Manual-Medic Gabinet Rehabilitacji

Manual-Medic Gabinet Rehabilitacji Kompleksowe leczenie zespołów bólowych kręgosłupa i stawów. Zapraszam do polubienia- Dominik Zakrzewski

Informacje o leczeniu dolegliwości narządu ruchu, o pracy fizjoterapeuty i o funkcjonowaniu Manual-Medic Gabinet Rehabilitacji.

𝗖𝘇𝘆 𝘄 𝗿𝗲𝗵𝗮𝗯𝗶𝗹𝗶𝘁𝗮𝗰𝗷𝗶 𝘁𝗿𝘇𝗲𝗯𝗮 𝘂𝗻𝗶𝗸𝗮𝗰́ 𝗯𝗼́𝗹𝘂 𝘇𝗮 𝘄𝘀𝘇𝗲𝗹𝗸𝗮̨ 𝗰𝗲𝗻𝗲̨?Wielu pacjentów słyszało kiedyś:👉 „jak boli, to przestań”.Z d...
20/05/2026

𝗖𝘇𝘆 𝘄 𝗿𝗲𝗵𝗮𝗯𝗶𝗹𝗶𝘁𝗮𝗰𝗷𝗶 𝘁𝗿𝘇𝗲𝗯𝗮 𝘂𝗻𝗶𝗸𝗮𝗰́ 𝗯𝗼́𝗹𝘂 𝘇𝗮 𝘄𝘀𝘇𝗲𝗹𝗸𝗮̨ 𝗰𝗲𝗻𝗲̨?

Wielu pacjentów słyszało kiedyś:
👉 „jak boli, to przestań”.

Z drugiej strony można spotkać podejście:
👉 „ból jest dobry, trzeba go przełamać”.

Problem w tym, że przewlekły ból rzadko jest tak prosty.

Niedawno opublikowany przegląd badań porównał ćwiczenia wykonywane:
✔️ z dopuszczeniem niewielkiego bólu
vs
✔️ całkowicie bezbolesne.

Analiza obejmowała osoby z przewlekłymi dolegliwościami narządu ruchu — m.in. bólem kręgosłupa, barku czy tendinopatiami.

𝗪𝗻𝗶𝗼𝘀𝗸𝗶?
➡️ Nie wykazano istotnych różnic ani w bólu, ani w poprawie funkcji między grupami.

Co ważne:
ćwiczenia wykonywane z niewielkim bólem nie powodowały wyraźnie większej liczby działań niepożądanych.

Ale bardzo ważne jest też coś innego:
to badanie NIE pokazuje, że:
❌ „im bardziej boli, tym lepiej”
❌ „ból należy ignorować”
❌ „trzeba ćwiczyć przez ostry ból”

Autorzy sami podkreślają, że jakość dostępnych badań była raczej niska lub bardzo niska, a badania miały istotne ryzyko błędu metodologicznego.

Dlatego rozsądniejszy wydaje się wniosek:
👉 niewielki, kontrolowany ból podczas ćwiczeń nie zawsze oznacza uszkodzenie.

Szczególnie w bólu przewlekłym układ nerwowy może reagować nadmiernie ochronnie:

po okresie przeciążenia,
stresu,
unikania ruchu,
wcześniejszych doświadczeń bólowych.

I właśnie dlatego w rehabilitacji często ważniejsze od całkowitego „wyciszenia każdego objawu” jest:
✔️ stopniowe odzyskiwanie funkcji,
✔️ tolerancji ruchu,
✔️ i zaufania do własnego ciała.

Bo dobra rehabilitacja rzadko opiera się na skrajnościach.

–––––

𝗕𝗶𝗯𝗹𝗶𝗼𝗴𝗿𝗮𝗳𝗶𝗮:
Tran I, Gibbs MT, Yu N et al. Effectiveness of Painful Versus Nonpainful Exercise on Pain Intensity, Disability, and Other Patient-Reported Outcomes in Adults With Chronic Musculoskeletal Pain: An Updated Systematic Review With Meta-Analysis. J Orthop Sports Phys Ther. 2025;55(8):527–537. doi:10.2519/jospt.2025.13253

18/05/2026

Właśnie przeczytałem artykuł opisujący sytuację, w której po krótkim szkoleniu online i prostym teście można otrzymać dokument wyglądający bardzo „oficjalnie”.

I szczerze? Nawet mnie to zaskoczyło.

Nie dlatego, że pseudo-specjaliści pojawili się nagle. Ten problem istnieje od lat.
Zaskakująca jest skala i łatwość, z jaką można dziś stworzyć wrażenie profesjonalnych kwalifikacji. ⚠️

Tymczasem uzyskanie tytułu 𝗧𝗘𝗖𝗛𝗡𝗜𝗞𝗔 𝗠𝗔𝗦𝗔Ż𝗬𝗦𝗧𝗬 to:
➡️ 4 semestry nauki,
➡️ ok. 𝟰𝟱𝟬 𝗴𝗼𝗱𝘇𝗶𝗻 zajęć praktycznych z masażu,
➡️ ok. 𝟭𝟯𝟬 𝗴𝗼𝗱𝘇𝗶𝗻 anatomii i fizjologii,
➡️ 𝟮𝟭𝟬 𝗴𝗼𝗱𝘇𝗶𝗻 praktyk zawodowych,
➡️ państwowy egzamin teoretyczny i praktyczny.

