19/06/2026
Kochana Armio Kubusia 💙
Mirek nadal potrzebuje pilnej pomocy. Konieczne jest jak najszybsze podjęcie leczenia w Belgii.
To apel jego mamy:
Przez lata jako pielęgniarka pomagałam ratować innych. Dzis nie potrafię uratować własnego synka... 💔
Przez lata stałam przy łóżkach pacjentów.
Widziałam strach.
Widziałam ból.
Widziałam łzy rodzin, które bały się usłyszeć najgorsze.
Trzymałam ludzi za rękę w chwilach, kiedy najbardziej potrzebowali wsparcia.
Byłam obok, gdy walczyli o życie.
Byłam obok, gdy gasła nadzieja...
Nigdy nie przypuszczałam, że pewnego dnia stanę po drugiej stronie. 😭
Dziś stoję przy łóżku własnego synka.
Patrzę, jak walczy.
Patrzę, jak cierpi.
I nie potrafię zrobić nic, żeby zabrać mu ten ból... 💔
Mój synek urodził się jako wcześniak, z poważną wadą serca.
Ale to nie serduszko próbuje dziś odebrać mi moje dziecko...
Podczas pobytu w szpitalu Mirek dostał sepsy. 😭
Najbardziej ucierpiała wątroba.
Doszło do niewydolności.
Dziś mój synek może żyć tylko dzięki przeszczepowi... 💔
W Polsce usłyszeliśmy najgorsze.
Dla naszego dziecka nie ma już leczenia.
Pojawiła się jednak nadzieja.
Lekarze w Belgii chcą podjąć się walki o życie Mirka.
Już na niego czekają.
Musimy tylko zdążyć... 😭💔
Mirek musi znaleźć się w belgijskiej klinice jak najszybciej. Aby tak się stało musimy wpłacić całą potrzebną kwotę.💔
A my wciąż nie jesteśmy nawet w połowie zbiórki .💔
https://www.siepomaga.pl/miroslav
Każdego dnia boję się, że zabraknie czasu żeby uratować moje dziecko …💔
Dlatego dziś błagam o pomoc.
Nie dla siebie.
Dla mojego synka, który zasługuje na szansę, o jaką chce zawalczyć klinika w Belgii. 😭❤️
Armio Kubusia pomożemy? 💙 razem możemy znacznie więcej.
Dla Kubusia. W imię Kubusia. Z pewnością jest dumny ze swojej Armii.
Proszę o 💙pod wpłatami.
Z góry z całego serducha dziękuję 🕊