10/02/2022
„W malinowym chruśniaku, przed
ciekawych wzrokiem
Zapodziani po głowy, przez
długie godziny
Zrywaliśmy przybyłe tej nocy maliny.[…]”
W Miłowonce, jak u Leśmiana, malin przybywa w nocy. Nawet w lutym. No bo pakuję wesoło dla Was paczki z zamówieniami, zadowolona, że sprzedałyśmy ostatni krem malinowy… Szukam w lodówce z kremami… Nie ma😱 No przecież! Zapomniałam! Już wysłany; umyślnym Gońcem, w Bieszczady. A tu Ktoś inny czeka na swój słoiczek. Co robić?
Środek nocy, wiatr duje, deszcz zacina. A u nas światła, i na stół: olej z pestek (pachnący jakby się położyć w środku lata w chruśniaku), hydrolat z malin (pachnący jak najsoczystsze owoce), wyciąg z korzenia rzodkiewki (najdelikatniejszy i najbardziej nawilżający konserwant jaki można uzyskać wprost z Natury)… I do pracy!
I podśpiewuję sobie o tym chruśniaku, i o żuku kosmatym, i skrzącej się pajęczynie, i wszystkim innym co się tam wydarzyło.
I Leśmian mi uświadomił, że krem malinowy to najbardziej walentynkowy kosmetyk w naszej pracowni. Miłość w słowiańskim wydaniu - nie wśród róż i czerwonego wina (choć te też cenimy wysoko) lecz wśród kolczastych krzewów malin.
Więc pomyślałyśmy sobie tak:
w ostatniej chwili przed Dniem Zakochanych, powiedzmy tym, którzy chcieliby dać sobie samym walentynkę:
🎺mamy świeżo ukręcony kremik!🎺
A to ważne, gdy mówimy o kosmetykach naturalnych - z roślinnych składników, bez sztucznych konserwantów. Nasze kremy trzeba zużywać szybko i trzymać w lodówce!
Dlatego im szybciej je dostaniecie, tym lepiej!
A dobry krem jest zawsze dobry, by dać sobie, i swojej skórze trochę miłości własnej. Bo kto nam zabroni?
Jeśli zaś chodzi o płatki róż, to sól Betsabe do kąpieli, skomponowana na Dzień Zakochanych, rozchodzi się jak ciepłe bułeczki, ale też dorabiamy. A zatem do końca tygodnia: na hasło „W MALINOWYM CHRUŚNIAKU” do kremu malinowego, sól do kąpieli otrzymacie z 50% rabatem!
„[…] A chruśniak malinowy wciąż trwał dookoła.”