W Stronę Pełni - Karolina Pawłowska

W Stronę Pełni - Karolina Pawłowska Dane kontaktowe, mapa i wskazówki, formularz kontaktowy, godziny otwarcia, usługi, oceny, zdjęcia, filmy i ogłoszenia od W Stronę Pełni - Karolina Pawłowska, Warsaw.

Psychoterapeutka, terapeutka par, psychotraumatolog, praktyk integrowania oddechem

O tym jak czucie, myślenie i oddech wspierają w odzyskiwaniu siebie i budowaniu spełnionych relacji
Możliwie prosto o niełatwych tematach

Online i gabinet w Nadarzynie

🟨 RELACJE, W KTÓRYCH CIĄGLE CZEKASZ - CYKL NADZIEI, LĘKU I ROZCZAROWANIA Czekasz Na to, aż się określi.Aż się odezwie, z...
09/04/2026

🟨 RELACJE, W KTÓRYCH CIĄGLE CZEKASZ - CYKL NADZIEI, LĘKU I ROZCZAROWANIA

Czekasz
Na to, aż się określi.
Aż się odezwie, zadzwoni, napisze, przestanie znikać.
Aż w końcu wybierze Ciebie naprawdę.

Na początku jest bliskość.

Czułość. Obietnica, że „tym razem będzie inaczej”.

Osoba, którą wybierasz ma „swoje trudności, zajętości i niemożności” — angażującą pracę, uzależnienia, doświadczenia z trudnego dzieciństwa, inny związek, którego nie może lub nie chce zakończyć.

Może nawet mówi Ci, że jesteś najważniejsza, ale słowa to wiatr. Poza słowami dostajesz komunikat: „nie teraz” lub „nie Ty”.

Nie może się zdecydować na Ciebie i bycie z Tobą.

Wolisz tego tak nie interpretować.
Tłumaczysz. Dajesz czas. Próbujesz zrozumieć.

Złościsz się, płaczesz, tęsknisz, boisz.
Rezygnujesz ze swoich potrzeb, tego co dla Ciebie ważne.

To emocjonalny rollercoaster. Nadzieja-napięcie-lęk/złość-rozpacz ... i znowu nadzieja.

Czasem kiedy masz już dość dostajesz jakąś namiastkę bliskości i znowu masz nadzieję i angażujesz dużo sił i środków, aby ten niedostępny stał się stabilny i przewidywalny.

„Może jak zrobię to czy tamto inaczej, lepiej albo przestanę coś robić, mówić, czuć - to w końcu będziemy razem”.

A jednocześnie partnerzy bardziej przewidywalni, zdecydowani są jakoś nieatrakcyjni lub mówisz „nie spotykam takich”.

Jest silna chemia, jest iskrzenie. I jeśli jednocześnie czujesz się skrzywdzona tą relacją, tym czekaniem to możliwe, że jest to chemia waszych schematów, a nie relacja, która może być bezpieczna i spełniająca.

Być może relacja, o którą tak zabiegasz pokazuje ci, że opuszczasz siebie, przestajesz być dla siebie ważna i zatracasz się w próbie zatrzymania kogoś kto nie może lub nie chce być blisko.

U podstaw tego miejsca bardzo często jest doświadczenie z dzieciństwa, w którym miłość, bliskość i bezpieczeństwo były niestabilne albo niedostępne.

Może ktoś był fizycznie obecny, ale emocjonalnie nieosiągalny.
Albo znikał — w uzależnienie, w swoje sprawy, w inne relacje.
Albo nie wybierał.

To nie jest tylko historia, coś się co się wydarzyło dawno tego. Może nawet ledwo to pamiętasz.

To się zapisało w Twoim doświadczeniu – mniej lub bardziej świadomie jako sposób bycia w relacji.

Jako przewidywanie, że bliskość będzie niepewna.
Że trzeba o nią zabiegać i ją utrzymać, a żeby to było możliwe musisz unieważnić, zaprzeczyć swoim potrzebom i uczuciom.
Że miłość musi boleć.

I teraz działasz według tego schematu – z uporczywą nadzieją, że w końcu będzie inaczej.

