21/02/2026
Chwilę mnie tu nie było, ale wczorajszy świeży puch i dzisiejsza odwilż zainspirowały mnie do podzielenia się z Wami moją małą, nieco rebelską praktyką.
🌱Tak całkiem z natury, zima to czas „do środka” - rośliny zbierają soki, zwierzątka robią zapasy lub śpią. To nie jest czas stawiania sobie szumnych celów czy planowania podboju świata - to jest czas zatrzymania się, przyglądnięcia swoim zasobom, blokadom, dotychczasowym sposobom działania. Otoczenia ich miłością, akceptacją i ciepełkiem. Po to, by na wiosnę wszystko mogło wybuchnąć w pełnię życia, kipieć zielenią, energią i radością. 💚🧡
🏃🏻♀️➡️🚪Kiedyś dobiegając do każdego zakrętu chciałam natychmiast zobaczyć, co jest za nim. Dziś postanawiam cieszyć się każdym krokiem, obserwować kamienie pod nogami i chmury nad głową. Ile takich zim masz jeszcze przed sobą? Pewnie kilkadziesiąt, czy to faktycznie tak dużo?🧐
Że niby melancholijnie i defetystycznie? Dla mnie to jednak jest o uważności.
❄️Eskimosi mają wiele określeń na śnieg - choć jest wszędzie wokól, dostrzegają subtelne różnice. A Ty, idąc rano na spacer z psem zwracasz uwagę, że dzisiejszy śnieg jest inny od wczorajszego? Że inaczej chrupie pod butami? Inaczej pachnie nim las?
Zauważasz, jak świat zmienia się na Twoich oczach? Jak Ty się zmieniasz każdego dnia wraz ze swoją drogą? Jakie dziś masz zasoby, które jesienią wydawaly się niedostępne? Jakie blokady rozpuszczasz wraz z roztopami, choć jeszcze kilka miesięcy temu wydawało się to niemożliwe?
👀Może zatem chcesz się przyłączyć i zamiast codziennego westchnięcia „ile jeszcze do wiosny?😪” celebruj każdy dzień ochodzącej zimy i z ciekawością obserwuj, jak „do środka” zmienia się w „na zewnątrz” w naturalnie doskonałym tempie, bez przewijania filmu do przodu🥰
**Na tym profilu znajdziesz materiały prosto z serduszka, ludzkiego, nie maszynowego**
Na Skrzydłach Ewa Motyl
🦋Pomagam żyć pełniej
📍Warszawa