Podobnie wygląda kształcenie w innych zawodach medycznych.
To nie są „papierki po kursie”, tylko lata nauki, praktyki i odpowiedzialności za zdrowie drugiego człowieka.

Dla porównania — podczas studiów fizjoterapeutycznych odbyłem ponad 𝟵𝟬𝟬 𝗴𝗼𝗱𝘇𝗶𝗻 praktyk.
I nie jest to nic wyjątkowego. Tak po prostu wygląda proces kształcenia w profesjonalnych zawodach medycznych.

Dlatego warto pamiętać, że kompetencje osób pracujących z pacjentami można zweryfikować. 🔎

Jeżeli ktoś podaje się za 𝗧𝗘𝗖𝗛𝗡𝗜𝗞𝗔 𝗠𝗔𝗦𝗔Ż𝗬𝗦𝗧Ę — powinien figurować w Centralnym Rejestrze Osób Uprawnionych do Wykonywania Zawodu Medycznego.
Jeżeli ktoś jest fizjoterapeutą — można go znaleźć w Krajowym Rejestrze Fizjoterapeutów.

Dyplom na ścianie może wyglądać profesjonalnie.
Pytanie brzmi: 𝗶𝗹𝗲 𝗿𝗲𝗮𝗹𝗻𝗲𝗷 𝗻𝗮𝘂𝗸𝗶, 𝗽𝗿𝗮𝗸𝘁𝘆𝗸𝗶 𝗶 𝗼𝗱𝗽𝗼𝘄𝗶𝗲𝗱𝘇𝗶𝗮𝗹𝗻𝗼𝘀́𝗰𝗶 stoi za tym dokumentem?

𝐂𝐳𝐲 𝐟𝐢𝐳𝐣𝐨𝐭𝐞𝐫𝐚𝐩𝐞𝐮𝐭𝐚 𝐥𝐞𝐜𝐳𝐲 𝐛𝐨́𝐥 𝐤𝐫𝐞̨𝐠𝐨𝐬ł𝐮𝐩𝐚 𝐥𝐞𝐩𝐢𝐞𝐣 𝐧𝐢𝐳̇ 𝐥𝐞𝐤𝐚𝐫𝐳? 𝐎𝐝𝐩𝐨𝐰𝐢𝐞𝐝𝐳́ 𝐂𝐢𝐞̨ 𝐳𝐚𝐬𝐤𝐨𝐜𝐳𝐲Czy fizjoterapeuta leczy lepiej ni...
14/05/2026

𝐂𝐳𝐲 𝐟𝐢𝐳𝐣𝐨𝐭𝐞𝐫𝐚𝐩𝐞𝐮𝐭𝐚 𝐥𝐞𝐜𝐳𝐲 𝐛𝐨́𝐥 𝐤𝐫𝐞̨𝐠𝐨𝐬ł𝐮𝐩𝐚 𝐥𝐞𝐩𝐢𝐞𝐣 𝐧𝐢𝐳̇ 𝐥𝐞𝐤𝐚𝐫𝐳? 𝐎𝐝𝐩𝐨𝐰𝐢𝐞𝐝𝐳́ 𝐂𝐢𝐞̨ 𝐳𝐚𝐬𝐤𝐨𝐜𝐳𝐲

Czy fizjoterapeuta leczy lepiej niż lekarz?

👉 Nie.
👉 Ale to nie znaczy, że robią to samo.

I tu zaczyna się ciekawa część.

𝘗𝘢𝘤𝘫𝘦𝘯𝘤𝘪 𝘤𝘻𝘦̨𝘴𝘵𝘰 𝘴𝘢𝘮𝘪 𝘸𝘪𝘥𝘻𝘢̨ 𝘳𝘰́𝘻𝘯𝘪𝘤𝘦̨:

👉 lekarz:
– diagnostyka obrazowa (RTG, rezonans)
– leki, skierowania
– zwolnienie lekarskie (L4)

👉 fizjoterapeuta:
– rozmowa i analiza
– badanie funkcjonalne
– ruch i plan działania

I pojawia się pytanie:
„to kto robi to lepiej?”

Co mówią badania?

W przeglądzie systematycznym opublikowanym w *Physiotherapy (2025)* sprawdzono, co się dzieje, gdy w opiekę nad pacjentem z bólem krzyża na SOR włączony jest fizjoterapeuta.

👉 Pacjenci:
– rzadziej mieli wykonywane badania obrazowe
– krócej przebywali w systemie
– byli bardziej zadowoleni z opieki

👉 Ale jednocześnie:
– poziom bólu i sprawność były bardzo podobne

Czyli kto leczy lepiej?

👉 Nikt.
Bo to nie jest dobre pytanie.

𝐃𝐰𝐢𝐞 𝐫𝐨́𝐳̇𝐧𝐞 𝐩𝐞𝐫𝐬𝐩𝐞𝐤𝐭𝐲𝐰𝐲

👨‍⚕️ lekarz:
– sprawdza, czy problem jest poważny
– wyklucza groźne patologie, które czasem mogą wyglądać „jak zwykły ból pleców”
– podejmuje decyzje medyczne

🧑‍⚕️ fizjoterapeuta:
– analizuje przyczynę bólu w ruchu
– pracuje nad funkcją
– prowadzi proces powrotu do sprawności

𝐆𝐝𝐳𝐢𝐞 𝐩𝐨𝐣𝐚𝐰𝐢𝐚 𝐬𝐢𝐞̨ 𝐩𝐫𝐨𝐛𝐥𝐞𝐦?