Zmiana nie polega na przerwaniu powtarzania siłą. Tylko na zobaczeniu siebie w tym bólu, uświadomieniu sobie co jest powtarzane i po co, przeżyciu uczuć, które napędzają schemat i doświadczeniu siebie i relacji w inny, dobry dla Ciebie sposób.

Napięcie w ciele pomagało Ci nie czuć tego, co było nie do uniesienia.Kiedyś, kiedy było tego za dużo, za wcześnie i bez...
09/04/2026

Napięcie w ciele pomagało Ci nie czuć tego, co było nie do uniesienia.
Kiedyś, kiedy było tego za dużo, za wcześnie i bez kogoś, kto pomógłby to unieść...
Teraz dalej chroni, ale i odbiera Ci radość, swobodę, pragnienia i kontakt ze sobą i innymi.
Jeśli coś w Tobie zaczyna mieć tego dość…

Napięcie w Twoim ciele nie wzięło się znikąd. Kiedyś było Ci potrzebne. Pomogło Ci przetrwać trudny czas, zacisnąć zęby, być „dzielnym” i gotowym na wszystko. Ten pancerz był Twoim sprzymierzeńcem.

Ale problem z pancerzem jest taki, że choć chroni przed bólem, to z czasem zaczyna odcinać Cię od życia. Odcina od energii, od radości i od umiejętności głębokiego odpoczynku. Dziś objawia się jako płytki oddech, bezsenność albo to wieczne, męczące poczucie, że wciąż „musisz”.

👉Zadaj sobie to jedno pytanie: Ile energii dziennie zużywasz na to, by się nie rozsypać?

Można żyć inaczej. Można poczuć luz w klatce piersiowej, który nie jest wypracowany, ale naturalny. Można budzić się z poczuciem, że Twoje ciało jest Twoim bezpiecznym domem, a nie polem bitwy.

Zapraszam Cię do miejsca, gdzie odłożymy tę zbroję. Bezpiecznie, powoli i w Twoim tempie.

📍 Warszawa, 19 kwietnia – CUUD Experience. Warsztat oddechowy. Integrowanie oddechem. To 8 godzin dla Ciebie. 8 godzin, podczas których Twoje ciało w końcu będzie mogło powiedzieć: „Uff, mogę przestać trzymać wartę”.

Zostało nam jeszcze kilka miejsc. Jeśli czujesz, że to zaproszenie jest do Ciebie – nie czekaj.

Link do zapisów znajdziesz w moim bio. Do zobaczenia!

szkoła rozwoju osobistego • praca z oddechem • oddech • warsztaty oddechowe • rozwój osobisty • metoda na stres • CUUD • Integrowanie oddechem • Pawłowski • spokój



🟨 TRAUMA RELACYJNA: KIEDY NIE CHODZI O TO, CO SIĘ WYDARZYŁO, TYLKO O TO, CZEGO ZABRAKŁOSłowo „trauma” kojarzy się zwykle...
06/03/2026

🟨 TRAUMA RELACYJNA: KIEDY NIE CHODZI O TO, CO SIĘ WYDARZYŁO, TYLKO O TO, CZEGO ZABRAKŁO

Słowo „trauma” kojarzy się zwykle ze skutkami dramatycznych wydarzeń. Z czymś, co pozostawiło po sobie wyraźny ślad.

Tymczasem część urazów więzi powstaje w inny sposób - nie dlatego, że wydarzyło się coś wyjątkowo trudnego, co pamięta się i można o tym opowiedzieć, ale dlatego, że w ważnej relacji czegoś zabrakło. W dorosłości ujawnia się to jako trudność w budowaniu bliskich relacji.

Często ma to swoje źródło w dzieciństwie, ponieważ rozwój psychiczny dziecka od samego początku dokonuje się w relacji z drugim człowiekiem. Chodzi mi o sytuację, w której dziecko pokazuje swoje przeżycia, a nikt nie potwierdza ich sensu ani znaczenia.

Tekst opisuje jeden z możliwych mechanizmów powstawania urazów więzi w dzieciństwie. Nie oznacza to jednak, że dorosłe życie jest przez nie przesądzone. To, co robimy z własną historią dziś, pozostaje w naszej odpowiedzialności.

