01/06/2026
Kiedy obserwuję, jak mój partner praktykuje jogę, jest w tym coś niezwykle seksownego — w sensie głębokiej zmysłowości i obecności w ciele ☺️
Ten poziom koncentracji, gracji, intencji, siły połączonej z delikatnością.
Lubię, jak nasz dom zapełnia się tą praktyką, siadam wtedy obok i staram się nie przeszkadzać. No chyba że tak jak dzisiaj nie mogłam się powstrzymać i postanowiłam nagrać kilka ujęć z jego praktyki, żeby podzielić się tym, co widzę 😁
Jest we mnie radość z tego, że widzę, jak podobne rzeczy do nas przemawiają, jak podobne rzeczy nas poruszają.
Czasem się sprzeczamy, ale nie na poziomie samej filozofii jako takiej — raczej wtedy, kiedy słuchamy różnych nauczycieli, którzy w inny sposób opisują tę samą rzeczywistość.
Nie zrozumcie mnie źle. Każdy z nas jest inny i podobny pod pewnymi względami. I nie chodzi o to, żeby iść jedną ścieżką czy mieć identyczne podejście do życia, bo mogą być różne drogi prowadzące do podobnych miejsc.
Jednocześnie mam w sobie doświadczenie, że łatwiej przechodzi się przez proces, kiedy wokół są osoby, które myślą, działają i szukają w podobnym kierunku. Jest w tym więcej wsparcia, więcej motywacji i poczucia, że to, co ważne, może być podtrzymane we wspólnej przestrzeni.