06/11/2018
Udostępniam i Was prosze o to samo ! Ta sytuacja nie powinna mieć miejsca !
Piszę do Was, kobiet, w bardzo przykrej dla mnie sprawie. Pochodze ze Szczecina. W nocy z piatku na sobote zostalam pobita przez ochroniarza przed warszawskim klubem. Cala sprawe opisalam u siebie na facebooku oraz na instagramie:
Wczoraj w nocy miala dla mnie miejsce okropna sytuacja. ZOSTALAM POBITA przez ochroniarza przed wejsciem do klubu Smolna na wydarzenie Before Undercity: Fatboy Slim. Stalam w jednej z dwoch kolejek z kolega. Jedna dla osob z biletami na Undercity Festival 2018 undercity , druga dla osob bez bietow. Przez przypadek stalismy w zlej kolejce, jak doszlismy do poczatku, ochroniarz zaczal sie wydzierac ze to nie ta kolejka i ze mamy przejsc do drugiej..przeszlismy wiec na druga strone po czym uslyszalam od ochroniarza (wielki, wysoki, przypakowany lysy- moze ktos zna jego tozsamosc???) "TY SZMATO I TAK NIE WEJDZIESZ". Na co odpowiedzialam mu ze ma mnie nie wyzywac, zaczela sie przepychanka slowna.. jednak mimo tej okropnej sytuacji i karygodnego zachowania jakiego NIGDY W ZYCIU nie doznalam od ochroniarza w zadnym klubie NA SWIECIE, poszlismy znow do kolejki, bo bardzo nam zalezalo na wystepie Fatboy Slim . Gdy doszlismy do poczatku kolejki, uslyszelismy znow wyzwiska, ze my tu nie wejdziemy chu*u szmato, kur** i tym podobne po czym zostalam popchnieta! Na co moja normalna reakcja obronna bylo, ze rowniez zaczelam wyzywac tego ochroniarza i pchnelam go w obronie wlasnej. Za to dostalam Z PIESCI W TWARZ, wywrocilam sie uderzajac glowa o beton, wstalam zamroczona i powiedzialam do niego ze szmaciarz mnie popamieta i nie zostawie tak tego, na co znow zostalam uderzona (nie wiem, czy przez tego ochroniarza, czy tym razem przez innego, bo bylam tak zamroczona uderzeniem w glowe). W tym czasie moj kolega zostal DUSZONY, jak tylko wyrwal sie z pomocą. Zadzwonilismy na policje, a gdy po godzinie nie przyjechala, zadzwonilismy znow i zaczeli sie dziwnie tlumaczyc ze czekaja na ul.Smolenskiej a nie Smolnej...siedzialam na chodniku zaplakana i zakrwawiona, szedl patrol policji! podeszlam do nich szybko poprosilam o pomoc- jak obywatel prosi fukncjonariusza, oczekujac pomocy co jest ich zawodowym obowiazkiem... ale niestety uslyszalam ze NIE POMOGA MI skoro juz zostalo to zgloszone. Mimo ze byli obok..rozumiecie taka znieczulice??? BARDZO PROSZE O UDOSTEPNIANIE i kontakt do osob ktore moga mi pomoc z tej sprawie! Nigdy w zyciu mnie cos takiego nie spotkalo, a w szpitalu jeszcze uslyszalam ze "mam nie plakac i nie lamentowac, bo utrudniam prace pielegniarkom i lekarzom"...nigdy w zyciu nie spotkalam sie z taka znieczulica i przysiegam ze nie zostawie tak tego, sprawa zostanie naglosniona wszystkimi mozliwymi sposobami i uzyje wszystkich swoich kontaktow (jak i Waszych jesli kogos znacie, jeszcze raz bardzo prosze o pomoc). Oczywiscie ludzie ktorzy to widzieli, zamiast mi pomoc to przygladali sie, inni nawet wysmiewali jak lezalam pobita....
Poszlam na obdukcje, na policje. Czuje wielka niesprawiedliwosc przez to co mnie spotkalo, poniewaz nie zasluzylam sobie na to niczym. W dodatku chcac naglosnic sprawe przemocy wobec kobiet i wstawiajac ten wpis, dostalam pelno wiadomosci ze "pewnie mi sie nalezalo" "pewnie sama sie prosilam" "taka jak ty trzeba lac po ryju i rowno puchnie" "zabic ją zanim zlozy jaja".... nie dosc, ze jestem cala poobijana, przechodze szereg badan, to jeszcze spotykam sie z bardzo duzym hejtem w internecie od osob popierajacych przemoc. klub probuje ze mnie zrobic sprawce, probuje wmowic ze ochroniarz pewnie musial zrobic to w obronie wlasnej!! pozniej napisali ze to wrecz ja go pobilam... probuja zglaszac moj profil i post zeby go usuneli, proponowano mi pieniadze w zamian za skasowanie wpisu, probuja mnie uciszyc w kazdy mozliwy sposob..ale ja sie nie dam bo walcze nie tylko o siebie, ale i o inne kobiety ktore spotkalo cos takiego !!
Jesli nie zgadzacie sie z przemoca wobec kobiet i z takimi sytuacjami, bardzo prosze podajcie sprawe dalej... oraz skomentujcie pod moim postem co o tym myslicie! poniewaz zalewa mnie fala hejtu osob ktore probuja wmowic ze sobie zasluzylam... nie jestem agresywna, jestem drobna kobieta ktora wdala sie w dyskusje slowna a pozniej w przepychanke. a probuja ze mnie zrobic agresorke... ktora wrecz pobila damskiego boksera 150 kg 2 m wzrostu...