Elena Naturoterapeuta

Elena Naturoterapeuta Jestem dyplomowanym naturopatą. Dążenie do zdrowia-moją pasją.

Wieczór dobry:)    Dziś poruszymy niezwykle istotny dla wielu osób temat - ARTRETYZM, czyli ZAPALENIE STAWÓW. Tak pokrót...
31/08/2026

Wieczór dobry:)
Dziś poruszymy niezwykle istotny dla wielu osób temat - ARTRETYZM, czyli ZAPALENIE STAWÓW. Tak pokrótce, ponieważ godzina już późna :)

Reaktywne zapalenie stawów. Co to właściwie jest, dlaczego powstaje i jakie daje objawy?
„Artretyzm” czy „artropatia” to pojęcia bardzo szerokie, natomiast zapalenie stawów oznacza rozwój procesu zapalnego w obrębie stawu. Określenie „reaktywne” oznacza, że zapalenie pojawia się jako reakcja organizmu na określony czynnik. Reaktywne zapalenie stawów to stan zapalny, który może rozwinąć się po przebytej infekcji -zazwyczaj w innej części organizmu. Reaktywne zapalenie stawów występuje zarówno u dzieci, jak i u dorosłych.
Dlaczego u jednej osoby rozwija się zapalenie stawów po infekcji, a u innej nie?
Znaczenie tutaj może mieć predyspozycja genetyczna. Jednym z badanych czynników jest obecność antygenu HLA-B27, który wiąże się ze zwiększonym ryzykiem niektórych chorób zapalnych z grupy spondyloartropatii oraz cięższego lub bardziej przewlekłego przebiegu choroby u części pacjentów. Reaktywne zapalenie stawów może pojawić się zazwyczaj po kilku tygodniach od przebytej infekcji, najczęściej:
• układu moczowo-płciowego,
• przewodu pokarmowego,
• rzadziej po innych zakażeniach.
Do drobnoustrojów najczęściej związanych z klasycznym reaktywnym zapaleniem stawów należą m.in.:
• Chlamydia,
• Salmonella,
• Shigella,
• Yersinia,
• Campylobacter.
Mechanizm rozwoju choroby związany jest z reakcją układu odpornościowego na przebytą infekcję. Oznacza to, że zakażenie mogło rozwinąć się w zupełnie innej części organizmu - na przykład w układzie moczowo-płciowym lub pokarmowym - a następnie ustąpić. Jednak odpowiedź immunologiczna organizmu może utrzymywać się dłużej i prowadzić do rozwoju stanu zapalnego w obrębie stawów.
Objawy mogą obejmować:
• ból stawu,
• obrzęk,
• zaczerwienienie i zwiększone ucieplenie,
• ograniczenie ruchomości,
• sztywność.
Najczęściej zajęty jest jeden lub kilka stawów, zwykle dużych stawów kończyn dolnych - np. kolanowych, skokowych lub stawów stóp.
Stan zapalny może dotyczyć nie tylko samego stawu, ale również struktur okołostawowych, takich jak przyczepy ścięgien. Mogą pojawić się również objawy pozastawowe.
Należą do nich między innymi:
• podwyższona temperatura ciała,
• zmęczenie,
• utrata masy ciała,
• zmiany skórne,
• bóle brzucha,
• dolegliwości podczas oddawania moczu,
• zaczerwienienie i ból oczu,
• dolegliwości ze strony gardła.
Ale... chwileczkę...Czy problem ze stawami nie jest przypadkiem następstwem zastosowanej antybiotykoterapii? Czy problem tkwi wyłącznie w samej infekcji bakteryjnej, czy może znaczenie może mieć również to, jak organizm został poprowadzony przez okres infekcji i rekonwalescencji? Warto pamiętać, że organizm często reaguje nie tylko na samą przebytą infekcję, ale także na konsekwencje jej leczenia. Wiecie, że już nie raz i tym pisałam.
Czasami źródła problemu należy szukać nie tylko w samym stawie, ale również w tym, co działo się w organizmie wcześniej. Nie wystarczy jedynie „stłumić” objawy. Warto spojrzeć szerzej: przeanalizować przebytą infekcję, sposób leczenia, stan jelit, ewentualne niedobory i ogólną kondycję organizmu.


Lwia zmarszczka a kręgosłup – czy naprawdę mają ze sobą coś wspólnego?     Ten post może być szczególnie ciekawy dla  ko...
27/08/2026

Lwia zmarszczka a kręgosłup – czy naprawdę mają ze sobą coś wspólnego?

