13/03/2026
Dziś mała refleksja o nasionku, o nasionku, które chciało stać się pięknym kwiatem, a to nie jest zawsze droga "usłana różami".
🌱🌸🌳🏵️🌱🌸🌳
Potrzebny jest pewien "trud", by wydobyć się z głębi ziemi na powierzchnię i cieszyć wszystkich wokół swoim pięknem.
🌱🌸🌳🏵️🌱🌸🌳
Przeszkody na drodze, wyzwania, codzienne "trudy" też nie są bez znaczenia...
🌱🌸🌳🏵️🌱🌸🌳
Pamiętajmy o tym, gdy przyjdzie nam zmierzyć się z mniej przyjemną i mniej łatwą częścią naszego współistnienia.
🌱🌸🌳🏵️🌱🌸🌳
Zapraszam na wiosenną regeneracje (refleksologię&masaż)do gabinetu "Moja Droga" położonego w cichym zakątku Sopotu.
🏵️ Emi
☎️ 503 734 936 (poproszę o sms-y)
🖼️ grafika: Sens Istnienia
Ps. Opowieść Wiedźmy dla chętnych dodaje życząc zauważania wiosennych cudów wokół i budzenia pięknych jakości w nas, by doceniać ten niezwykły czas😉:
"Wiosna krzątała się po obejściu zamiatając kwiecistą suknią kurz. Przecierała zaspane oczy borsuków, splatała pierwsze gniazdka drozdów, uśmiechała się do krokusów i pierwiosnków. Co pewien czas spoglądała w niebo i nasłuchiwała, czy dobiega ją już bociani klekot i rozważała, czy pora budzić żaby i motyle. Bił od niej blask świeżości, a złocisty warkocz podskakiwał wesoło igrając z wiatrem.
Tylko oczy Wiosny były jakby zadumane, chwilami zdawało się, że wręcz smutne.
Zima postawiła walizki na progu domu.
- Dzień dobry – przywitała się. – Tak jak obiecywałam wpadłam na poranną herbatę.
- Jak widzę spakowana już i gotowa do podróży – odpowiedziała Wiosna i podrzuciwszy wysoko śpiew skowronka postawiła na stole dzban herbaty i talerz pełen nasturcji w cieście. Przysiadła w fotelu i choć rozmowa toczyła się wartko Zima była pewna, że Wiosnę coś niepokoi.
- Owszem – zielonooka pani potwierdziła jej przypuszczenia z westchnieniem ulgi, zadowolona, że może wyrzucić z siebie dręczące ją obawy. – Co roku czuję coraz większą odpowiedzialność przychodząc na świat. Ludzie spodziewają się, że mam w zanadrzu kufer pełen cudów. Wraz z moim nadejściem budzą się ich marzenia o zmianach, o podróżach w dalekie kraje, o tym, że wszystko stanie się lepsze, o miłości. Wierzą, że ja im to wszystko dam, a ja przecież nic takiego nie mam.
Zima zamyśliła się. Rzeczywiście, jej czas był czasem odpoczynku, gdy człowiek usprawiedliwiał wszelkie niepowodzenia ciemnymi dniami i mrozem za oknem. Wobec Wiosny miał za to wielkie oczekiwania.
- Myślę, że powinnaś na to inaczej spojrzeć – powiedziała Zima uśmiechając się promiennie. – Przecież widzę, że ty naprawdę zmieniasz świat! A człowiek, jeśli czuje się jego częścią, zmieni się wraz z nim...." Agnieszka Sawicz