Donald Winnicott napisał kiedyś zdanie, które dobrze oddaje wagę takich momentów:

🟨 „TWARZ MATKI JEST PIERWSZYM LUSTREM DLA DZIECKA”

Proste zdanie, ale niesie bardzo poważną konsekwencję.
Małe dziecko nie rozpoznaje swoich stanów emocjonalnych samo z siebie. Dowiaduje się, co czuje i kim jest, patrząc na reakcję drugiej osoby.

Kiedy opiekun widzi jego napięcie, ciekawość, złość czy bezradność i jakoś na nie odpowiada, doświadczenie zaczyna mieć sens.
Bez takiego lustra przeżycie dziecka pozostaje chaotyczne, trudne do zrozumienia i ukojenia. Napięcie nie zostaje uspokojone w relacji i pozostaje w organizmie jako stres — układ nerwowy reaguje pobudzeniem, a ciało uruchamia fizjologiczną reakcję stresową.

Kiedy dziecko pokazuje swoje emocje i uczucia – lęk, potrzebę bliskości, złość, ciekawość – i ktoś widzi ten stan, rozpoznaje, wchodzi w interację, pojawia się bardzo podstawowe doświadczenie: to, co czuję jest realne i ważne dla drugiej osoby i ona odpowiada.

Dobrze pokazuje to słynny eksperyment „still face” Edwarda Tronicka, w którym kilkumiesięczne dzieci bardzo szybko reagują stresem, gdy twarz opiekuna przestaje odpowiadać na ich sygnały. Warto obejrzeć.

🟨DZIECKO NIE POTRZEBUJE IDEALNYCH RODZICÓW

Wręcz przeciwnie. Winnicott zbudował całą swoją teorię wokół idei „wystarczająco dobrej matki”, a nie perfekcyjnej. Opiekun czasem nie rozumie, reaguje za szybko albo za wolno, coś bagatelizuje, nie ma zasobów itd.

To normalne.

Dzięki takim chwilowym niedopasowaniom dziecko uczy się czegoś bardzo ważnego: że emocje mogą zostać zauważone i uwzględnione w relacji, nawet jeśli druga osoba nie trafia od razu. Stopniowo uczy się tolerować frustrację i rzeczywistość, ale i domagać realizacji swoich potrzeb.

Wielu rodziców, którzy mają trudność z zauważaniem emocji dziecka, sami wychowali się w środowiskach, w których przekaz wyglądał mniej więcej tak: „nie przesadzaj”, „nic się nie stało”, „nie ma o czym mówić”, „trzeba być twardym”.

I ten brak dostępności emocjonalnej nie wynika ze złej woli, niedbalstwa itd., a jest wynikiem przekazywania stylu regulacji emocji między pokoleniami.

Widzę, jak wielu rodziców, którzy sami nie mieli takich doświadczeń w dzieciństwie, wykonuje dziś ogromną pracę, żeby to, czego wtedy zabrakło, dać sobie i swoim dzieciom.

🟨KIEDY NA PRZEŻYCIA DZIECKA NIE MA MIEJSCA

Problem zaczyna się gdzie indziej.

Nie wtedy, gdy opiekun się pomyli, nie zareaguje itp.
Tylko wtedy, gdy doświadczenie dziecka regularnie nie znajduje odpowiedzi w relacji.

Czasem wygląda to bardzo niewinnie: „nic się nie stało”, „nie przesadzaj”, „nie płacz”, „nie złość się”. Czasem z troski opiekun natychmiast zaczyna działać. Rozwiązuje problem, odwraca uwagę, organizuje coś innego.

I nie chodzi tu tylko o same emocje, a raczej o doświadczenie dziecka: jego potrzeby, spontaniczność, ciekawość, impulsy kontaktu z drugim człowiekiem — o to wszystko, co składa się na poczucie „to jestem ja”.

Dla dorosłego może to być drobiazg. Dla dziecka to moment, w którym jego przeżycie nie znajduje miejsca w relacji.

🟨 DZIECKO MUSI WYBRAĆ MIĘDZY SOBĄ A RELACJĄ

Jeśli takie sytuacje powtarzają się często, dziecko staje przed bardzo trudnym dylematem. I oczywiście nie jest to przedmiot jego świadomych rozważań, ale moment kształtowanie nieświadomych obron.

