Elena Naturoterapeuta

Elena Naturoterapeuta Jestem dyplomowanym naturopatą. Dążenie do zdrowia-moją pasją.

13/06/2026

CZY WIĘCEJ BADAŃ OZNACZA LEPSZĄ OPIEKĘ ZDROWOTNĄ?

Wiele osób uważa, że regularne wykonywanie badań „na wszelki wypadek” to najlepszy sposób dbania o zdrowie. Intuicyjnie wydaje się, że im wcześniej wykryjemy problem, tym większe mamy szanse na skuteczne leczenie. W praktyce medycznej nie zawsze jednak jest to takie proste.
Dobrym przykładem jest sytuacja w Korei Południowej. Po upowszechnieniu badań USG tarczycy liczba diagnoz raka tarczycy wzrosła niemal piętnastokrotnie. Początkowo uznano to za niepokojącą epidemię nowotworów. Gdy jednak przeanalizowano dane dokładniej, okazało się, że śmiertelność z powodu tego raka praktycznie się nie zmieniła. Oznaczało to, że nie zachorowało więcej osób – po prostu zaczęto wykrywać bardzo małe zmiany, które często przez całe życie nie spowodowałyby żadnych objawów ani zagrożenia dla zdrowia.
W efekcie tysiące ludzi usłyszało diagnozę nowotworu, przeszło biopsje, operacje i leczenie, doświadczając przy tym ogromnego stresu i lęku. Dla wielu z nich samo wykrycie zmiany okazało się większym problemem niż zmiana, która została znaleziona.
Ta historia stała się jednym z najbardziej znanych przykładów tzw. nadrozpoznawalności w medycynie. Pokazuje ona, że nie każde badanie wykonane bez wyraźnych wskazań przynosi korzyści. Czasami może prowadzić do niepotrzebnych interwencji, błędnych diagnoz i leczenia problemów, które nigdy nie rozwinęłyby się w poważną chorobę.
Współczesna medycyna opiera się na zasadzie, że każde badanie powinno odpowiadać na konkretne pytanie kliniczne. Lekarz, analizując objawy, historię zdrowia, wiek czy inne czynniki, ocenia najbardziej prawdopodobne przyczyny problemu i dopiero wtedy dobiera odpowiednie testy diagnostyczne. Dzięki temu wyniki badań mają realną wartość i pomagają podjąć właściwe decyzje terapeutyczne.
Nie oznacza to oczywiście, że nie powinniśmy interesować się własnym zdrowiem. Wręcz przeciwnie – warto obserwować swój organizm, zwracać uwagę na niepokojące objawy i reagować na zmiany. Samobadanie piersi, jąder czy obserwacja znamion skórnych mogą być bardzo cennym elementem profilaktyki. Trzeba jednak pamiętać, że zauważenie problemu to dopiero pierwszy krok. Kolejnym powinna być konsultacja ze specjalistą, który oceni, czy dalsza diagnostyka jest rzeczywiście potrzebna.
Choć może się wydawać, że więcej badań oznacza większe bezpieczeństwo, rzeczywistość pokazuje, że nie zawsze tak jest. Dobrze zaplanowana diagnostyka pomaga znaleźć prawdziwe problemy zdrowotne. Diagnostyka wykonywana bez wskazań często prowadzi natomiast do niepotrzebnego stresu, błędnych wniosków i procedur, których można było uniknąć. Dlatego w medycynie liczy się nie ilość badań, lecz ich zasadność.

ZABIJASZ BAKTERIE?GRZYBY ZAJMUJĄ ICH MIEJSCE.Przez lata kazano nam walczyć z bakteriami. A co jeśli to właśnie ich utrat...
09/06/2026

ZABIJASZ BAKTERIE?
GRZYBY ZAJMUJĄ ICH MIEJSCE.

