02/09/2026
Potrzebujecie słów pełnych mocy i mądrości? Przeczytajcie MANIFEST FRONTU WOLNOŚCI SZALONEGO ROLNIKA.
Jego autor, Wendell Erdman Berry - amerykański pisarz i rolnik z Port Royal w hrabstwie Henry w Kentucky, a także pionier ruchu na rzecz rolnictwa ekologicznego, jeden z liderów amerykańskiego ruchu drobnych rolników, sprzeciwiających się rolnictwu wielkoprzemysłowemu - zmarł 31 sierpnia w swoim domu.
Wiersz spolszczył i udostępnił na swoim profilu Krzysztof Czyzewski, historyk idei, poeta, tłumacz, z ośrodka Borderland - Pogranicze, Sejny.
***
Manifest Frontu Wolności Szalonego Rolnika
Kochajcie szybki zysk, roczne podwyżki,
płatny urlop. Pragnijcie więcej
gotowców. Bójcie się
poznania sąsiadów i śmierci.
A będziecie mieli okno w głowie.
Nawet wasza przyszłość przestanie być tajemnicą,
na zawsze. Wasz umysł zostanie przedziurkowany
i zamknięty w szufladce.
Jeśli będą chcieli byście coś kupili,
zawołają was. Jeśli będą chcieli byście
umarli dla zysku, dadzą wam znać.
Tak więc, przyjaciele, codziennie róbcie coś,
co się nie kalkuluje. Kochajcie Boga.
Kochajcie świat. Pracujcie za darmo.
Weźcie wszystko, co macie i bądźcie biednymi.
Kochajcie kogoś, kto nie jest tego wart.
Denuncjujcie rząd i troszczcie się
o flagę. Żyjcie nadzieją obywatelstwa w wolnej
republice, którą ona symbolizuje.
Dajcie przyzwolenie wszystkiemu, czego nie możecie
zrozumieć. Błogosławcie niewiedzę, gdyż to, czym człowiek
nie zawładnął, nie zostało zniszczone.
Zadawajcie pytania, na które nie ma odpowiedzi.
Inwestujcie w tysiąclecie. Sadźcie sekwoje.
Mówcie, że waszym najcenniejszym plonem jest las,
którego nie sadziliście,
który nie będzie waszym żniwem.
Mówcie, że liście są zbierane
dopiero wtedy, gdy gnijąc dają ziemi pleśń.
Nazywajcie to zyskiem. Dalekosiężne widzenie się zwraca.
Pokładajcie wiarę w dwóch calach próchnicy,
które zbierają się pod drzewami
każdego tysiąclecia.
Nasłuchujcie padliny – ucho przykładajcie
blisko i wsłuchajcie się w ciche gaworzenie
pieśni, które dopiero się narodzą.
Spodziewajcie się końca świata. Śmiejcie się.
Śmiech jest bezmierny. Radujcie się,
będąc świadomymi co się dzieje w świecie.
Dopokąd kobiety nie sprzedadzą się tanio
władzy, chwalcie je bardziej niż mężczyzn.
Pytajcie siebie: Czy to zadowoli
kobietę zadowoloną z tego, że może rodzić dziecko?
Czy to nie zakłóci snu
kobiety mającej zaraz rodzić?
Idźcie ze swoją miłością na pola.
Połóżcie się w cieniu. Niech wasza głowa odpocznie
na jej łonie. Przysięgajcie sobie wierność
na to, co najbliższe waszym myślom.
Jak tylko generałowie i politycy
zdołają odczytać bieg waszych myśli,
porzućcie je. Niech staną się tropem
wskazującym fałszywy kierunek, drogę,
którą nie poszliście. Bądźcie jak lis
zostawiający więcej śladów niż trzeba,
niektóre w złą stronę.
Czyńcie zmartwychwstanie.
***
Jego praca trwa nadal, tutaj i wszędzie tam, gdzie ludzie starają się żyć zgodnie z miarą natury, przy, z i dla swojego ukochanego miejsca rodzinnego - czytamy w oświadczeniu The Berry Center, które prosi o uszanowanie prywatności i życzeń rodziny, przekierowując wszelką korespondencję, wspomnienia, zapytania i życzenia do Centrum Berry oraz o rozważenie, aby zamiast kwiatów rozważyć darowiznę na rzecz Centrum Berry lub innej organizacji o podobnej misji, prowadzącej działalność blisko miejsca, gdzie żyjecie.
zdjęcie Wendella Berry'ego: Guy Mendes, źródło: Garden & Gun Magazine; zdjęcie drugie: fragment wiersza w amerykańskim oryginale