06/02/2026
Dziś na wsi w centrum Polski pogoda robi swoje: mroźny deszcz, śnieg, odwilż… a z dachu co chwilę spadają całe „lawiny” ❄️😅
No i naszła mnie ochota na coś, co rozgrzewa od środka.
W tym roku w Sylwestra mieliśmy spokojne głowy i robiliśmy z tego, co było pod ręką — buraki i włoszczyzna. I wtedy przyjaciółka pokazała mi rewelacyjny przepis na barszcz. Tak mi siadł, że dziś robię go znowu i chcę się nim z Wami podzielić ❤️
To jest barszcz, który w końcu wyszedł mi taki, jak lubię: czerwony, mocny w smaku, niewybłakły. Petarda. I do tego robi się szybko.
Minimum składników:
🫶 buraki
🥕 włoszczyzna (marchew + pietruszka + kawałek selera)
🧅 por
🍎 jabłka
🧄 dużo czosnku
🍃 przyprawy + 3 łyżki octu jabłkowego (liść laurowy, ziele angielskie, pieprz ziarnisty, odrobina soli)
Gotuję krótko 10 minut i odstawiam na noc, żeby „naciągnął”.
Jutro przecedzę, doprawię i zobaczymy… 👀