Przez lata kazano nam walczyć z bakteriami. A co jeśli to właśnie ich utrata jest jednym z powodów, dla których coraz więcej osób zmaga się z przewlekłymi problemami zdrowotnymi?
Coraz częściej mówi się o tym, że zdrowie zaczyna się w jelitach. I im więcej odkrywamy temat mikrobiomu, tym bardziej okazuje się, że jest w tym sporo prawdy. W naszych jelitach żyją biliony mikroorganizmów –bakterii, grzybów, wirusów i innych drobnoustrojów. Brzmi trochę strasznie, ale prawda jest taka, że większość z nich jest nam potrzebna. Tworzą one coś w rodzaju wewnętrznego ekosystemu, który pomaga trawić jedzenie, wspiera odporność, produkuje niektóre witaminy, a nawet wpływa na nasze samopoczucie. Problem pojawia się wtedy, gdy ten ekosystem zostaje zaburzony.
Przez lata uczono nas, że bakterie są złe i trzeba się ich pozbywać. Tymczasem wiele z nich pełni w organizmie bardzo ważne funkcje. Kiedy z różnych powodów zaczynamy je masowo wybijać – na przykład częstymi antybiotykami(w tym jedzeniem, które zawiera duże ilości antybiotykow), środkami antybakteryjnymi czy innymi czynnikami zaburzającymi mikrobiom – natura nie znosi pustki. Miejsce po bakteriach często zaczynają zajmować grzyby i drożdżaki, które mogą się wtedy intensywnie rozrastać. Co ciekawe, niektórzy uważają, że grzyby nie zawsze są wyłącznie problemem. W przyrodzie pełnią rolę swoistych „ekip sprzątających". Potrafią rozkładać różne substancje, uczestniczą w oczyszczaniu środowiska, a niektóre gatunki mają zdolność pochłaniania i wiązania toksyn. Dlatego pojawiają się teorie, że czasami ich nadmierny rozwój może być reakcją organizmu na niekorzystne warunki. Według tego podejścia walka z samymi grzybami nie zawsze rozwiązuje problem, jeśli nie odbudujemy jednocześnie korzystnych bakterii. Coraz więcej mówi się też o tym, że jelita to nie tylko miejsce, gdzie trawimy jedzenie. To jeden z najważniejszych elementów naszego układu odpornościowego. Szacuje się, że większość komórek odpornościowych znajduje się właśnie w okolicach jelit. Dlatego gdy dzieje się tam coś niedobrego, może to odbijać się na całym organizmie. Zresztą nie może, ale tak jest. Dużo osób zaczęło zdawać sobie sprawę z tego, że elita i mózg rozmawiają ze sobą praktycznie przez cały czas. Łączy je między innymi nerw błędny – najdłuższy nerw w naszym organizmie, który działa jak autostrada informacyjna między jelitami a mózgiem. To właśnie dzięki niemu mózg otrzymuje sygnały o tym, co dzieje się w układzie pokarmowym, a jelita reagują na nasze emocje i stres. Nie bez powodu podczas silnego zdenerwowania czujemy ścisk w żołądku, ból brzucha czy nudności.
No więc mikroorganizmy te, żyjące w jelitach mogą wpływać na pracę układu nerwowego. Produkują lub pomagają produkować substancje związane z naszym samopoczuciem, takie jak serotonina, dopamina czy GABA. Dlatego zaburzenia mikrobiomu mogą wpływać nie tylko na trawienie, ale również na nastrój, poziom energii, jakość snu, koncentrację i odporność na stres.
Co więcej, przewlekły stres może negatywnie wpływać na mikrobiom, a zaburzony mikrobiom może z kolei nasilać reakcję organizmu na stres. Powstaje więc swego rodzaju błędne koło, w którym jelita oddziałują na mózg, a mózg na jelita.
Dlatego powinno się zwracać uwagę na to, że samo skupianie się na diecie, suplementach czy leczeniu objawów często nie wystarcza. Możesz mieć najlepszą dietę świata i najdroższe suplementy, ale jeśli Twój układ nerwowy przez cały czas funkcjonuje w trybie alarmowym, organizmowi będzie trudno się regenerować. Zdrowienie to nie tylko jelita, hormony czy mikrobiom. To również spokojny, wyregulowany układ nerwowy, który daje ciału sygnał, że jest bezpieczne i może zacząć się naprawiać.
Duże znaczenie ma także to, co ląduje na naszym talerzu. Kiszonki, kefiry, jogurty czy inne fermentowane produkty od pokoleń były obecne w diecie ludzi i dostarczały cennych bakterii. Z drugiej strony nadmiar cukru oraz wysoko przetworzonej żywności może sprzyjać zaburzeniom równowagi mikrobiologicznej.
Co ciekawe, nasza przygoda z mikrobiomem zaczyna się już podczas narodzin. W trakcie porodu dziecko otrzymuje od matki pierwsze bakterie, które zaczynają zasiedlać jego organizm. Razem z nimi mogą być przekazywane również różne patogeny obecne u matki. Później ogromny wpływ mają karmienie, środowisko, kontakt z ludźmi, zwierzętami i naturą.
Warto zwrócić uwagę na jeszcze jedną rzecz. Przez większość historii ludzkości mieliśmy codzienny kontakt z ziemią, zwierzętami, lasami i ogromną ilością mikroorganizmów. Dziś żyjemy znacznie bardziej sterylnie. Wszystko dezynfekujemy, odkażamy i staramy się utrzymywać w idealnej czystości. Coraz częściej pojawia się pytanie, czy przypadkiem nie oddaliliśmy się za bardzo od świata mikroorganizmów, z którym przez tysiące lat żyliśmy w symbiozie.
Być może dlatego temat mikrobiomu budzi dziś tak ogromne zainteresowanie. Coraz więcej wskazuje na to, że dbając o bakterie w naszych jelitach, dbamy nie tylko o trawienie. Dbamy o odporność, skórę, hormony, poziom energii, samopoczucie, a być może nawet o zdrowie całego organizmu.
Może więc zamiast prowadzić niekończącą się wojnę ze wszystkimi drobnoustrojami, warto zacząć zastanawiać się, jak przywrócić równowagę w tym niezwykłym ekosystemie, który nosimy w sobie każdego dnia.

