Przestrzeń Serca Paweł Zając

Przestrzeń Serca Paweł Zając Dane kontaktowe, mapa i wskazówki, formularz kontaktowy, godziny otwarcia, usługi, oceny, zdjęcia, filmy i ogłoszenia od Przestrzeń Serca Paweł Zając, Witryna poświęcona zdrowiu i dobremu samopoczuciu, Wroclaw.

Cześć wszystkim.Chcę to napisać wprost, bo sam jeszcze nie do końca ogarnąłem, jak to nazwać.Zmieniłem nazwę strony na P...
22/03/2026

Cześć wszystkim.
Chcę to napisać wprost, bo sam jeszcze nie do końca ogarnąłem, jak to nazwać.

Zmieniłem nazwę strony na Przestrzeń Serca – Paweł Zając.
Nie będę już typowym trenerem personalnym na siłowni. Po prostu nie jest to moja droga. Ale musiałem ją przejść, żeby wiedzieć, że nie jest moja.

Przez ostatnie dwa lata spędziłem setki godzin z Wami na treningach ... razem dźwigaliśmy, robiliśmy progres, rozmawialiśmy, zauważaliśmy jak ciało reaguje. I szczerze? Zaczynam sobie zdawać sprawę, że nigdy nie byłem „trenerem” w tym klasycznym sensie.
Nadal uważam, że trening siłowy jest ważną częścią dbania o siebie. Ale to, w jakim wydaniu serwuje to dziś branża fitness… jest dla mnie niewystarczające.

Dreamersland i wygranie stypendium na Przestrzeń Serca… tak naprawdę zburzyło we mnie więcej, niż poukładało. Wprowadziło jeszcze większy chaos. A może właśnie poukładało, ale jeszcze tego nie widzę.

Pewien pomysł jest, który czuję od jakiegoś czasu. Układam go i wygląda na to, że mam wszystkie narzędzia. Teraz trzeba wstać i to zrobić ;)

Obecnie plan jest taki: wychodzę w inną przestrzeń, poza siłownię. Przenoszę proporcje ... trening na siłowni będzie uzupełnieniem, a nie główną bazą. Tam będziemy robić to, czego nigdzie indziej się nie da, bo siłownia też jest potrzebna.

Za niedługo zobaczycie mnie jednak z nowym (starym ulubionym) narzędziem treningowym w zupełnie innym miejscu.
Jestem w trakcie zmian.

I to jest wszystko, co na razie wiem na pewno.
Jeśli byłeś/aś ze mną na siłowni - dziękuję.

Oczywiście pewne rzeczy się nie zmienią i nadal ci, którzy chcą ;) (pozdrawiam wtajemniczonych) mogą się ze mną spotkać tam gdzie zawsze o godzinie tej, o której zawsze, na trening ten, na który zawsze przyjść nam się nie chce... a i tak czasem przychodzimy ;)

14/05/2025

Nie jestem już trenerem personalnym.
Postanowiłem wrócić. Albo... zacząć od nowa, po raz kolejny.

Ponad rok temu postanowiłem zostać trenerem personalnym.
Zainwestowałem naprawdę wiele, a właściwie wszystko, co miałem: czas, energię, pieniądze i chyba najważniejsze – odwagę, żeby to zrobić.
Miałem nadzieję, że jeśli włożę w to serce, to ludzie to poczują. I rzeczywiście znaleźli się tacy, którym było to bliskie.
Pomogłem kilku osobom naprawdę zmienić coś w sobie. Dałem z siebie wszystko.

Ale dziś już wiem, że nie chcę być częścią tej gry, z której na początku nie zdawałem sobie sprawy.

Nie chcę konkurować z fit-feedem pełnym krzykliwych haseł, haczyków by złapać uwagę, tyłków na pierwszym planie i kolejnych kodów rabatowych.
Nie chcę być trenerem (i nigdy nie byłem), który sprzedaje "formę życia w 30 dni" i przemiany „przed i po” jak z reklamy.
Nie chcę rywalizować z ludźmi, którzy obiecują szybkie efekty, sami często mając za sobą zupełnie inną historię.
Nie chcę być częścią świata, gdzie wszystko jest pokazem, a człowiek w głębi ciała się nie liczy.

Mój model cały czas miał być inny, ale potrzebowałem czasu, by do tego dojrzeć.
Nie będę się opierał na algorytmach ani planie postowania codziennie o 8 rano.
Nie walczę o zasięgi i nie gonię za lajkami, bo mi one nic nie dają

Opieram wszystko na rozmowie i obustronnej możliwości poznania siebie.