Ten post może być szczególnie ciekawy dla kobiet, bo to właśnie my najczęściej zwracamy uwagę na takie rzeczy jak pierwsze zmarszczki, zmiana owalu twarzy czy napięcie, które zaczyna być widoczne na twarzy. ))
Zdarza się, że ktoś patrzy w lustro i mówi: „Skąd ja mam taką zmarszczkę między brwiami? Przecież nie jestem jeszcze taka stara…” ;) I oczywiście pierwsze skojarzenie to mimika, stres, niewyspanie czy po prostu upływ czasu. Ale z perspektywy naturopatii warto spojrzeć na to trochę szerzej.
Zwróćcie kiedyś uwagę na swoją postawę.
Głowa wysunięta do przodu, barki zaokrąglone, szyja napięta, szczęka zaciśnięta… Brzmi znajomo? Nasze ciało jest jedną całością. Nie istnieje tak naprawdę „osobno” szyja, kręgosłup, twarz czy żuchwa. Tkanki, mięśnie i powięzi tworzą ze sobą ciągłą sieć napięć. Kiedy przez wiele godzin siedzimy z głową pochyloną nad telefonem albo komputerem, mięśnie karku pracują zupełnie inaczej niż powinny. Napięcie może przenosić się wyżej – w okolice potylicy, skroni, żuchwy, a także mięśni odpowiedzialnych za mimikę.
U niektórych osób lwia zmarszczka może być nie tylko „zmarszczką wieku”, ale również śladem chronicznego napięcia.
Oczywiście nie oznacza to, że każda lwia zmarszczka jest wynikiem problemu z kręgosłupem. Na jej wygląd wpływają również genetyka, wiek, mimika, kondycja skóry, układu pokarmowego, a zwłaszcza wątroby, stres czy sposób, w jaki śpimy.
Dlatego dbając o wygląd, nie zapominajmy o tym, co dzieje się wewnątrz. Zanim więc sięgniemy po różnego rodzaju zabiegi, warto najpierw przyjrzeć się temu, co dzieje się z naszym ciałem. Bo czasami powód problemu leży zupełnie gdzie indziej, niż nam się wydaje. 🌿

Edit: Kochani, zasypaliście mnie wiadomościami :)  Produkt został wyprzedany! Proszę się jednak nie przejmować, ponieważ...
20/08/2026

Edit: Kochani, zasypaliście mnie wiadomościami :) Produkt został wyprzedany! Proszę się jednak nie przejmować, ponieważ prawdopodobnie już w niedługim czasie ponownie będzie dostępny.
Na tę chwilę zostało jeszcze zwykłe mumio -najwyższej jakości, rzecz jasna ).
📢
Kto mnie zna, ten wie, że nie mam w zwyczaju polecać suplementów bez powodu. Jeśli już coś pojawia się tutaj z mojej strony, to najczęściej są to produkty naturalne, o prostym składzie i takie, które sama uznaję za warte uwagi. Dlatego dziś mam dla Was mumio, ale nie takie jakie znacie- mumio w formie sferoidów, czyli miękkich kuleczek. 🤎
To bardzo ciekawa alternatywa dla tradycyjnego mumio. Forma i smak sprawiają, że jest ono znacznie łatwiejsze do przyjmowania, szczególnie przez dzieci, które nie zawsze akceptują charakterystyczny smak klasycznego mumio. W dodatku mogą je stosować już dwulatki.
Dodatkowym atutem jest obecność polifruktozanu – składnika o właściwościach prebiotycznych, który stanowi pożywkę dla korzystnych bakterii jelitowych.
Jeśli więc ktoś z Was właśnie szuka mumio i zależy mu na wygodniejszej formie-proszę o kontakt (nie mam tego dużo :))
Bardzo proszę żebyście to Wy pierwsi napisali do mnie wiadomość na priv, ponieważ ja nie mogę tego zrobić pierwsza.

Śpicie już? 😏Jeśli nie, zostańcie na chwilę. Bo dzisiaj będzie o czymś, co może sprawić, że następnym razem, kiedy zaczn...
18/08/2026

Śpicie już? 😏
Jeśli nie, zostańcie na chwilę. Bo dzisiaj będzie o czymś, co może sprawić, że następnym razem, kiedy zaczną Was boleć plecy, przyjrzycie się swoim zębom 🦷