Nie wtedy, gdy ktoś robi coś źle.

👉 tylko wtedy, gdy trafiasz do niewłaściwego etapu leczenia.

– szybka diagnostyka, a potrzebny jest proces
– albo odwrotnie

𝐂𝐨 𝐧𝐚𝐩𝐫𝐚𝐰𝐝𝐞̨ 𝐩𝐨𝐤𝐚𝐳𝐮𝐣𝐚̨ 𝐛𝐚𝐝𝐚𝐧𝐢𝐚?

👉 fizjoterapeuta częściej:
– unika zbędnych badań
– ogranicza „nadmiarowe leczenie”
– skupia się na funkcji

👉 lekarz:
– chce wiedzieć, czy przyczyną Twojego bólu może być poważna patologia (wymagająca głębszej diagnostyki i innego modelu leczenia)
– podejmuje decyzje, których fizjoterapeuta nie może

𝐍𝐚𝐣𝐰𝐚𝐳̇𝐧𝐢𝐞𝐣𝐬𝐳𝐲 𝐰𝐧𝐢𝐨𝐬𝐞𝐤

To nie są konkurencyjne role.

👉 To dwa różne zadania w tym samym procesie.

Lekarz i fizjoterapeuta nie konkurują.

Jeden sprawdza, czy jesteś bezpieczny.
Drugi pomaga Ci wrócić do sprawności.

👉 Czasem potrzebujesz obu.

Jeśli masz wrażenie, że Twoje leczenie zatrzymało się na jednym etapie — to moment, w którym zwykle warto spojrzeć na problem z innej perspektywy.

Źródło:
Rolving N. et al. *Effect of involving physiotherapists in the management of low back pain at emergency departments: a systematic review.* Physiotherapy, 2025.

08/05/2026

Ostatnio mniej mnie tutaj, bo większość czasu pochłania praca gabinetowa.

Nadal jednak wolę publikować rzadziej, ale konkretnie i merytorycznie — zamiast tworzyć treści ‚pod algorytm’.

Wkrótce wracam z nowymi materiałami 🙂

👉 „𝗕𝗼𝗹𝗶 𝗺𝗻𝗶𝗲 𝘀𝘇𝘆𝗷𝗮 – 𝘁𝗿𝘇𝗲𝗯𝗮 𝗰𝗼𝘀́ 𝗻𝗮𝘀𝘁𝗮𝘄𝗶𝗰́, 𝗿𝗼𝘇𝗺𝗮𝘀𝗼𝘄𝗮𝗰́, 𝗿𝗼𝘇𝗹𝘂𝘇́𝗻𝗶𝗰́…”To jeden z najczęstszych schematów myślenia, z jak...
05/05/2026

👉 „𝗕𝗼𝗹𝗶 𝗺𝗻𝗶𝗲 𝘀𝘇𝘆𝗷𝗮 – 𝘁𝗿𝘇𝗲𝗯𝗮 𝗰𝗼𝘀́ 𝗻𝗮𝘀𝘁𝗮𝘄𝗶𝗰́, 𝗿𝗼𝘇𝗺𝗮𝘀𝗼𝘄𝗮𝗰́, 𝗿𝗼𝘇𝗹𝘂𝘇́𝗻𝗶𝗰́…”

To jeden z najczęstszych schematów myślenia, z jakim trafiają do mnie pacjenci.

Tymczasem ciekawa publikacja z 2025 roku pokazuje coś zupełnie innego („𝐶𝘭𝑖𝘯𝑖𝘤𝑎𝘭 𝘗𝑟𝘢𝑐𝘵𝑖𝘤𝑒 𝐺𝘶𝑖𝘥𝑒𝘭𝑖𝘯𝑒: 𝘕𝑜𝘯𝑠𝘱𝑒𝘤𝑖𝘧𝑖𝘤 𝘕𝑒𝘤𝑘 𝑃𝘢𝑖𝘯”, 𝘋𝑡𝘴𝑐𝘩 𝘈̈𝑟𝘻𝑡𝘦𝑏𝘭𝑎𝘵𝑡 𝐼𝘯𝑡𝘦𝑟𝘯𝑎𝘵𝑖𝘰𝑛𝘢𝑙")

To opracowanie opiera się na przeglądzie badań naukowych i konsensusie ekspertów z różnych dziedzin. Dotyczy pacjentów z bólem szyi, u których nie stwierdza się jednej konkretnej, poważnej przyczyny (czyli zdecydowanej większości przypadków). Uwzględnia zarówno ostre, jak i przewlekłe dolegliwości.

I nie – to nie jest kolejna „opinia”.
To podsumowanie aktualnej wiedzy opartej na badaniach.

---

🔑 𝗡𝗮𝗷𝘄𝗮𝘇̇𝗻𝗶𝗲𝗷𝘀𝘇𝘆 𝘄𝗻𝗶𝗼𝘀𝗲𝗸:

𝗣𝗼𝗱𝘀𝘁𝗮𝘄𝗮̨ 𝗹𝗲𝗰𝘇𝗲𝗻𝗶𝗮 𝗯𝗼́𝗹𝘂 𝘀𝘇𝘆𝗶 𝗷𝗲𝘀𝘁 𝗮𝗸𝘁𝘆𝘄𝗻𝗼𝘀́𝗰́.

