Chrześcijańska poradnia genetyki i zdrowia duchowego

Chrześcijańska poradnia genetyki i zdrowia duchowego Gabinet lekarski stacjonarny w Łodzi.

Ten post ma w sobie coś mistycznego. Zaczynam rozumieć....dlaczego Ewa a za nią Adam wypowiedzieli Bogu: posłuszeństwo. ...
02/11/2025

Ten post ma w sobie coś mistycznego. Zaczynam rozumieć....dlaczego Ewa a za nią Adam wypowiedzieli Bogu: posłuszeństwo. Dopiero wszak zaczynał się rozwój człowieczeństwa. Dopiero co człowiek otrzymał świadomość...czyli duszę.

🧠 Dlaczego małe dzieci tak często mówią „nie”? To nie bunt — to rozwój.

Badania pokazują, że maluchy mówią „nie” nawet wtedy, gdy bardzo czegoś chcą — nie dlatego, że są uparte, lecz dlatego, że ich mózg uczy się autonomii.

One cię nie odrzucają.
One ćwiczą bycie osobą.

Bo prawda jest taka:
w wieku 2–3 lat słowo „nie” nie oznacza nieposłuszeństwa, lecz budowanie tożsamości.

Ich mały umysł uczy się:

„Mam siłę.”
„Mam swoje zdanie.”
„Istnieję niezależnie od ciebie.”

Dlatego czasem to wygląda tak, że
— odmawiają przekąski, o którą przed chwilą prosiły,
— płaczą o kubek, który właśnie trzymasz w ręku.

Według Eriksona (1950), dzieci w tym wieku przechodzą etap „Autonomia kontra wstyd i zwątpienie” — to czas, gdy niezależność nie jest wyborem, ale biologiczną potrzebą.
To nie bunt. To rozwój.

Neurobiologia tłumaczy, że kora przedczołowa, odpowiedzialna za logikę, samokontrolę i regulację emocji, jeszcze nie jest dojrzała (Casey et al., 2005). Dlatego dziecko ma silne emocje, ale jeszcze nie ma „hamulców”, by nimi kierować.

To oznacza, że:
— ich pragnienia są prawdziwe,
— ich „nie” jest prawdziwe,
— ich frustracja też jest prawdziwa.

Uczą się panować nad sobą — nie mając jeszcze tej umiejętności.

I tu zaczyna się piękno:
Za każdym razem, gdy maluch stanowczo mówi „nie”, wzmacnia połączenia nerwowe, które odpowiadają za pewność siebie, podejmowanie decyzji i asertywność.

🧩 Badania (Grolnick, 2003; Landry et al., 2006) pokazują, że dzieci, którym pozwala się wyrażać siebie — nawet niezgrabnie — rozwijają lepszą regulację emocji, większą wytrwałość i zdrowszą samoocenę.

Ale gdy mylimy autonomię z brakiem szacunku, odpowiadamy wstydem zamiast wsparciem. A wtedy dziecko zaczyna bać się własnego głosu.

Dlaczego to takie ważne?
Bo dzisiejsze „nie” twojego dziecka to ten sam głos, który kiedyś powie:

„Nie pójdę z tobą.”
„Nie dotykaj mnie.”
„Nie zgadzam się.”
„Nie pójdę za tłumem.”

Autonomia nie jest wrogiem posłuszeństwa.
To fundament wewnętrznej siły. 💪

Zamiast walczyć z ich „nie”, bądźmy obecni, gdy uczą się znajdować swoje „tak”.

Jak można to wspierać:
→ Daj wybór („Czerwona czy żółta koszulka?”)
→ Nazwij emocje („Chcesz to, ale chcesz też mieć kontrolę — to trudne.”)
→ Ustal granice spokojnie („Już wychodzimy. Możesz iść sam albo ci pomogę.”)
→ Ciesz się z każdej próby samodzielności.

