09/10/2021
Przyjaźń 😇 – when you meet your best friend
Przyjaźń… nie wiem jak dla was, ale dla mnie to słowo ma bardzo ważne znaczenie.
Ja bardzo długo nie używałam tego słowa w stosunku do otaczających mnie osób.
Pewnie zastanawiacie się jak to?
A no tak
Dla mnie słowo przyjaciel ma bardzo duże znaczenie.
Przyjaciel to dla mnie osoba, która budzi moje ogromne zaufanie a z tym u mnie nie jest prosto.
Kiedy, życie doświadcza cię na wiele sposobów słowo przyjaciel zaczyna zmieniać znaczenie.
Kiedy miałam 15 lat przyjaciel to była osoba z bliskiego otoczenia
Kiedy miałam 20 lat zaczęłam rozumieć na czy polega przyjaźń ...
To był czas, kiedy pierwszy raz przyjaciel a raczej przyjaciółka wbiła mi nóż w plecy …
Wiecie, jak to jest, kiedy przyjaciółka nagle odbija wam chłopaka?
Ja wiem to nie jest przyjaciółka to jest koleżanka, dla której nie ma żadnych zasad.
I jeśli wydaje wam się, że czegoś mnie to nauczyło to bardzo się mylicie.
Toksyczna przyjaźń znacie takie relacje?
Ja tego doświadczyłam mając dwadzieścia kilka lat.
Było ciężko zakończyć tą przyjaźń, ale jeśli ktoś stawia się ponad wszystkich i nie widzi, że wy też potrzebujecie pomocy na należy taką „przyjaźń” zakończyć.
Jeśli wydaje wam się, że po 30-stce byłam mądrzejsza to się mylicie 😌😌
Spotkałam na swojej drodze osobę, która była na dobre i na złe.
W sumie to wtedy było źle i ona była pojawiła się jak Filip z konopi
I co ?
A no po kilku latach każdy z nas poszedł w inną stronę.
Dużo było w tym mojej winy.
Mój brak samoakceptacji zrobił swoje.
Długo, długo nie było nikogo komu mogłabym zaufać.
I nagle któregoś dnia zjawiła się w moim życiu ona.
Dziewczyna, która podjęła się pracy z moim psem.
Na początku mówiłyśmy do siebie Pani Agnieszko Pani Joanno :)
Stopniowo te relacje się zmieniały.
Z czasem już było Asia i Aga a później jakieś spotkanie na kawę i ciastko albo na maseczkę czy spacer z psami w lesie.
Pamiętam nasz pierwszy wspólny spacer, kiedy to obie pozwoliłyśmy sobie na trochę otwartości i opowiedzeniu czegoś więcej o swoim życiu.
Dziś nazywam ją moją młodszą siostrą, której nigdy nie miałam.
Wiem, że jest osobą, która dziś mogę spokojnie nazwać przyjacielem, bo czasem nie trzeba spędzać, że sobą godzin dni a po prostu pogadać i mieć tę pewność, że jak coś będzie się działo to mogę na nią liczyć.
Ten post jest, aby podziękować za to, że jest i wiem, że to początek super przyjaźni 😉
PS. Ta krejzolka zabrałam mnie do Energylandii i wmówiła ze najgorsza karuzela to dla mnie Pikuś 😁😁😁