Nie:

* masaż
* nastawianie
* „rozluźnianie”

👉 tylko 𝗿𝘂𝗰𝗵 𝗶 𝘇𝗮𝗮𝗻𝗴𝗮𝘇̇𝗼𝘄𝗮𝗻𝗶𝗲 𝗽𝗮𝗰𝗷𝗲𝗻𝘁𝗮

I to nie jako dodatek.
To jest 𝗿𝗱𝘇𝗲𝗻́ 𝘁𝗲𝗿𝗮𝗽𝗶𝗶.

---

🧠 𝗗𝗹𝗮𝗰𝘇𝗲𝗴𝗼 𝘁𝗼 𝗱𝘇𝗶𝗮ł𝗮?

Bo w większości przypadków:

* nie ma jednej „uszkodzonej struktury”, którą trzeba „naprawić”
* ból jest wynikiem złożonych procesów (tkanki + układ nerwowy + stres + styl życia)

Dlatego:

👉 samo „zrobienie czegoś z szyją” nie rozwiązuje problemu
👉 ale 𝘇𝗺𝗶𝗮𝗻𝗮 𝘀𝗽𝗼𝘀𝗼𝗯𝘂 𝗳𝘂𝗻𝗸𝗰𝗷𝗼𝗻𝗼𝘄𝗮𝗻𝗶𝗮 – 𝗷𝘂𝘇̇ 𝘁𝗮𝗸

---

📚 𝗗𝗿𝘂𝗴𝗶 𝗳𝗶𝗹𝗮𝗿: 𝗲𝗱𝘂𝗸𝗮𝗰𝗷𝗮 (𝘁𝗮𝗸, 𝘁𝗼 𝗻𝗮𝗽𝗿𝗮𝘄𝗱𝗲̨ 𝗱𝘇𝗶𝗮ł𝗮)

Dobra terapia to nie tylko ćwiczenia.

To też zrozumienie:

* skąd bierze się ból
* dlaczego czasem utrzymuje się mimo „braku zmian w MRI”
* czemu ruch pomaga, nawet jeśli początkowo boli

To podejście nazywa się Pain Neuroscience Education.

👉 I ma realny wpływ na:

* zmniejszenie bólu
* redukcję lęku przed ruchem
* poprawę efektów terapii

---

👐 𝗔 𝗰𝗼 𝘇 𝗺𝗮𝘀𝗮𝘇̇𝗲𝗺 𝗶 𝘁𝗲𝗿𝗮𝗽𝗶𝗮̨ 𝗺𝗮𝗻𝘂𝗮𝗹𝗻𝗮̨?

To jest moment, który często zaskakuje.

👉 Mogą pomóc – ALE:

* działają raczej krótkoterminowo
* nie są kluczowym elementem leczenia
* powinny być stosowane 𝗿𝗮𝘇𝗲𝗺 𝘇 𝗮𝗸𝘁𝘆𝘄𝗻𝗼𝘀́𝗰𝗶𝗮̨, nie zamiast niej

A w ostrym bólu:
👉 masaż… nie jest zalecany

---

❌ 𝗖𝘇𝗲𝗴𝗼 𝗡𝗜𝗘 𝗿𝗼𝗯𝗶𝗰́ (𝗯𝗮𝗿𝗱𝘇𝗼 𝘄𝗮𝘇̇𝗻𝗲)

Nowe wytyczne jasno mówią:

* ❌ nie unieruchamiać
* ❌ nie „oszczędzać się” za bardzo
* ❌ nie opierać terapii tylko na zabiegach
* ❌ nie robić badań obrazowych „na wszelki wypadek” (jeśli brak objawów alarmowych)

---

⚠️ 𝗔 𝗰𝗼 𝘇 „𝗽𝗼𝘄𝗮𝘇̇𝗻𝘆𝗺𝗶 𝗽𝗿𝗼𝗯𝗹𝗲𝗺𝗮𝗺𝗶”?

Spokojnie.

👉 Mniej niż 1% przypadków bólu szyi ma groźną przyczynę.

Dlatego tak ważne jest:

* dobre badanie
* wywiad
* wykluczenie czerwonych flag

I dopiero potem – działanie.

---

🧩 𝗖𝗼 𝘇 𝘁𝗲𝗴𝗼 𝘄𝘆𝗻𝗶𝗸𝗮 𝗱𝗹𝗮 𝗖𝗶𝗲𝗯𝗶𝗲 𝗷𝗮𝗸𝗼 𝗽𝗮𝗰𝗷𝗲𝗻𝘁𝗮?

Jeśli boli Cię szyja:

✔️ ruch jest bezpieczny i potrzebny
✔️ zrozumienie bólu ma znaczenie
✔️ terapia to proces, nie jednorazowy zabieg

A jeśli ktoś proponuje:
👉 tylko „rozluźnianie” bez aktywności
👉 tylko bierne leczenie

to prawdopodobnie nie jest to pełne podejście.

---

🧠 𝗠𝗼𝗷𝗲 𝗽𝗼𝗱𝗲𝗷𝘀́𝗰𝗶𝗲 𝘄 𝗽𝗿𝗮𝗸𝘁𝘆𝗰𝗲

W pracy z pacjentem łączę:

* diagnostykę funkcjonalną
* indywidualnie dobrany ruch
* elementy terapii manualnej (jeśli potrzebne)
* edukację i pracę nad zrozumieniem bólu

👉 tak, żeby pacjent nie był zależny od terapii
👉 tylko odzyskał kontrolę nad swoim ciałem

---

Jeśli temat bólu szyi dotyczy też Ciebie, warto sprawdzić, co dokładnie go napędza i jak można na to wpłynąć.