Nie wychowujesz „grzecznego dziecka”.
Wychowujesz pełnowartościowego człowieka.

Jedno „nie” na raz. 🤍

Jak lekarz, chrześcijanka, patrząca na życie szeroko otwartymi oczami i słuchająca codziennie Słowa  rozumie Ewangelię z...
11/09/2025

Jak lekarz, chrześcijanka, patrząca na życie szeroko otwartymi oczami i słuchająca codziennie Słowa rozumie Ewangelię z dziś.?
O ten fragment: "Nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni; nie potępiajcie, a nie będziecie potępieni; odpuszczajcie, a będzie wam odpuszczone. Dawajcie, a będzie wam dane; miarę dobrą, ubitą, utrzęsioną i wypełnioną ponad brzegi wsypią w zanadrza wasze. Odmierzą wam bowiem taką miarą, jaką wy mierzycie»."
Łk 6.37-38
Powiem wam...a raczej opowiem historię prawdziwą.
Otóż pewna osoba doświadczyła zniewagi odrzucenia przez narzeczonego w dniu ślubu. Nie przyszedł na ślub, rozmyślił się . Katastrofa, a nawet jak mówią : masakra. Dziewczyna schowała się w siebie, ukryła przed rodziną i społecznością, odrzucała pocieszenia, przeżywała samotnie swój wstyd i przykrość odrzuconej, zniesławionej publicznie. Minęły lata....ułożyła sobie życie z kimś innym. Ale wstyd z powodu zniesławienia pozostał, zepchnięty w głąb pamięci. Wyparty do podświadomości. Pojawiły się nowe okoliczności życia, aż któregoś dnia zauważyła, że ciemna plamka na skórze się powiększyła, a potem jeszcze bardziej. Po jej usunięciu i badaniu zdiagnozowano czerniaka. Kobieta, pomimo leczenia, po kilku latach umarła.
Jaki to ma związek z Ewangelią.? Widzę, że taki, o jakim mówi psychobiologia. Według tej hipotezy, czerniak rozwija się u osób, które po doświadczeniu zniewagi, zniesławienia, publicznego zhańbienia, trzymają w sobie urazę, wstyd, przykrość. Wówczas świadomość, a raczej podświadomość, zarządza procesy pt: zasłońmy się! A ciało pomaga jak umie. :generując "super" komórki melanocytów, aby skutecznie zasłonić ciało przed potępiającym spojrzeniem siebie samego i innych.
Czy mogła tego uniknąć,?
Zrozumieć sprawcę i odkryć prawdę o sobie - dlaczego mi się to stało. Przebaczyć temu kto to uczynił, ulitować się nad nim. Czy wtedy wstyd by sobie poszedł. Gdyby nie pragnęła się już zasłaniać...moze choroba by się nie pojawiła?
Jaką miarą mierzę, także siebie samego, tak mi odmierzą. Kto? Co.? Prawa życia.
Nie warto trzymać w sobie uczuć, niszczących nas samych. Warto przebaczać i kochać.
Podstawowa profilaktyka prozdrowotna.

Kochani chorzy W sobotę 30 sierpnia Słowo (Mt 25. 14-30) mówiło o talentach...po raz kolejny usłyszałam dobrze znaną Ewa...
31/08/2025

