17/06/2026
Ostatnio zadzwoniła do mnie mama chlopaka, który zakończył terapię rok temu i poprosiła o spotkanie z synem. Trochę się zaniepokoiłam, że coś trudnego się dzieje. Jakie bylo moje zdziwienie, - bo przecież nawykłam do zmartwień, trudów, problemów, gdy na spotkaniu C. powiedział: "Przyszedłem, bo chciałem się z Panią podzielić tym, jakie dobre jest moje życie teraz: mam kolegów, swoje zainteresowania, wychodzę z domu, jestem zadowolony. I stęskniłem się za Panią."🫶
Kurtyna, wzrusz wielki i motywacja do pracy w górę! 🤩💕💪