Jedna z wielu moich pasji (oprócz fizjoterapii) – ogrodnictwo 🌱.I w sumie jest w tym coś wspólnego z rehabilitacją…Nie p...
30/04/2026

Jedna z wielu moich pasji (oprócz fizjoterapii) – ogrodnictwo 🌱.

I w sumie jest w tym coś wspólnego z rehabilitacją…
Nie przyspieszysz tego na siłę.
Trzeba czasu, regularności i trochę cierpliwości.

W ostatnich tygodniach było u mnie naprawdę intensywnie, więc teraz czas na krótką regenerację – między innymi w ogrodzie.

W dniach 1–3 maja gabinet będzie nieczynny.
Wracam do pracy od poniedziałku, 4 maja.

Udanej i spokojnej majówki 🙂
Dominik Zakrzewski

𝐊𝐢𝐦 𝐰ł𝐚𝐬́𝐜𝐢𝐰𝐢𝐞 𝐣𝐞𝐬𝐭𝐞𝐦 𝐢 𝐜𝐨 𝐫𝐨𝐛𝐢𝐞̨ 𝐰 𝐬𝐰𝐨𝐣𝐞𝐣 𝐩𝐫𝐚𝐜𝐲?Wielu pacjentów myśli, że fizjoterapeuta to lekarz. To nie do końca tak...
26/04/2026

𝐊𝐢𝐦 𝐰ł𝐚𝐬́𝐜𝐢𝐰𝐢𝐞 𝐣𝐞𝐬𝐭𝐞𝐦 𝐢 𝐜𝐨 𝐫𝐨𝐛𝐢𝐞̨ 𝐰 𝐬𝐰𝐨𝐣𝐞𝐣 𝐩𝐫𝐚𝐜𝐲?

Wielu pacjentów myśli, że fizjoterapeuta to lekarz. To nie do końca tak.
Jestem fizjoterapeutą i na co dzień pracuję z osobami z bólem kręgosłupa, stawów i układu mięśniowo-szkieletowego.
Pomagam zrozumieć problem, zmniejszyć ból i wrócić do sprawności — w sposób dopasowany do konkretnej osoby, a nie tylko do wyniku badania.
I bardzo często oznacza to, że największa część terapii dzieje się poza gabinetem.

Z jakimi oczekiwaniami trafiają do mnie pacjenci?
Wielu pacjentów trafia do mnie z dwoma przekonaniami:
👉 fizjoterapeuta to „taki lekarz od kręgosłupa”
👉 jeden zabieg powinien rozwiązać problem, nawet jeśli trwa od 10–20 lat.
Rozumiem, skąd to się bierze. Ale rzeczywistość wygląda trochę inaczej.

𝐅𝐢𝐳𝐣𝐨𝐭𝐞𝐫𝐚𝐩𝐞𝐮𝐭𝐚 𝐭𝐨 𝐧𝐢𝐞 𝐥𝐞𝐤𝐚𝐫𝐳 – 𝐚𝐥𝐞 𝐜𝐳𝐞̨𝐬𝐭𝐨 𝐩𝐢𝐞𝐫𝐰𝐬𝐳𝐲 𝐰ł𝐚𝐬́𝐜𝐢𝐰𝐲 𝐤𝐫𝐨𝐤 𝐝𝐨 𝐥𝐞𝐜𝐳𝐞𝐧𝐢𝐚 𝐤𝐫𝐞̨𝐠𝐨𝐬ł𝐮𝐩𝐚.

Nie stawiam diagnozy medycznej w rozumieniu choroby.
Nie przepisuję leków.
Nie wystawiam zwolnień L4.
Ale zajmuję się czymś, co w bólu kręgosłupa i stawów jest kluczowe:
👉 oceną funkcji i mechaniki Twojego ciała.

Co to znaczy w praktyce?
Patrzę nie tylko na to co boli, ale jak Twoje ciało pracuje:
-jak się ruszasz
-jak reagujesz na zmianę pozycji
-które ruchy są swobodne, a które ograniczone
-gdzie pojawia się ból i czy da się go zmienić ruchem.

W wielu przypadkach problem nie polega tylko na „uszkodzonej strukturze”, ale na tym, jak ta struktura jest używana.
👉 Można mieć zmiany w rezonansie i nie mieć bólu.
👉 Można mieć niewielkie zmiany, a bardzo duże dolegliwości.

Dlaczego?
Funkcja i struktura wzajemnie na siebie wpływają:
jeśli coś w ciele pracuje nieprawidłowo → z czasem może to przeciążać tkanki
jeśli tkanki są podrażnione → zmienia się sposób ruchu i pojawia się ochrona (sztywność, unikanie ruchu)
I zaczyna się błędne koło.

Dlatego w badaniu szukam odpowiedzi na pytanie:
👉 czy i jak możemy wpłynąć na Twoje objawy poprzez zmianę ruchu i obciążenia?
To właśnie tu najczęściej leży rozwiązanie problemu.

Moja praca zaczyna się od diagnostyki – nie od masażu
Zanim cokolwiek zrobię, chcę wiedzieć:
-co dokładnie Ci dolega?
-kiedy boli, a kiedy nie?
-co pogarsza, a co zmniejsza objawy?
-jak reaguje Twoje ciało na ruch?

Korzystam m.in. z podejścia MDT (McKenzie), które pozwala:
👉 określić źródło bólu
👉 sprawdzić, czy ból można „zmieniać” ruchem
👉 dobrać kierunek terapii
To często moment, w którym pacjent pierwszy raz rozumie swój problem.

Ból to nie tylko tkanki – to też układ nerwowy
Nie każdy ból oznacza uszkodzenie.
Nie każdy wynik rezonansu tłumaczy objawy.
Dlatego w pracy wykorzystuję elementy pain science:
👉 tłumaczę, skąd bierze się ból
👉 pokazuję, dlaczego czasem „boli mimo braku uszkodzeń”
👉 uczę, jak odzyskać kontrolę nad objawami
To nie teoria — to coś, co realnie zmniejsza strach i napięcie.

Terapia to nie tylko ćwiczenia – ale też praca na tkankach
W zależności od sytuacji wykorzystuję między innymi:
👉 masaż tkanek głębokich
👉 techniki manualne
👉 pracę na napięciu mięśniowym.
Ale ważne:
to narzędzia, a nie cel sam w sobie.
👉 Sam masaż rzadko rozwiązuje problem — choć wielu pacjentów właśnie tego oczekuje.
Masaż może pomóc — ale sam rzadko rozwiązuje problem na stałe.

𝐑𝐮𝐜𝐡 𝐭𝐨 𝐟𝐮𝐧𝐝𝐚𝐦𝐞𝐧𝐭 𝐥𝐞𝐜𝐳𝐞𝐧𝐢𝐚 – 𝐚𝐥𝐞 𝐧𝐢𝐞 𝐤𝐚𝐳̇𝐝𝐲 𝐢 𝐧𝐢𝐞 𝐳𝐚𝐰𝐬𝐳𝐞.
Ruch jest jednym z najskuteczniejszych „narzędzi terapeutycznych”, jakie mamy.
Ale tylko wtedy, gdy jest dobrze dobrany.
👉 U części pacjentów odpowiedni ruch potrafi zmniejszyć ból już w trakcie wizyty
👉 U innych – źle dobrany ruch może objawy nasilić
Dlatego nie chodzi o to, żeby „więcej się ruszać”, tylko żeby ruszać się właściwie.
W praktyce oznacza to:
dobór konkretnego kierunku ruchu (np. zgięcie vs wyprost)
określenie dawki (ile powtórzeń, jak często)
ocenę reakcji organizmu po ćwiczeniach
Czasami ruch jest lekiem.
Czasami — na początku — trzeba go ograniczyć lub zmodyfikować.
Dlatego w terapii:
👉 precyzyjnie dobieram ruch do Twojego problemu
👉 uczę Cię, jak rozpoznawać dobrą i złą reakcję
👉 stopniowo zwiększamy obciążenie
To nie jest przypadkowe „ćwiczenie z internetu”.
To celowane działanie terapeutyczne.

𝐑𝐞𝐡𝐚𝐛𝐢𝐥𝐢𝐭𝐚𝐜𝐣𝐚 𝐝𝐳𝐢𝐞𝐣𝐞 𝐬𝐢𝐞̨ 𝐠ł𝐨́𝐰𝐧𝐢𝐞 𝐩𝐨𝐳𝐚 𝐠𝐚𝐛𝐢𝐧𝐞𝐭𝐞𝐦.
To jeden z najważniejszych elementów, który często zaskakuje pacjentów.
Godzina w gabinecie to tylko fragment procesu.
Reszta dzieje się w Twoim codziennym życiu.
👉 to, jak siedzisz
👉 jak się ruszasz w ciągu dnia
👉 czy wykonujesz zalecone ćwiczenia
👉 jak reagujesz na pierwsze sygnały bólu
ma często większe znaczenie niż sama terapia „na stole”.
Moim zadaniem nie jest „naprawić Cię w 30–60 minut”.
👉 tylko pokazać Ci, jak wpływać na swój problem na co dzień.

Dlatego:
uczę konkretnych ćwiczeń i zachowań
tłumaczę, kiedy je stosować
pokazuję, jak modyfikować aktywność, żeby sobie nie szkodzić
Bez tego efekt będzie krótkotrwały.
Z tym — masz realną szansę na trwałą poprawę.
Najważniejsze: indywidualne podejście.

Nie leczę „dyskopatii z rezonansu”.
Nie leczę „odcinka lędźwiowego”.
Pracuję z konkretnym człowiekiem, który:
-ma swoją historię
-swój styl życia
-swoje obciążenia
Dlatego dwie osoby z tym samym wynikiem MRI mogą mieć zupełnie inną terapię.

𝐑𝐞𝐡𝐚𝐛𝐢𝐥𝐢𝐭𝐚𝐜𝐣𝐚 𝐭𝐨 𝐩𝐫𝐨𝐜𝐞𝐬 – 𝐧𝐢𝐞 𝐣𝐞𝐝𝐧𝐨𝐫𝐚𝐳𝐨𝐰𝐲 𝐳𝐚𝐛𝐢𝐞𝐠.
Jeśli ból trwa od lat, organizm się do niego „przyzwyczaił”.
Zmieniły się wzorce ruchowe, napięcia, reakcje układu nerwowego.
Wiem, że to bywa frustrujące — szczególnie jeśli próbowałeś już wielu rzeczy bez trwałego efektu.
Dlatego:
👉 czasem wystarczy kilka wizyt
👉 ale często potrzebny jest proces.

Często już na początku pojawia się ulga — i to jest ważne.
Ale zawsze pracujemy z myślą o tym, żeby efekt był trwały, a nie chwilowy.

Co realnie robię w swojej pracy?
✔️ analizuję Twój problem
✔️ szukam przyczyny, nie tylko objawu
✔️ dobieram indywidualną strategię leczenia
✔️ pracuję manualnie, jeśli to potrzebne
✔️ uczę Cię, co robić (i czego nie robić)
✔️ prowadzę Cię przez proces zdrowienia.

𝐊𝐢𝐞𝐝𝐲 𝐰𝐚𝐫𝐭𝐨 𝐳𝐚𝐜𝐳𝐚̨𝐜́ 𝐨𝐝 𝐟𝐢𝐳𝐣𝐨𝐭𝐞𝐫𝐚𝐩𝐢𝐢?
👉 gdy boli kręgosłup
👉 gdy masz problem ze stawem
👉 gdy ból wraca mimo leczenia
👉 gdy chcesz zrozumieć, co się dzieje w Twoim ciele

Jeśli ten problem dotyczy Ciebie — warto to ocenić indywidualnie.
A na co dzień — życzę dużo zdrowia i sprawności.

Dominik Zakrzewski,
fizjoterapeuta

17/04/2026

Masz „dużą przepuklinę” w rezonansie i boisz się najgorszego?

To jeden z najczęstszych momentów, kiedy trafiają do mnie pacjenci.
Opis MRI brzmi poważnie. Pojawiają się trudne słowa. I od razu w głowie:
„na pewno trafię na stół operacyjny i nigdy nie odzyskam sprawności”

Spójrzmy na dane 👇

W badaniu obejmującym 𝟐𝟎𝟔 𝐩𝐚𝐜𝐣𝐞𝐧𝐭𝐨́𝐰 𝐳 𝐫𝐰𝐚̨ 𝐛𝐚𝐫𝐤𝐨𝐰𝐚̨ porównano osoby z:
– małą przepukliną (n=107)
– dużą przepukliną (n=99)

Oceniano:
✔️ ból (VAS)
✔️ niepełnosprawność (NDI)
✔️ ogólny stan zdrowia (EQ-VAS)

👉 Wynik?

Na początku leczenia:
– 𝐛𝐫𝐚𝐤 𝐫𝐨́𝐳̇𝐧𝐢𝐜 𝐰 𝐛𝐨́𝐥𝐮 𝐢 𝐟𝐮𝐧𝐤𝐜𝐣𝐨𝐧𝐨𝐰𝐚𝐧𝐢𝐮 𝐦𝐢𝐞̨𝐝𝐳𝐲 𝐦𝐚ł𝐚̨ 𝐚 𝐝𝐮𝐳̇𝐚̨ 𝐩𝐫𝐳𝐞𝐩𝐮𝐤𝐥𝐢𝐧𝐚̨

Po roku:
– w obu grupach wyraźna poprawa
– NDI spadł średnio z ok. 39 do 16–19 punktów
– brak różnic między grupami – niezależnie od wielkości przepukliny

👉 Wniosek:
𝐫𝐨𝐳𝐦𝐢𝐚𝐫 𝐩𝐫𝐳𝐞𝐩𝐮𝐤𝐥𝐢𝐧𝐲 𝐧𝐢𝐞 𝐩𝐫𝐳𝐞𝐰𝐢𝐝𝐮𝐣𝐞 𝐚𝐧𝐢 𝐛𝐨́𝐥𝐮, 𝐚𝐧𝐢 𝐞𝐟𝐞𝐤𝐭𝐮 𝐥𝐞𝐜𝐳𝐞𝐧𝐢𝐚

Ale jest jeszcze jedna rzecz, która zmienia perspektywę 👇

Co dzieje się z przepukliną w czasie?

W analizie obejmującej wiele badań (meta-analiza) obserwowano pacjentów leczonych zachowawczo i sprawdzano w kolejnych badaniach MRI, czy przepuklina się zmniejsza lub znika.

Pacjentów podzielono według typu przepukliny (czyli tego, jak bardzo materiał dysku „wydostał się” poza swoje miejsce):

– bulging (uwypuklenie) – dysk tylko lekko uwypuklony
– protruzja – przepuklina, ale jeszcze „zamknięta”
– ekstruzja – materiał wychodzi poza dysk
– sekwestracja – fragment całkowicie się odrywa

👉 I co się okazało?

– bulging: regresja ok. 13% przypadków
– protruzja: ok. 52%
– ekstruzja: ok. 70%
– sekwestracja: nawet 93%

👉 Czyli:
𝐢𝐦 𝐛𝐚𝐫𝐝𝐳𝐢𝐞𝐣 𝐩𝐫𝐳𝐞𝐩𝐮𝐤𝐥𝐢𝐧𝐚 „𝐰𝐲𝐝𝐨𝐬𝐭𝐚𝐣𝐞 𝐬𝐢𝐞̨” 𝐩𝐨𝐳𝐚 𝐝𝐲𝐬𝐤, 𝐭𝐲𝐦 𝐰𝐢𝐞̨𝐤𝐬𝐳𝐚 𝐬𝐳𝐚𝐧𝐬𝐚, 𝐳̇𝐞 𝐨𝐫𝐠𝐚𝐧𝐢𝐳𝐦 𝐣𝐚̨ 𝐰𝐜𝐡ł𝐨𝐧𝐢𝐞

Dlaczego?