Tak naprawdę ból pleców może mieć wiele przyczyn. Najczęstsze z nich to choroby o charakterze neurologicznym, patologie układu pokarmowego, a także urazy układu mięśniowo-szkieletowego o różnym nasileniu. Zdecydowanie jednak istnieje związek pomiędzy bólem pleców a problemami stomatologicznymi.
Dentysta to nie tylko „specjalista stomatologiczny”, ale lekarz, który ma obowiązek rozumieć pracę całego organizmu jako całości i podejmować decyzje. Dokładnie te decyzje, które mają na celu poprawę stanu zdrowia, w tym metodę kompleksowego leczenia. Niestety, podejście większości specjalistów charakteryzuje się manipulacjami medycznymi wyłącznie w kontekście danego narządu. Jednak żaden narząd ani układ narządów nie funkcjonuje w organizmie człowieka oddzielnie.
Procedura leczenia stomatologicznego powinna mieć także bardziej kompleksowe podejście. Trzeba jednak przyznać, że niewielu pacjentów decyduje się na wizytę w gabinecie stomatologicznym, jeśli odczuwają dyskomfort lub ból zlokalizowany w okolicy pleców. Jeśli jednak ani terapeuta, ani neurolog, ani masażysta nie są w stanie wyeliminować bólu pleców, istnieje duże prawdopodobieństwo, że problem uda się rozwiązać w gabinecie stomatologicznym.
CO TO JEST POSTUROLOGIA?
Posturologia to dziedzina nauk medycznych zajmująca się badaniem położenia ciała człowieka w przestrzeni. Reprezentuje równowagę ciała jako szczególne zjawisko, na które wpływają specjalne czujniki układu postawy: aparat przedsionkowy, mięśnie okoruchowe, podeszwa stopy, a także staw skroniowo-żuchwowy i stan zgryzu. Nawet niewielkie odchylenie od normy w położeniu górnej i dolnej szczęki względem siebie prowadzi do tego, że pacjent nie będzie już stał absolutnie pionowo. Ponadto przy wadliwym uzębieniu mięśnie próbują zrekompensować powstałą pustkę i deformują kość szczęki, powodując zniekształcenia. Takie zniekształcenia, skrzywienie płaszczyzny zgryzu, a także wymuszone żucie tylko z jednej strony powodują przesunięcie położenia głowy względem jej osi pionowej. Przy średniej masie głowy wynoszącej 5 kilogramów przemieszczenie to powoduje przeciążenia w różnych odcinkach kręgosłupa i prowadzi do bólu podczas obracania i pochylania głowy, napięcia mięśni szyi i obręczy barkowej oraz sztywności ruchu. Stan ten może również powodować poważne uszkodzenia struktur układu nerwowego.
Zadaniem dentysty dziecięcego jest rozpoznanie wad zgryzu i przedstawienie kilku zaleceń zapobiegających rozwojowi patologii. Niektórzy lekarze zalecają nadmuchanie balonów w przypadku niektórych anomalii stomatologicznych. Proces ten stanowi dobrą profilaktykę zmian patologicznych w zgryzie w dzieciństwie. Patologia zgryzu negatywnie wpływa na postawę i prawidłowe pionowe ustawienie kręgosłupa. Skrzywienie kręgosłupa prowadzi do ucisku naczyń krwionośnych i zakłócenia dopływu tlenu do mózgu. Efektem jest spowolnienie rozwoju mózgu, narządów słuchu i upośledzenie wzroku.
Może chodzić również o infekcje zębów – także te ukryte, które przez długi czas nie dają wyraźnych objawów. Dlatego przy niewyjaśnionych, nawracających dolegliwościach warto sprawdzić również stan jamy ustnej i zębów.
Jeśli dentysta twierdzi, że ma określony poziom zawodowy, musi być kimś więcej niż tylko „rzemieślnikiem zębów”. Każdy pacjent wymaga indywidualnego, kompleksowego badania, co wymaga zastosowania podejścia multidyscyplinarnego.
Umiejętność wysłuchania pacjenta i zwrócenia uwagi na skargi, które na pierwszy rzut oka nie są związane z patologiami zębów, jest jednym z warunków dobrego leczenia pacjenta. Dentyści powinni często pytać pacjentów o to, co jeszcze ich niepokoi, poza dyskomfortem w jamie ustnej. Okazanie profesjonalnego zainteresowania pacjentem i jego problemem nie tylko pozwoli na prawidłowe ustalenie prawdziwej przyczyny choroby, ale także pomoże zapewnić mu kompleksowe leczenie.

ŁUSZCZYCA NIE JEST CHOROBĄ SKÓRYCzy łuszczyca jest dziedziczna? To właśnie dlatego latami bezskutecznie ją leczycie. Wię...
17/08/2026

ŁUSZCZYCA NIE JEST CHOROBĄ SKÓRY
Czy łuszczyca jest dziedziczna?

