21/01/2026
Dlaczego właśnie w styczniu tyle osób robi sobie postanowienia?
W psychologii to zjawisko nazywa się efektem świeżego startu. Nie chodzi o samą datę w kalendarzu, zwyczajnie takie momenty jak Nowy Rok, poniedziałek czy pierwszy dzień miesiąca działają jak mentalna granica między „starym mną” a „nową wersją mnie”. To zmniejsza ciężar wcześniejszych porażek i zwiększa gotowość do działania.
W jednym z badań ten sam dzień w kalendarzu opisano dwóm grupom ludzi na dwa sposoby. Dla jednych był to zwykły dzień, dla drugich „pierwszy dzień wiosny”. Różnice były znaczące.
👉 Zwykły dzień wybrało jako start realizacji swojego celu 7,23% osób.
👉 „Pierwszy dzień wiosny” wybrało 25,61%.
A czy same postanowienia noworoczne mają sens i jest szansa je zrealizować?
W innym rocznym badaniu z udziałem 1066 osób sprawdzono, co dzieje się z postanowieniami noworocznymi w czasie. Po 12 miesiącach aż 54,7% ludzi nadal uważało, że utrzymuje swoje postanowienie.
Co zwiększało szansę na sukces?
Odpowiednie formułowanie swoich postanowień. Cele typu „co będę robić” wygrywały z celami typu „czego nie będę robić”.
🔹 cele podejściowe jak „trenuję 3 razy w tygodniu” miały 58,9% sukcesu
🔹 cele unikowe jak „nie jem słodyczy” 47,1%
Nowy Rok daje impuls do startu. Ale to, czy ktoś zostaje w procesie, zależy od tego, czy ten start zamieni się w prosty, wykonalny system, a nie w walkę z samym sobą.