09/06/2026

Kochani,

Nie no, znowu to samo...Okazało się, że mój obszerny post o endometriozie został usunięty już po raz drugi. Do trzech razy sztuka, prawda? 😔🙄
Odkryłam to wczoraj, gdy chciałam podesłać którejś z Was linka. A tu co? Zonk, jak to się mówi.
Szczerze mówiąc, brakuje mi słów. Tym razem nie dostałam nawet żadnego powiadomienia, że post rzekomo narusza standardy. Po prostu zniknął. 😡
Będę musiała stworzyć go dla Was od nowa, ale zanim się za to zabiorę(bo może nie będę musiała) mam do Was ogromną prośbę. Może jakaś dobra duszyczka zdążyła go zapisać, skopiować albo zrobić zrzuty ekranu?

Jeśli tak, będę ogromnie wdzięczna za wiadomość. ❤️

💚Moi drodzy. Dziś przychodzę do Was z zapytaniem.Tworzę tę stronę przede  wszystkim dla Was, dlatego chciałabym wiedzieć...
08/06/2026

💚Moi drodzy. Dziś przychodzę do Was z zapytaniem.

Tworzę tę stronę przede wszystkim dla Was, dlatego chciałabym wiedzieć, jakie tematy związane ze zdrowiem interesują Was najbardziej.

Na jaki temat chcielibyście zobaczyć posty na mojej stronie? 🤔

Napiszcie proszę swoje propozycje w komentarzach 👇🏻

Być może właśnie Wasz pomysł zainspiruje mnie do stworzenia kolejnego posta.

😱 SZPIKULEC DO MÓZGU. JEDNA Z NAJMROCZNIEJSZYCH KART W HISTORII MEDYCYNYDziś trudno w to uwierzyć, ale jeszcze niespełna...
06/06/2026