Z jednej strony ma swoje spontaniczne doświadczenie.
Z drugiej – potrzebuje relacji z opiekunem, od której zależy jego bezpieczeństwo.

Dziecko nie myśli „to, co czuję, jest ważne i ma sens tylko rodzic mnie nie rozumie”, ale zaczyna zmieniać siebie, czyli: tłumi przeżycia, minimalizuje potrzeby, dostosowuje zachowania, ukrywa spontaniczne reakcje.

Uczy się czegoś bardzo konkretnego: na pewne części mnie nie ma miejsca.

Co to znaczy w praktyce? Dziecko zaczyna wątpić w swoje przeżycia. Jeśli jego lęk, złość, potrzeba bliskości czy ciekawość nie są rozpoznawane, pojawia się coś bardzo subtelnego: może przesadzam, może to nie jest takie ważne, może lepiej o tym nie mówić.

Zaczyna dostosowywać siebie do relacji. Zamiast spontanicznie pokazywać to, co się w nim dzieje, coraz częściej sprawdza: – co wolno czuć, – czego lepiej nie pokazywać
– jaka wersja mnie jest bezpieczna.

Przybiera strategię wycofania, ponieważ pokazywanie własnych przeżyć okazuje się zbyt ryzykowne. Może to dotyczyć np.: potrzeby bliskości, złości, wrażliwości, spontaniczności, ciekawości.

🟨FAŁSZYWE JA: BO BYCIE SOBĄ STAJE SIĘ ZBYT RYZYKOWNE

Z zewnątrz dziecko może wyglądać na bardzo „proste w obsłudze”, „grzeczne”, dobrze dostosowane.

W języku Winnicotta właśnie w takich momentach zaczyna organizować się coś, co później opisuje się jako Fałszywe Ja, czyli nieprawdziwa wersja siebie na potrzeby tego, aby nie stracić relacji z ważnymi ludźmi i nie cierpieć.

To słowo fałszywe jest takie mocne, jednak nie jest to udawanie czy manipulacja, a bardzo wczesna strategia przetrwania.

Dziecko przybiera maskę i zaczyna funkcjonować w taki sposób, który pozwala utrzymać relację z opiekunem — nawet jeśli oznacza to rezygnację z części siebie.

Cena jest jednak duża.

Spontaniczne Ja, które mogłoby rozwijać się w odpowiedzi drugiej osoby, zaczyna się wycofywać. Człowiek uczy się być takim, jakiego oczekuje ważna osoba, zamiast takim, jakim naprawdę jest.

🟨JAK TO WRACA W DOROSŁYCH RELACJACH

W pracy terapeutycznej często słyszy się zdanie: „u mnie w domu było dobrze — nikt nie krzyczał, nie bił, nie pił”. I często jest to prawda. W domu było raczej spokojnie, dziecko miało opiekę, było zadbane.

A jednak z czasem zaczyna być widać coś trudniejszego do uchwycenia: sposób, w jaki traktowane były przeżycia dziecka, czyli wiele momentów kiedy nikt tego nie zauważał, nie brał na serio lub nawet zaprzeczał.

Z takich doświadczeń zaczyna się organizować bardzo cicha, raczej mało świadoma i niewyrażona wiedza o relacjach:
• że pokazywanie własnych przeżyć bywa ryzykowne lub nie ma sensu,
• że potrzeba bliskości może pozostać bez odpowiedzi,
• że z największymi trudnościami człowiek musi zostać sam.

W dorosłym życiu wraca to raczej jako sposób bycia z innymi ludźmi, ostrożność w pokazywaniu siebie, szybkie wycofywanie się, gdy emocje zaczynają rosnąć. Albo przeciwnie — jako bardzo intensywne sygnały, które mają zwiększyć szansę, że ktoś w końcu zobaczy.

Pod tymi różnymi strategiami często znajduje się to samo pytanie:
czy jeśli pokażę siebie naprawdę, ktoś mnie przyjmie taką / takiego— czy znowu zostanę sam/-a?

