Walka Kacperka

Walka Kacperka Nazywam się Kacper Hryniewicz i od dwóch lat toczę najtrudniejszą walkę, jaką może stoczyć dziecko…

Stało się to, czego jako rodzic bałem się najbardziej… 💔Wczoraj walka o życie Kacperka znów rozegrała się na naszych ocz...
09/05/2026

Stało się to, czego jako rodzic bałem się najbardziej… 💔
Wczoraj walka o życie Kacperka znów rozegrała się na naszych oczach. Jego stan nagle się pogorszył i konieczna była natychmiastowa operacja ratująca życie. Wszystko działo się w ogromnym pośpiechu, łzach i niewyobrażalnym strachu…

Specjalnym transportem przewożono nas do szpitala, a przez całą drogę lekarz kontrolował parametry życiowe mojego synka. Patrzyłem na Kacperka i w środku rozpadałem się na kawałki… Nigdy nie zapomnę tego strachu, tej bezsilności i myśli, które nie dawały mi oddychać. Błagałem tylko, żeby przeżył…

Operacja się odbyła.
Aktualnie Kacperek ciągle śpi. Nie je, nie pije, nie ma siły… Prawdopodobnie konieczne będzie założenie sondy. Odma płucna nadal nie chce odpuścić i jutro lekarze będą sprawdzać, czy jego płuca zaczynają choć trochę pracować lepiej.

Stan Kacperka jest stabilny, ale my żyjemy w ciągłym lęku. Każdy dźwięk aparatury, każde wejście lekarza na salę sprawia, że serce zatrzymuje się ze strachu…
Tak bardzo chciałbym zabrać mu ten ból. Tak bardzo chciałbym zobaczyć w końcu mojego synka uśmiechniętego, biegającego, szczęśliwego… a nie cierpiącego na szpitalnym łóżku.

Kacperek jest jeszcze dzieckiem…
Nie powinien znać smaku leków, strachu przed kolejnym zabiegiem i bólu, który odbiera mu siły każdego dnia. A mimo to walczy z całego swojego małego serduszka… 🥺💔

Dziękujemy Wam wszystkim, naszym Aniołom…
Za każdą modlitwę, każdą wpłatę, każde udostępnienie i każde słowo wsparcia.
To dzięki Wam mamy siłę wstawać każdego kolejnego dnia i dalej walczyć o życie naszego synka.
Jesteśmy Wam wdzięczni bardziej, niż potrafimy opisać słowami… 🩵

https://zrzutka.pl/pr3z79

Niestety…Powoli brakuje mi już sił, żeby patrzeć na cierpienie własnego dziecka…Kacperek od kilku dni prawie nic nie je,...
08/05/2026

Niestety…
Powoli brakuje mi już sił, żeby patrzeć na cierpienie własnego dziecka…
Kacperek od kilku dni prawie nic nie je, nie chce nawet pić. Ciągle wymiotuje, jest tak słaby, że większość czasu tylko leży i patrzy przed siebie bez siły… Odma płucna dalej nie odpuszcza, a lekarze nieustannie walczą, żeby ratować jego małe, wyczerpane ciałko.
Każdego dnia siedzę przy jego łóżku i patrzę, jak mój synek cierpi, a ja jako ojciec nie mogę zrobić nic… kompletnie nic…
Oddałbym wszystko, żeby zabrać mu ten ból. Żeby to mnie bolało zamiast jego. Żeby znowu mógł normalnie się uśmiechnąć, pobiegać, po prostu być szczęśliwym dzieckiem…
Najgorsze są noce. Cisza szpitalnej sali, dźwięk aparatury i strach, który nie pozwala zamknąć oczu nawet na chwilę. Człowiek siedzi obok własnego dziecka i modli się tylko o to, żeby kolejny poranek w ogóle nadszedł…
Są momenty, kiedy wychodzę do szpitalnej łazienki i płaczę tak, żeby Kacperek tego nie widział. Bo tata powinien być silny… ale czasami serce pęka już na tysiące kawałków.
Patrzę na jego małe rączki, na zmęczoną twarz i czuję ogromną bezradność. Nigdy nie powinno tak wyglądać dzieciństwo. Żadne dziecko nie powinno tyle cierpieć…
Dziękujemy każdemu z Was, kto jest z nami w tym piekle. Za każdą wpłatę, każde udostępnienie, każdą wiadomość i modlitwę. Dzięki Wam mamy siłę wstać kolejnego dnia i dalej walczyć o życie naszego synka.
Bo kiedy wszystko się wali… świadomość, że nie jesteśmy sami, daje nam jeszcze odrobinę nadziei.

https://zrzutka.pl/pr3z79

Wczoraj przeżyliśmy coś, czego nie powinien przeżyć żaden rodzic… nasz najgorszy koszmar.Dzień pełen strachu, bólu i roz...
30/04/2026