To właśnie dlatego latami bezskutecznie ją leczycie.
Większość z Was odpowie pewnie „tak”. Skoro mama miała łuszczycę, wydaje się to przecież logiczne. Po latach pracy powiem Wam jedno: dziedziczność nie oznacza, że dziecko dziedziczy samą chorobę. Zresztą już wiele razy o tym pisałam.
Są procesy niedoleczone i leczone w niewłaściwy sposób. Jeśli w rodzinie występuje łuszczyca, często mamy do czynienia z podobnym środowiskiem, podobnym sposobem odżywiania i tymi samymi błędami w leczeniu. Dziecko nie dziedziczy choroby. Dziedziczy warunki, które mogły do niej doprowadzić- np.ukrute zakażenia bakteryjne o których również często wspominam.
Właściwie, to zmienia postać rzeczy. Dlaczego? Z prostego powodu. Warunki można zmienić.
Co "uruchamia" łuszczycę? Wiele osób wskazałoby stres, odżywianie albo środowisko. Wszystko to może być czynnikiem wyzwalającym. Moim zdaniem warto spojrzeć na cały mechanizm:
stres → organizm produkuje więcej kortyzolu → kortyzol wpływa na pracę pęcherzyka żółciowego → żółć trafia do jelit → jelita ulegają podrażnieniu i stanowi zapalnemu → ściany jelit stają się bardziej przepuszczalne → toksyny przedostają się do krwi → krew rozprowadza je po całym organizmie → a skóra może zareagować jako pierwsza.
Dodatkowo, przy przewlekłym stresie może dochodzić do zaburzenia równowagi mikrobioty i nadmiernego rozrostu candidy. Jest to drożdżak, który naturalnie występuje na błonach śluzowych, ale w sprzyjających warunkach może nadmiernie się namnażać i produkować różne metabolity, które mogą dodatkowo obciążać organizm.
Dlatego samo zajęcie się stresem albo samo wprowadzenie zmian w diecie często nie wystarcza. Warto spojrzeć na cały organizm i poszukać przyczyny. Żeby było ciekawiej,
łuszczyca ustępuje od góry do dołu.
Często najpierw zmiany zaczynają ustępować z głowy, twarzy i tułowia, a na końcu z nóg. Wynika to z tego, że limfa przepływa z dołu do góry, a w kończynach dolnych zastój może być największy.
Jeżeli więc zmiany na nogach ustępują jako ostatnie, nie musi to oznaczać, że terapia nie działa. Może to być po prostu kolejny etap procesu. Nie warto się wtedy zniechęcać.
Skóra jako organ docelowy to swojego rodzaju zbawienie. Większość po tych słowach stwierdzi: "Co za wariatka", ale zanim mnie osądzicie, to spróbuję wytłumaczyć to w prosty sposób.
Każdy człowiek może mieć swój słabszy punkt, swój organ docelowy.
U jednej osoby będzie to tarczyca i pojawi się niedoczynność. U innej problemy mogą dotyczyć macicy – endometrioza, mięśniaki czy torbiele. U kogoś innego mogą pojawić się problemy z oskrzelami, takie jak astma, a jeszcze u kogoś stawy i związane z nimi dolegliwości. Kiedy organizm próbuje pozbywać się tego, co go obciąża, poprzez skórę, to jest to coś, co możemy zobaczyć i na co możemy odpowiednio zareagować.
Swoim Klientom czasem mówię: ciesz się, że organizm pokazuje Ci problem na zewnątrz. Wyszło przez skórę (nasz największy organ wydalniczy), więc możemy to zauważyć i zacząć odpowiednio działać.
Gorzej, kiedy problem rozwija się wewnątrz i człowiek przez lata chodzi od lekarza do lekarza, nie rozumiejąc, skąd właściwie biorą się jego dolegliwości, ponieważ to wszystko kumuluje się w środku.
Łuszczycę można wyleczyć na zawsze.
Często słyszę komentarze: „Nie wierzę, że łuszczycę można usunąć na zawsze”.
Rozumiem Was. Trudno w to uwierzyć, kiedy przez lata słyszycie, że łuszczyca jest chorobą przewlekłą i nieuleczalną, a jedyne, co można zrobić, to ją kontrolować. Ja patrzę na to troszkę inaczej, a nawet bardzo ;)Nie jako na problem samej skóry, ale jako na sygnał, że w organizmie coś nie funkcjonuje tak, jak powinno. Jelita są przeciążone, wątroba nie radzi sobie ze swoimi zadaniami, limfa nie przepływa prawidłowo, a układ nerwowy przez długi czas pozostaje w napięciu.
Kiedy zaczynamy pracować nad przyczyną układ nerwowy się uspokaja, trawienie i wypróżnienia wracają do normy, przepływ limfy się poprawia, a organizm lepiej radzi sobie z usuwaniem produktów przemiany materii -skóra może zacząć się regenerować.
I wtedy problem nie musi wracać.
Nie wcale nie dlatego, kochani, że „wyleczyliśmy skórę”, ale dlatego, że zaczęliśmy usuwać to, co wcześniej ją obciążało.

CO SIĘ DZIEJE Z ORGANIZMEM, GDY BRAKUJE MAGNEZU? NIE CHODZI TYLKO O SKURCZE... W naszym organizmie znajduje się tylko ok...
14/08/2026

CO SIĘ DZIEJE Z ORGANIZMEM, GDY BRAKUJE MAGNEZU? NIE CHODZI TYLKO O SKURCZE...