🟨 RANY, KTÓRE POWSTAJĄ W RELACJACH, LECZĄ SIĘ W RELACJACH

Dlatego dla mnie kolejne zdanie Winnicotta wciąż jest tak poruszające: „Dobrze jest móc się ukryć, ale katastrofą jest nie zostać odnalezionym.”

Bo w bliskich relacjach nie chodzi tylko o to, żeby być obok siebie, gdy dzieje się coś trudnego, ale o to czy czyjeś przeżycie może zostać naprawdę zauważone i przyjęte.

W pracy terapeutycznej często właśnie ten moment — kiedy ktoś przestaje się chować i zostaje zauważony przez drugą osobę — staje się początkiem zmiany w relacji z samą/-ym sobą.

W terapii par w podejściu EFT partnerzy uczą się stopniowo dawać sobie nawzajem to doświadczenie, którego kiedyś zabrakło: najpierw rozpoznać i uznać własne przeżycie, a potem powiedzieć o nim drugiej osobie i doświadczyć, że on / ona naprawdę słyszy i rozumie, co się dzieje.



Karolina Pawłowska
psychotraumatolożka
psychoterapeutka w trakcie szkolenia integracyjnego
terapeutka par EFT

Psychoterapia dla dorosłych – NadarzynCzasem trudno już dłużej radzić sobie z tym samodzielnie.Napięcie nie odpuszcza, m...
04/03/2026

Psychoterapia dla dorosłych – Nadarzyn

Czasem trudno już dłużej radzić sobie z tym samodzielnie.
Napięcie nie odpuszcza, myśli krążą, trudno jest się wyspać, a w relacjach ciągle te same trudności.

Może pojawia się lęk, przeciążenie, poczucie utknięcia.

A może po prostu czujesz, że potrzebujesz kogoś, z kim można spokojnie przyjrzeć się temu, co się dzieje. Bez oceny, bez moralizowania i pouczania.

Psychoterapia jest właśnie taką przestrzenią – rozmowy, refleksji, stopniowego rozumienia siebie, zmiany – w bezpieczny sposób.

Pracuję z osobami doświadczającymi wypalenia, lęku, obniżonego nastroju, trudności w relacjach, skutków traum relacyjnych czy przeciążenia.

Spotkania odbywają się w moim gabinecie w Nadarzynie.
Pierwsze spotkanie ma formę konsultacji.

📞 665 647 989
🌿 psychoterapia-nadarzyn.pl

Nasze ciało jest jak kronika. Zapisuje każdy moment, w którym musieliśmy „zacisnąć zęby”, “odciąć się”, „wstrzymać oddec...
04/03/2026

Nasze ciało jest jak kronika. Zapisuje każdy moment, w którym musieliśmy „zacisnąć zęby”, “odciąć się”, „wstrzymać oddech” czy „spiąć się” ponad siły. Te napięcia to nieprzeżyte do końca doświadczenia. One nie znikają tylko dlatego, że je stłumiliśmy. One zamieniają się w blokady fizyczne, które dziś odbierają nam energię i spokój.

Terapia par w Nadarzynie. Kiedy Wasze rozmowy kończą się kłótnią albo ciszą.Coraz trudniej Wam spokojnie porozmawiać. Te...
03/03/2026

Terapia par w Nadarzynie. Kiedy Wasze rozmowy kończą się kłótnią albo ciszą.

Coraz trudniej Wam spokojnie porozmawiać.
Te same tematy wracają, napięcie narasta, a bliskość stopniowo zanika?

To nie musi być – i często nie jest – znak, że przestało Wam zależeć.

Najczęściej pary utkną w powtarzającym się schemacie reakcji: jedno naciska, drugie się wycofuje. Jedno podnosi głos, drugie zamyka się w sobie. Albo oboje zaczynacie na siebie krzyczeć i się atakować. I rozmowa kończy się tak jak wiele poprzednich – w złości, bezradności, smutku i poczuciu, że jesteście obok siebie, a nie razem.

Pod tymi reakcjami nie kryje się „zły charakter”, ale swego rodzaj protest, lęk przed utratą bliskiej osoby i próba odzyskania poczucia, że wciąż jesteście dla siebie ważni. Choć wiem, że może to w ogóle tak nie wyglądać.

