05/05/2026
Czy realizacja swoich marzeń, pójście za głosem serca może być pomocne w wyjściu ze zmęczenia?
Chciałabym się podzielić swoją historią i pokazać jak to było w moim przypadku.
Był rok 2016 urodziłam pierwszego syna. Nie chciałam wracać do pracy na etat. Spacerowałam z synem w wózku, on spał, a ja rozmyślałam czym mogłabym się zająć aby praca sprawiała mi radość? Aby niosła dobro innym i mi.
Zasiałam wtedy ziarno. Nie znałam odpowiedzi.
Po urlopie macierzyńskim wróciłam do pracy, dostałam numer do pewnej osoby zajmującej się pracą z energią.
Miałam mnóstwo dokuczliwych objawów w ciele.
W 2014 roku byłam nawet diagnozowana w kierunku stwardnienia rozsianego. Miałam zawroty głowy, błyski w oku, ubytek w polu widzenia, bóle w ciele, brak czucia w niektórych miejscach. Ciągłe zmęczenie. Uczucie guli w gardle i codzienne mdłości, które towarzyszyły mi ciągle przez 8 lat. I to co towarzyszyło mi od dziecka każdego dnia to był lęk. Nie było dnia, w którym nie czułam lęku. O bliskich, o finanse i o różne inne sprawy.
Ta osoba uświadomiła mi, że tym co kocham robić i robię to szukanie rozmaitych sposobów na powrót do równowagi i zdrowia. Robiłam to wtedy aby pomóc sobie i wyjść z tych wszystkich uciążliwych dolegliwości, ale dodatkowo lubiłam to robić i bardzo interesowały mnie tematy zdrowia.
W 2018 roku dostałam od przyjaciółki na urodziny książkę Paulo Coelho „Alchemik” z życzeniami, abym miała odwagę napisać swoją własną legendę.
Chłonęłam każde słowo tej książki i czułam się jakbym dostała objawienia, że tak właśnie trzeba żyć aby być szczęśliwym i spełnionym w życiu. Podążając za tym co nas woła, co kochamy, nie bojąc się wyruszenia w nieznaną podróż.
W 2019 r. po urodzeniu drugiego syna podjęłam decyzję, że nie wrócę już do pracy na etat, ale będę szła w kierunku, który mnie woła. Będę się uczyć. Zaczęłam od kursów Reiki. Zrobiłam 3 stopnie Reiki. Robiąc sobie i innym zabiegi czułam tą energię, czułam, że coś się zadziewa, ale niestety nie doprowadzało to do uzdrowienia u mnie i innych. Czasami się zdarzało, że faktycznie jakieś dolegliwości odchodziły, był większy spokój i balans w ciele, lepszy sen, ale chroniczne dolegliwości nie odchodziły.
W 2020 roku zobaczyłam film Pani Violetty Karys, gdzie zapraszała do nauki w swojej Akademii Psychobiologii Zdrowia. Słuchałam jej słów, włosy stały mi dęba i ciarki przechodziły po całym ciele. Mówiła właśnie o tym, że gdy odnajdujemy swój kierunek w życiu wówczas wraca nam energia. Mówiła o programie nauki w akademii. Mówiła słowami i frazami jak z Alchemika, że gdy czegoś bardzo pragniemy i to jest ta nasza droga serca to cały Wszechświat nam sprzyja abyśmy zrealizowali swoje marzenie. Mówiła, że najciemniej jest zawsze przed świtem.
I faktycznie tak było u mnie nie wiedziałam jak, ale wiedziałam, że chcę się uczyć psychobiologii. I choć w momencie gdy podjęłam decyzję nie miałam pieniędzy na naukę to po miesiącu tak się ułożyło, że zdobyłam te pieniądze i zaczęłam. To zapewne to szczęście poczatkującego, o którym pisze Paulo Coelho😊
I pierwszym objawem po rozpoczęciu nauki było właśnie odzyskanie energii. I choć miałam dwójkę małych dzieci to nie byłam tak zmęczona jak wcześniej. Ta nauka totalnie mnie zafascynowała i wciągnęła. Wzięłam się do działania, a zmęczenie odeszło.
I choć zaczęły się trudne momenty bo najpierw zachorował teść, po śmierci teścia zachorował mąż, później syn, a na końcu ja. To teraz widzę, że przez to, że weszłam w działanie aby pomóc bliskim i sobie, ta wiedza weszła u mnie od razu do działania aby praktykować i uczyć się pracy z sobą i innymi. Po trzech latach nauki zaczęłam pracę z klientami. Za co jestem ogromnie wdzięczna. Po każdej przepracowanej sesji czuję ogromną radość. Inne prace nie dawały mi takiej satysfakcji i radości. Czasami jestem zmęczona gdy poruszamy trudne tematy na sesjach, ale w większości przypadków czuję ogromną radość po sesji, że udało się znaleźć połączenia, że udało się coś klientowi pokazać i uświadomić.