W naszym organizmie znajduje się tylko około 0,2% magnezu. Czy uważasz, że to niewiele? Magnez zajmuje czwarte miejsce pod względem stężenia w organizmie i drugie pod względem stężenia w komórkach. Około dwóch trzecich całkowitej ilości magnezu znajduje się w tkance kostnej. Pozostała część jest „podzielona” pomiędzy mózg, serce, mięśnie, nadnercza, nerki i wątrobę.
Magnez jest niezbędny do prawidłowego funkcjonowania najważniejszych narządów i układów. Odgrywa kluczową rolę w produkcji energii. Bierze udział w tworzeniu ATP, poprawia wykorzystanie i utlenianie glukozy, co ma znaczenie między innymi w cukrzycy, a także stymuluje utlenianie tłuszczów i może zmniejszać ryzyko wystąpienia miażdżycy.
Magnez jest również bardzo ważny w kardiologii. Poprawia funkcję kurczliwą mięśnia sercowego i wykazuje działanie antyarytmiczne. Odpowiednia podaż magnezu może mieć znaczenie w zapobieganiu migotaniu przedsionków, tachykardii i dodatkowym skurczom serca. Może również zmniejszać siłę i liczbę napadów dusznicy bolesnej oraz ryzyko niewydolności serca i zawału serca. Wpływa na napięcie naczyń krwionośnych, ciśnienie tętnicze, agregację płytek krwi i procesy krzepnięcia.
Magnez ma także znaczenie dla rozwoju wewnątrzmacicznego płodu i zdrowia kobiety. Może pomagać w zmniejszaniu skurczów mięśni, łagodzić skurcze u kobiet w ciąży, a także zmniejszać ból związany z bolesnym miesiączkowaniem i nasilenie zespołu napięcia przedmiesiączkowego. Może również korzystnie wpływać na dolegliwości związane z menopauzą. Dodanie 240 mg magnezu do diety kobiet w ciąży, w połączeniu z witaminami B1, B2 i B3, wiąże się ze zmniejszeniem nasilenia nadciśnienia.
Magnez jest również ważny dla zdrowia tkanki łącznej. Pobudza syntezę białek tkanki łącznej, w tym kolagenu i elastyny. Wpływa na zawartość elastyny w ścianach naczyń krwionośnych oraz kwasu hialuronowego w stawach. Przy niedoborze magnezu może nasilać się degradacja glikozaminoglikanów w tkance chrzęstnej. Magnez wchodzi również w skład tkanki kostnej, wpływając na jej wytrzymałość i pomagając zapobiegać rozwojowi osteoporozy.
Magnez może korzystnie wpływać na takie dolegliwości jak osłabienie, migreny, zawroty głowy, nocne skurcze mięśni czy zaburzenia snu. Wpływa również na gospodarkę wodno-mineralną organizmu, pobudza diurezę, może hamować powstawanie kamieni wapniowych w nerkach oraz zwapnienie naczyń.
Magnez wpływa także na uwalnianie histaminy z komórek tucznych, co może mieć znaczenie w przypadku alergii. Może również zmniejszać skurcz komórek mięśni gładkich, co jest istotne między innymi w astmie oskrzelowej.
Magnez ma również znaczenie dla gospodarki tłuszczowej. Może zmniejszać wchłanianie tłuszczów poprzez tworzenie nierozpuszczalnych kompleksów, a jego niedobór wiąże się z podwyższonym poziomem lipidów we krwi oraz gromadzeniem tłuszczu w wątrobie.
Wpływa również na metabolizm alkoholu. Powiem więcej-uczestniczy w procesach związanych z metabolizmem etanolu i jego metabolitów, a odpowiedni poziom magnezu może mieć znaczenie dla zmniejszenia niektórych skutków przewlekłego spożywania alkoholu, w tym ryzyka mio- i neuropatii, nasilenia zespołu odstawiennego oraz ochoty na alkohol.
Większe ilości magnezu znajdują się w orzechach, nasionach, roślinach strączkowych, ziarnach i zielonych warzywach liściastych. Produkty te warto spożywać w jak najmniej przetworzonej formie, ponieważ część magnezu może być tracona podczas przetwarzania. Kolejnym źródłem magnezu jest woda pitna. Zawartość minerałów w wodzie może być różna, a zazwyczaj im twardsza jest woda, tym więcej zawiera składników mineralnych.
Kto potrzebuje magnezu?
Przy pożywnej i zróżnicowanej diecie wchłania się średnio około 30–40% magnezu znajdującego się w pożywieniu. Dodatkowo istnieją sytuacje, w których zapotrzebowanie organizmu na ten składnik może wzrastać lub może dochodzić do jego większych strat.
Dotyczy to między innymi osteoporozy, infekcji i urazów, miażdżycy, nadciśnienia tętniczego, chorób serca, w tym niewydolności serca i arytmii, zaburzeń tkanki łącznej, cukrzycy typu 2, alergii i astmy oskrzelowej, kamicy moczowej, wielomoczu, niewydolności nerek oraz stosowania leków moczopędnych. Magnez jest również istotny w przypadku nadpobudliwości u dzieci, autyzmu, demencji, nerwic, epilepsji i stanów drgawkowych, zespołu napięcia przedmiesiączkowego, zagrożenia poronieniem, przewlekłego alkoholizmu oraz narażenia na takie metale jak ołów, kadm, nikiel czy beryl.
Jak widać kochani, magnez pełni w organizmie bardzo wiele ważnych funkcji i trudno przecenić jego znaczenie dla prawidłowego funkcjonowania całego organizmu.

Nie wystarczy jeść zdrowo. Musisz jeszcze to strawić. Będzie długo, ale jest to jeden z najważniejszych tematów dotycząc...
12/08/2026

Nie wystarczy jeść zdrowo. Musisz jeszcze to strawić.

Będzie długo, ale jest to jeden z najważniejszych tematów dotyczących podstaw zdrowia. Jeśli nie jesteście gotowi to… lepiej usiądzcie, bo bez enzymów ani rusz ;)

