01/07/2026
Dlaczego zabieram Was do Mawangdui?
Na piękne przedmioty wspaniale się patrzy ale to nie piękne przedmioty są sednem Mawangdui. W muzeum można zobaczyć mumię, która została pochowana razem z bogatym kulturowo skarbem. Nie należy jej sobie wyobrażać jako „zasuszonej, beżowej mumii". Wręcz przeciwnie. To postać o jasnej skórze, która wygląda jakby w spokoju wypoczywała na łóżku. Nie można jej fotografować więc nie pokaże Wam zdjęć ale można patrzeć na nią do woli i powoli rozpuszczać w sobie niedowierzanie, że patrzy się na 2000-letnią mumię. Widać, że to kobieta, która miała silny charakter – typ, o którym mówi się „charakterna osoba”, taka której nie da się przekrzyczeć, ani wygrać z nią na słowa. Widać również, że miała sylwetkę jabłka (tyła w brzuchu i górnej części ciała ale jej nogi i dół ciała pozostawały szczupłe).
I teraz najlepsze. Z dokumentacji badania medycznego, jakiemu poddano tę pochowaną ponad 2 tysiące lat temu mumię wynikało, że:
• ciało jest gładkie i wilgotne,
• tkanki podskórne są miękkie i sprężyste,
• stawy w jej ciele zachowały elastyczność i ruchomość,
• włókna kolagenowe są zachowane w stanie podobnym do tych występujących u osób tuż po śmierci,
• cienkie jak włos gałązki nerwu błędnego w płucach są wyraźnie widoczne i możliwe do policzenia,
• zachowały się rzęsy i włosy w nosie,
• linie papilarne na palcach dłoni i stóp są wyraźnie widoczne.
• w naczyniach krwionośnych nadal znajdowały się skrzepy krwi (grupę krwi określono jako A).
Jednym z powodów, dla których ciało zachowało się w tak doskonałym stanie jest perfekcyjnie przemyślna konstrukcja tego grobowca. Przykładowo – na zewnątrz komory grobowej umieszczono ponad 5 ton węgla drzewnego oraz warstwę białej gliny o grubości ponad 1 metra. Materiały te chroniły przed wilgocią i przenikaniem wody, tworząc środowisko o stałej temperaturze i wilgotności, pozbawione drobnoustrojów i dopływu tlenu.
Wiedza Chińczyków na temat zdrowia i funkcjonowania ludzkiego ciała już ponad 2 tysiące lat temu przekraczała granice naszego dzisiejszego wyobrażenia. W tym czasie rozwinięte i stosowane były także ćwiczenia daoyin = pobudzanie energii przez naciąganie ciała. To punkt wyjścia dla qigong, który dziś ćwiczymy a – według badaczy – również stara, oryginalna joga wywodzi się z praktyk daoyin. Fragment rysunków daoyin pokazuję na zdjęciu, które zrobiłam. Diagram przedstawia łącznie 44 osoby – kobiety i mężczyzn, młodych i starszych wykonujących ćwiczenia. Zestaw ćwiczeń ma swoje opisy. Służyły one zarówno utrzymaniu zdrowia i sprawności fizycznej, jak i wspomagały leczenie chorób. Co kilka chwil, któraś z podchodzących do tej grafiki osób mówiła „Ba duan jin” – i nie ma w tym przypadku...
Mistrz Shi Yan Ao opowiadając o wiedzy, którą dysponowała ta dawna kultura, odnosi to do tego, czego uczy nas dzisiaj – mówi: „to wszystko jest połączone”. Klasztory powstały po to aby ochraniać bardzo rzadką i bezcenną wiedzę i utrzymać ją przy życiu ponad upływającym czasem. Jeśli Twoja intuicja mówi Ci, że w tym co ćwiczysz „musi być coś więcej” (*poza potrzebą aktywnego spędzania czasu, pracą nad dokładnością ruchu etc.), wyjazd do Chin, który organizuję pomoże Ci spojrzeć na wiele spraw w nowy sposób. Droga, którą przebędziemy rozpocznie się ponad 2000 lat temu w Mawangdui a zakończy na nauce i spotkaniu z człowiekiem, który kontynuuje linię wiedzy sięgającą daleko wstecz.
➡️ Szerszy opis i więcej zdjęć na stronie: https://shaolinqigong.eu/mawangdui-to-wszystko-jest-polaczone/
➡️ A pełny opis wyjazdu jest dostępny w pdf, dlatego jeśli chcesz z nami jechać, proszę o kontakt!
Link do wyjazdu na FB: https://fb.me/e/7tQJMvmdu