01/10/2026
‼️METAMORFOZA ŁUKASZ K.‼️
Przyszedł po redukcję. Zrobiliśmy coś znacznie ważniejszego.
91,5 kg, skolioza, stały ból lędźwi, praca na dwie zmiany, pobudki o 4:45 i rower cztery dni w tygodniu. Na siłownię realnie dwa dni. Tyle miałem do dyspozycji.
Zanim napisałem mu jakikolwiek plan — wysłałem go do fizjoterapeuty. Dopiero jego zalecenia wpisałem w trening.
Potem badania. Witamina D3 15,5 — deficyt. CRP 4,6 — podwyższone. Ferrytyna 65,5, czyli formalnie w normie, ale za nisko jak na faceta, który tyle jeździ. Do tego Hashimoto bez leków.
Żywienie pod grafik zmianowy, z osobnymi wariantami na dni treningowe, nietreningowe i rowerowe. Suplementacja pod konkretne niedobory — żelazo z laktoferyną i witaminą C. D3 z K2. Selen pod tarczycę. Omega-3, maślan sodu i probiotyk. Przed kontrolą kazałem odstawić żelazo na 3 dni, żeby wynik pokazał prawdę, a nie to, co połknął rano.
Po 8 tygodniach:
🔹 witamina D3: 15,5 → 66,9 ng/ml
🔹 CRP: 4,6 → 0,6 mg/l
🔹 ferrytyna: 65,5 → 75,8 ng/ml
🔹 waga: 91,5 → 88,5 kg
🔹 talia 83 → 78,5 cm, pas 91 → 87,5 cm, udo 63,5 → 61,5 cm
🔹 klatka 101 → 106 cm, barki 122,5 → 127 cm
🔹 miednica i barki znacznie wyrównane — skolioza wyraźnie na plus
Bez leków. Sama suplementacja i żywienie.
Jego słowa: „zdrowotnie w tak krótkim czasie wyprowadziłeś mnie na dobre tory”.
I to wszystko przy DWÓCH treningach w tygodniu. Bo plan ma pasować do człowieka, a nie człowiek do planu.
Najpierw ma działać organizm. Sylwetka jest tego konsekwencją.
Pełna historia na stronie 👉 staniszewskitrener.pl/metamorfoza-lukasz-k
Chcesz tak samo? Napisz „WSPÓŁPRACA” 💪