01/06/2026
Przeprowadzając się do zielonego domku usłyszałam to zdanie:
„daje Ci to miejsce, bo potrzebuję Ciebie więcej”.
A potem przychodziło:
„Podlewaj mnie tutaj częściej, nie żałuj i otwórz się na nowe, które chce przyjść.”
Patrzę na nasiona topoli latające po dworcu PKP w Bielsku.
Uświadamiam sobie, że przegapiłam młodą pokrzywę,
później przekwitły mniszki, czosnek niedźwiedzi.
A drzewa zrzuciły białe kwiaty.
Sok zatoczył koło w brzozach.
Na wszystko to czekałam w tym roku i wszystko bardziej przegapiłam niż doświadczyłam. Przegapiłam sadzenie nasion w ogrodzie.
Myślałam, że mam jeszcze czas, a dni między palcami sobie przeszły.
Ląduję.
Po intensywnym czasie.
Dużo wyjazdów, ciągle spakowana walizka, stopniowo zasób się wyczerpywał.
To sprowadziło mnie do miejsca, w którym cały system zaczął mówić NIE.
Sprowadziło mnie do miejsca gdzie zabrakło mi energii na relacje, kochanych ludzi, wydarzenia, na to do czego woła serce.
Zatrzymałam się z pytaniem, o co chodzi? Przecież to dla mnie naturalne bycie w drodze…przecież to działało.
Zobaczyłam to tak, że czasami przychodzi moment na zmianę taśmy i inny „film”, nowy cykl, otwarcie do czegoś nowego i śmierć starego.
Czasami w tym pomiędzy, wydarza się pustka, która może przerażać swoją ciszą i bezruchem.
Czasami potrzebna jest przerwa, którą umysł może kojarzyć z pozorną „stratą”.
Kiedy nie ma otwartości na nową informację, jest coś odkładane, staje się ciężkie. Rozpoznaję to poprzez gromadzenie się napięcia, frustracji.
Gdy coś szuka ujścia, ciało pokazuje, nawołuje, lub nie ma mocy, oddech robi się płytki.
Można zapomnieć o cyklach, pędząc w linii prostej- ale życie nie jest o tym.
Cykle te wielowymiarowe w nas, te przychodzące z porami roku, te wydarzające się w nas, te związane z latami, miejscami i gwiazdami.
I patrze dzisiaj na to miejsce gdzie jestem.
Ziemia, która dookoła mnie - chce mnie u siebie witać, a ja ostatnio ciągle stopami na innej ziemi, ciągle gdzie indziej. Zamiast w poszerzeniu ostatnio w zwężeniu. Trochę się poczołgałam w ostatnim czasie.
Życie chce teraz inaczej, bo energia jest bardzo cenna - chwile, mikro momenty i każdy wdech i wydech to unikat - który nie wróci, i tak jest od zawsze bo tło nigdy nie śpi… choć czasami gubi się fokus na ten bezcenny fakt istnienia.
Pytam się siebie dzisiaj jak i gdzie chce kierować swoją uwagę - energię,
Przy czym postać, czego wysłuchać, do czego nawołuje moje serce.
W czym być, a od czego odejść. Na teraz.
By nie przegapiać tego co prawdziwie ważne - z powodu tego, że zabrakło zasilania. I aby zamiast się rozpaść bezsensownie - zaopiekować się soba w tej rezerwie.
W przypominajce o życiu żywym🌿🐝
Kasia.