Bo to właśnie rozmowy były początkiem prawdziwych spotkań.
Po jednej rozmowie telefonicznej ktoś przyszedł na trening - gotowy, ubrany, przestraszony, ale zrobił najodważniejszy krok jeszcze zanim wszedł do klubu... i może przez to zapomniał o ręczniku albo o kłódce do szafki (zawsze mam drugą przy sobie, żeby pożyczyć).

Po jednej kawie ktoś zrozumiał, czemu podjada wieczorami.
Po jednym treningu ktoś odkrył, że to nie o pompę chodzi za każdym razem.
Po jednej wymianie zdań ktoś mnie tak zapamiętał, że po pół roku pisze, że chce przyjść na wspólny trening.
I ja to rozumiem, bo wiem, ile mi czasu zajmuje przetwarzanie wielu rzeczy.
I przyszedł... nie do mnie, ale po siebie!

Nie uczę, jak ćwiczyć dla sylwetki.
Uczę jak wrócić do siebie - do zdrowia - przez ciało lub głowę.
Bez planów z „tym jednym ćwiczeniem, którego nie robisz”, bez rozpiski skopiowanej z poprzedniego treningu, bez schematów, bez presji.

Chcę, by ludzie przychodzili nie dlatego, że muszą, że ktoś im powiedział: „a może byś się zabrał za siebie?”.
Ale dlatego, że sami chcą.
Bo poczuli, że ruch to coś więcej niż przykry obowiązek, zadanie do wykonania.
Ruch to rytuał, przestrzeń, powrót do siebie.

A wtedy wszystko inne staje się lepsze.
Lepszy poranek po przespanej nocy.
Lepszy sen po lepszym dniu.
Lepsza praca, relacje, seks, myśli.
Odkrywanie starych pasji na nowo.
Spojrzenie w lustro - na siebie, a nie na to, co nam przeszkadza.

Tak, nadal się uczę i rozwijam.
Nadal tonę w książkach i kursach anatomii, masażu, terapii.
Nie dla papierka, certyfikatu, CV...
Po prostu dlatego, że odkryłem dawno temu, że lubię to robić - a niedawno zebrałem się na odwagę, żeby zacząć to robić.
I mimo trudności nadal to robię. I zamierzam robić dalej.

Kocham motocykle i nadal będę twierdzić, że wytrenowane i silne ciało pozwala nam jeździć lepiej, bezpieczniej, przyjemniej i czerpać jeszcze więcej z tego, co tak lubimy robić.
Ciało utrzymuje równowagę, kontrolę i czucie.

Uczę jak być uważnym na sygnały z własnego ciała.
Siłownia, sala fitness, mata treningowa - to tylko narzędzia.
Kawałek przestrzeni, z której przechodzisz do tego samego, ale już innego świata.

Fitness to nie rewolucja w życiu
To rytm codzienności - w zgodzie z czymś, co musisz odnaleźć w sobie, a nie w kolejnej rolce zapisanej na później, której i tak nigdy nie odtworzysz.

Możesz jeść lody.
Rzucić się czasem na pizzę.
Możesz mieć rozterki, zmęczenie, kryzys.

To też jesteś Ty.
I to też można udźwignąć - jeśli głowa i ciało znów się połączą.

Na początku słuchałem innych, jak to się robi...
„Zrób to.”
„Planuj tamto.”
„Zmień kolor.”
„Daj cennik, nie dawaj cennika.”
„Zrób ofertę, lead magnet, lejek sprzedażowy... bo jak tego nie zrobisz, to nie będziesz miał co jeść.”

I wiesz co?
Czasem naprawdę nie miałem co jeść.

Ale nie po to korpo mnie wypluło - po tym jak wycisnęło mnie jak gąbkę.
Nie po to szukałem nowej drogi, żeby teraz sam na siebie nałożyć nową klatkę i brać co popadnie i wciskać kit, że naprawę ból kolana, że schudniesz 20 kilo do lipca...

Nigdy przez to nie miałem zapełnionego kalendarza.
Nie miałem tysięcy monet miesięcznie.
Nie siedziałem w klubie od rana do wieczora.

Ale miałem kilku klientów, którym dawałem wszystko, co potrafię najlepiej.
I choć miałem czas, gdzie wszyscy świętowali, a mnie nie było stać na nic więcej niż podstawowe zakupy - nie rzuciłem tego.
Bo dla innych to działało.

Nie chcę tworzyć treningowych zombie.
Chcę, by po trzech miesiącach pracy ze mną ktoś powiedział:
„Już wiem. Już rozumiem. Potrafię sam.”

Nie szukam lajków.
Szukam sensu.

Dalej tu będę - ale bez narzucania, co masz robić i jak.
Pokażę Ci, co ja robię.
Jak ja to robię.
I czemu dla mnie to działa.