Enzymy trawienne to mali pomocnicy, którzy wspomagają trawienie, chronią organizm, przyspieszają zachodzące w nim reakcje chemiczne i wpływają na nasze zdrowie. Co więcej, w niektórych przypadkach enzymy mogą przyspieszać reakcje chemiczne nawet miliony razy w porównaniu z sytuacją, gdyby ich nie było. Można więc powiedzieć, że enzymy są niczym strażnicy życia, ponieważ reakcje chemiczne zależne od ich działania podtrzymują nasze życie.
Praca serca, oddychanie, myślenie, utrzymywanie wewnętrznej równowagi organizmu i prawidłowej masy ciała zależą od enzymów. Bez enzymów trawienie i przyswajanie składników odżywczych nie zachodzi prawidłowo, nawet przy najbardziej racjonalnym odżywianiu. Bez enzymów składniki odżywcze nie mogą być odpowiednio dostarczane do krwi, komórek i tkanek, a kiedy enzymy przestają działać, organizm nie może funkcjonować.
Enzymy pełnią wiele różnych funkcji. Wątroba rozkłada toksyny znajdujące się w organizmie i do wykonania tego zadania potrzebuje różnych enzymów. Do enzymów wątrobowych zalicza się między innymi fosfatazę alkaliczną (ALP), aminotransferazę asparaginianową (AST), aminotransferazę alaninową (ALT) oraz gamma-glutamylotranspeptydazę (GGT). Na podstawie ich poziomu we krwi można oceniać, czy doszło do uszkodzenia lub stanu zapalnego komórek wątroby.
Enzymy są również ważne dla serca. Enzymy sercowe, określane także jako biomarkery sercowe, obejmują między innymi mioglobinę, troponinę i kinazę kreatynową.
Kolejnym ważnym procesem jest replikacja DNA. Każda komórka naszego organizmu zawiera DNA. Za każdym razem, gdy komórka się dzieli, DNA musi zostać skopiowane, a w tym procesie pomagają enzymy. Rozplatają one podwójną helisę DNA i kopiują zawarte w niej informacje. Do replikacji DNA potrzebne są między innymi polimeraza DNA, prymaza DNA, helikaza DNA, ligaza DNA oraz topoizomeraza.
Enzymy odgrywają również ogromną rolę w układzie trawiennym. Pomagają organizmowi rozkładać większe, złożone cząsteczki na mniejsze, takie jak glukoza, dzięki czemu organizm może wykorzystać je jako źródło energii. Enzymy są jednocześnie białkami i biologicznymi katalizatorami, które regulują szybkość zachodzenia reakcji chemicznych w organizmach żywych, nie ulegając przy tym zmianie. W organizmie znajduje się około 5000 enzymów, które klasyfikuje się w zależności od rodzaju katalizowanej przez nie reakcji chemicznej.
Wszystkie enzymy trawienne należą do klasy hydrolaz, czyli grupy enzymów przyspieszających rozkład (hydrolizę) cząsteczek pokarmu na ich „elementy budulcowe”. Inną ich charakterystyczną cechą jest to, że są to enzymy zewnątrzkomórkowe, które mieszają się z pokarmem w miarę jego przemieszczania się przez przewód pokarmowy. Białka te uczestniczą więc w reakcjach chemicznych i procesach zachodzących w organizmie, a także je uruchamiają i przyspieszają.
Głównymi narządami układu trawiennego, które produkują enzymy, są żołądek, trzustka, jelito cienkie, gruczoły ślinowe oraz wątroba.
Różne rodzaje enzymów trawiennych rozkładają różne składniki odżywcze. Amylaza rozkłada węglowodany w jamie ustnej, gdzie skrobia jest przekształcana w maltozę, czyli cukier. Papaina i bromelaina to enzymy proteolityczne pozyskiwane z owoców tropikalnych – papai i ananasa. Rozkładają białka na peptydy i aminokwasy, które są następnie potrzebne komórkom do budowy materiału niezbędnego do ich prawidłowego funkcjonowania i przetrwania. Enzymy te należą również do proteaz.
Proteaza, na przykład trypsyna, pomaga rozkładać białka na ich elementy budulcowe, w tym aminokwasy. Wspiera to trawienie i przyswajanie białek oraz przypisuje się jej również właściwości przeciwzapalne.
Laktaza to enzym rozkładający cukier mleczny, czyli laktozę, na glukozę i galaktozę. Lipaza jest enzymem wytwarzanym przez trzustkę i rozkłada tłuszcze pokarmowe na glicerol i kwasy tłuszczowe. Peptydazy rozkładają peptydy do aminokwasów. Sacharaza rozkłada sacharozę, czyli cukier, na glukozę i fruktozę. Maltaza rozkłada maltozę do glukozy. Diastazy rozkładają skrobię do maltozy. Inwertazy rozkładają sacharozę na fruktozę i glukozę.
Enzymy otrzymujemy wraz z pożywieniem, ale nasz organizm również sam je wytwarza. Największa ilość enzymów jest produkowana wraz ze śliną, następnie przez trzustkę oraz mikroflorę jelitową.
Do prawidłowego działania enzymy potrzebują witamin i minerałów, szczególnie żelaza, jodu, wapnia, magnezu, manganu, miedzi, sodu, selenu, chromu, fosforu, cynku oraz białek. Jednocześnie nasza mikroflora jelitowa może być atakowana przez patogenną mikroflorę, czyli drobnoustroje.
Długotrwała dysbioza może prowadzić do nietolerancji mleka, krwawień z macicy, rozwoju mięśniaków macicy, zaburzeń funkcji jajników, alergii pokarmowych, przewlekłego zmęczenia, otyłości, infekcji dróg moczowych, kamieni w nerkach i pęcherzu moczowym, a także różnych chorób skóry, wątroby, nerek, żołądka i jelit. Może również mieć związek z chorobą refluksową przełyku, opryszczką, zapaleniem migdałków, zapaleniem oskrzeli, astmą, anemią, cukrzycą, zapaleniem stawów, osteoporozą, miażdżycą, nadciśnieniem, przedwczesnym starzeniem się, stwardnieniem, depresją oraz chorobami onkologicznymi.
Nieprawidłowy styl życia jest jednym z głównych czynników przyczyniających się do niszczenia enzymów. Do niewłaściwych nawyków i stylu życia zalicza się palenie papierosów, nadmierne spożywanie alkoholu, przejadanie się, niedożywienie, zbyt małą aktywność fizyczną, stres, negatywne emocje, leczenie farmakologiczne oraz niedostateczne spożycie wody.
Ponadto wcześniej przygotowana żywność nie zawiera enzymów i jest określana jako „martwa żywność”. Wynika to z tego, że enzymy ulegają zniszczeniu podczas obróbki termicznej w temperaturze 48 stopni Celsjusza. Kiedy człowiek traci apetyt, ma to być przede wszystkim związane z niedoborem enzymów trawiennych w organizmie.
Enzymy są najbardziej aktywne w temperaturze 36–40 stopni Celsjusza, natomiast podwyższenie temperatury o 0,5 stopnia ma zwiększać ich aktywność o 35%. Przypuszcza się, że organizm podnosi swoją temperaturę w czasie choroby, aby odpowiednio zwiększyć aktywność enzymów. Z powodu niedoboru enzymów, ich niewystarczającej aktywności lub zaburzenia równowagi mikroflory jelitowej organizm nie otrzymuje odpowiedniej ilości składników odżywczych potrzebnych do prawidłowego funkcjonowania wszystkich jego układów i narządów.
Jeżeli organizm nie otrzymuje wystarczającej ilości składników odżywczych niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania, na tym tle mogą rozwijać się różnego rodzaju choroby. Niedobór enzymów może więc prowadzić do problemów zdrowotnych, a nawet zatrzymywać procesy regeneracji i samonaprawy organizmu.
Przykładowo dysbioza może być przyczyną dziewięciu na dziesięć chorób. Dysbioza to stan, w którym zostaje zaburzona proporcja pomiędzy pożytecznymi a szkodliwymi bakteriami, z przewagą tych szkodliwych.
Enzymy trawienne mogą być stosowane w celu wsparcia trawienia i uzupełnienia niedoboru enzymów, szczególnie w przypadku diety opartej głównie na przetworzonej i gotowanej żywności, przy nietolerancji laktozy, nietolerancji glutenu, braku świeżej i różnorodnej żywności, a także przy chorobach jelit, kiedy organizm nie jest już w stanie prawidłowo rozkładać i przyswajać składników odżywczych. Mogą być również stosowane przy przewlekłym zmęczeniu i wyczerpaniu związanym ze stresem, który wpływa na enzymy, a także z wiekiem, kiedy jelita nie są już w stanie wytwarzać odpowiedniej ilości enzymów.
Enzymy należy przyjmować wraz z każdym posiłkiem, aby organizm mógł przyswajać wszystkie minerały, witaminy i białka. Ponadto bardzo korzystne może być również stosowanie probiotyków w celu wsparcia procesu trawienia i wchłaniania składników odżywczych w jelitach.

