20/07/2026
Emcia zna się na emocjach. A jednak miewa gorszy dzień. I to jest zupełnie w porządku.
Dzieci (i my, dorośli) często słyszą „nie płacz”, „nic się nie stało”. A najwięcej pomaga coś innego: pozwolić emocji być i nazwać ją na głos. „Widzę, że jesteś smutny”. Nazwana emocja staje się mniejsza i mniej straszna.
Nie chodzi o to, żeby dziecko było zawsze wesołe. Chodzi o to, żeby umiało bezpiecznie przeżyć to, co trudne - i wiedziało, że każda emocja ma prawo być.