Nie będzie tu żadnego „call to action”.
Nie będzie przycisku. Nie będzie formularza.
Nie będzie „zapisz się, zanim zniknie”.

Dlaczego?

Bo mądrzy zrozumieją.
Gotowi wiedzą, gdzie mnie znaleźć.
Ci, którzy poczują ten tekst - zostaną z nim.

Reszta? Przewinie dalej albo w ogóle tu nie dotrze.

Nie piszę tego, żeby zdobyć klienta.
Piszę to, żebyś - może Ty - wiedział, że nie jesteś sam.

Paweł
Z sercem. Z ciałem. Bez pozy. W ruchu.

29/12/2024

Jeśli ktoś w 2024 planował "zabrać się za siebie" i być "nowym/nową ja" ... To spokojnie, zostało jeszcze parę dni. Nigdy nie jest za późno, i liczy się ten pierwszy krok.

28/11/2024

Twoje ciało i tak się zmieni, w taki czy inny sposób...
.. Możesz mieć wpływ na tę zmianę.

Cześć!Czy wiesz, że do wiosny zostało około 115 dni? To idealny czas, aby zadbać o siebie - zarówno o ciało, jak i umysł...
25/11/2024

Cześć!

Czy wiesz, że do wiosny zostało około 115 dni? To idealny czas, aby zadbać o siebie - zarówno o ciało, jak i umysł. Nie czekaj na noworoczne postanowienia, które często nie przynoszą oczekiwanych efektów. Zacznij działać już teraz!

Dlaczego warto zacząć dziś?

💪 Więcej siły i energii - trening siłowy redukuje stres, zmniejsza napięcie i dolegliwości bólowe.

😎 Lepszy wygląd - poprawa sylwetki to większa pewność siebie w każdej sytuacji.

🍑 Atrakcyjniejsza figura - poczuj się świetnie we własnej skórze.

🚀 Więcej pewności siebie w każdej sytuacji!

Moja propozycja:

Rozpocznij 90-dniowy program treningowy, który wprowadzi pozytywne zmiany w Twoim życiu już teraz.

Co oferuję:

💜Indywidualne lub partnerskie sesje treningowe - trenuj samodzielnie lub z bliską osobą.

💜Sesje trwające godzinę - efektywny czas na trening.

💜Personalizowany plan 90-dniowy – dostosowany do Twoich potrzeb, stanu zdrowia i kondycji.

💜Elastyczna częstotliwość treningów - wspólnie ustalimy harmonogram, który będzie pasował do Twojego trybu życia.

💜Wsparcie na każdym etapie programu - wskazówki żywieniowe, techniki radzenia sobie ze stresem, zauważanie emocji... wszystko w swoim tempie.

💜Dla chętnych: Możliwość nagrania i zmontowania filmu, który udokumentuje Twoją 90-dniową przygodę.

💜Po 90 dniach będziesz czuć się lepiej i wyglądać lepiej. Zdobędziesz wiedzę i doświadczenie, które pozwolą Ci kontynuować zdrowy styl życia na dłużej.

Jeśli zaczniesz teraz, to:

⭐️ W święta usiądziesz do stołu bez wyrzutów sumienia.
🎇 Na Sylwestra będziesz pełen energii i gotowy do zabawy.
🏂 Zimą zyskasz siłę na aktywności na świeżym powietrzu.
🦸‍♀️🦸‍♂️Wiosną powitasz nowe możliwości w doskonałej formie.

Kim jestem?

Jestem trenerem personalnym oraz pasjonatem ruchu, dobrej książki, motocykli i kreatywnych projektów.

Wspólnie ustalimy cele i plan działania, a ja będę Twoim wsparciem na każdym etapie. Pamiętaj, ból nie zniknie sam – zacznij działać już dziś!

Dołącz do mnie i rozpocznij swoją przemianę!

👉 Skontaktuj się ze mną, wyślij wiadomość na 💬Messengerzerze
lub mail na 📧 [email protected]

20/11/2024

Nie masz siły na sprzątanie całego pokoju? Posprzątaj biurko.
Nie masz energii, żeby zmyć wszystkie naczynia? Umyj jedno albo chociaż je opłucz.
Nie masz siły na prysznic? Umyj twarz.

Czasem nawet najmniejszy krok może być krokiem naprzód. To właśnie te małe działania składają się na wielkie zmiany.

Pamiętaj, że mały kawałek czegokolwiek jest zawsze większy niż nic. A czasem… nic też jest potrzebne, by złapać oddech i nabrać sił. 🌿

Działaj w swoim tempie. Daj sobie przestrzeń. Wszystko ma swoją chwilę.

Adres

Wroclaw

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Przestrzeń Serca Paweł Zając umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Przestrzeń Serca Paweł Zając:

Udostępnij