😱 SZPIKULEC DO MÓZGU. JEDNA Z NAJMROCZNIEJSZYCH KART W HISTORII MEDYCYNY

Dziś trudno w to uwierzyć, ale jeszcze niespełna 100 lat temu lekarze leczyli depresję, lęki, agresję, a nawet „nieposłuszeństwo” dzieci... uszkadzając część mózgu.
W latach 30. XX wieku szpitale psychiatryczne były przepełnione. Tysiące osób z zaburzeniami psychicznymi spędzało w nich całe lata, a skuteczne leki psychiatryczne jeszcze nie istniały. Lekarze desperacko szukali rozwiązania.
Historia lobotomii rozpoczęła się w 1935 roku za sprawą portugalskiego neurologa António Egasa Moniza. To on opracował pierwszą wersję zabiegu, za którą kilkanaście lat później otrzymał Nagrodę Nobla. Jednak to amerykańscy lekarze Walter Freeman i James Watts sprawili, że metoda rozprzestrzeniła się na ogromną skalę, a Freeman doprowadził ją do jednej z najbardziej kontrowersyjnych form w historii medycyny. Gdy pojawiła się idea lobotomii, wielu uznało ją za prawdziwy przełom. Istota zabiegu była prosta, a zarazem przerażająca: przerwać połączenia nerwowe między płatami czołowymi a innymi częściami mózgu.
Początkowo wyniki wydawały się obiecujące. Agresywni pacjenci stawali się spokojniejsi. Przestawali krzyczeć, płakać czy przejawiać gwałtowne zachowania.
Ale był jeden problem-przestawali też odczuwać wiele emocji.
Wielu pacjentów traciło osobowość, inicjatywę, zdolność podejmowania decyzji i samodzielnego funkcjonowania. Walter Freeman postanowił jednak pójść o krok dalej. Chciał uprościć zabieg do tego stopnia, aby można go było wykonywać niemal w każdym szpitalu.
Tak powstała lobotomia przezoczodołowa.
Jak dokładnie wyglądał ten zabieg?
Pacjenta najczęściej najpierw poddawano elektrowstrząsowi, aby stracił przytomność. Następnie Freeman umieszczał metalowe narzędzie przypominające szpikulec do lodu pod górną powieką, w kącie oczodołu, dlatego zabieg zyskał przydomek „operacji szpikulcem”. Za pomocą lekkich uderzeń młotkiem przebijał cienką kość oddzielającą oczodół od mózgu. Tak. Młotkiem...
Gdy narzędzie znalazło się wewnątrz czaszki, przesuwał je na boki, przecinając połączenia nerwowe między płatami czołowymi a głębszymi strukturami mózgu odpowiedzialnymi m.in. za emocje, zachowanie i podejmowanie decyzji.
Następnie powtarzał tę samą procedurę po drugiej stronie.
Cały zabieg trwał zaledwie kilka minut i często wykonywano go poza salą operacyjną.
Freeman uważał, że dzięki temu można będzie „uwolnić” pacjentów od cierpienia psychicznego. Problem polegał na tym, że wielu z nich traciło nie tylko objawy choroby, ale również część swojej osobowości. Niektórzy stawali się apatyczni, obojętni emocjonalnie i pozbawieni inicjatywy. Rodziny często mówiły, że po zabiegu ich bliscy byli spokojniejsi, ale jednocześnie „jakby nie byli już tym samym człowiekiem”.
Najbardziej zdumiewające jest to, że Freeman nie był neurochirurgiem. Mimo to podróżował po całych Stanach Zjednoczonych własnym samochodem, który dziennikarze nazwali „lobotomobilem”. Podczas tych podróży przeprowadzał pokazowe operacje przed lekarzami i studentami, prezentując lobotomię jako nowoczesną i rewolucyjną metodę leczenia.
Zdarzało się, że wykonywał kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt zabiegów jednego dnia.
Szacuje się, że w trakcie swojej kariery przeprowadził lub nadzorował ponad 3000 lobotomii. Jedną z najbardziej znanych ofiar była Rosemary Kennedy – siostra przyszłego prezydenta USA Johna F. Kennedy’ego. Po zabiegu 23-letnia kobieta utraciła zdolność normalnego mówienia, samodzielnego funkcjonowania i do końca życia pozostała osobą niepełnosprawną. Z czasem stawało się coraz bardziej oczywiste, że wielu pacjentów po lobotomii zmieniało się w emocjonalnie wycofanych ludzi. Byli spokojniejsi. Ale za jaką cenę? Nie obyło się też bez ofiar śmiertelnych.
Gdy pojawiły się pierwsze leki psychiatryczne, zainteresowanie lobotomią zaczęło szybko zanikać.
Dziś zabieg ten uznawany jest za jeden z największych błędów medycyny XX wieku.




GUMA DO ŻUCIA czyli czego reklama nam nie powie?Guma do żucia jest obecnie popularna. Jak głosi reklama: „ochrona przed ...
05/06/2026

GUMA DO ŻUCIA czyli czego reklama nam nie powie?

Guma do żucia jest obecnie popularna. Jak głosi reklama: „ochrona przed próchnicą”🥴 Hmm...no dobrze, ale kto lub co w takim razie ochroni przed skutkami ubocznym, ktore potrafią powoli rujnować organizm? Czy żujesz gumę?
Jest to produkt, którego skład budzi coraz więcej pytań i wątpliwości, a wielu nawet nie myśli o tym z czego jest zrobiona. Oto są składniki, które znajdują się w większości popularnych gum do żucia:

Sorbitol E420, maltitol E965, baza gumowa, substancja zagęszczająca E414, stabilizator E422, naturalne i sztuczne aromaty, mannitol E421, lecytyna sojowa E322, dwutlenek tytanu E171, aspartam E951, acesulfam potasu E950, wodorowęglan sodu E500, glazura E903, przeciwutleniacz E321.
Izomalt, sorbitol E420, mannitol E421, ksylitol, syrop maltitolowy, aspartam E951, acesulfam Potas E950, baza kauczukowa, węglan wapnia 4%, naturalne aromaty: mięta, mentol, naturalna wanilina, sztuczne orzeźwienie, substancja zagęszczająca E414, stabilizator E422, uwodorniony olej rzepakowy , lecytyna sojowa E322, barwnik E171, substancja glazurująca E903, przeciwutleniacz E321, substancja teksturyzująca E341iii.