Praca w terapii par pomoże Wam zobaczyć wyraźnie ten schemat. To kiedy się uruchamia i kiedy doprowadza Was do eskalacji lub oddalenia. Warto zatrzymać ten cykl, zmienić kroki w tym układzie tak, aby nie był on silniejszy niż Wasza relacja.

Zapraszam do spokojnej, bezpiecznej przestrzeni mojego gabinetu, w której można konstruktywnie przyjrzeć się temu, co dzieje się między Wami – bez ocen i bez szukania winnego.

Prowadzę terapię par w Nadarzynie.

Jeśli czujecie, że ten opis jest o Was – możecie umówić się na pierwsze spotkanie.

📞 665 647 989
🌿 psychoterapia-nadarzyn.pl

DEPRESJA TO NIE BRAK SILNEJ WOLI Coraz więcej mówi się dziś o depresji. I to ważne. Dzięki temu mniej osób zostaje z tym...
23/02/2026

DEPRESJA TO NIE BRAK SILNEJ WOLI

Coraz więcej mówi się dziś o depresji. I to ważne. Dzięki temu mniej osób zostaje z tym doświadczeniem w samotności, więcej decyduje się szukać pomocy. Pozytywne jest też to, że coraz częściej podkreśla się dziś, że depresja jest zjawiskiem złożonym, choć trzeba o tym mówić więcej, głośniej i nadal walczyć z mitami i uproszeniami.

W potocznej narracji łatwo sprowadzić depresję do kilku prostych zaleceń, które nie oddają jej wielowymiarowości. Słyszymy: zadbaj o sen, ruszaj się, wyjdź do ludzi, medytuj. To wszystko ma znaczenie. Rytm dobowy, ruch i kontakt z innymi realnie wpływają na układ nerwowy. Jednak wspieranie nie jest tym samym co leczenie. Możemy też usłyszeć: „weź się w garść”. Dla osoby w depresji to zdanie bywa bardzo bolesnym sygnałem niezrozumienia. Zamiast otuchy i realnego wsparcia pojawia się wstyd i poczucie winy. Takie słowa bywają próbą poradzenia sobie z bezradnością. Łatwiej uwierzyć, że wszystko zależy od silnej woli, niż uznać, że człowiek może utracić dostęp do swoich zasobów i że nie nad wszystkim mamy kontrolę.

Depresja nie jest kwestią charakteru ani decyzji. Może dotknąć każdego.

Depresja rzadko jest jednowymiarowa. Często stoi za nią długotrwałe przeciążenie organizmu — życie w napięciu, w nadmiernej odpowiedzialności, w presji „muszę dać radę”. Tłumienie złości, smutku czy bezradności bywa strategią przetrwania. Z czasem jednak system regulacji wyczerpuje się i załamuje. Z perspektywy biologii widzimy wtedy rozregulowanie układu nerwowego, zmiany w obszarach mózgu odpowiedzialnych za pamięć, emocje i inicjowanie działania oraz osłabienie mechanizmów odpowiadających za odczuwanie przyjemności.

Dlatego w depresji trudniej wstać, trudniej zacząć, trudniej poczuć motywację. Motywacja również jest procesem neurobiologicznym.

Depresja to też zjawisko biopsychospołeczne. Czasem wymaga psychoterapii, czasem farmakoterapii, często obu tych form równolegle. Zdrowe nawyki wspierają proces zdrowienia, ale nie zastępują diagnozy ani leczenia.

Światowa Organizacja Zdrowia wskazuje, że depresja należy do schorzeń generujących jeden z największych globalnych ciężarów zdrowotnych. W skrajnych przypadkach, poprzez zwiększone ryzyko samobójstwa, może zagrażać życiu.

Depresja nie jest słabością.
Jest sygnałem, że system od dawna działał ponad swoje siły.

Nie jesteś sama. Nie jesteś sam.

📞 Bezpłatny Telefon zaufania dla osób dorosłych w kryzysie emocjonalnym 116 123

Prowadzę gabinet psychoterapii w Nadarzynie.Psychoterapia dla dorosłych oraz terapia par.Pracuję z osobami doświadczając...
17/02/2026

Prowadzę gabinet psychoterapii w Nadarzynie.

