05/09/2026
Pierwsze badanie na ten temat ma tytuł, który sam w sobie jest żartem z tematu
Rebekah White z Oksfordu i Anna Re*****on z UCL opublikowały w 2019 roku w czasopiśmie Autism artykuł zatytułowany Object personification in autism: This paper will be very sad if you don’t read it. Zbadały 87 osób autystycznych i 263 nieautystyczne. Wynik: personifikacja przedmiotów występuje powszechnie u osób autystycznych, prawdopodobnie częściej niż w populacji ogólnej, i utrzymuje się do późniejszego wieku.
Paradoks, który autorki same wskazały
Około połowa osób autystycznych ma trudność z identyfikowaniem własnych emocji, co wiąże się ze współwystępującą aleksytymią. Pytanie brzmi więc, dlaczego ktoś, kto ma trudność z rozumieniem i nazywaniem uczuć swoich i cudzych, odczuwa współczucie wobec kubka.
Sensownych wyjaśnień jest kilka i nie wykluczają się wzajemnie. Jedno wiąże antropomorfizację z ograniczonymi możliwościami kontaktu społecznego. Badania wskazują, że skłonność do przypisywania cech ludzkich rośnie u osób samotnych, u osób o wysokiej motywacji społecznej przy niskim wsparciu strukturalnym, a także w populacjach, w których konwencjonalna interakcja bywa utrudniona. Relacja z przedmiotem jest przewidywalna, bezpieczna i nie wymaga odczytywania sygnałów niewerbalnych.
Drugie wyjaśnienie odwołuje się do tego, że empatia u osób autystycznych nie jest obniżona, tylko inaczej ukierunkowana. Atherton i Cross opisali to jako antropomorficzną teorię umysłu, czyli mechanizm rozumienia stanów mentalnych działający sprawnie, tylko stosowany szerzej niż u osób nieautystycznych.
Trzecie łączy zjawisko z synestezją, w tym z personifikacją grafemów, czyli przypisywaniem liter i cyfr płci i charakteru. Synestezja występuje częściej u osób autystycznych, co odnotowywał między innymi Baron-Cohen.
Ważna uwaga z oryginalnej pracy
Autorki wyraźnie zaznaczyły, że wiele osób autystycznych opisuje swoje doświadczenia personifikacji jako obciążające. To nie jest wyłącznie urocza ciekawostka. Poczucie odpowiedzialności za przedmioty potrafi realnie utrudniać życie, na przykład uniemożliwiając pozbycie się rzeczy, których się nie potrzebuje, albo generując poczucie winy przy zwykłych codziennych czynnościach.
Czym to nie jest
Warto rozróżnić personifikację od zbieractwa. W zbieractwie centralna jest trudność z rozstaniem się z przedmiotami połączona z narastającym zagraceniem przestrzeni i cierpieniem lub dysfunkcją. W personifikacji chodzi o charakter relacji z przedmiotem, a nie o ilość. Te dwa zjawiska mogą współwystępować, ale nie są tym samym i wymagają innego podejścia.
Replikacja i ostrożność
Clutterbuck i współpracownicy przeprowadzili w 2022 roku konceptualną replikację badania White i Re*****on. Znaleźli związek między cechami autystycznymi a antropomorfizacją, ale słabszy i mniej jednoznaczny niż w oryginale. Autorzy zwrócili też uwagę na ograniczenia metodologiczne pierwotnej pracy, w tym niewielki zakres uzyskanych wyników. Baza dowodowa jest więc obiecująca, ale wciąż niewielka.
Praktycznie
Jeśli rozpoznajesz to u siebie, warto wiedzieć, że jest to opisane w literaturze i że nie świadczy o niczym niepokojącym. Jeśli natomiast poczucie odpowiedzialności za przedmioty zaczyna ograniczać funkcjonowanie, na przykład uniemożliwia porządkowanie przestrzeni albo wywołuje realny stres, to obszar wart omówienia ze specjalistą.
A jeśli macie w domu kubek, którego nie da się wyrzucić, to teraz przynajmniej wiadomo, że nie jesteście w tym sami.