AB MindCare Agnieszka Beumer

AB MindCare Agnieszka Beumer Hypno-psychotherapie

Kiedy kończy się ciąża, ale nie kończy się miłość. O stracie dziecka przed narodzinami.W swojej pracy spotykam kobiety, ...
18/08/2026

Kiedy kończy się ciąża, ale nie kończy się miłość. O stracie dziecka przed narodzinami.

W swojej pracy spotykam kobiety, które doświadczyły jednej z najtrudniejszych strat – śmierci dziecka, zanim zdążyło się urodzić.

Czasami wydarzyło się to w trzecim miesiącu ciąży. Czasami w czwartym, piątym albo później. Bywa, że podczas kolejnego badania kobieta słyszy słowa, na które nie można się przygotować: serce dziecka przestało bić. Innym razem wiadomość przychodzi po badaniach wskazujących na bardzo poważne problemy i rodzice stają przed sytuacją, której jeszcze kilka tygodni wcześniej nawet nie potrafili sobie wyobrazić.

Z medycznego punktu widzenia istnieją określenia, procedury i kolejne etapy postępowania. Ale za drzwiami gabinetu lekarskiego zaczyna się zupełnie inna historia.

Historia żałoby.

Bo dla wielu kobiet to nie była „tylko ciąża”.

Było już dziecko.

Być może miało imię. Były pierwsze zdjęcia z USG. Ktoś zastanawiał się, do kogo będzie podobne. Może pojawiły się pierwsze ubranka, rozmowy o pokoju, wózku, terminie porodu. W wyobraźni zaczynała powstawać przyszłość, w której to dziecko już miało swoje miejsce.

I nagle tej przyszłości nie ma.

„Będziesz jeszcze miała dzieci”

Otoczenie często nie wie, jak zachować się wobec takiej straty.

Dlatego pojawiają się zdania:

„Jesteś jeszcze młoda.”

„Spróbujecie ponownie.”

„Widocznie tak miało być.”

„Dobrze, że stało się to teraz, a nie później.”

„Następnym razem na pewno będzie dobrze.”

Najczęściej nie wynikają one ze złych intencji. Ludzie chcą pocieszyć, tylko nie wiedzą jak.

Problem w tym, że kobieta może usłyszeć w nich coś zupełnie innego:

Nie powinnaś aż tak cierpieć. To przecież nie było jeszcze dziecko. Zapomnij i idź dalej.

A ona nie chce innego dziecka zamiast tego, które straciła.

Opłakuje właśnie to dziecko.

Ciało wraca do codzienności szybciej niż psychika

To jeden z najbardziej bolesnych paradoksów.

Ciąża się kończy. Kobieta wraca ze szpitala. Świat wokół niej funkcjonuje dalej. Ludzie pracują, robią zakupy, planują wakacje, śmieją się.

A jej świat właśnie się zatrzymał.

Do tego dochodzi ciało, które również musi przejść przez zakończenie ciąży. Hormony nie znikają w jednej chwili. Mogą pozostać fizyczne objawy ciąży, krwawienie, ból czy zmiany w piersiach.

Ciało jeszcze przez jakiś czas przypomina o dziecku, którego już nie ma.

Poczucie winy, które szuka odpowiedzi

W gabinecie bardzo często pojawiają się pytania:

Czy zrobiłam coś źle?

Czy za dużo pracowałam?

Czy nie powinnam była ćwiczyć?

Czy zaszkodził stres?

Czy mogłam wcześniej coś zauważyć?

Czy gdybym zrobiła coś inaczej, moje dziecko nadal by żyło?

Umysł próbuje znaleźć przyczynę, ponieważ przyczyna daje złudzenie kontroli. Łatwiej czasem obwinić siebie, niż zaakceptować, że wydarzyło się coś strasznego, na co nie miało się wpływu.

Partner też stracił dziecko – ale może przeżywać to inaczej

To kolejny temat, o którym mówi się zbyt mało.

Jedna osoba chce rozmawiać bez końca. Druga milczy.

Jedna płacze. Druga zaczyna więcej pracować.

Jedna chce zachować zdjęcie USG i wszystkie pamiątki. Druga nie potrafi na nie patrzeć.

I wtedy może pojawić się myśl:

„Jemu chyba wcale nie jest tak trudno jak mnie.”

Albo odwrotnie:

„Dlaczego ona ciągle do tego wraca?”

Tymczasem różny sposób przeżywania żałoby nie musi oznaczać mniejszej miłości czy mniejszego cierpienia.

Czasem oznacza po prostu inny sposób radzenia sobie ze stratą.

Kolejna ciąża nie zawsze oznacza wyłącznie radość

Kiedy po pewnym czasie pojawia się następna ciąża, otoczenie często reaguje ulgą:

„Widzisz? Teraz już będzie dobrze.”

Ale dla kobiety, która wcześniej straciła dziecko, dwie kreski na teście mogą oznaczać jednocześnie ogromną radość i ogromny strach.

Każde USG może budzić napięcie.

Każdy ból brzucha może wywoływać lęk.

