09/12/2022
Często spotykamy w sklepach produkty z etykietami "bez dodatku cukru", "z naturalnych składników","fit", do tego sięgamy po produkty które przyciągają oko i są dla nas atrakcyjne wizualnie. W rzeczywistości nie zawsze jest tak pięknie. Często w składzie znajdziemy cukier, syrop glukozowo-fruktozowy, barwniki i chemię. Im mniej składników posiada etykieta, tym produkt jest lepszy, jeśli składników jest więcej niż 10 to lepiej odłożyć produkt na półkę. Podczas czytania składu warto przyjrzeć się ilości cukrów, niestety znajdziemy go także w wędlinach i serach. Na 2 miejscu- sól. Z wyliczeń Instytutu Żywności i Żywienia na podstawie danych GUS wynika, że przeciętnie każdy z nas spożywa 11 g soli dziennie, czyli ponad dwukrotnie więcej niż zaleca WHO. A co z tym "E"? Są to po prostu dodatki do żywności- ulepszacze smaku, koloru, substancje konserwujące. Wśród ponad 500 dozwolonych przez Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA) dodatków do żywności nie wszystkie są obojętne dla naszego zdrowia.
- E951 - słodzik aspartam, często stosowany w napojach typu light, może wywoływać bóle głowy;
- E621 – glutaminian sodu, często można go znaleźć w przetworzonej żywności, może wywoływać alergie;
- Syntetyczne barwniki (m.in. E102, E104, E110, FCF, E210, E122, E124), mogą wywoływać nasilenie ADHD u dzieci.
Czytacie składy i etykiety produktów?
A.K ❤