Dziękuję, że jesteście, czytacie i wracacie tutaj po kolejną dawkę wiedzy. 💚

Alergia  to nie kwestia kota ani brzozy.Kot, pyłki, kurz, gluten - to nie przyczyna, ale wyzwalacz.Wyzwalacz to coś, co ...
10/08/2026

Alergia to nie kwestia kota ani brzozy.

Kot, pyłki, kurz, gluten - to nie przyczyna, ale wyzwalacz.
Wyzwalacz to coś, co uruchamia reakcję. Ale reakcja nie pojawia się dlatego, że kot jest „zły”, tylko dlatego, że w jamie nosowej zalega nadmiar śluzu, a mogą się tam znajdować bakterie, takie jak Staphylococcus aureus (gronkowiec złocisty), czy grzyby z rodzaju Candida. Kiedy na objętą stanem zapalnym błonę śluzową trafia pyłek brzozy albo sierść kota, organizm reaguje gwałtownie.
Pozbędziesz się kota -pojawi się kolejny wyzwalacz, ponieważ źródło problemu nadal pozostanie wewnątrz organizmu.
Obserwowałam kiedyś dziecko. Rodzice szukali pomocy wszędzie . Robiono testy na alergie, a potem po kolei eliminowano z otoczenia i diety wszystko, co mogło uczulać.
Dziecko miało bardzo mocno ograniczony jadłospis, wręcz wycieńczający. Nadal trafiało do szpitala z obrzękiem Quinckego.
Gdy organizm przy odpowiedniej terapii został doprowadzony do stanu homeostazy- alergia zniknęła. Tak się dzieje praktycznie w każdym przypadku. Alergia i atopowe zapalenie skóry mają podobny mechanizm - organizm reaguje nadmiernie na określone bodźce. U każdego może wyglądać to inaczej: inny jest wyzwalacz i inny narząd, w którym pojawiają się objawy.
U jednego będzie to nos i łzawienie w sezonie pylenia brzozy. U innego -skóra, na której objawy pojawiają się już od najmłodszych lat. Candida może być obecna u matki i zostać przekazana dziecku podczas porodu. Dziecko może przyjść na świat z zaburzoną mikrobiotą i niedojrzałą barierą śluzówkową, a jego układ odpornościowy dopiero się rozwija. A jeśli do tego dojdą antybiotyki, to skutki mogą być o wiele gorsze. Zaczyna się leczenie objawów: maści sterydowe, leki przeciwhistaminowe… i znów leki przeciwhistaminowe. Tymczasem układ odpornościowy nadal musi prawidłowo się rozwijać. grasica odgrywa ogromną rolę w dzieciństwie. To właśnie tam dojrzewają limfocyty T, czyli komórki, które pomagają układowi odpornościowemu prawidłowo działać. Dlatego moim zdaniem nie warto patrzeć tylko na to, co wywołuje alergię. Warto też zastanowić się, dlaczego organizm tak mocno na to reaguje i co może się dziać w środku. Jeśli cały czas tylko wyciszamy objawy, a nie szukamy tego, co je napędza, problem może po prostu wracać.