Każdy dzień zbliżający się do tygodnia ciąży, w którym poprzednio wydarzyła się tragedia, może być szczególnie trudny.

Bo po stracie niewinność kolejnej ciąży często znika.

Kobieta już wie, że nie każda ciąża kończy się przywiezieniem dziecka do domu.

Nie ma jednego właściwego sposobu przeżywania straty

Jedna kobieta będzie chciała mówić o swoim dziecku.

Inna przez długi czas nie będzie w stanie wypowiedzieć jego imienia.

Jedna będzie potrzebowała pożegnania i pamiątek.

Inna będzie chciała jak najszybciej wrócić do codzienności.

Ktoś zacznie płakać natychmiast. Ktoś inny dopiero kilka miesięcy później.

Żadna z tych reakcji sama w sobie nie świadczy o tym, jak bardzo dziecko było kochane.

Żałoba nie ma harmonogramu.

Czasami najważniejsze jest nie pocieszać

Nie zawsze trzeba znaleźć właściwe słowa.

Czasami wystarczy powiedzieć:

„Bardzo mi przykro.”

„Jestem przy Tobie.”

„Jeżeli będziesz chciała o nim lub o niej mówić, będę słuchać.”

I pozwolić tej stracie istnieć.

Bez porównywania. Bez szukania pozytywów. Bez zapewniania, że „czas leczy rany”.

Bo nie każdą stratę trzeba jak najszybciej naprawić.

Niektóre trzeba najpierw uznać.

Dziecko może nie zdążyć przyjść na świat, a mimo to zdążyć stać się częścią czyjegoś świata.

I właśnie dlatego jego strata może boleć tak bardzo.

31/07/2026
🌿 Każda historia zasługuje na wysłuchanie.Za każdym uśmiechem kryją się doświadczenia, emocje, pytania i marzenia. W swo...
05/06/2026

🌿 Każda historia zasługuje na wysłuchanie.

Za każdym uśmiechem kryją się doświadczenia, emocje, pytania i marzenia. W swojej pracy spotykam osoby, które mierzą się z lękiem, stresem, kryzysami życiowymi czy trudnymi wspomnieniami.

Moją rolą nie jest ocenianie ani dawanie gotowych odpowiedzi. Jest nią stworzenie bezpiecznej przestrzeni, w której można zatrzymać się na chwilę, odzyskać równowagę i odnaleźć własną drogę.

💙 Czasem największą odwagą jest poproszenie o wsparcie.

📸 Dziękuję Monika Koziel Photography za stworzenie tych wyjątkowych kadrów i uchwycenie tego, co trudno wyrazić słowami. 💙

Są takie momenty w mojej pracy, które zostają ze mną na długo…Dziś spotkałam się z klientką, która kilka sesji temu przy...
28/04/2026

Są takie momenty w mojej pracy, które zostają ze mną na długo…

Dziś spotkałam się z klientką, która kilka sesji temu przyszła do mnie z ogromnym bagażem trudnych doświadczeń — bólu, zranień i skomplikowanych relacji rodzinnych. To historia, która mogłaby zatrzymać w miejscu i odebrać nadzieję.

A jednak dzieje się coś zupełnie innego.

Widzę ogromne zaangażowanie, chęć pracy i świadomą decyzję, żeby krok po kroku zmieniać swoje życie. To jeden z tych procesów, w których ktoś naprawdę chce wyjść z trudnego miejsca — i jest gotowy włożyć w to wysiłek.

I to jest niezwykle poruszające.

Po raz kolejny widzę też, jak ważnym narzędziem w terapii może być EMDR. Odpowiednio prowadzona pomaga przepracować trudne doświadczenia i zmniejszyć ich emocjonalny ciężar. Czasami zmiany pojawiają się szybciej, niż można się spodziewać — co daje ogromną ulgę i przestrzeń na dalsze kroki.

Takie spotkania przypominają mi, ile siły mają w sobie ludzie — nawet jeśli na początku sami jej nie widzą.

Dla mnie to również ogromna motywacja i poczucie sensu tej pracy. Jestem wdzięczna, że mogę towarzyszyć moim klientom w ich drodze — w wychodzeniu z trudności i budowaniu siebie na nowo.

Ogromny szacunek dla każdego, kto podejmuje ten wysiłek 🤍

Mam wrażenie, że coraz więcej osób jest po prostu… zmęczonych.Nie tylko pracą.  Nie tylko obowiązkami.Ale ciągłym „ogarn...
26/04/2026

Mam wrażenie, że coraz więcej osób jest po prostu… zmęczonych.

Nie tylko pracą.
Nie tylko obowiązkami.

Ale ciągłym „ogarnianiem życia”.

Byciem w porządku.
Radzeniem sobie.
Niedawaniem po sobie poznać, że coś jest nie tak.

A w środku często jest:
przeciążenie, napięcie, ciche „już nie mam siły”.

I może właśnie dziś nie trzeba niczego naprawiać.

Może wystarczy zauważyć:
„jest mi trudno” — i tego nie negować.

🌿 Spróbuj dziś jednej małej rzeczy:
zatrzymaj się na 3 minuty i zapytaj siebie:
„czego mi teraz najbardziej potrzeba?”

