09/09/2026
No to… trochę się spóźnię. 😅✈️
Najpierw mój lot został przesunięty o 6 godzin.
Później został całkowicie odwołany.
A kiedy już wszystko było jasne, zaproponowano mi lot dopiero za dwa dni. 😂
I wiecie co?
Jeszcze jakiś czas temu pewnie bym się wkurzyła. Zdenerwowała, ponarzekała i zastanawiała się, dlaczego akurat mnie to spotyka.
A dzisiaj?
Spokój.
„Okej. To lecimy za dwa dni.” 🤷♀️
I chyba właśnie to jest jedna z największych zmian, jakie w sobie zauważam.
Bo sytuacja się nie zmieniła. Nadal odwołali mi lot. Nadal pokrzyżowało mi to plany. Nadal muszę poczekać kolejne dwa dni.
Zmieniło się tylko moje podejście.
I nagle coś, co kiedyś wyprowadziłoby mnie z równowagi, jest po prostu kolejną sytuacją do przyjęcia i ogarnięcia.
Nie wszystko możemy kontrolować.
Nie na wszystko mamy wpływ.
Ale zawsze mamy wpływ na to, jak na to zareagujemy.
I naprawdę… samo podejście do tego, co się dzieje, potrafi zmienić wszystko. ❤️
Także… do zobaczenia za dwa dni. 😎✈️