06/06/2026
Żelazo.
Większość osób kojarzy je wyłącznie z hemoglobiną i anemią.
Tymczasem w praktyce bardzo często widzę osoby, które mają „wyniki w normie”, a mimo to zmagają się z przewlekłym zmęczeniem, mgłą mózgową, wypadaniem włosów, zimnymi dłońmi, zadyszką czy problemami z tarczycą.
Dlaczego?
Bo gospodarka żelazowa jest znacznie bardziej skomplikowana niż sama ferrytyna.
Żeby organizm mógł prawidłowo wykorzystać żelazo, potrzebuje:
✓ odpowiedniej ilości kwasu żołądkowego,
✓ zdrowych jelit,
✓ sprawnie działającej wątroby,
✓ prawidłowej pracy tarczycy,
✓ odpowiedniego poziomu miedzi, witaminy A, B12 i folianów,
✓ równowagi immunologicznej i niskiego stanu zapalnego.
To właśnie dlatego niektóre osoby miesiącami suplementują żelazo🤯, a wyniki praktycznie się nie zmieniają.
Czasem problemem nie jest jego brak w diecie.
Problemem może być:
▫️ Helicobacter pylori,
▫️ niski poziom kwasu żołądkowego,
▫️ SIBO,
▫️ celiakia,
▫️ przewlekły stan zapalny,
▫️ zaburzona gospodarka hormonalna,
▫️ obfite miesiączki,
▫️ zaburzona regulacja hepcydyny.
Co ciekawe, nawet wysoka ferrytyna nie zawsze oznacza nadmiar żelaza.
Ferrytyna jest również białkiem ostrej fazy, dlatego może rosnąć podczas infekcji, stanów zapalnych, insulinooporności, stłuszczenia wątroby czy chorób autoimmunologicznych.
Dlatego w medycynie funkcjonalnej nie patrzymy na pojedynczy wynik.
Żołądek wpływa na żelazo.
Żelazo wpływa na tarczycę.
Tarczyca wpływa na mitochondria.
Mitochondria wpływają na energię.
I dopiero kiedy zaczniemy rozumieć te zależności, możemy dotrzeć do prawdziwej przyczyny problemu, a nie jedynie maskować jego skutki.
Który parametr gospodarki żelazowej był dla Ciebie największym zaskoczeniem? 💜