Bez oceniania. Bez presji, że musisz coś z tym zrobić.

Czasem samo zauważenie już trochę odciąża.

Nie wszystko w życiu musi być pod kontrolą.

I nie zawsze trzeba być silnym.

Dziś chcę się z Wami podzielić czymś wyjątkowym ✨  Z okazji rocznicy postanowiłam zrobić dla siebie coś symbolicznego — ...
31/03/2026

Dziś chcę się z Wami podzielić czymś wyjątkowym ✨

Z okazji rocznicy postanowiłam zrobić dla siebie coś symbolicznego — profesjonalną sesję fotograficzną, która odświeży wizerunek mojej strony i pozwoliła uchwycić tę wyjątkową drogę.

Dziś mija dokładnie 11 lat od momentu, kiedy zaczęłam realizować swoje marzenie — pomagać ludziom.

To dla mnie coś więcej niż praca.
To spotkania, historie, zaufanie…
To ogromna satysfakcja, kiedy widzę, jak ktoś przychodzi z ciężarem, a z czasem wychodzi pewniejszy i silniejszy.

Dzięki tej pracy poznałam wielu wyjątkowych ludzi — niektórzy z Was stali się kimś więcej niż tylko klientami 💫

Przez te lata miałam możliwość pomóc wielu z Was.
Ale równie cenne jest to, czego sama się dzięki Wam nauczyłam.
Nauczyliście mnie większej pokory, łagodności i otwartości — zarówno wobec innych, jak i samej siebie.

Z całego serca dziękuję:
moim klientom — za zaufanie,
moim bliskim i przyjaciołom — za wsparcie, obecność i wiarę we mnie,
oraz wszystkim, którzy są częścią tej drogi.

Bez Was nie byłabym dziś w tym miejscu.
To właśnie dzięki Wam mogę każdego dnia robić to, co jest dla mnie tak ważne.

I nadal robię to z ogromnym zaangażowaniem, wdzięcznością i radością 🤍

I chcę dalej wspierać innych w ich drodze — tak, jak kiedyś ktoś wsparł mnie w mojej.

Na zakończenie chcę podziękować osobie, dzięki której mogłam uchwycić ten moment ✨
Zdjęcia wykonała Monika Koziel — ciepła, zaangażowana osoba, która naprawdę potrafi słuchać i tworzy przepiękne kadry. Dziękuję 🤍

Agnieszka

24/02/2026

🚧 Prace drogowe przy N275 przy Maasbree
• Wprowadzono utrudnienia i prace drogowe na drodze N275 w rejonie Maasbree, między kilkoma odcinkami zaraz obok miejscowości. 
• Prace realizuje firma KWS Infra na zlecenie prowincji Limburg. 

🛣️ Sytuacja ruchowa (ostatnie aktualizacje)
• Obecnie zachodzi trwałe ograniczenie ruchu i możliwe wydłużenie czasu podróży w rejonie tych prac. 
• Ścieżka rowerowa pozostaje otwarta dla rowerzystów, ale dla samochodów ustawiono objazdy. 
• Objazdy poprowadzono głównie przez A73 i A67 (większe drogi holenderskie), więc kierowcy są proszeni o korzystanie z alternatywnych tras. 
• Lokalny ruch może nadal korzystać z części trasy, ale ogólny ruch tranzytowy jest kierowany innymi drogami. 

📍 Co to oznacza w praktyce
• 🚗 Samochodem: możliwe opóźnienia, objazdy i znaki kierujące Was inną trasą niż zwykle. 
• 🚴 Rowerem: ścieżka rowerowa w okolicy prac pozostaje przejezdna. 
• 🕐 Rekomendacja: przed podróżą sprawdzić aktualną sytuację (np. przez aplikację nawigacyjną lub stronę Rijkswaterstaat). 

✨ Nowy Rok – nowe możliwości ✨Z okazji Nowego Roku życzę Wam spokoju, który koi myśli,odwagi do stawiania granic,łagodno...
30/12/2025

✨ Nowy Rok – nowe możliwości ✨

Z okazji Nowego Roku życzę Wam spokoju, który koi myśli,
odwagi do stawiania granic,
łagodności wobec siebie
i siły, by iść własnym tempem – bez presji i porównań.

Niech ten rok będzie czasem większej uważności na swoje potrzeby,
małych kroków ku wewnętrznej równowadze
i momentów, w których poczujecie, że jesteście wystarczający tacy, jacy jesteście.

Dziękuję za zaufanie i obecność.
Z serca życzę Wam dobrego, spokojnego roku 🤍

Agnes
AB MindCare

Adres

Ruissenbeemd 1
Breda
4824NK

Meldingen

Wees de eerste die het weet en laat ons u een e-mail sturen wanneer AB MindCare Agnieszka Beumer nieuws en promoties plaatst. Uw e-mailadres wordt niet voor andere doeleinden gebruikt en u kunt zich op elk gewenst moment afmelden.

Contact

Stuur een bericht naar AB MindCare Agnieszka Beumer:

Snelkoppelingen

Delen