SKÓRA MÓWI TO, CZEGO NIE MÓWI WĄTROBASkóra nie choruje sama z siebie. Jest ostatnim ogniwem, które daje znać, że w organ...
07/08/2026

SKÓRA MÓWI TO, CZEGO NIE MÓWI WĄTROBA

Skóra nie choruje sama z siebie. Jest ostatnim ogniwem, które daje znać, że w organizmie dzieje się coś niepokojącego. Dlatego smarowanie niewiele da, jeśli problem znajduje się głębiej.
Wszystko bardzo często zaczyna się w jelitach. To nie tylko narząd odpowiedzialny za trawienie. Powstaje w nich około 95% serotoniny – hormonu wpływającego na nastrój i poczucie spokoju. Znajduje się tam również 70–80% komórek odpornościowych. Jelita odgrywają kluczową rolę w usuwaniu z organizmu produktów przemiany materii i wielu substancji, których organizm chce się pozbyć.
Gdy jelita pracują prawidłowo, cały organizm funkcjonuje sprawniej. Natomiast kiedy ich praca jest zaburzona, pogarsza się również krążenie limfy. Limfa działa jak wewnętrzna śmieciarka organizmu – zbiera produkty przemiany materii i inne substancje z tkanek, aby mogły zostać usunięte z organizmu. Jeśli jelita nie działają prawidłowo, proces ten staje się mniej wydajny, a skóra często staje się jednym z pierwszych narządów, na których pojawiają się sygnały ostrzegawcze.
Krostki, wypryski, zmiany skórne czy przewlekłe stany zapalne nie zawsze są wyłącznie problemem skóry. Mogą być sygnałem, że warto zadbać o jelita – poprawić regularność wypróżnień, wspierać odbudowę błony śluzowej oraz prawidłowe funkcjonowanie mikrobioty i układu odpornościowego. Maści, leki przeciwhistaminowe czy inne preparaty często łagodzą jedynie objawy, podczas gdy przyczyna problemu nadal pozostaje.
Warto również pamiętać, że po antybiotykoterapii mikrobiota jelitowa nie odbudowuje się w ciągu tygodnia. Jest to proces trwający często wiele tygodni lub nawet miesięcy i wymaga odpowiedniego wsparcia.
Jednak jelita to nie jedyny narząd, od którego zależy kondycja skóry.
Jest jeszcze wątroba – narząd, który przez długi czas nie daje o sobie znać. Bierze udział w ponad 500 procesach zachodzących w organizmie. Filtruje krew, produkuje żółć, przekształca hormony i neutralizuje wiele substancji, z którymi organizm musi sobie poradzić. Gdy jest przeciążona, część z nich odkłada w tkance tłuszczowej, traktując ją jak magazyn.
Przez długi czas wątroba nie wysyła sygnałów bólowych, ale może dawać o sobie znać w inny sposób. Żółtawy odcień skóry, pomarańczowe zabarwienie dłoni, drobne czerwone punkciki na brzuchu czy pojawiające się brodawki mogą skłaniać do przyjrzenia się jej kondycji. Część osób budzi się rano z uczuciem głodu, a jednocześnie ma wzdęty brzuch. To również może świadczyć o zaburzeniach pracy układu żółciowego.
Ogromną rolę odgrywa tutaj żółć. To ona uczestniczy w trawieniu tłuszczów, wspiera prawidłowe funkcjonowanie jelit i pomaga utrzymać równowagę mikrobiologiczną przewodu pokarmowego. Jeśli staje się zbyt gęsta i dochodzi do jej zastoju, cały proces trawienia może przebiegać mniej efektywnie, co wpływa na pracę kolejnych narządów.
I jeszcze jedna ważna rzecz. Hormony tarczycy T4 przekształcają się w aktywną formę T3 właśnie w wątrobie. Jeśli wątroba nie pracuje prawidłowo, proces ten zostaje zaburzony. Przysadka zaczyna coraz mocniej stymulować tarczycę, a poziom TSH rośnie. Lekarz stwierdza niedoczynność tarczycy i przepisuje leki, choć problem mógł zacząć się w wątrobie.
Dlatego skóra, jelita, wątroba i układ żółciowy tworzą naczynia połączone. Organizm działa jako całość, a objawy pojawiające się na skórze często są jedynie sygnałem, że problem znajduje się głębiej. Zamiast skupiać się wyłącznie na leczeniu objawów, warto poszukać ich przyczyny i wspierać organizm od środka, krok po kroku.

Address

Kettering
Kettering
NN160

Opening Hours

Monday 9am - 6pm
Tuesday 9am - 6pm
Wednesday 9am - 6pm
Thursday 9am - 6pm
Friday 9am - 6pm

Telephone

+447935220068

Website

Alerts

Be the first to know and let us send you an email when Elena Naturoterapeuta posts news and promotions. Your email address will not be used for any other purpose, and you can unsubscribe at any time.

Contact The Business

Send a message to Elena Naturoterapeuta:

Shortcuts

Share