Wczoraj przeżyliśmy coś, czego nie powinien przeżyć żaden rodzic… nasz najgorszy koszmar.
Dzień pełen strachu, bólu i rozpaczy. Dwa zabiegi w jednym dniu… tyle cierpienia, tyle łez. Kacperek płakał… a ja razem z nim. Bo serce ojca nie jest w stanie unieść widoku własnego dziecka, które tak bardzo cierpi.
Wczoraj Kacperkowi został wymieniony Broviac, bo poprzedni się zakaził. Myśleliśmy, że to już wystarczająco dużo… ale los zadał kolejny cios. Odma płucna. Kolejne powikłanie. Kolejny strach, który ściska gardło i nie pozwala oddychać. Każda minuta to niepewność… każdy oddech to modlitwa, żeby było dobrze.
Chciałem do Was napisać już wczoraj… ale nie potrafiłem. Siedziałem obok mojego synka, patrzyłem jak walczy… i czułem się tak bezradny, jak nigdy w życiu. Łzy płynęły same. Strach paraliżował. Ból rozdzierał serce na kawałki.
Nie ma nic gorszego niż patrzeć, jak Twoje dziecko cierpi… i nie móc zrobić nic, żeby zabrać mu ten ból. Oddałbym wszystko, żeby być na jego miejscu. Wszystko…
A mimo tego wszystkiego… my się nie poddajemy. Choć jesteśmy na granicy sił, choć serca mamy pełne lęku – walczymy. Dla Kacperka. Bo on zasługuje na życie bez bólu, na dzieciństwo, na uśmiech…
Dziękujemy Wam… za to, że jesteście. Za każdą pomoc, każde udostępnienie, każde dobre słowo i każdą wpłatę. To dzięki Wam mamy jeszcze siłę i nadzieję. Jesteście naszym ratunkiem… naszym światłem w najciemniejszej nocy.
Błagamy… bądźcie z nami dalej 🥺❤️

https://zrzutka.pl/pr3z79

29/04/2026
Błagamy… pomóżcie nam nie stracić nadziei 💔Każde udostępnienie, każde polubienie – to dla nas coś więcej niż kliknięcie....
28/04/2026

Błagamy… pomóżcie nam nie stracić nadziei 💔
Każde udostępnienie, każde polubienie – to dla nas coś więcej niż kliknięcie. To znak, że nie jesteśmy w tym sami… że ktoś jeszcze trzyma za Kacperka kciuki i wierzy, że damy radę…
Od kilku dni nasz świat znowu się zatrzymał. Zamiast być w domu, tulić Kacperka i przygotowywać się do immunoterapii, znów jesteśmy zamknięci w szpitalnej sali… Wśród strachu, ciszy i niepewności.
Wyniki są bardzo złe… wysokie CRP, podwyższona prolaktyna…
Kacperek nie chce jeść, nie chce pić… Najczęściej tylko leży albo śpi… Tak, jakby jego małe ciałko nie miało już siły walczyć… 🥺
A ja siedzę obok i czuję, jak pęka mi serce…
Bo nie ma nic gorszego niż patrzeć na własne dziecko i nie móc mu pomóc… nie móc zabrać bólu… nie móc obiecać, że wszystko będzie dobrze…
Immunoterapia musi zostać przerwana… a ja tak bardzo się boję, co będzie dalej… 💔
Dlatego błagam… zostańcie z nami…
Udostępnijcie ten post, przekażcie dalej…
Każdy najmniejszy gest ma ogromną moc… może dotrzeć tam, gdzie jest jeszcze nadzieja…
Nie pozwólcie, żebyśmy zostali z tym sami…
Kacperek tak bardzo potrzebuje teraz siły… Waszej siły… 🙏❤️

Kochani... 💔Piszę to ze łzami w oczach... bo już naprawdę nie mamy siły udawać, że jest dobrze.Razem z Kacperkiem jesteśmy w tym wszystkim praktycznie sami. Od dwóch lat toczymy nierówną walkę z neuroblastomą... walkę o życie mojego dziecka. Kiedy wydawało się, że może będzie ...

Kochani…Od dwóch dni jesteśmy z Kacperkiem w szpitalu. To miała być tylko zwykła kontrola… chwila, po której mieliśmy wr...
24/04/2026

Kochani…

Od dwóch dni jesteśmy z Kacperkiem w szpitalu. To miała być tylko zwykła kontrola… chwila, po której mieliśmy wrócić do domu. Tak bardzo wierzyliśmy, że w końcu złapiemy oddech…

Niestety, podczas czekania na wyniki wydarzyło się coś, czego nie da się opisać słowami… Kacperek nagle dostał drgawek i bardzo wysokiej gorączki. W jednej chwili nasz świat znowu się zatrzymał. Strach, bezradność i łzy wróciły ze zdwojoną siłą…

Dzięki natychmiastowej pomocy lekarzy jego stan udało się ustabilizować… ale to nie koniec. Na tę chwilę musimy przerwać immunoterapię. Wszystko wskazuje na to, że po raz czwarty doszło do zakażenia cewnika typu Broviac…

Tak bardzo chcieliśmy wierzyć, że najgorsze już za nami… że w końcu przyjdzie czas spokoju, uśmiechu, zwykłych chwil w domu. Zamiast tego znowu siedzimy przy szpitalnym łóżku, patrząc na naszego synka i bojąc się o każdy kolejny dzień…

Przepraszamy, że nie odzywaliśmy się wcześniej… ale ja po prostu się rozsypałem. Nie byłem w stanie zebrać myśli, nie byłem w stanie nic napisać…

Z całego serca dziękujemy Wam, że jesteście. Za każdą wiadomość, każdą modlitwę, każde dobre słowo. To właśnie Wy dajecie nam siłę, kiedy my już jej nie mamy…

Walczymy dalej… dla Kacperka ❤️

https://zrzutka.pl/pr3z79

🙏😇🤍💙❤️
17/04/2026

🙏😇🤍💙❤️

Adres

Zabrze

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Walka Kacperka umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij