Badylasy - zakorzenione w naturze

Zadzwoń Strona internetowa

Badylasy - zakorzenione w naturze Permakultura, gospodarstwo naturalne

12/10/2026

Bóbr bez medalu

Jak bóbr buduje tamę?
Nie wiem. Ma moje uznanie.
A nikt mu nie wręczył medalu,
Ni orła budownictwa, żadnego pucharu.

Woda to życie, obfitość w zachwycie
Susza, wyschnięty rów, głusza co porusza
U bobrów w meandrach płynie rzeka cała
Prosta jak strzała ma być rzeka człowieka

Jak to jest że człek rzekę prostuje
Tymczasem prostując sprawę komplikuje
A na odwrót bóbr rzekę meandruje
Zabagnia bagna, namacza mokradła

Człowiek chce szybko, ulewa, powódź, straty płakanie.
Natuuura ma czaaas, zatrzymaj się Paaanie
Zatrzymaj, rozsącz, spowolnij wsiąkanie.

DK

11/10/2026

Sięgnąłem po telefon. Nagrałem kawałek...

Schowałem go do kieszeni i patrzyliśmy...

Morświny. Dwie pary...

Makreli nie złowiliśmy.

I tak połowy były udane.

━━━━━━━━━━━━━━━Uporządkowany chaos czyli refleksje z wizyty w jadalnym ogrodzie Stephena Barstowa w Malvik━━━━━━━━━━━━━━...
20/09/2026

━━━━━━━━━━━━━━━
Uporządkowany chaos czyli refleksje z wizyty w jadalnym ogrodzie Stephena Barstowa w Malvik
━━━━━━━━━━━━━━━

Mieszkamy w okolicach Trondheim od trzech lat. Często powtarza się mit, że norweska Północ zawieszona gdzieś na granicy 64’ równoleżnika to botaniczna pustynia, skazana na ziemniaki, jarmuż i karłowate świerki.

W nauce i praktyce ogrodniczej strefy USDA 4–5 odpowiadają norweskim strefom H4–H5 (norw. Klimasonekart) i uchodzą za surowe środowisko testowe. Tymczasem okazało się, że zaledwie 8 minut jazdy od naszego domu znajduje się żywe zaprzeczenie tej teorii.

W słoneczny poranek 19 września, w ramach zamykania ekologicznego festiwalu ØkoUka, trafiliśmy do ogrodu Stephena Barstowa w Malvik. Byliśmy ostatnimi gośćmi tego sezonu.

━━━━━━━━━━━━━━━
42 lata kontrolowanej chaotyczności
━━━━━━━━━━━━━━━

Wejście do ogrodu stanowi szpaler drzew, zagajnik, który na pierwszy rzut oka wygląda jak dziki las. To jednak pozory. Ogród Stephena to prowadzona od 1981 roku eksperymentalna przestrzeń kontrolowanej sukcesji ekologicznej.

Wita nas sam Stephen Barstow, 70-letni, pogodny brytyjsko-norweski botanik, badacz i twórca pojęcia “edimentals” (roślin łączących wysokie walory estetyczne z użytkowymi). Świat usłyszał o nim szerzej, gdy zaserwował sałatkę złożoną z... 540 składników roślin, z gatunków jadalnych, zerwanych jednego dnia w większości we własnym ogrodzie. Barstow udowodnił, że w klimacie chłodnym kluczem do bezpieczeństwa żywnościowego nie jest monokultura, lecz bioróżnorodność bylin.

W jego ogrodzie rośnie dziś około 2000 jadalnych gatunków. Jak stworzyć tak produktywny ekosystem na skraju Subarktyki? Odpowiedź kryje się pod stopami.

━━━━━━━━━━━━━━━
Składniki sukcesu: Fyllit, ocean i mikroflora
━━━━━━━━━━━━━━━

Z punktu widzenia nauk o glebie, rozwiązanie opiera się na wykorzystaniu lokalnych zasobów regeneratywnych. Głównym minerałem zasilającym ten ekosystem jest fyllit, drobnoziarnista, krucha skała łupkowa o charakterystycznym szarozielonym odcieniu. Fyllit ma stosunkowo wysokie tempo wietrzenia. Rozpadając się, uwalnia do gleby łatwo dostępne jony wapnia, magnezu i potasu, działając jak naturalny, długodziałający bufor pH i magazyn mikroelementów.

Drugim filarem są wodorosty pozyskiwane z pobliskiego fiordu oraz natrium i jod, a trzecim kompost w zamkniętym obiegu materii organicznej. Efekt? Gleba o niezwykle wysokim mikrobiomie, zdolna wykarmić gatunki, o których uprawie w tej szerokości geograficznej tradycyjne podręczniki milczą.

━━━━━━━━━━━━━━━
Odkrycie w Siedlisku Badylasy (czyli o czym nasze gęsi dawno wiedziały)
━━━━━━━━━━━━━━━

Spacer ze Stephenem był dla nas serią botanicznych objawień. To że nasturcje można jeść, wiedzieliśmy. Okazuje się jednak, że to, co w ogrodnictwie konwencjonalnym uważamy za rośliny „ozdobne” jak funkie, lilie, malwy to w rzeczywistości wysokowartościowe warzywa wieloletnie. Pąki lilii tygrysiej po podsmażeniu, zmieniają się w chrupiące przekąski, cebulę lilii można jeść a kwiaty do sałatki na surowo.

W pewnym momencie z żoną spojrzeliśmy na siebie z rozbawieniem. Zrozumieliśmy coś istotnego. Kilka miesięcy wcześniej w naszym Siedlisku przyglądaliśmy się z niepokojem, jak nasze gęsi z apetytem wcinają rośliny z rabat „ozdobnych”, ignorując chwasty. Wtedy uważaliśmy to za szkodnictwo. Dziś wiem, że były po prostu w posiadaniu cennej wiedzy botanicznej. Wybierały bogate w składniki odżywcze byliny jadalne.

━━━━━━━━━━━━━━━
W stronę botaniki północnej
━━━━━━━━━━━━━━━

Z wizyty wróciliśmy nie tylko z nowym spojrzeniem na architekturę krajobrazu jadalnego, ale i z konkretnymi zasobami: nasionami lokalnej odmiany nasturcji oraz tradycyjnego norweskiego groszku cukrowego, przystosowanego do krótkiego okresu wegetacji.

Uprawa roślin w strefie USDA 4–5 nie jest ciągłą walką z mrozem. To sztuka doboru gatunków wieloletnich, które potrafią wykorzystać krótkie, lecz intensywne północne lato. Ogród w Malvik dowodzi, że przyszłość ogrodnictwa klimatu chłodnego nie należy do corocznego orania ziemi i wysiewania jednorocznych warzyw korzeniowych, ale do zrozumienia stabilnych ekosystemów bylinowych.

W Siedlisku Badylasy dopiero zaczynamy ten proces, ale mając za sąsiada kogoś takiego jak Stephen Barstow (i gęsi w roli doradców dietetycznych), cel wydaje się jasny: czas zredefiniować, co w klimacie subarktycznym trafia na nasz talerz.

Dziś byliśmy w galerii z używanymi przedmiotami w Trondheim. Rozmawiałem z obsługująca mnie kobietą, która powiedziała, ...
12/09/2026

Dziś byliśmy w galerii z używanymi przedmiotami w Trondheim. Rozmawiałem z obsługująca mnie kobietą, która powiedziała, że lubi tu pracować. "Odzyskujemy przedmioty, które dostają nowe życie i mają okazję odpowiedzieć swoją historię..."

Podszedłem do kołowrotka do przędzenia, a na nim napis z 1850 roku.

Kompletny...

Wzruszenie ścisnęło mnie za gardło...

Przekręciłem kołem, postawiłem stopę na napędzie i zacząłem kręcić synchronizując się z rytmem tego wehikułu czasu...