Psychoterapia dla dorosłych oraz terapia par.

Pracuję z osobami doświadczającymi trudności w relacjach, w emocjach i w codziennym funkcjonowaniu – w tym lęku, przeciążenia, depresji czy kryzysów.

Jeśli czujesz, że to dobry moment, by o siebie zadbać – zapraszam na konsultację.

psychoterapia-nadarzyn.pl
665 647 989

30/07/2024

🌗 Jak destrukcyjne wzorce niszczą bliskość w związku - i co możemy z tym zrobić

W swojej praktyce obserwuję, jak nawet subtelne, powtarzające się zachowania mogą stopniowo podkopywać fundamenty także najsilniejszych związków. Te destrukcyjne wzorce, często nieświadome, mają moc przekształcenia kochającej się pary w dwoje oddalonych od siebie ludzi. Partnerzy niejako uwięzieni w schemacie, tańcu o powtarzalnych, schematycznych krokach, szukając bliskości lądują w uczuciach osamotnienia, odrzucenia i bezradności.

🌗 Trudne sposoby radzenia sobie z emocjonalnym bólem oddalenia

To bardzo bolesne uczucie, gdy osoba, która miała być najbliższa, wydaje się tak odległa. Gdy zamiast bliskości czujemy frustrację, a zamiast zrozumienia – samotność i odrzucenie. Poziom napięcia jest tak duży, że partnerzy wchodzą (świadomie lub nie) w różne nieadaptacyjne, nieprzybliżające do bliskości i porozumienia strategie radzenia sobie z bólem i trudnymi emocjami.
Nietrudno wtedy o stwierdzenia, że miłość się skończyła, że rozeszły nam się drogi, o wzajemnie obwinianie się, szukanie bliskości poza związkiem, ucieczkę w pracę, sport, nałogi, bardzo emocjonalne kłótnie, tych kilka słów za dużo, groźby rozstania…. O tym jak osoby w parze reagują na utratę bliskości zrobię osobny wpis.

Destrukcyjne dla relacji zachowania w związku, choć to paradoksalne, są często próbą poradzenia sobie z trudnymi emocjami i stresem. Te trudności nie muszą oznaczać, że Wasza miłość wygasła. Często jest to raczej zakamuflowane wołanie o bliskość w Waszym związku, który pragnie odnowienia i ożywienia.

🌗 Schematy oddalające od siebie i siebie nawzajem

Jest kilka powszechnie występujących schematów interakcji w relacji:

A. Cykl krytyka-obrona – jedna osoba ciągle krytykuje, druga wciąż się broni. Prowadzi do narastającej frustracji i poczucia niezrozumienia. Z czasem obie strony czują się niedoceniane i atakowane
B. Wzorzec pościg-ucieczka – jedna osoba domaga się bliskości, druga się wycofuje. Im bardziej jedna osoba naciska, tym bardziej druga się oddala. W efekcie narasta w parze poczucie odrzucenia i samotności.
C. Tłumienie emocji i potrzeb - partnerzy unikają czucia i wyrażania trudnych uczuć, co prowadzi do emocjonalnego dystansu i powierzchowności relacji i skutkuje brakiem autentyczności i intymności.
D. Nieefektywna komunikacja - zakładanie złych intencji partnera, skupianie się na obronie swojego stanowiska zamiast na zrozumieniu drugiej osoby lub przyjmowanie perspektywy osoby partnerskiej, a zaniedbywanie swojej. Efekt: narastające nieporozumienia i konflikty.
E. Zaniedbywanie pozytywnych interakcji - skupianie się na problemach i pomijanie doceniania pozytywów. W efekcie stopniowo zmniejszają się przyjemne, wspólne doświadczenia, co prowadzi do poczucia, że związek jest źródłem stresu, a nie radości.

🌗Skutki schematów dla relacji

Te wzorce, powtarzane przez dłuższy czas, mogą prowadzić do:
• Chronicznego poczucia niezrozumienia i samotności
• Utraty zaufania i poczucia bezpieczeństwa emocjonalnego
• Spadku intymności fizycznej i emocjonalnej
• Narastającego rozczarowania i myśli o zakończeniu związku

Rozpoznanie tych wzorców jest pierwszym krokiem do zmiany.

