09/09/2026
Są takie osoby, po których naprawdę niczego nie widać.
Nie dlatego, że udają. Po prostu nauczyły się funkcjonować mimo zmęczenia, przeciążenia, gonitwy myśli i rzeczy, których od dawna mają za dużo.
Wstają rano. Idą do pracy. Odpowiadają ludziom. Pamiętają o wszystkim. Są „ogarnięte”. Czasem nawet bardziej niż zwykle.
I właśnie dlatego otoczenie tak łatwo przeocza moment, w którym zaczyna być im zwyczajnie ciężko.
Najtrudniejsze bywa wtedy to, że człowiek sam zaczyna podważać własne zmęczenie. Skoro nadal działam, to może przesadzam. Skoro się uśmiecham, to może wcale nie jest tak źle.
A przecież można jednocześnie radzić sobie i być wyczerpanym.
Można mieć poukładane życie i czuć, że wszystko kosztuje zbyt dużo energii.
Można być tą osobą, na której wszyscy polegają, i samemu potrzebować więcej miejsca dla siebie.
I chyba warto o tym mówić częściej, bo „dobrze funkcjonuje” nie zawsze znaczy „dobrze się czuje”.
__________________