Przyjrzyjmy się kilku najbardziej niebezpiecznym składnikom.

1️⃣. Sorbitol (sorbitol) E420 jest sztucznym słodzikiem. Skutki uboczne, który może wywoływać: bóle głowy, wzdęcia, biegunki, krwawienia z jelit, czarne stolce, zawroty głowy, nasilenie objawów niestrawności i astmy, bóle brzucha, suchość w ustach, nieregularne oddawanie moczu, drgawki. Sorbitol jest głównym składnikiem w gumie do żucia.

2️⃣. Baza gumy to substancja do żucia i podstawa gumy do żucia, składająca się z substancji chemicznych. Baza gumy zawiera:

-Kauczuk butylowy to rodzaj kauczuku używany do produkcji piłek do koszykówki i opon samochodowych.
- Octan poliwinylu (inaczej klej PVA) to tworzywo sztuczne, które po podgrzaniu zamienia się w gumę i powstaje z niego klej.
- Wosk podobny do tego, z którego wykonuje się świece.
- Żywica drzewna
- Talk, ten, którym posypuje się pupę dziecka.

Wszystkie te składniki są mieszane, podgrzewane i uzyskują bazę gumy do żucia.

3️⃣. Mannitol – może być również stosowany jako środek ułatwiający transport farmaceutyków bezpośrednio do MÓZGU. Nie jest tak łatwo przeniknąć do naszego mózgu, zwłaszcza wprowadzić do niego jakieś chemikalia i w tym celu pacjentom wstrzykiwano go. Inne reakcje niepożądane: rozmazany obraz, mdłości, wymioty, katar, bóle, dreszcze, zawroty głowy, biegunka, podrażnienie żołądka oraz pogorszenie pracy nerek.

4️⃣. Acesulfam potasu E950 (Acesulfam potasu). To, co mnie zadziwia, to sposób, w jaki piszą o nim Amerykanie. Być może powoduje raka...jak można to zrozumieć? Oznacza to, że na dziesięć eksperymentalnych szczurów u czterech stwierdzono raka, co oznacza, że ​​​​konsekwencje można interpretować jako potencjalnie powodujące raka, prawda?)) Wydaje mi się, że prawdopodobieństwo w takim wypadku jest bardzo duże.

5️⃣.❗❗❗ Aspartam (aspartam). Cóż, tutaj dopiero zaczyna się jazda... Jeśli jeszcze nie wiesz czym jest aspartam, to lepiej sobie usiądź, bo to taki słodzik, którego skutki uboczne są ogromne. Oto one: stwardnienie rozsiane, utrata pamięci, problemy hormonalne, utrata słuchu, epilepsja, choroba Alzheimera, choroba Parkinsona, hipoglikemia, demencja, uszkodzenie mózgu, zaburzenia neurodoktrynalne. Wszystkie te choroby występują w wyniku długotrwałego stosowania napojów i pokarmów zawierających aspartam. Łagodne skutki uboczne to: bóle głowy, migreny, nudności, bóle brzucha, zmęczenie, problemy ze snem, problemy ze wzrokiem, depresja, astma. Większość słodkich napojów gazowanych zawiera aspartam.

6️⃣. Butylowany hydroksytoluen (BHT lub przeciwutleniacz E321) jest dodatkiem do żywności stosowanym w paliwie lotniczym, gumie, destylatach ropy naftowej, jako olej do transformatorów elektrycznych oraz jako balsam do zamrażania zwłok w kostnicach.

7️⃣. Lecytyna sojowa E322. No jak to bez soi :-)) Zdziwiłabym się, gdyby jej tutaj zabrakło. Genetycznie zmodyfikowana soja spowodowała bezpłodność u szczurów laboratoryjnych. Prowadzi rownież do problemów z układem pokarmowym, biegunki, reakcji alergicznych, wysypki.

Reszta składników jest nie mniej niebezpieczna. Rozważone zostały tylko siedem, a jest ich znacznie więcej.
Warto czytać etykiety i świadomie wybierać produkty, które trafiają do naszego organizmu każdego dnia.

04/06/2026

Prawdopodobnie najdziwniejszy sposób leczenia wątroby w historii...

