to, co robię.

Nie po to, żeby ktoś tylko „schudł do wakacji”.
Tylko po to, żeby odzyskał ciało, które pozwala żyć.

Jeżeli Ty też chcesz zawalczyć o swoją sprawność, zdrowie i codzienność bez ciągłego ograniczenia, zgłoś się do mnie.

Zobaczymy, jak mogę Ci pomóc.

Nie wiesz, co podarować mamie na Dzień Matki?Może tym razem zamiast kolejnego „ładnego prezentu” daj jej coś, co naprawd...
19/05/2026

Nie wiesz, co podarować mamie na Dzień Matki?

Może tym razem zamiast kolejnego „ładnego prezentu” daj jej coś, co naprawdę jest dla niej.

Voucher na konsultację + trening to:
• czas tylko dla niej
• zadbanie o zdrowie i samopoczucie
• ruch dopasowany do jej możliwości
• wsparcie bez oceniania i bez presji

Bo wiele mam przez lata stawia wszystkich dookoła na pierwszym miejscu, a siebie gdzieś na końcu listy.

Ten prezent może być początkiem czegoś więcej niż tylko jednego treningu.

Voucher dostępny w wersji prezentowej.
Napisz wiadomość prywatną po szczegóły.

CASE  #2 – od problemu do zmianyZapytałam klientkę:„Co było dla Pani największym zaskoczeniem podczas współpracy?”I odpo...
07/05/2026

CASE #2 – od problemu do zmiany

Zapytałam klientkę:
„Co było dla Pani największym zaskoczeniem podczas współpracy?”

I odpowiedź była dużo ważniejsza niż sama liczba kilogramów.

„Potrafiłam się zdyscyplinować.”
„Nie zrezygnowałam.”
„Zmiany stały się naturalne.”

To właśnie jest cel współpracy.

Nie chwilowa motywacja.
Nie 2 tygodnie „idealnej diety”.
Nie życie podporządkowane rozpisce.

Tylko proces, który jesteś w stanie utrzymać normalnie, na co dzień.

Bo najlepszy plan to nie ten „idealny”.
Tylko ten, który realnie da się utrzymać.

Napisz „START”, jeśli chcesz zacząć pracować nad trwałą zmianą.

CASE  #1 – powrót do funkcjonowania bez bóluKobieta 50+Start:– zapalenie krętarza– ból przy chodzeniu oraz problem z wej...
06/05/2026

CASE #1 – powrót do funkcjonowania bez bólu

Kobieta 50+

Start:
– zapalenie krętarza
– ból przy chodzeniu oraz problem z wejściem na schody
– wybudzenia w nocy przez ból

Wcześniej:
kilka konsultacji u różnych specjalistów
→ brak realnej poprawy

Podczas współpracy skupiliśmy się na:
– pracy nad stabilizacją
– stopniowym wprowadzaniu obciążenia
– ruchu dopasowanym do problemu

Efekt po miesiącu współpracy:
– mniej bólu
– lepsze funkcjonowanie i więcej energii
– poprawa snu
– -1 kg (20 dni stosowania diety)

To nie jest „trening dla sylwetki”.
To jest powrót do normalnego życia.

Jeśli masz podobny problem:
napisz „DIAGNOZA”

21/04/2026

Niektórzy robią tydzień odpoczynku przed Hyroxem.
Ja zrobiłam Hyrox jako drugą jednostkę treningową.

I nie chodzi o to, że jedno jest lepsze od drugiego.
Chodzi o to, żeby robić to, co działa i być w tym konsekwentnym.

Dla mnie bazą jest CrossFit.
I to się nie zmieni.

Bo to właśnie ta nieprzewidywalność buduje realną wszechstronność.
Hyrox jest stały – możesz się pod niego przygotować bardzo konkretnie.
CrossFit zmusza Cię do bycia gotowym na wszystko.

Dzięki temu jestem w stanie wejść w różne formaty i dalej być w grze.
Nie zawsze wygrywam, nie zawsze jestem na końcu.
Jestem w środku – i to jest poziom, który daje stabilność.



Widzę też jedną rzecz, która mnie nie przekonuje.

Dużo mówienia o ciężkiej pracy.
Dużo budowania wizerunku wokół treningu.

A potem przychodzi start i… rzeczywistość to weryfikuje.

Wyniki są przeciętne, ale współprace się zgadzają, bo zgadzają się liczby w social mediach.

I to jest trochę smutne, bo są osoby, które naprawdę pracują ciężko i robią realny progres – tylko nie robią wokół tego hałasu.



U siebie widzę progres.

W ciągu roku weszłam na poziom, który realnie ociera się o elitę.
Brakuje kilku detali, kilku movementów – do dopracowania.

I właśnie tu najbardziej potrzebna jest pokora.
Nie do pokazywania.
Do pracy.



A teraz kolejny sprawdzian.

W sobotę lecę maraton w górach.
Około 4000 metrów przewyższenia.

To już nie jest „jednostka treningowa”.
To jest test głowy, charakteru i przygotowania.

I dokładnie o to w tym wszystkim chodzi.

10/04/2026

Efekt wizualny to jedno.
Efekt treningowy to drugie.

Tutaj pracujemy na umiejętnościach.
8 tygodni i jest podciągnięcie siłowe.

To nie przypadek.
To proces.

Kolejny etap za nami

27/03/2026

Miniony weekend spędziłam na warsztatach handstand & handstand walk w CrossFit Gliwice.

Dużo osób myśli, że stanie na rękach to kwestia siły.
Nie. To kwestia kontroli.

Największy wniosek?
To, że „wydaje Ci się, że jesteś w dobrej pozycji” często nie ma nic wspólnego z rzeczywistością.

Układ nerwowy w odwróconej pozycji działa inaczej.
Masz inne czucie ciała, inne wzorce i jeśli masz ograniczenia mobilności – ciało zaczyna kombinować, żeby utrzymać balans.

Efekt: czujesz pion, a jesteś daleko od niego.

Na warsztatach:
• przepracowaliśmy balans w handstandzie
• zobaczyłam swoje realne ograniczenia
• dostałam konkretne narzędzia, jak je poprawić

Najczęstsze błędy, które widzę (i które były tu mocno widoczne):
• słaba praca dłoni (brak kontroli w palcach)
• nieaktywny brzuch
• ograniczony zakres w odcinku piersiowym / klatce

Jeśli to ogarniesz:
→ masz większą stabilność
→ więcej spokoju w pozycji
→ realną kontrolę, a nie walkę o życie na rękach

To nie jest tylko dla początkujących.
Zawodnicy też mają tu ogromne rezerwy – szczególnie jeśli wchodzą w trudniejsze elementy jak piruety czy free HSPU.

Teraz czas to wdrożyć w praktyce – u siebie i u podopiecznych.

Pracujesz nad handstandem i stoisz w miejscu? To nie przypadek.

Address


45-001 TO 45-960

Website

Alerts

Be the first to know and let us send you an email when Steph on Weights - Trening & Dieta posts news and promotions. Your email address will not be used for any other purpose, and you can unsubscribe at any time.

Shortcuts

  • Want your business to be the top-listed Health & Beauty Business?

Share