Kochani chorzy
W sobotę 30 sierpnia Słowo (Mt 25. 14-30) mówiło o talentach...po raz kolejny usłyszałam dobrze znaną Ewangelię. Zawsze rozumiałam w ten sposób, że Bóg oczekuje, iż odkryjemy i pomnożymy swoje talenty,, czyli wrodzone skłonności, predyspozycje, uzdolnienia.
*****
Np. tą piękną sukienkę widoczną na zdjęciu, zaprojektował grecki artysta ubioru, można ją kupić w Oranopolis za 300 Euro. Ktoś ją wymyślił, ktoś uszył, inny sprzedaje w swoim sklepie - wszyscy oni rozwinęli swoje zdolności, dochodząc do umiejętności, które dając im satysfakcję i uczciwy zarobek, służą jednocześnie innym. Ktoś kupi suknię, zapłaci twórcom i sprzedawcom i i będzie się nią cieszył.
To prawda, że rozwijanie talentów jest Bożym dziełem. Jednak zastanawia mnie, że w tej Ewangelii, różnica między obdarowanymi sługami była nie w jakości otrzymanych dóbr, ale w ich ilości. Czyli że każdy otrzymał to samo, tylko mniej albo więcej. Dodatkowo, budzące grozę zakończenie tej przypowieści, dotyczące człowieka, który otrzymawszy jeden talent, nie pomnożył go, mocno zastanawia, że chodzi jednak o coś innego niż ludzkie talenty. Przeczytajcie sami : .„ 🌿Przyszedł i ten, który otrzymał jeden talent, i rzekł: „Panie, wiedziałem, że jesteś człowiekiem twardym: żniesz tam, gdzie nie posiałeś, i zbierasz tam, gdzie nie rozsypałeś. Bojąc się więc, poszedłem i ukryłem twój talent w ziemi. Oto masz swoją własność!” Odrzekł mu pan jego: „Sługo zły i gnuśny! Wiedziałeś, że żnę tam, gdzie nie posiałem, i zbieram tam, gdzie nie rozsypałem. Powinieneś więc był oddać moje pieniądze bankierom, a ja po powrocie byłbym z zyskiem odebrał swoją własność. Dlatego odbierzcie mu ten talent, a dajcie temu, który ma dziesięć talentów. Każdemu bowiem, kto ma, będzie dodane, tak że nadmiar mieć będzie. Temu zaś, kto nie ma, zabiorą nawet to, co ma. A sługę nieużytecznego wyrzućcie na zewnątrz - w ciemności! Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów”»."🤔😭🤔
********
zlowrogie słowo Jezusa: "odbierzecie mu ten talent " "temu zaś kto nie ma, odbiorą nawet to co ma"
Hmmm?
Czy to nie chodzi o życie?
A może o zdrowie?
O świadomość?
O radość?
O zaufanie Bogu?
O nadzieję?
O wiarę?
Będzie to odebrane człowiekowi, który....nie pomnożył tego kluczowego jednego talentu bo.... ŻYŁ W LĘKU PRZED BOGIEM.!!! Często lęku ukrytym, lęku przed Życiem, lęku spychanym do podświadomości. Wtedy ....
Prawo Życia upomni się o prawdę.
Odbiorą Poczytajciemu ów jeden talent... To trochę życia? radości? Świadomości? Zdrowia? Resztki Wiary, Nadziei...a może Miłości???
Do Boga, i bliźniego jak i do siebie samego.
Oddadzą innym...choćby tym, którzy z nim żyją, którzy po nim przyjdą, .na różnych płaszczyznach...
Dlaczego?
Bo takie są Prawa Życia.
*******
Kochani chorzy...jeśli jest w was, choćby odrobina lęku przed Bogiem, czytajcie Słowo, Słowo Boże, choćby to z dziś: z Ostatniej Niedzieli Sierpnia, aż do skutku , aż LĘK zostanie pokonany, całkowicie precz usunięty.
Czytajcie Słowo Boże jak LEK Które USUWA LĘK. Bo życie w lęku, tym bardziej podświadomym, wspartym głęboko w układ wegetatywny, to życie w fałszu, które przynosi zgniłe owoce i w ciele i w psychice. Jak twierdzi psychobiologia - przede wszystkim nowotwory powstają z ukrytego, długo trwającego lęku, i powiązanego z tym żalu, goryczy, bezradności z poczuciem beznadziei. Uczuć, które każą się zakopać.
A może ... właśnie odrzucenie lęku potrzebne jest i wystarczy do .... pomnożenia Życia i Radości, Świadomości , Nadziei i Wiary! I ZDROWIA!!!
O to przecież nam chodzi: chorym i ich prawdziwym lekarzom.
Z całego serca ❤️ nam życzę
Bożagenetyka.