Znaczenie KWESTII ŻÓŁCI, czyli o źródle „żywego ciepła życia”🔥W medycynie tybetańskiej,  podobnie jak w chińskiej, ogrom...
04/06/2026

Znaczenie KWESTII ŻÓŁCI, czyli o źródle „żywego ciepła życia”🔥

W medycynie tybetańskiej, podobnie jak w chińskiej, ogromne znaczenie przypisuje się żółci i pęcherzykowi żółciowemu. Lekarze Wschodu wiedzą, że każde zjawisko zastojowe w organizmie nieuchronnie prowadzi do jego zatrucia.
Przykładowo, obniżenie czynności pęcherzyka żółciowego oraz całego powiązanego z nim układu pokarmowego prowadzi do zaburzeń trawienia, a następnie do zatrucia całego organizmu.
W konsekwencji może to między innymi przyczyniać się do występowania bólów stawów kończyn dolnych. Szczególnie wyraźny związek obserwuje się ze stawami kolanowymi, biodrowymi i skokowymi.
Istnieje nawet pewna charakterystyczna kolejność rozwoju zaburzeń stawowych. Na początkowym etapie osłabienia pracy pęcherzyka żółciowego pojawia się chrupanie w stawach kolanowych podczas zginania nóg (np. podczas przysiadu). Następnie występują bóle podczas ruchu, zwłaszcza przy obciążeniu, początkowo częściej w prawym kolanie. Z czasem pojawiają się charakterystyczne trzaski i skrzypienia w obrębie stawów.
Oczywiście błędem byłoby twierdzenie, że artroza kończyn dolnych jest związana wyłącznie z pęcherzykiem żółciowym. Mamy tu do czynienia z ogólnym zaburzeniem przemiany materii rozwijającym się w organizmie.
Jednak punktem wyjścia jest ospały lub nadreaktywny pęcherzyk żółciowy.
Następnie dołącza się ogólne zatrucie organizmu, które początkowo powstaje w jelitach na skutek rozwijającej się dysbiozy. Osłabieniu ulega tak zwana odporność jelitowa, a później również odporność całego organizmu.
Do głównych przyczyn zaburzeń pracy pęcherzyka żółciowego należą:
▪️silne, negatywne i często długotrwałe emocje (głębokie przeżycia psychiczne, lęk, drażliwość), które oddziałując na układ odpornościowy i inne układy organizmu, kompleksowo go osłabiają i stwarzają sprzyjające warunki do rozwoju wielu chorób;
▪️ błędy żywieniowe. Brak w diecie produktów o działaniu żółciopędnym często prowadzi do osłabienia aktywności pęcherzyka żółciowego;
▪️niedostateczna aktywność fizyczna;
▪️infekcje pasożytnicze, które mogą powodować zastój w pęcherzyku żółciowym, wątrobie, a nawet sprzyjać tworzeniu się kamieni.
Często wysokie stężenie żółci prowadzi do jej wchłaniania przez ściany pęcherzyka i przedostawania się do krwi. W rezultacie dochodzi do autozatrucia organizmu.
Żółć, wskutek zastoju w pęcherzyku, staje się gęsta i przesycona. Dochodzi do zaburzenia równowagi pomiędzy nią a błoną śluzową wyściełającą wnętrze pęcherzyka. Zastój sprzyja zakażeniom, a ich następstwem są procesy zapalne i zatrucie organizmu.
Ponadto zwiększona lepkość żółci prowadzi do osłabienia napięcia ścian pęcherzyka żółciowego, co wiąże się z obniżeniem sprawności jego struktur mięśni gładkich.
Widać więc, jak bardzo wszystko jest ze sobą powiązane.
Żółć bierze czynny udział w uruchamianiu perystaltyki jelit. Gdy pęcherzyk żółciowy zostaje usunięty lub funkcjonuje zbyt słabo, często dochodzi do spowolnienia pracy jelit, pojawiają się zaparcia, które dodatkowo nasilają zatrucie całego organizmu.
Podstawa tybetańskiej sztuki lekarskiej Żud-szi mówi, że przy osłabieniu życiowych procesów żółci słabnie energia żywego ciepła. Tkanki tracą swój naturalny kolor, skóra traci blask i ciemnieje, pojawia się uczucie chłodu.
Według tybetańskiej nauki medycznej wszelkie procesy fermentacji, rozkładu i obumierania w organizmie zachodzą wskutek zaburzenia życiowych procesów żółci.

#żółć

OBRZĘKI, CELLULIT I ZMĘCZENIE. CO MAJĄ WSPÓLNEGO Z LIMFĄ?Leczymy poszczególne narządy oddzielnie, podczas gdy każde lecz...
01/06/2026

OBRZĘKI, CELLULIT I ZMĘCZENIE. CO MAJĄ WSPÓLNEGO Z LIMFĄ?

Leczymy poszczególne narządy oddzielnie, podczas gdy każde leczenie warto rozpocząć od oczyszczenia układu limfatycznego – to nasz wewnętrzny „system kanalizacyjny”.
Stosujemy tysiące różnych leków, nie zawsze wiedząc, jaki mają wpływ na płyn wewnątrz- i zewnątrzkomórkowy. Przykładowo No-Spa może czasowo blokować odpływ limfy z wątroby i jelit, natomiast hormonalne środki antykoncepcyjne mogą zaburzać przepływ limfy w całym organizmie.
Podobnie jest z żywnością. Często nie wiemy, czy dany produkt lub napój wesprze pracę układu odpowiedzialnego za usuwanie toksyn, czy wręcz przeciwnie – będzie ją utrudniał.
Układ limfatyczny odpowiada za usuwanie z organizmu toksycznych metabolitów oraz toksyn pochodzących od bakterii, grzybów i pasożytów.
Od stanu układu limfatycznego w dużej mierze zależy również nasza odporność. Każdej minuty komórki organizmu przekazują do limfy produkty przemiany materii. U osób pijących zbyt mało płynów o działaniu alkalizującym oraz spożywających niewystarczającą ilość pokarmów roślinnych, szczególnie zielonych warzyw, limfa może stać się gęsta i mniej płynna.
W efekcie mogą pojawiać się obrzęki, a także trudności z redukcją nadmiernej masy ciała.
Poranna opuchlizna limfatyczna jest zjawiskiem naturalnym. To całkowicie normalne i nie świadczy o patologii. Podczas snu przez wiele godzin pozostajemy w bezruchu, dlatego dochodzi do chwilowego zastoju limfy. W prawidłowych warunkach taki obrzęk powinien ustąpić w ciągu około godziny od przebudzenia lub nawet szybciej po zastosowaniu prysznica naprzemiennego.
Obrzęki, które utrzymują się do południa lub przez cały dzień, nie są już normą. Mogą świadczyć o przeciążeniu układu limfatycznego.
O nieprawidłowym funkcjonowaniu układu limfatycznego mogą świadczyć:

▪️obrzęki utrzymujące się w ciągu dnia,
▪️obrzęki pojawiające się wieczorem,
▪️ wyraźny cellulit,
▪️nieprzyjemny zapach potu,
▪️ nadmierna potliwość,
▪️wysypki skórne, łuszczenie się skóry i świąd,
▪️problemy z gruczołami piersiowymi (mastopatia, torbiele),
▪️problemy ginekologiczne, takie jak mięśniaki czy endometrioza,
▪️problemy męskie, np. zapalenie prostaty,
▪️czopy w migdałkach i przewlekłe zapalenie migdałków,
▪️przerost migdałka gardłowego u dzieci,
▪️powiększenie lub stany zapalne węzłów chłonnych podżuchwowych, pachowych i pachwinowych,
▪️obłożony język,
▪️przewlekle podwyższone wskaźniki stanu zapalnego,
▪️długotrwale utrzymująca się temperatura podgorączkowa.

LIMFOSTAZA jest swoistą blokadą na drodze do zdrowej redukcji masy ciała. Dlatego proces odchudzania warto rozpocząć również od LIMFOSTYMULACJI, czyli wspierania płynności i przepływu limfy.

URUCHAMIAMY LIMFODRENAŻ

1. Tworzymy kontrast temperatur
Układ limfatyczny zaczyna intensywniej pracować pod wpływem zmian temperatury. Wystarczy codziennie rano brać prysznic naprzemienny (nawet do 16 zmian temperatury podczas jednego prysznica) oraz raz w tygodniu regularnie korzystać z sauny, hammamu lub łaźni parowej. Warto również polewać ciało chłodną wodą, tworząc kontrast temperatur.
Ważne, aby te zabiegi sprawiały przyjemność. Na początku wybieraj łagodniejsze różnice temperatur i stopniowo je zwiększaj.
W początkowym okresie stosowania takich zabiegów mogą pojawić się przejściowe objawy, takie jak katar czy zatkany nos. To właśnie będzie oznaka oczyszczania układu limfatycznego.

2. Sauna, hammam lub łaźnia parowa
Temperatura nie powinna przekraczać 80°C. W dniu korzystania z sauny zaleca się wypicie co najmniej 2.5 litrów płynów o działaniu alkalizującym oraz stosowanie lekkostrawnej diety.

Przykładowe napoje wspierające limfodrenaż:

▪️świeżo wyciskany sok grejpfrutowy lub pomarańczowy (można rozcieńczyć wodą według własnych preferencji),
▪️woda o pH powyżej 7, np. Rocchetta, San Pellegrino, Icelandic, San Benedetto, a w ostateczności dowolna woda z dodatkiem soku z cytryny lub octu jabłkowego,
▪️mocny napar z dzikiej róży: 200 g zmielonych owoców na 1 litr wody o temperaturze około 80°C, pozostawiony w termosie na co najmniej kilka godzin,
▪️napary z ziół gorzkich i napotnych: kocanka piaskowa, krwawnik, wrotycz, młode pędy malin i porzeczek, korzeń tataraku oraz najskuteczniejszy składnik – korzeń lukrecji.

▪️LUKRECJA jest uważana za jedną z najaktywniejszych roślin wspierających limfostymulację. Potwierdzają to liczne badania. Na początku najlepiej dodawać do mieszanki ziołowej 1 łyżeczkę rozdrobnionego korzenia lukrecji na 1 litr wody, ponieważ działa bardzo intensywnie.

Przykładowa mieszanka do sauny:

▪️oregano, mięta, melisa, rumianek, korzeń lukrecji, lipa, skrzyp polny i tymianek.

Z każdego rodzaju ziół po 1 łyżeczce na 1,5 litra wody o temperaturze około 80°C.
Napar można pić od rana, przez cały dzień aż do wizyty w saunie. Warto również spożywać go pomiędzy kolejnymi sesjami nagrzewania i schładzania organizmu chłodną lub zimną wodą.
Po saunie korzystnie jest wypić również świeżo wyciskany sok grejpfrutowy.
Przed wizytą w saunie warto wykonać dokładny peeling całego ciała, aby otworzyć pory skóry i ułatwić pocenie się. Dobrym rozwiązaniem jest także szczotkowanie ciała lub masaż.
Przed sauną zaleca się również aktywność fizyczną – długi spacer, bieganie, pływanie lub inną formę ruchu. Aktywność skutecznie pobudza przepływ limfy.
Przez pierwsze dwie godziny po saunie najlepiej nic nie jeść. Jeśli korzystasz z sauny wieczorem, warto rozważyć pozostanie na czczo do następnego dnia.
Na noc można zastosować sorbenty, takie jak biała glinka, psyllium, Enterosgel, węgiel aktywny lub zeolit.

Zdrowia 🫶🏻





JAK ZŁAGODZIĆ BÓL PLECÓW ZA POMOCĄ STOPY?Nie możesz sam sobie zrobić  masażu pleców, a tym samym ulżyć w bólu? Zatem  wy...
31/05/2026

JAK ZŁAGODZIĆ BÓL PLECÓW ZA POMOCĄ STOPY?

Nie możesz sam sobie zrobić masażu pleców, a tym samym ulżyć w bólu? Zatem wykonaj go na wewnętrznej stronie stopy! Zaskoczony?
Okazuje się, że punkty kręgosłupa można znaleźć na stopach– tam rzutowane są wszystkie problemy związane z plecami. Pojawiają się jako bolesne punkty, które należy masować.

Technika masażu.

Znajdź „kręgosłup” na swojej stopie. Usiądź na podłodze ze skrzyżowanymi nogami. Weź dowolną stopę w swoje ręce. Linia pomiędzy piętą a dużym palcem na wewnętrznym „żebrze” to projekcja kręgosłupa. Wizualnie podziel tę linię na części: kość krzyżową, dolną część pleców, klatkę piersiową i szyjną. Kciukiem naciskaj tę linię z dużą siłą w kierunku od pięty do palców. Jeśli występują problemy z kręgosłupem, znajdziesz tutaj ich odzwierciedlenie. Objawiają się bolesnymi i twardymi punktami. Masując je nie wpływasz bezpośrednio na kręgosłup. Robisz jeszcze lepiej: rozluźniasz zakończenia nerwowe, które wytwarzają napięcie.



Address

Kettering
Kettering
NN160

Opening Hours

Monday 9am - 6pm
Tuesday 9am - 6pm
Wednesday 9am - 6pm
Thursday 9am - 6pm
Friday 9am - 6pm

Telephone

+447935220068

Website

Alerts

Be the first to know and let us send you an email when Elena Naturoterapeuta posts news and promotions. Your email address will not be used for any other purpose, and you can unsubscribe at any time.

Contact The Business

Send a message to Elena Naturoterapeuta:

Share