25/08/2026
Powroty.
Temat, który wałkuję od lat, średnio co kwartał, kiedy wracam do jednego domu po to, żeby za jakiś czas wrócić do drugiego. Pytanie, który jest którym?
Emocje, jakie towarzyszą tym powrotom, są różne. Nostalgia, przytłoczenie, złość, wzruszenie, wdzięczność, tęsknota. Czasami wszystko naraz, czasami jedna po drugiej.
Temu konkretnemu powrotowi towarzyszy przede wszystkim wdzięczność, bo za mną piękny, choć nie zawsze łatwy czas.
I poczucie obfitości, po którym wszak zbyt często, jakby w pakiecie, pojawia się lęk, że skoro teraz jest dobrze, to za chwilę może być… no właśnie.
I choć pięknie mówił o tym niejeden artysta czy myśliciel, co teoretycznie powinno sprawić, że temat łatwiej siądzie, to w moim przypadku, mimo lat już studiów i rozważań, wcale tak nie jest. Bo ta nieznośna realizacja o zmienności natury wszystkiego, co nas otacza, od lat napawa mnie mieszaniną zachwytu i przerażenia.
I temu aspektowi właśnie poświęciłam większość przestrzeni mentalnej ostatnich tygodni, także dzięki tygodniowi w ciszy spędzonemu pod czujnym okiem Tomasz Kryszczyński - Mindfulness. I między innymi refleksje płynące z tego doświadczenia pięknie prowadzą mnie do początku kolejnego sezonu jogowo-mindfulnessowego, którego niezwykle już wyczekuję.
Będzie mi bardzo miło, jeśli mi potowarzyszysz.