Kto wytrwale szuka Prawdy, zawsze otrzyma światło Ducha Świętego, znajdzie Boga,  pozna Chrystusa i otrzyma Nowe życie.
10/08/2025

Kto wytrwale szuka Prawdy, zawsze otrzyma światło Ducha Świętego, znajdzie Boga, pozna Chrystusa i otrzyma Nowe życie.

Tak ..przerwać błędne koło potrafią dusze silne albo ....słabe, w których Moc Boża się wydoskonaliła. A jeśli nie przerw...
08/08/2025

Tak ..przerwać błędne koło potrafią dusze silne albo ....słabe, w których Moc Boża się wydoskonaliła.
A jeśli nie przerwą?
Dług wobec Dobra urośnie i odziedziczą potomni...z odsetkami.

Dziecko, które dorasta wśród krytyki – uczy się obwiniać innych.
Dziecko, które jest wyśmiewane – uczy się nie ufać.
Dziecko, które żyje w atmosferze wrogości – uczy się walczyć.
Dziecko, które otacza gniew – uczy się ranić.
Dziecko, które spotyka się z brakiem zrozumienia – uczy się nie słuchać.
Dziecko, które doświadcza kłamstwa – uczy się oszukiwać.
Dziecko, które wzrasta w poczuciu wstydu – uczy się żyć z poczuciem winy.
…A tylko silne dusze potrafią przerwać to błędne koło! 👇

Dziecko, które otacza wsparcie – uczy się bronić słabszych.
Dziecko, które spotyka się z cierpliwym oczekiwaniem – uczy się wytrwałości.
Dziecko, które słyszy pochwały – uczy się wierzyć w siebie.
Dziecko, które doświadcza uczciwości – uczy się sprawiedliwości.
Dziecko, które żyje w poczuciu bezpieczeństwa – uczy się ufać.
Dziecko, które czuje akceptację – uczy się szacunku do siebie.
Dziecko, które jest otoczone miłością – uczy się kochać i tę miłość dawać innym.
Dziecko, które ma wolność wyboru – uczy się brać odpowiedzialność za swoje decyzje.

Takiego wychowania trudno złamać…

Kochany Chory, Najdroższa Chora ..."Poznaj dzisiaj i rozważ w swym sercu, że Pan jest Bogiem, a na niebie wysoko i na zi...
08/08/2025

Kochany Chory, Najdroższa Chora ...
"Poznaj dzisiaj i rozważ w swym sercu, że Pan jest Bogiem, a na niebie wysoko i na ziemi nisko nie ma innego. Strzeż Jego praw i nakazów, które ja dziś polecam tobie wypełniać; by dobrze ci się wiodło i twym synom po tobie; byś przedłużył swe dni na ziemi, którą na zawsze daje ci Pan, Bóg twój».
Księga PwP 4.39-40
Wow, konkretna obietnica w czytaniu z dziś, prawda?
Zapowiedź wspaniałej przyszłości.!
Czyż Bóg mógł ją, rzucić ot tak sobie, na wiatr?
Lekkomyślnie?
Czyż On nie widzi, że wielu wierzącym, religijnym ludziom nie wiedzie się dobrze? Czy on nie widzi że żyją krótko, chorują, są bezdzietni, mają niepełnosprawne potomstwo albo umierają przedwcześnie?
On to widzi ...i dlatego mówi dziś do nas Głosem Jezusa:
"kto chce zachować swoje życie, straci je; a kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je. Cóż bowiem za korzyść odniesie człowiek, choćby cały świat zyskał, a na swej duszy szkodę poniósł? "
O co w tym chodzi?
Jaki związek z chorobą?
Posłuchaj....
Co to znaczy chcieć zachować życie?😱
Walczyć o swoje, dochodzić swych praw i racji, trwać w uporze, dbać o wizerunek i swój honor, rozgłaszać swoją krzywdę, narzekać na innych, szukać winowajców, przeklinać swój los, wojować z przeciwnościami, walczyć z chorobą, BAĆ SIĘ , LĘKAĆ SIĘ,
******
A co znaczy stracić życie z powodu Jezusa?😃
To Przeprosić... wybaczyć...przyznać się do błędu.... wyciągnąć pierwszy rękę... okazać miłosierdzie. ...poszukać winy w sobie....usprawiedliwić z serca, tych którzy skrzywdzili, bo nie wiedzieli co czynią.
Przyznać Bogu Rację....że skoro coś trudnego na mnie dopuszcza , ma to sens...On wie dlaczego i przez to przeprowadzi. Nie umrę ale żyć będę..i to lepiej niż teraz. ZAUFAĆ JEGO PRAWU
*******
W tym pierwszym przypadku duch umiera, a jego śmierć niszczy ciało jak zgorzelinowa toksyna.
W drugim przypadku duch rozkwita i rozwija się, a jego życie odnawia i regeneruje cialo jak najlepsze suplementy diety.
Z poziomu ducha przez podświadomość, autonomiczny układ nerwowy i neurohormony płyną sygnały i instrukcje do komórkowych receptorów błonowych, do jądra komórkowego i genomu, zarządzając dwa różne rodzaje procesów: Walcz i uciekaj ALBO wzrastaj i rozmnażaj.
Wybieraj, ty decydujesz o swoim życiu, masz wolną wolę. A Jezus był najlepszym Neurobiologiem wszechczasów. Znał człowieka, przecież Ojciec Jego i nasz, go stworzył.
*****
Wybór należy do Ciebie.
W obu przypadkach, owoce tego wyboru okażą, czy wybrano życie czy śmierć.
Nie ma ściemy.
Umysł da się oszukać, ciało nie.

Moja refleksja z dzisiejszej Ewangelii jest, że nie przypadkowo Jezus opowiedział  historię życia pewnego bogacza jako.....
03/08/2025

Moja refleksja z dzisiejszej Ewangelii jest, że nie przypadkowo Jezus opowiedział historię życia pewnego bogacza jako.... uzasadnienie dla odmowy spełnienia prośbyposzkodowanego brata.
Otóż :
To nie był przypadkowy bogacz...
To był reportaż z życia zmarłego ojca owych dwóch braci. Skoncentrowany był na pomnażaniu swego majątku, umarł nagle, zostawił pełne spichlerze oraz.. brak zgody i miłości między rodzeństwem.
Zrozumiałam, że w tej opowieści, ów poszkodowany brat, rozpoznając swego ojca, dostał od Jezusa więcej, niż gdyby On spełnił jego prośbę i interweniował w jego sprawie u starszego brata.
Usłyszał bowiem od Jezusa: "Twój ojciec był głupcem, sposób w jaki prowadził życie i traktował swoją rodzinę był głupi. Nie wchodź w jego buty, nie idź jego drogą, nie zabiegaj o jego majątek".
Dostał od Jezusa wolność od rodowych schematów, pwierdzenie słuszności swoich przekonań. One wszak były przyczyną, że jak ojciec o niego nie zadbał, tak i dla starszego brata był nikim. Więc usłyszał: "nie bądź głupcem ...żyj zgodnie z prawdą serca, odetnij się od rodzinnej głupoty."
Dostał Najpiękniejszy dar : potwierdzenie swojej tożsamości. Wielki pokój. . Odszedł pełen radości...
I jestem pewna że sobie poradził.
Bo przecież nikt, kto przyszedł do Jezusa, nie odchodził z pustymi rękami. 👌🤝🙏 Wysłuchajcie się w tą historię...jakbyście byli tym, który przyszedł do Jezusa...ze swoim poczuciem niesprawiedliwości, skrzywdzenia, odrzucenia...a usłyszycie
Prawdę swego SERCA, w którym mieszka Bóg.

