30/04/2026
Żałoba zamrożona i żałoba, którą można unieść 🖤
📍Mały szpital. Wydawać by się mogło – empatyczny i sympatyczny personel. Lekarz z dobrymi intencjami, ale nieprzygotowany.
Młoda kobieta w 28. tygodniu rodzi martwe dziecko. Lekarz i położna proszą, żeby nie patrzyła na noworodka. Mówią, że trzeba go szybko zabrać, że wygląda źle. Tłumaczą tak, jak potrafią i jak rozumieją tę sytuację – żeby nie fundowała sobie niepotrzebnej traumy, bo po co ma zapamiętać taki trudny widok. Przecież jest młodą, zdrową kobietą. Niedługo będzie miała nowego bobasa.
Wychodzą z poczuciem, że zrobili, co mogli.
A ona zostaje z pustymi rękoma, pustym sercem i pustą pamięcią. W jej głowie zostaje tylko myśl, że dziecko wyglądało tak, że lepiej było go nigdy nie zobaczyć.
Ta pustka i pytania bez odpowiedzi będą jej towarzyszyć do końca życia.
A przecież nikt nie chciał źle.
📍Łódź, Centralny Szpital Kliniczny. Personel medyczny i zrozpaczona młoda mama.
Kiedy rodzi się 24-tygodniowa martwa dziewczynka, położna ubiera ją w kolorowe, specjalnie na tę okazję przygotowane ubranka i opowiada, jak prześliczną dziewczynką jest Anielcia. Podaje ją najpierw mamie, potem tacie dziecka i babci. Wszyscy ją przytulają. A położna cały czas mówi – że Anielcia wie, że jest kochana, że każdy dżul miłości zabierze ze sobą, że każda istotka jest cudem i zostanie w ich pamięci już na zawsze.
Mama wychodzi ze szpitala.
Czuje kształt ciała swojego dziecka w ramionach. Wie, jak wyglądało. Ma zdjęcia Pamięta miękkie, tęczowe ubranka i czuły głos położnej opowiadającej, jak przecudną córeczką była Anielka.
➡️ Pierwsza różnica: pustka kontra pamięć
W pierwszej historii mama zostaje z wyobrażeniem, domysłem i niedopowiedzeniem. Nie ma obrazu dziecka, nie ma wspomnień, nie ma pożegnania. Zostaje luka nie do zapełnienia – puste ręce, puste serce i pusta pamięć. Ta pustka zostaje z nią na całe życie.
W drugiej historii mama dostaje wspomnienia. Widzi dziecko, trzyma je, pamięta jego wygląd, miękkie tęczowe ubranka i czuły głos położnej. Jest dotyk, jest obraz, jest pożegnanie. Powstaje pamięć, do której można wracać.
Tylko tyle i aż tyle.
➡️ Druga różnica: ochrona przed bólem kontra przejście przez żałobę
W pierwszej historii personel działa w dobrej wierze – chce ochronić przed traumą, skrócić cierpienie, zabrać trudny widok. W efekcie żałoba zostaje zatrzymana i zamrożona. Nikt nie chciał źle, ale mama zostaje sama z bólem bez pożegnania.
W drugiej historii położna nie ucieka od cierpienia. Pozwala je przeżyć – z czułością, godnością i uznaniem, że to było dziecko kochane. To nie zabiera bólu. Ale pozwala go przejść i unieść 🖤.
🦩🦩🦩🦩🦩🦩🦩🦩
1,5% to bardzo ważna część naszego budżetu. Pomaga towarzyszyć w najtrudniejszych chwilach życia i śmierci.
Pełen czułości KRS 0000109866 🩷
Fot. Agnieszka Bohdanowicz