🌗EFT jako sposób rozpoznawania i zmiany cyklu w parze

Jednym z podejść, bardzo mi bliskim, które zyskało znaczące uznanie w ostatnich dekadach, jest Emotionally Focused Therapy. EFT, opracowana przez Sue Johnson, opiera się na teorii przywiązania i koncentruje się na emocjonalnych aspektach relacji. Wg metaanaliz około 70-75% par doświadcza znaczącej poprawy po przejściu terapii EFT, a efekty te utrzymują się w czasie.

Oczywiście dużo zależy od sytuacji konkretnej pary, ale z mojej perpektywy pracy gabinetowej zauważam dość szybką deeskalację pomiędzy partnerami i nastawienie na budowanie więzi. Jeśli oczywiście mają ten sam cel, czyli pracę nad byciem w relacji.

W tym podejściu praca z parą skoncentrowana jest na:
* Identyfikacji i przerwaniu destrukcyjnych cykli interakcji
* Nauce rozpoznawania i wyrażania głębszych emocji i potrzeb
* Budowaniu nowych, pozytywnych wzorców komunikacji i bliskości
* Odbudowie emocjonalnego połączenie i zaufania

Porusza mnie bardzo kiedy na pierwszych spotkaniach odkrywamy, że para czuję się wyobcowana, jakby tylko ona doświadczała tych trudności, jakby z nią było coś nie tak… Choć na początku terapii wiele par czuje się osamotnionymi w swoich problemach, jakby ich sytuacja była wyjątkowa i stygmatyzująca, prawda jest taka, że kryzysy są powszechnym doświadczeniem w relacjach, niezależnie od stażu.

I tak sobie myślę, że kluczem jest to, aby potrafić takie trudności przepracowywać i na nich wzrastać niż jakoś magicznie ich unikać. Podstawą jest zrozumienie mechanizmów, które nas oddalają, i świadoma praca nad ich zmianą. Z odpowiednim wsparciem i narzędziami, budową własnych zasobów w parze możliwe jest przerwanie destrukcyjnych wzorców i odbudowanie silnej, satysfakcjonującej więzi.

Ciekawym początkiem pracy nad relacją i rozpoznaniem schematów może być wspólna lektura książki Sue Johnson, Siedem rozmów wzmacniających związek, którą baaardzo polecam :)

Karolina Pawłowska
Terapeutka par

O tym jak czucie, myślenie i oddech wspierają nas w odzyskiwaniu siebie i budowaniu spełnionych relacji.
Możliwie prosto o niełatwych sprawach.

"Praktycznie każdy mężczyzna ma w pamięci jakąś sytuację, w której ekspresja siebie spotkała się z kpiną lub odrzuceniem...
15/04/2023

"Praktycznie każdy mężczyzna ma w pamięci jakąś sytuację, w której ekspresja siebie spotkała się z kpiną lub odrzuceniem.
Mężczyźni płacą wysoką cenę, gdy ktoś uzna ich za delikatnych i podatnych na zranienie.
Są zawstydzani przez innych mężczyzn, niekiedy również przez kobiety, lecz przede wszystkim przez samych siebie. [...]

Tak więc trwają w spisku, w zmowie milczenia, o tym co ich uszkadza. Słowo „konspiracja” (ang. conspiracy) pochodzi z łacińskiego conspirare, co oznacza „oddychać wspólnie”. Mężczyźni razem cicho oddychają, chcąc chronić przerażone dusze. Przedłużają jednak w ten sposób zranienie, które dotyka wszystkich.
Ponownie dotykamy tu kwestii szczerości. Mężczyźni jako jednostki muszą podejmować ryzyko mówienia osobistej prawdy, ponieważ jest ona prawdą dla wielu innych."

James Hollis. W cieniu Saturna. O leczeniu męskich zranień. Wydawnictwo Instytut Studiów Kulturowych Raven.

Photo by Rene Böhmer on Unsplash

Adres

Warsaw
05-830

Telefon

+48665647989

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy W Stronę Pełni - Karolina Pawłowska umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij