11/05/2026
This Week, I’ve been thinking about the women I sit with every week.
The ones who come into group carrying so much – pain in their bodies, grief in their language, exhaustion in their bones. The ones who’ve been told to “be strong” for so long they forgot how to ask for help. The ones who finally breathe when they realise they don’t have to explain themselves here.
I’ve learned that mental health isn’t a poster or a hashtag. It’s what happens in the small moments.
It’s the tea poured before anyone speaks.
It’s the nod that says “I know that pain too.”
It’s having a place to fall apart safely, so you can put yourself back together.
For over 3 years, our group of Eastern European women held each other through the unspoken things. Depression that lives behind a brave face. Chronic pain that steals your nights. The loneliness of starting over in a new country. We became each other’s proof that healing happens in community.
Our space at Sharing Voices Bradford is ending, but our work carries on at Women's Sphere. So we poured our hearts into building something new – Baba Jaga House.
It’s not an office. It’s a project. A small wood house we decorated together as Women’s Sphere. A symbol.
In our stories, Baba Jaga’s house stands in the forest. A place of transformation. A place you find when you’re lost. A place where women go to face their truth, and come out changed.
And today, we walked in to find it broken into. Demolished 😢
Every porcelain we made. Every picture we hung. Every piece of hope we put on those walls – smashed.
We were heartbroken. Still are…💔
But this is what we know about women: We don’t give up.
If we have to start from scratch, we will. If we have to sweep up glass and begin again, we will. Because the house was never just wood and paint. The house is us. The house is what happens when women refuse to let pain have the last word.
This Saturday at we’re still gathering. Not to celebrate a perfect house, but to honor a promise. That no matter what gets taken or broken, we rebuild. We come back. We hold space for each other.
If you’ve been searching for your people… if your own life feels demolished right now… if you need proof that you can start again – come sit with us.
This , remember: healing isn’t linear. Some days, it’s just choosing not to quit.
And sometimes, transformation starts in the rubble, with women who say “we do it again.”
💚
Women's Health Network
Bradford Culture Company
W tym myślę o kobietach, z którymi spotykam się co tydzień.
O tych, które przychodzą na grupę niosąc tak wiele – ból w ciele, żal w języku, wyczerpanie w kościach. O tych, którym tak długo mówiono „bądź silna”, że zapomniały, jak prosić o pomoc. O tych, które w końcu oddychają, gdy zdają sobie sprawę, że tutaj nie muszą się tłumaczyć.
Nauczyłam się, że zdrowie psychiczne to nie plakat ani hashtag. To dzieje się w małych momentach.
To herbata nalana, zanim ktokolwiek się odezwie.
To skinienie głową, które mówi „ja też znam ten ból”.
To miejsce, gdzie można bezpiecznie się rozpaść, żeby potem poskładać się na nowo.
Przez ponad 3 lata nasza grupa kobiet z Europy Wschodniej trzymała się razem w tych niewypowiedzianych sprawach. Depresja, która kryje się za dzielną miną. Przewlekły ból, który kradnie noce. Samotność zaczynania od nowa w nowym kraju. Stałyśmy się dla siebie dowodem, że uzdrowienie dzieje się we wspólnocie.
Nasza przestrzeń w Sharing Voices Bradford się kończy, ale nasza praca trwa dalej w Women's Sphere. Więc włożyłyśmy całe serce w budowanie czegoś nowego – Baba Jaga House.
To nie jest biuro. To projekt. Mały drewniany domek, który razem udekorowałyśmy jako Women’s Sphere. Symbol.
W naszych opowieściach dom Baby Jagi stoi w lesie. Miejsce transformacji. Miejsce, które znajdujesz, gdy jesteś zagubiona. Miejsce, do którego kobiety idą, by zmierzyć się ze swoją prawdą i wyjść odmienione.
A dziś weszłyśmy i zastałyśmy go włamanym. Zdemolowanym 😢
Każda porcelana, którą zrobiłyśmy. Każdy obraz, który powiesiłyśmy. Każdy kawałek nadziei, który umieściłyśmy na tych ścianach – rozbity.
Byłyśmy załamane. Nadal jesteśmy…💔
Ale to właśnie wiemy o kobietach: Nie poddajemy się.
Jeśli musimy zacząć od zera, zaczniemy. Jeśli musimy zamieść szkło i zacząć od nowa, zrobimy to. Bo dom nigdy nie był tylko drewnem i farbą. Dom to my. Dom to to, co się dzieje, gdy kobiety odmawiają oddania bólowi ostatniego słowa.
W tę sobotę w nadal się spotykamy. Nie po to, by świętować idealny dom, ale by dotrzymać obietnicy. Że bez względu na to, co zostanie zabrane czy zniszczone – odbudujemy. Wrócimy. Trzymamy przestrzeń dla siebie nawzajem.
Jeśli szukasz swoich ludzi… jeśli Twoje życie wydaje się teraz zdemolowane… jeśli potrzebujesz dowodu, że można zacząć od nowa – przyjdź i usiądź z nami.
W tym pamiętaj: uzdrowienie nie jest liniowe. Czasem to po prostu wybór, by się nie poddawać.
A czasem transformacja zaczyna się w gruzach, z kobietami, które mówią „robimy to jeszcze raz”.
💚 Women's Health Network - Bradford Bradford Culture Company