Kochani chorzy i źle się mający, którzy macie Boga w sercu .  Czy wy wiecie, co Chrystus powiedział? Posłuchajcie;"Jeżel...
22/07/2025

Kochani chorzy i źle się mający, którzy macie Boga w sercu .
Czy wy wiecie, co Chrystus powiedział?
Posłuchajcie;
"Jeżeli we Mnie trwać będziecie, a słowa moje w was, to proście, o cokolwiek chcecie, a to wam się spełni. Ojciec mój przez to dozna chwały, że owoc obfity przyniesiecie i staniecie się moimi uczniami. " Ja 15.7-8
Czyż to nie jest niezwykła obietnica?
Wierzycie w to?
Ja tak.
Dlatego jestem lekarzem , bo wierzę że każdy może być zdrowy i szczęśliwy.
Nie chodzi o to żeby znaleźć lek!
Chodzi o to żeby skutecznie trwać w Nim i przyjąć Jego Słowa na serio. A wtedy zostanie usunięty lęk, żal, gorycz i poczucie zagrożenia. I choroba sobie pójdzie precz.
Serdecznie Was pozdrawiam i trzymam za was Nadzieję.
Wasza Bożagenetyka

16/07/2025

Kochani, którzy szukają Prawdy. O swoim losie, trudnościach życiowych i chorobie, która może być główną trudnością życia.
Posłuchajcie
Dziś w czytaniu z księgi wyjścia Wj 3.3-4 jest opisany pewien dialog: " Mojżesz powiedział do siebie: «Podejdę, żeby się przyjrzeć temu niezwykłemu zjawisku. Dlaczego 🎋 krzew się nie spala?» Gdy zaś Pan ujrzał, że podchodzi, by się przyjrzeć, zawołał Bóg do niego ze środka krzewu: «Mojżeszu, Mojżeszu!»
On zaś odpowiedział: «Oto jestem»"
Co było dalej? Otrzymał od Boga misję...pójścia do faraona i wyprowadzenia Izraelitów z Egiptu. Mission impossible. Życie na pełnej petardzie A jednak ..udało się.

Wszystko dlatego, że zaciekawiony Mojżesz podszedł bliżej, aby się przyjrzeć ognistemu krzewowi.

Kochany chory?
Czy dostrzegasz ognisty krzak w Twoim życiu.
Coś, co pociąga i fascynuje i zaprasza aby się bliżej temu przyjrzeć? Warto się rozejrzeć. Bo może się okazać że tam otrzymasz nowe życie. Bez lęku i wstydu, za to z ogniem posłania do misji.

Pracując obecnie wśród chorych na nowotwory zauważam jedno...że wielu brakuje teraz i wcześniej posłania do misji. Może dlatego ciało się zbuntowało? Serce nie rozpoznało Prawdy, nie otrzymało nowego życia z Ducha, to chociaż ciało stworzyło nowe komórki - nowe twory. Bo ciało pomaga świadomości , tak jak umie.
To tylko hipoteza...ale wynikająca z przekonania, że wszystko w życiu jest logiczne, a Duch jest ściśle związany z ciałem.
Tymczasem kiedy wkracza w życie Głos Boga, wiele się zmienia. Bo "On odpuszcza wszystkie twoje winy
i leczy wszystkie choroby.
On twoje życie ratuje od zguby, *
obdarza cię łaską i zmiłowaniem."
Wyzdrowienie? Uzdrowienie? Samoleczenie?
Wszystko możliwe w Tym, który mnie umacnia.
Wierzę w to. A ty?

Adres

Zaścianek Bohatyrowicze 41
Łódź
91-523

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Chrześcijańska poradnia genetyki i zdrowia duchowego umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skróty

Udostępnij