Ostatnio przypomniałam sobie o Alchemiku i postanowiłam do niego wrócić jak już będzie po kongresie gdy już będę miała więcej czasu.
Jak zobaczyłam te życzenia abym miała odwagę napisać swoją własną legendę to łzy napłynęły mi do oczu, że miałam tą odwagę i realizuję swoją własną legendę.
I pomimo tych wszystkich lęków, które mi towarzyszyły codziennie, pomimo ogromnego lęku przed mówieniem. Gdy miałam coś powiedzieć nawet przy grupce znajomych mi osób to już czułam dyskomfort, głos mi drżał i się łamał. Naprawdę mój strach przed mówieniem był ogromny. A Pani Violetta w ramach nauki na Akademii najpierw pomogła przełamać tej mój lęk zapraszając mnie do nagrań i rozmów na YouTube, a teraz zapraszając mnie do bycia prelegentką na kongresie i wystąpienia na żywo przed widownią liczącą około dwustu osób. Nigdy o tym nawet nie marzyłam rozpoczynając naukę.
I co najważniejsze moje wszystkie objawy stopniowo odchodziły. Ostatni objaw odszedł ode mnie w piątym roku nauki. Więc chciałam też pokazać, że ten proces naszego uzdrowienia w większości przypadków nie jest dotknięciem czarodziejską różdżką lecz procesem uświadamiania sobie różnych odczuć i przeżytych doświadczeń, poznawania swojej historii, wprowadzania zmian w życiu i zmieniania siebie.
Violetta Karys - Akademia Psychobiologii Zdrowia jest właśnie taką Alchemiczną przestrzenią gdzie uczymy się jak przemieniać siebie, jak uzdrawiać siebie i swoich bliskich oraz jak pomagać innym w powracaniu do siebie. Jak nie wchodzić w lęk gdy pojawia się objaw, lecz pytać co takiego się wydarzyło, że mam taki objaw? Co czułam? Co mnie poruszyło?
Najwspanialsze uczucia pojawiają się u mnie gdy widzę jak moje dzieci gdy pojawia się u nich objaw to od razu zadają pytania, dlaczego boli mnie brzuch? Co takiego się wydarzyło? Czym się teraz stresuję? Albo co wydarzyło się w ostatnim dniu? I najlepsze, że nie czekają na moje pytania tylko sami mówią co się wydarzyło co mogło mieć związek. Czasami potrzebują zadania odpowiedniego pytania. Bardzo fajnie i sprawnie nam idzie znajdowanie sytuacji, które doprowadziły do objawu.
Zaczynając drogę nauki na Akademii nie miałam pojęcia, że potrwa ona tak długo, że będę musiała się zmierzyć z moimi ogromnymi lękami. Ale te sytuacje i tak by miały miejsce w moim życiu, a dzięki temu, że weszłam na tą drogę miałam pomoc i narzędzia abym mogła zupełnie inaczej do nich podejść i potraktować jako okazję do uzdrowienia.
Za co jestem ogromnie wdzięczna Pani Violetcie❤️ Za wspólną drogę, za wszystkie lata nauki, za pomoc w wyjściu i pożegnaniu moich dolegliwości, z którymi tyle lat się zmagałam, za pomoc w rozpoczęciu pracy z klientami na konsultacjach, za możliwość konsultowania z Panią problemów klientów podczas zajęć na spotkaniach Master. I oczywiście ogromna wdzięczność za możliwość poprowadzenia własnego wykładu podczas Kongresu Psychobiologii Zdrowia i Nowej Świadomości❤️
Za stworzenie tak wspaniałej przestrzeni Akademii gdzie mogłam poznać tyle wspaniałych ludzi i nawiązać piękne relacje❤️
Pamiętam słowa Pani Violetty z jednego kursu, który robiłam jeszcze przed rozpoczęciem nauki w Akademii.
„Zastanów się co jest Twoją największą traumą w życiu. Po drugiej stronie jest Twój cel życiowy.”
Moją największą traumą i lękiem była choroba moich bliskich dlatego właśnie weszłam na tą drogę i jestem teraz w tym miejscu, w którym jestem. Dziękuję, że mogłam❤️
A niżej zamieszczam zdjęcia z kongresu aby móc jeszcze raz poczuć tą wspaniałą atmosferę jaka tam panowała. Dziękuję wszystkim uczestnikom za obecność, wsparcie i miłe rozmowy❤️
Mam intencję aby kongres Psychobiologii Zdrowia stał się coroczną tradycją Violetta Karys - Akademia Psychobiologii Zdrowia❤️