🎼U Prząśniczki siedzą...
Jak anioł dzieweczki
Przędą sobie, przędą
Jedwabne niteczki...🎵

Świat przede mną się rozmazał i zobaczyłem zielony miękki dywan, na którym siedzę, mam kilka lat i bawię się klockami. W tle słychać skrzypienie kołowrotka do przędzenia i nucenie babci.

Pięknie śpiewała. Nie miała łatwego życia. Z czasem stała się trudnym człowiekiem, a jednak pamiętam momentami jej tajemniczy uśmiech jak mona lisy.

Czuję się bezpiecznie, beztrosko, wręcz sielankowo. Czuję zapach pieczonego jabłka na blacie kaflowego pieca i słyszę jak do rytmu kołowrotka śpiewają płomienie.

Nagle słyszę kobiecy głos: "Rokk. Det heter rokk po norsk". (Po norwesku ten przedmiot nazywa się rokk). Nagle wraca ostrość i widzę kobietę, która stoi obok mnie i pokazuje palcem na wehikuł czasu.

To prawda że kupujemy emocjami.

PS. Kołowrotek do przędzenia w tradycji skandynawskiej nazywany "rokk", który najprawdopodobniej pochodzi z XIX wieku. Dopiero w domu zobaczyłem, że widnieją na nim inicjały mojego imienia i nazwiska.
D.K.

Ach te synchroniczności...

Dzisiejszy spacer z psami przyniósł nieplanowany plon.Nasiona pokrzywy.Zatrzymałem się przy kępie rosnącej na skraju dro...
12/09/2026

Dzisiejszy spacer z psami przyniósł nieplanowany plon.

Nasiona pokrzywy.

Zatrzymałem się przy kępie rosnącej na skraju drogi w gildii z malinami. Kilka ruchów dłonią po dojrzałych kwiatostanach i nasiona zaczęły osypywać się na ziemię.

I wtedy w jednej chwili pamięć tego gestu przypomniała mi zbiory konopii.

Kilka lat temu zbieraliśmy konopie włókniste. Pamiętam ten charakterystyczny ruch: przejechanie dłonią wzdłuż łodygi od ziemi ku niemu. Dźwięk otrząsanych dojrzałych nasion, szelest suchych części rośliny, zapach olejków eterycznych.

Niby zwykła czynność, a po latach wystarczyło kilka sekund, żeby ciało przypomniało sobie tamten sposób pracy.

Dopiero później pomyślałem, że to nie takie przypadkowe skojarzenie.

Pokrzywa i konopie są bliskimi krewniakami. Dziś należą do dwóch różnych rodzin botanicznych Urticaceae i Cannabaceae, ale obie znajdują się w tym samym rzędzie, Rosales. Co więcej, w starszych klasyfikacjach konopie bywały zaliczane właśnie do rodziny pokrzywowatych.

Dwie rośliny, które znamy z zupełnie różnych historii.

Jedna rośnie za płotem, przy drodze, na skraju lasu. Druga przez lata obrosła całą kulturą, prawem i miejskimi legendami.

A jednak kiedy stajesz obok nich z dłonią gotową do zbioru, okazuje się, że przyroda ma swoje własne porządki, niezbyt przejmując się tym, jakie historie dopisali do niej ludzie.

Dlatego Ciebie zapraszam na spacer bez żadnego celu.

Dla psów spacer to zawsze okazja do odkrywania nowych zapachów. Nie mają żadnego planu. Po prostu wiedzie je ich własna natura.

Niech i dla ciebie rutynowa sytuacja zamieni się w ciekawość a może odkryjesz coś nowego.

12/09/2026

Czy to wiatr macha rośliną czy roślina tańczy swój taniec?

Adres

Spiczyn
21-077

Telefon

+48697757098

Strona internetowa

Powiadomienia

Bądź na bieżąco: wyślemy Ci e-mail, gdy Badylasy - zakorzenione w naturze opublikuje nowości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu, a subskrypcję możesz anulować w dowolnym momencie.

Skróty

Udostępnij