23/10/2017
Coś kiedyś 'poszło' nie tak...
Uwierz mi, to co obecnie dzieje się w Twoim życiu i problemy z jakimi się zmagasz są efektem tego, że kiedyś, w Twoim dzieciństwie coś 'poszło' nie tak.
To 'coś' ukształtowało Ciebie, Twoje postrzeganie siebie i ma realny wpływ na to kim jesteś, jak wygląda Twoje dorosłe życie i dlaczego jest ono takie jakie jest.
To, co kiedyś 'poszło' nie tak to zaburzona i nieprawidłowa relacja na linii matka-dziecko. Badania naukowe jasno dowodzą, że ta podstawowa, pierwotna i nie dająca się niczym zastąpić więź ma fundamentalny wpływ na nasz mózg a co za tym idzie na to jak widzimy siebie i otaczający nas świat. Brak troskliwej, empatycznej a przede wszystkim bezpiecznej i stabilnej więzi z matką było tym co zaważyło na naszym dalszym życiu.
Podstawowym zadaniem matki jest opieka i ochrona dziecka. Matka ma przede wszystkim widzieć swoje dziecko i reagować na jego potrzeby. Jeśli dziecko tego nie doświadcza doznaje traumy - silnego poczucia zagrożenia życia. Jeśli mama jest osobą nieprzewidywalną i nie zapewnia stałego bezpieczeństwa, mały człowiek doznaje szoku. Jest przerażony i zagubiony. Nie ma bezpiecznego azylu, gdzie mógłby się skryć. Do tego jego nieprzewidywalna matka bardzo często zrzuca na niego odpowiedzialność za swoje emocje. Ale prawda jest taka, że to nie dziecko jest winne temu, że matka krzyczy lub jest niedostępna. To matka jest (z jakiegoś powodu) "zaburzona" i nie potrafi w zdrowy, spokojny sposób reagować na NORMALNE dziecięce zachowania, lub nie potrafi nawiązać kontaktu emocjonalnego z dzieckiem.
Pamiętaj! Wszystko z Tobą było i jest w porządku, nie w porządku był sposób w jaki Cię kiedyś traktowano. Ktoś kiedyś spowodował, że dzisiaj czujesz się gorsza lub nieważna.
W Twoim dzieciństwie czegoś zabrakło. Uczucia, czasu, uwagi, cierpliwości. Zabrakło tego ponieważ Twoja matka z jakiegoś powodu (choroby, stresu, braku świadomości) nie potrafiła Ci tego dać. Nie dała Ci tego bo to ONA nie potrafiła tego zrobić a nie dlatego, że TY na to nie zasługiwałaś!
Dzieci do 7 roku życia są limbiczne czyli emocjonalne (używają tylko limbicznej części mózgu odpowiedzialnej za emocje). Oznacza to, że automatycznie identyfikują się ze swoimi emocjami. Jeśli dziecko jest ignorowane przez matkę i CZUJE się nieważne, od razu myśli, że JEST nieważne. Ale problem nie leży w "niewartościowości"dziecka a w niewłaściwym zachowaniu matki, które takie myślenie w dziecku powoduje.
Prawidłowa więź z matką była absolutnie niezbędna dla naszego rozwoju emocjonalnego. Ale to, że była to więź zaburzona nie było naszą winą.
Wiem, że to dość złożony i bolesny problem a przede wszystkim bardzo indywidualny ale jeśli zrozumiemy ten mechanizm zrozumiemy jednocześnie dlaczego teraz czujemy to co czujemy.
Co z tym zrobić? Przypomnieć sobie co tak naprawdę czuliśmy wtedy kiedy najbliższa nam osoba stawała się wrogiem lub soplem lodu. Kiedy traciliśmy tę najważniejszą podporę w naszym życiu. Jakie to były uczucia? Strach, niepokój, przerażenie, smutek, rozpacz? Może przyszedł już czas by ktoś się nad tym dzieckiem użalił, podzielił jego ból, poczuł to samo co ono czuło i w końcu je mocno przytulił...to zrobić możesz tylko Ty.