Gdy fragment jądra miażdżystego znajdzie się poza dyskiem:
– układ odpornościowy zaczyna go rozpoznawać jako „obcy”
– pojawia się stan zapalny
– napływają komórki odpornościowe (np. makrofagi)
– uruchamia się proces „sprzątania”

📌 Efekt:
organizm aktywnie zmniejsza przepuklinę

To dlatego:

𝐰𝐢𝐞̨𝐤𝐬𝐳𝐚 𝐩𝐫𝐳𝐞𝐩𝐮𝐤𝐥𝐢𝐧𝐚 𝐧𝐢𝐞 𝐦𝐮𝐬𝐢 𝐨𝐳𝐧𝐚𝐜𝐳𝐚𝐜́ 𝐰𝐢𝐞̨𝐤𝐬𝐳𝐞𝐠𝐨 𝐩𝐫𝐨𝐛𝐥𝐞𝐦𝐮
a czasem ma nawet większy potencjał do samoistnej poprawy.

Co to zmienia w praktyce?

👉 obraz MRI to tylko fragment układanki
👉 rozmiar zmiany nie decyduje o leczeniu
👉 nie przesądza o operacji

Dlatego w gabinecie ważniejsze są:

✔️ Twoje objawy
✔️ reakcja na ruch
✔️ obecność (lub brak) objawów neurologicznych

I najważniejsze:

𝐧𝐢𝐞 𝐥𝐞𝐜𝐳𝐲𝐦𝐲 𝐨𝐛𝐫𝐚𝐳𝐮 – 𝐥𝐞𝐜𝐳𝐲𝐦𝐲 𝐩𝐚𝐜𝐣𝐞𝐧𝐭𝐚.

Jeśli masz wynik rezonansu i zastanawiasz się, co on dla Ciebie oznacza —
to moment, w którym zwykle trafiają do mnie pacjenci.

---

📚 Bibliografia:

Chiu CC et al. (2015) – https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25893334/

Zhong M et al. (2017) – https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28072796/

13/04/2026

Kiedy wraca ból pleców, muszę zrezygnować z ...

Podsumowanie konsultacji na 15-lecie gabinetuW ramach akcji przeprowadziłem 13 z 15 zaplanowanych konsultacji (2 osoby n...
10/04/2026

Podsumowanie konsultacji na 15-lecie gabinetu

W ramach akcji przeprowadziłem 13 z 15 zaplanowanych konsultacji (2 osoby niestety nie pojawiły się na wizytach).

Jak zwykle w takich sytuacjach – różnorodność przypadków była spora, ale pewne schematy zaczęły się powtarzać.

👉 Najczęściej pojawiały się problemy z odcinkiem C-Th oraz L-S
👉 W kilku przypadkach obraz był mniej oczywisty, np.:
– objawy przypominające „niespokojne nogi” przy problemie z odcinka L-S
– zawroty głowy związane z odcinkiem szyjnym

Natomiast to, co było wspólne dla większości osób, to:

👉 nagły wzrost obciążenia

Wiosenne porządki, prace w ogrodzie, przygotowania do świąt – czyli klasyczny scenariusz:
dużo więcej ruchu niż zwykle, często bez przygotowania.

I wtedy pojawia się problem.

W wielu przypadkach kluczowe nie było „co się uszkodziło”, tylko:

👉 jak organizm reaguje na konkretne ruchy i obciążenia

To właśnie od tego zaczyna się sensowna diagnostyka.

Dziękuję wszystkim, którzy zdecydowali się przyjść na konsultację i podzielić swoim problemem.

Jeśli mieliśmy okazję spotkać się w gabinecie – serdecznie pozdrawiam 🙂

🎉 **𝟏𝟓 𝐥𝐚𝐭 𝐠𝐚𝐛𝐢𝐧𝐞𝐭𝐮 𝐟𝐢𝐳𝐣𝐨𝐭𝐞𝐫𝐚𝐩𝐢𝐢**Dokładnie 4 kwietnia 2011 roku założyłem swój gabinet.Przez ten czas przewinęło się pr...
07/04/2026

🎉 **𝟏𝟓 𝐥𝐚𝐭 𝐠𝐚𝐛𝐢𝐧𝐞𝐭𝐮 𝐟𝐢𝐳𝐣𝐨𝐭𝐞𝐫𝐚𝐩𝐢𝐢**

Dokładnie 4 kwietnia 2011 roku założyłem swój gabinet.

Przez ten czas przewinęło się przez niego kilka tysięcy osób z bólem kręgosłupa, barku, kolana czy innych problemów narządu ruchu.

Każdy przypadek jest trochę inny, ale cel zawsze pozostaje ten sam – znaleźć przyczynę problemu i pomóc pacjentowi wrócić do normalnego funkcjonowania.

Z okazji rocznicy przeprowadziłem też **15 konsultacji diagnostycznych** dla osób z bólem kręgosłupa i stawów.

Dziękuję wszystkim pacjentom za zaufanie przez te lata. 🙏

Jeśli mieliśmy kiedyś okazję spotkać się w gabinecie – serdecznie pozdrawiam 🙂

Adres

Ulica Łagiewnicka 54/56, Bud B, Lok. 1. 19 (dawniej 107)
Łódź
91-463

Godziny Otwarcia

Poniedziałek 15:00 - 20:00
Wtorek 15:00 - 20:00
Środa 15:00 - 20:00
Czwartek 15:00 - 20:00
Piątek 15:00 - 20:00
Sobota 15:00 - 19:00
Niedziela 17:00 - 20:00

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Manual-Medic Gabinet Rehabilitacji umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Manual-Medic Gabinet Rehabilitacji:

Udostępnij