15/06/2026
Czy wiecie, że olejki, które tworzą Salubelle, przez tysiąclecia były cenione nie tylko za swoje działanie upiększające, ale też za niesamowity wpływ na emocje?
Róża, kadzidło, mirra, drzewo sandałowe czy kocanka włoska (znana również jako Immortelle), to esencje o niezwykłej historii. Choć najczęściej mówi się o tej mieszance w kontekście pielęgnacji cery i wygładzania zmarszczek, to warto pamiętać, że przynosi ona także ogromne wewnętrzne ukojenie.
To niezwykłe połączenie olejków o bardzo subtelnym, otulającym charakterze z olejkami silnie uziemiającymi. W aromaterapii emocjonalnej mówi się, że Salubelle pomaga wrócić do siebie, złapać balans między „niebem a ziemią” i poczuć większe połączenie między ciałem, emocjami i tym, co w nas ciche, delikatne, intuicyjne.
Zawartość tej buteleczki łączy w sobie moc olejków o wysokich wibracjach z olejkami uziemiającymi. Dzięki temu pomaga uspokoić goniące myśli po całym dniu, sprzyja wewnętrznej harmonii i działa po prostu jak głębokie, emocjonalne zaopiekowanie.
Dla mnie sięganie po nią to przede wszystkim wieczorny rytuał wyciszenia. Zapach tej mieszanki jest niezwykle głęboki, mistyczny i ziemisty. Kiedy nakładam ją po intensywnym dniu, czuję, jak pomaga uciszyć natłok myśli i przynosi taki głęboki, wewnętrzny spokój.
Sięgając po nią, nakładam odrobinę mieszanki w zagłębienie dłoni, łączę z porcją kremu i dokładnie wmasowuję w skórę twarzy, szyi i dekoltu. Rano cera jest miękka, promienna i świetnie odżywiona.
Mała podpowiedź: Salubelle świetnie sprawdza się też jako osobiste, głębokie perfumy, na przykład na ważne wyjścia albo wtedy, kiedy potrzebujecie mocnego emocjonalnego otulenia.
Pamiętajcie tylko, że to czysta, nierozcieńczona mieszanka olejków eterycznych, więc jeśli macie bardziej wrażliwą skórę, warto rozcieńczyć odrobiną oleju bazowego przed nałożeniem na punkty tętna.
Buteleczka ma 10 ml jest naprawdę bardzo wydajna i wystarcza na długie miesiące.
W czerwcu Salubelle jest w promocji i można ją dostać całkowicie gratis przy zamówieniu na 200 PV. To świetna okazja, żeby uzupełnić swoje zapasy albo w końcu ją wypróbować.
Czasem jedna mała buteleczka potrafi całkowicie odmienić nasz wieczór i sprawić, że po całym dniu nareszcie poczujemy upragniony spokój. To po prostu piękny dar dla naszej skóry i dla nas samych.
Kiedy ostatnio podarowałyście sobie coś tak wyjątkowego? Miałyście już okazję doświadczyć tej magii na sobie? 😊